witam mam syna w wieku11 lat, choruje na zespół TOURETTEA lecz ostatnio zaczęło się z nim dziać coś bardzo dziwnego. ostatnio jest strasznie agresywny w szkole , na podwórku, w domu najmniejsza rzecz wyprowadza go z równowagi, widzi i słyszy dzwięki których my nie słyszymy . potrafi wyzwać nie patrząc na wiek ani gdzie się znajduje lecz po chwili przeprasza i zaraz na nowo dzieje się to samo . chodzimy do psychiatry i nic dostaje jakieś leki od depresji i tyle nie wiemy co robić . proszę o pomoc , wszystko napisałam w skrócie bo żeby wszystko opisać zabrakłoby mi dnia
Podobne tematy
http://www.tourette.pl/
Tu masz adres stowarzyszenia syndromu touretta. Myślę, że tam znajdziesz więcej odpowiedzi na swoje problemy, bo raczej wątpię czy na tym forum będzie ktoś, kto potrafi pomóc.
Można tylko przypuszczać, że syn zaczyna dojrzewać i połączenie budzenia się hormonów z niewątpliwym brakiem akceptacji otoczenia (bo nie oszukujmy się, ale w szkole na pewno lekkiego życia wśród kolegów nie ma) w połączeniu z chorobą tworzy mieszankę wybuchową.
Ja bym jeszcze spróbowała porady u innego psychologa. Z doświadczenia (chyba jak każdy) wiem, że lekarz lekarzowi nie równy.
ostatnio pojawił się nowy lek, który wycisza TOURETTEA, nie wiem na ile jest dostępny, na pewno w specjalnych programach
szukaj info u lekarzy
dziękuję wam serdecznie za porady . pozdrawiam
Nie sądzę by szukanie pomocy w takim przypadku na forum było dobrym wyjściem, powinnaś skonsultować się z drugim lekarzem, poczytaj też więcej na temat choroby dziecka, jest wiele publikacji na ten temat. Niestety, ale takie zachowania w tej chorobie są no powiedzmy to szczerze normalne i raczej niemożliwe jest całkowite ich wyeliminowanie, ale oczywiście dobry lekarz pomoże załagodzić objawy. Ty jako matka czytaj jak najwięcej, im większą świadomość będziesz miała tym łatwiej będzie Ci zrozumieć zachowania syna.
witam mam syna w wieku11 lat, choruje na zespół TOURETTEA lecz ostatnio zaczęło się z nim dziać coś bardzo dziwnego. ostatnio jest strasznie agresywny w szkole , na podwórku, w domu najmniejsza rzecz wyprowadza go z równowagi, widzi i słyszy dzwięki których my nie słyszymy . potrafi wyzwać nie patrząc na wiek ani gdzie się znajduje lecz po chwili przeprasza i zaraz na nowo dzieje się to samo . chodzimy do psychiatry i nic dostaje jakieś leki od depresji i tyle nie wiemy co robić . proszę o pomoc , wszystko napisałam w skrócie bo żeby wszystko opisać zabrakłoby mi dnia
Witaj. Moja starsza córka też choruje. Od 4 lat bierze orap i to daje dość dobre efekty, no wiadomo jak zbliża się jakaś choroba wirusowa to wszystko się nasila. Za to mimo leków ma problem z nerwami, łatwo wybucha. Więc to chyba gdzieś załącznik tej choroby. Trzeba jedynie łagodzić, pyta, rozmawiać.