Drogie Dziewczyny i Net-faceci! jak to jest z Wasza tolerancja w stosunku do np glosnych sasiadow,halas w bibliotece,rozmowy telefonicznej w autobusie?Jak reagujecie -zwracacie uwage czy potraficie przecierpiec,mimo,ze strasznie Was to irytuje?Zapraszam do dyskusji...
Podobne tematy
Drogie Dziewczyny i Net-faceci! jak to jest z Wasza tolerancja w stosunku do np glosnych sasiadow,halas w bibliotece,rozmowy telefonicznej w autobusie?Jak reagujecie -zwracacie uwage czy potraficie przecierpiec,mimo,ze strasznie Was to irytuje?Zapraszam do dyskusji...
rzadko mnie cos wyprowadza z równowagi - staram sie nie zwracać na to uwagi.
Miałam kiedyś sytuację - przesiadkę z autobusu do kolejnego.
No i pan kierowca bezczelnie odjechał widzac mnie w lusterku ze stoje/macham/krzyczę.
Drzwi przed nosem mi zamknął.
Zadzwoniłam do kierownictwa - obiecał ze sytuacja sie nie powtórzy.
Fakt następnym razem nigdy takiej sytuacji nie bylo - czekał aż ludzie wysiada tym bardziej ze ludzie maja bilety z "przesiadkami" na kolejny autobus.
A jeśli chodzi o hałasy - zakładam słuchawki i slucham muzyki.
Staram się wytrzymać i nie denerwować zbytnio ![]()
Ismena1976 napisał/a:Drogie Dziewczyny i Net-faceci! jak to jest z Wasza tolerancja w stosunku do np glosnych sasiadow,halas w bibliotece,rozmowy telefonicznej w autobusie?Jak reagujecie -zwracacie uwage czy potraficie przecierpiec,mimo,ze strasznie Was to irytuje?Zapraszam do dyskusji...
Żadko mnie cos wyprowadza z równowagi - staram sie nie zwracać na to uwagi.
Miałam kiedyś sytuację - przesiadkę z autobusu do kolejnego.
No i pan kierowca bezczelnie odjechał widzac mnie w lusterku ze stoje/macham/krzyczę.
Drzwi przed nosem mi zamknął.
Zadzwoniłam do kierownictwa - obiecał ze sytuacja sie nie powtórzy.Fakt następnym razem nigdy takiej sytuacji nie bylo - czekał aż ludzie wysiada tym bardziej ze ludzie maja bilety z "przesiadkami" na kolejny autobus.
A jeśli chodzi o hałasy - zakładam słuchawki i slucham muzyki.
W moim miescie takie akcje kierowcow to norma.A jak sie poskarzysz do mpk ,nagraja Cie jedynie na sekretarke-zero rozmowy,maja gdzies pasazerow.Pzdr.
Wybaczcie ale tak mi się pytanie skojarzyło:
https://www.youtube.com/watch?v=iAod_yKQdPg
A tak serio - najbardziej - ludzie-nieroby.
Wybaczcie ale tak mi się pytanie skojarzyło:
https://www.youtube.com/watch?v=iAod_yKQdPgA tak serio - najbardziej - ludzie-nieroby.
kammis,mi bardziej chodzi o to jak reagujemy na osoby zaklocajace spokoj.Jaki mamy stopien tolerancji/na ile jestesmy drazliwi?Np bylam kiedys w czytelni i taki mlody chlopak ciagle podciagal nosem.Irytowalo mnie to,ale dusilam to w sobie i nic sie nie odezwalam.W koncu taki starszy pan bezpardonowo powiedzial"niech pan wezmie chusteczke,a nie bedzie mi pan tu nosem podciagal!"
Mhm... mnie denerwuje jak ktoś mi chrupie za uszami.
Albo jak na wykład bierze jedzenie którego zapach czuć na całą salę.
I mlaskanie.
Gotuje się we mnie, ale nic nie mówię.
Mhm... mnie denerwuje jak ktoś mi chrupie za uszami.
Albo jak na wykład bierze jedzenie którego zapach czuć na całą salę.
I mlaskanie.
Gotuje się we mnie, ale nic nie mówię.
Mlaskanie to tragedia-dla mnie tez.Mnie doprowadza do szalu rozmowa telefoniczna w autobusie.Radio w tel nie zawsze uratuje,wiec pozostaje ucieczka na drugi koniec autobusu.Raz taka pani tak glosno gadala do tel ,ze wszyscy z konca i srodka autobusu pouciekali do przodu.Kierowca tez nie mogl wytrzymac.Dobre,co?pzdr.