netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Głos w mojej głowie

9 odpowiedzi2 932 wyświetleniazałożony przez pani_m, 10.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Głos w mojej głowie

Witajcie drogie Panie!
Dłuuugi czas zbierałam sie do napisania na jakimkolwiek forum. Nie wiem od czego zaczac, ale postaram się w skrócie by nie wywalić tu ogromnego elaboratu...
Otóż mam ogromny problem z samoocena i z "głosami" w mojej głowie. Staja się one coraz uciązliwsze i coraz częstsze. Co to za głosy ? To mój wewnętrzny krytyk, który krytykuje każdy mój czyn negatywnie. Przykładowo :
Mój mąż dotyka mojego biustu i mówi "Mmm jaki wspaniały !" , a ja myśle " Chyba sflaczały"
Mąż chce iść do teatru a ja nie mam ochoty i mówię mu o tym, że wolałabym posiedziec w domu z nim, a on "Szkoda, że nie pójdziemy, ale ok. Zostańmy w domku" , a ten mój głos komentuje
"No tak z pewnością bedziesz się ze mną nudził i wolałbys uciec z domu".
Takich przykładów mogłabym wymieniac tysiące.
Nawet podczas seksu sama siebie krytykuje. I zauwazyłam,że każde zbliżenie nie traktuje jak spełnienia erotycznego i namietnosci tylko wciąz mam ochotę na "seks", ale podświadomie czuje, że nie chodzi o sam akt, ale o czułośc i jakby nadzieje na to, że poczuje się atrakcyjna...
naturalnie czuje się jeszcze gorzej bo krytykuje się w trakcie zbliżenia. Jak ?
"On mnie tam nie całuje, bo się brzydzi, on mnie nie całuje tutaj bo sie brzydzi, ale mam duzy brzuch, na pewno nie dojdzie jak będzie patrzył na mój brzuch"...
Aczkolwiek akceptuje swój wyglad- o dziwo. Na codzień nie mam zastrzeżeń. Najbardziej przeszkadza mi mój charakter i to, że wciaz czuje sie beznadziejna zoną, kochanką itd...

Powiedzcie mi czy ja już całkiem zwariowałam czy coś da się z tym zrobić ???
bardzo prosze o poradę. I boje się chyba najbardziej słów krytyki, które mogę otrzymać.
Mam nadzieje że napisałam wszystko w sposób zrozumiały, bop mam wrażenie, że wprowadziłam tu jakis chaos.

2

Odp: Głos w mojej głowie

Napisałaś na tyle zrozumiale, że kobieta Cię zrozumie. wink
Musisz wiedzieć, że masz niesamowite szczęście, bo masz męża, który ewidentnie Cię uwielbia. Zazdroszczę!
Przestań słuchać głosów w głowie, bo się mylą. Skoro obok Ciebie jest facet, który prawi Ci komplementy dotykając Cię tu i ówdzie to znaczy, że nie jest z Tobą źle.
I niestety nie mogę, się zgodzić z tym co napisałaś - że swój wygląd akceptujesz. Skoro głosy w głowie mówią co innego, to dla mnie znaczy, że jednej tej akceptacji troszkę Ci brak. Zresztą sama piszesz, że przeszkadza Ci Twój charakter, więc może coś w tym jest?
Zresztą podobanie się sobie i akceptowanie siebie to troszku co innego jak dla mnie (i pewnie tylko dla mnie).

Głosy w głowie to rzecz całkowicie normalna. Mój właśnie wygłasza monolog na temat mojego postu. Mentalnie ubieram glany i daję w pysk. Chowa się na jakiś czas. Gorąco polecam tę metodę. wink

3

Odp: Głos w mojej głowie

Taki wewnętrzny krytyk potrafi nieźle namieszać w życiu. Postaraj się analizować jego słowa i sprawdzić czy są one adekwatne do rzeczywistości. Przykładowo, jeśli Twój mąż chwali Twój biust to myślę, że naprawdę mu się podoba, bo w przeciwnym razie by tego nie robił;) Trudno jest z dnia na dzień uciszyć taki wewnętrzny głos, ale z czasem będzie lepiej. Przede wszystkim zaakceptuj to jaka jesteś i popracuj nad poczuciem własnej wartości. Napisałaś też, że boisz się słów krytyki. Ja również, z resztą jak chyba każdy, nie lubię być krytykowana. Biorę wszystko za bardzo do siebie i się tym przejmuję. Należy jednak pamiętać, że nie ma ludzi idealnych i nawet jak bardzo się staramy to i tak zawsze komuś nie podpasujemy. Ewentualną krytykę trzeba przyjąć na tzw. klatę, może trochę się nad nią zastanowić i wyciągnąć jakieś wnioski, ale poza tym nie skupiać się na niej.

4

Odp: Głos w mojej głowie

O jak miło i ciepło mi sie zrobiło, ze nie otrzymałam salwy wyzwisk, że jestem głupią kobieta ! smile
dziekuje smile))
Ansa, masz racje, mój mąż jest cudowny i chwali mnie baaaaardzo często , no ale ja oczywiście czasem mam wrażenie, że robi to dla świetego spokoju, zebym mu nie mówiła, jaka głupia jestem i ponieważ jest kochany to chce mi poprawić nastrój okłamując mnie, że jestem idealna żoną.
Oczywiście mówie co podpowiada mi mój głos. Logika mówi co innego. Ale niestety strasznie słabo u mnie z tym logicznym myśleniem. Przy moim krytyku wręcz logika zanika. a właściwie pojawia się jakas zagmatwana "prawda".
I każdy jego gest w moją stronę jakiejkolwiek niecheci (przytulanie), czy odmowy (seks) powoduje u mnie tone wyzwisk pod własnym adresem i wtedy utwierdzam się w przekonaniu, że jestem okropną zona która jest kompletnie nie seksowna.

Iśka jak walczyc z tymi głosami ? Jak zaakceptować siebie ?

5

Odp: Głos w mojej głowie
pani_m napisał/a:

Ansa, masz racje, mój mąż jest cudowny i chwali mnie baaaaardzo często , no ale ja oczywiście czasem mam wrażenie, że robi to dla świetego spokoju, zebym mu nie mówiła, jaka głupia jestem i ponieważ jest kochany to chce mi poprawić nastrój okłamując mnie, że jestem idealna żoną.
Oczywiście mówie co podpowiada mi mój głos. Logika mówi co innego. Ale niestety strasznie słabo u mnie z tym logicznym myśleniem. Przy moim krytyku wręcz logika zanika. a właściwie pojawia się jakas zagmatwana "prawda".
I każdy jego gest w moją stronę jakiejkolwiek niecheci (przytulanie), czy odmowy (seks) powoduje u mnie tone wyzwisk pod własnym adresem i wtedy utwierdzam się w przekonaniu, że jestem okropną zona która jest kompletnie nie seksowna.

Nie myśl mi tu kobieto (puchu marny! wink ), ze robi to dla świętego spokoju, że kłamie itd. Możesz takim myśleniem zniszczyć swój związek.
Logika niech weźmie górę, bo ma całkowitą rację.
Pomyśl też jak czuje się mąż, kiedy Ty mu takie rzeczy mówisz (jeśli mu nie mówisz, to źle zrozumiałam, ale nie zmienia to faktu, że powinnaś postawić się w jego sytuacji choć na chwilę).
On też ma prawo do bólu głowy, czy... "mentalnej miesiączki". Może on się już powoli zaczyna bać, że jak Cię np. przytuli to go odtrącisz, powiesz że robi to dla świętego spokoju, że kłamie prawiąc Ci komplementy.
Dla niego jesteś najseksowniejsza na świecie i mów tak sobie bez końca. A ten głos wewnętrzny ustrzel z wiatrówki. wink Niechże cicho siedzi.

6

Odp: Głos w mojej głowie
pani_m napisał/a:

Iśka jak walczyc z tymi głosami ? Jak zaakceptować siebie ?

Tak jak już pisałam, bardzo ważne jest to żebyś zastanowiła się nad prawdziwością słów, które podsuwa Ci ten wewnętrzny głos. Nie bój się z nim dyskutować i jeśli najdzie Cię jakaś negatywna myśl, staraj się odeprzeć ją jakąś pozytywną. Staraj się też nabrać dystansu, uświadom sobie, że to tylko jakiś wewnętrzny głos, który jedynie może Ci podsuwać negatywne myśli, a to jak postąpisz i co zrobisz z tymi myślami, zależy tylko od Ciebie. Nie pozwól żeby miały nad Tobą kontrolę. Co do akceptacji siebie, to sama czasami mam z tym jeszcze problemy. Przede wszystkim należy sobie uświadomić to, że nikt nie jest idealny. Każdy z nas ma zarówno pozytywne jak i negatywne cechy, podejmuje zarówno te dobre jak i złe decyzje. Świat się nie skończy jeśli popełnisz jakiś błąd, bo każdy je popełnia. Ponadto każdy ma prawo do gorszego dnia i jeśli Twój mąż czasami nie ma ochoty na jakieś przytulenie czy seks, to wcale nie oznacza, że jego uczucia do Ciebie słabną czy też, że jest coś nie tak. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam:)

7

Odp: Głos w mojej głowie

To może być nadwrażliwość systemu nerwowego jak i również nerwica lękowa. Staraj się najważniejsze rzeczy zmienić w sobie a pozostałe zaakceptować poprzez stopniowe mówienie sobie że one nie są ważne. Jak ćwiczenie, wchodź w różne sytuacje sprawiające trudność, poczynając od najmniej trudnych, i przyzwyczajaj się do tego że dajesz sobie z nimi radę. W ten sposób zmniejszy ci się ogólny poziom lęków. Poza tym zajęcie się czymś ciekawym, kreatywnym, odwróci ci zupełnie uwagę od rozterek, jakie opisałaś i nie będziesz miała lęków w tych sytuacjach.

8

Odp: Głos w mojej głowie

Witam ponownie po krótkim niepobycie. Wiedziałam, ze tak będzie, że napisze ten post gdy jestem u szczytu nienawiści do siebie, ze na chwile mi przejdzie, że zaczne działać i walczyć z "głosami" i powrócę gdy znów pojawi sie ten sam problem.
Już zaczynam zauważać jak wyglada ten mechanizm. Popadam w dół, nienawidzę siebie (ostatnio miewam myśli samobójcze- ale nie planuje się zabić - nigdy bym tego nie zrobiła!!!), teraz nawet doszło do tego, że przestałam całkowicie akceptować swoje ciało. Nawet miałam taką żenującą sytuację jak z moim mezem bylismy u fryzjera. Jego obcinała taka chuda fryzjerka. A mój głos w głowie powiedział "Z pewnościa ona mu się bardziej podoba. a jak zaczniesz marudzic to on Cię zostawi dla takiej"... i prawie się popłakałam. Ja popadam w jakas paranoje... I jak już jestem u schyłku wykończenia, łykam coś na uspokojenie. To pomaga na chwile...I nagle jakby ręką odjął mija wszystko. Znów kilka dni spokoju. Znów nawet się sobie podobam, akceptuje, ktoś nawet mnie za coś pochwali... zaczynam rozwijać skrzydła i... i znów zostaja one bez niczyjej pomocy podpalone. Sama zaczynam je podpalać sukcesywnie i znów jestem w cięzkim dole emocjonalnym. W ciężkiej nienawiści do swojej osoby...W dodatku nie mam ochoty na ktontak z ludzmi... a przeciez zawsze byłam taką wspaniałą optymistką, pełną energii i mega kontaktową!!!


Co mi jest ?  Błagam was niech mnie ktoś nakieruje... bo ja się boje ze mój mąż ze mną nie wytrzyma... i że ja tez już nie wytrzymam...

ps. miewam napady autoagresji, szczegolnie wtedy gdy z mojego powodu zaczynamy sie klocic z męzem. Bywa ze bije głowa w sciane, framugi.. Jest mi OGROMNY wstyd mówić o tym, ale internet daje tę mozliwość, ze moge to zrobić anonimowo...

9

Odp: Głos w mojej głowie

Cóż musisz bardziej wierzyć w siebie, nie daj złym głosom dochodzić do ...głosu. Pamiętaj że jesteś wartościową osobą i do przodu.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026