Część wszystkim. Mam na imię Natalia. Od 2 lat mam problemy psychiczne. Też muszę wspomnieć, że brałam narkotyki, np. Amfetamine, metaamfetamina, marysia i nawet lubialam eksperymentować z psychotropami. Wiem to było nie rozsądne, ale człowiek uczy się na błędach. Siedzialam w tym przez półtora roku, potem rzuciłam to, lecz było mi trudno i nadal jest. Gdy jestem wesoła, smieje się, bawię itp, zaraz zmienia mi sie humor i mam doła, wtedy chce być sama oddalam się od wszystkich, ciągnie mnie wtedy do lasu, mam ochotę przejść się i już tam zostać. Zdarza mi się też sytuację, że płacze mimo że nic się nie stało. To już mnie wykańcza.
nie wiem co czuć w danej sytuacji.
Liczę na jakąś radę, co mogę z tym zrobić.
Podobne tematy
Natalio, myślę, że Twoje problemy zaczęły się znacznie wcześniej. Musiałaś mieć jakieś powody które skłoniły Cię do brania narkotyków. Czy miałaś jakieś problemy w domu czy w szkole? Bo może winne są nie tylko narkotyki...
Jeżeli miałabym Ci coś doradzić - to znalazłabym dobrego psychologa. A jeżeli wahania nastroju są zbyt dokuczliwe to psychiatrę. Psychiatra, jeżeli uzna to za stosowne przepisze Ci leki antydepresyjne. Myślę, że byłoby też to wskazane ze względu na branie narkotyków. Czy te wahania nastroju pojawiły się po zaprzestaniu brania narkotyków? Może właśnie związane są z ich odstawieniem... tym bardziej polecałabym psychiatrę. Do psychiatry nie potrzebujesz skierowania, możesz iść w ramach NFZ, chociaż pewnie też swoje trzeba odczekać z powodów limitów.
Jeszcze tak mi przyszło na myśl - może wahania nastroju związane są z hormonami. Bierzesz jakieś środki antykoncepcyjne? Czasem kiepsko dobrane mogą dawać takie wahania nastroju jak najgorszy PMS. Może spróbuj też wizyty u dobrego ginekologa, który nie zbagatelizuje problemu.
Narkotyki najczęściej bierze się z powodu braku zadowolenia z życia. Duża różnica między potrzebami doświadczania czegoś sprawiającego radość a poczuciem niemożności realizacji tego. Świadomość tego powoduje przygnębienie tak silne, że chce się natychmiast o tym zapomnieć poprzez narkotyki. Myślę że zdecydowanie lepsze niż narkotyki jest zajęcie się działaniem twórczym, tworzenie, poezji, literatury, rzeźbiarstwo, malarstwo, pójście zdecydowanie w tym kierunku. Kolejnym celem jest znalezienie sobie bliskich osób do rozmowy, bo to bardzo pomaga.
Moze masz chorobe dwubiegunowa?Od maxymalnej radosci do placzu w krotkim czasie.Psychiatra ci pomoze,sa grupy wsparcia i to pomaga na prawde mimo ze brzmi jak z filmu.Faktem jest ze sie czlowiek na bledach uczy,ja tez bralam narkotyki przez rok i wyszlam z tego i ....oj dawno to bylo:-)Wierze ze ty tez dasz rade i bedzie fajnie...bedzie dobrze:-)
Dokładnie! Pomoż sama sobie i udaj się do specjalisty, zanim wpadniesz w poważną depresję.