netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy jestem egoistką?

7 odpowiedzi1 624 wyświetleniazałożony przez Astoria, 07.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jestem egoistką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy jestem egoistką?

Witajcie,

Jestem z moim facetem już od 3 lat. Jest to związek na odległość Katowice-Warszawa. Na początku przyjeżdżał do mnie raz na 2 tyg na weekend ja niestety rzadko do niego jeździłam z powodu pracy i szkoły zaocznie. Trwało to jakieś  ponad 1,5 roku. Przekonał mnie do pisania matury więc zamieszkałam z nim ucząc się do niej, chodząc na korepetycje i szkoły przygotowujące. Mieszkałam wtedy z nim i jego rodzicami w domu którzy naprawdę są wspaniali i myślę że mnie lubią. Podczas przeprowadzki wzięłam ze sobą wiadomo, ubrania i trochę prywatnych rzeczy oraz kota. Jednak tu zaczął się problem, znalazłam wcześniej u siebie w mieście kota z zaawansowanym kocim katarem i wygłodzonym ( już dawno zdrowy) którego oni przygarnęli a potem jak przyjechałam ze swoją kotką, spodziewałam się że będą na początku spięcia. Jednak mimo iz moja kicia jest ugodowa to tamten ciągle darł z nią koty i po prostu nie dało się przez co żyła w strasie, przez co często wymiotowała. Po maturze od razu zawiozłam ją do domu i powiedziałam nigdy więcej nie narażę ją na stresy w postaci tamtego kocura. I tak jeździłam pomiędzy jego miastem a swoim. Wakacje spędziłam z nim. W wrześniu wróciłam tutaj i znalazłam prace dorywczą do grudnia. Mój oczywiście nie był zadowolony z takiego obrotu. Święta spędziłam z jego rodziną a po świętach znowu wróciłam. Ok, teraz mój główny problem, On chcę żebyśmy mieszkali razem, odpada dla mnie mieszkanie z rodzicami bo nie czuje się tam dobrze głównie dlatego że brakuje mi tam przestrzeni i prywatności. Mieszkanie jest duże ale dość zagracone. Uwielbiam słuchać w miarę głośno muzykę, tańczyć różne wygibasy w pokoju, Jeżdżę na rowerze stacjonarnym przed komputerem oglądając seriale, rożne ćwiczenia Chodakowska i te sprawy... Gram na pianienie ( Charowałam by na nie zarobić ponad pół roku, wiecznie oszczędzając) i czasem na skrzypcach. I to właśnie mój problem największy uwielbiam te wszystkie rzeczy które mogę robić tu u siebie bez przejmowania się że mogę przeszkadzać, bo moim rodzicom to nie przeszkadza i przywykli do tego wychodzę zalana potem czy też fałszuje na instrumentach ćwicząc nowy utwór i mam tu mojego kota którego strasznie kocham i nie lubię się z nim rozstawać. Nie umiem i nie chcę się od tych wszystkich rzeczy oddzielać bo to cześć mnie. Mieszkając u niego przez czas nauki do matury był dla mnie mega. Nie mogłam robić nic co sprawiało mi przyjemność. Ćwiczenia nie bo nie ma miejsca, muzyka nie bo głośno i nie chciałam przeszkadzać a jego ojciec pracuje w domu i mam go za ścianą jego pokoju więc wiadomo nie będę przeszkadzać, pianina nie wezmę,skrzypce tak samo bo są głośne. Taniec znów kłania się brak miejsca. Ostatnio zaczął naciskać na wynajem i to znowu mi nie pasuje ale tu już chodzi tylko koszty. On studiuje dziennie i to dość trudny kierunek zostały mu 3 semestry i koniec. Mogę pracować owszem, ale zarobię tylko na wynajem z mediami a za co żyć? Mam zbyt bardzo realne podejście niż on i to nieraz komplikuje wszystko. Mówi że rodzice jego pomogą, ale ja nie chcę żyć w połowie na koszt innych. Chcę żebyśmy jeszcze poczekali aż skończy te studia 1,5 roku i znajdzie pracę jednak on nie chce się zgodzić

2 Ostatnio edytowany przez beatka87 (2015-02-07 16:24:38)

Odp: Czy jestem egoistką?

Jeśli kocha to poczeka. Nie bez powodów ktoś to wymyślił. Musicie poważnie porozmawiać. On żyje tak jakby "na łasce rodziców" Ale kiedyś ta łaska może się skończyć. Wystarczy jedna sprzeczka. Ja nie wiem do czego mu się tak śpieszy. Owszem to jest ciekawe doświadczenie ale czasem po prostu się nie da!

I to nie ty jesteś egoistką tylko on żyje w świecie bajek!

3

Odp: Czy jestem egoistką?

Słuchaj, zawsze musisz się liczyć z tym, że nie będzie ci łatwo znaleźć jakiekolwiek nowe lokum, żeby sąsiadom nie przeszkadzały twoje skrzypce i pianino (gdziekolwiek będziesz się chciała przenieść w nowe miejsce). W każdym razie, twój chłopak powinien zrozumieć, że rezygnowanie z pasji to rzecz nieco trudna... Jak on odnosi się do tej kwestii, jak on widzi tą sprawę, że to niemożliwe dla ciebie wykonywanie swojego hobby? Jakie on ma na to rozwiązania?

Jak chodzi o ćwiczenia, to trochę przesada, że nie powinnaś/nie mogłaś ich robić w tym nowym mieszkaniu, "bo ciasno". Wynika z tego, że musiałabyś zrezygnować z tych rzeczy, które właśnie lubisz! Nie rezygnuj z tego tylko dlatego, że chłopak nalega na wspólne mieszkanie. Wspólnie szukajcie rozwiązań, gdzie mieszkać i jak, aby te skrzypce, pianino, taniec były dla ciebie możliwe.

4

Odp: Czy jestem egoistką?

Tylko że on na każdy mój argument mówi że ja nie chce być z nim i że mi wszystko jedno. Mówię zawsze mu wprost że na litość mnie nie weźmie i niech nie zachowuje się jak dziecko a może bywam zbyt oschła? Po prostu już tyle razy to przerabialiśmy że brak mi już sił mówienia mu wiecznie tych samych argumentów z którymi on i tak się nie zgadza

5

Odp: Czy jestem egoistką?

Kochanie, czyli on jest niedorosły, skoro tego nie rozumie i zbywa twoje argumenty. Nie jest to kompan nawet do równorzędnej dyskusji, skoro nawet nie daje jakiś sensownych kontrargumentów. Nie dba o ciebie, skoro mu wszystko jedno i jeszcze próbuje cię wtłoczyć w poczucie winy, bo "tobie nie zależy i ci wszystko jedno".

Jesteś w stanie zrezygnować ze swojego hobby, pasji, tego co pomaga ci być szczęśliwą? Jeśli tak- to czy warto dla chłopaka, który ma cię gdzieś?

6 Ostatnio edytowany przez Astoria (2015-02-07 19:30:12)

Odp: Czy jestem egoistką?

Po prostu mu przeszkadza że na odległość, on strasznie się przywiązuje i brakuje mu ciągle mojej obecności. Jest moim przeciwieństwem w tych sprawach bo ja nie potrzebuje zawsze bliskości. Stałam się taka po dwóch toksycznych związkach gdzie zawsze byłam tą głupią gąską, zmądrzałam ale już po prostu nie czuje już nadmiernej potrzeby bliskości. Teraz jadę do niego w połowie tego miesiąca i zostanę pewnie do końca marca. Kocham go, naprawdę jest wspaniałym mężczyzną dba o mnie i moje potrzeby. Cóż problemem jest jeszcze praca, jeżdżąc ciągle tak w jedna i druga stronę nie pozwala mi znaleźć pracy na stałe choć już miałam w moim mieście możliwość podjęcia stałej pracy. Jednak zdaje sobie sprawę że mogę spieprzyć sobie związek jeżeli będę mieć coś na stałe więc chwytam się dorywczych

7 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-02-07 20:10:16)

Odp: Czy jestem egoistką?
Astoria napisał/a:

Po prostu mu przeszkadza że na odległość, on strasznie się przywiązuje i brakuje mu ciągle mojej obecności.

To akurat jest na plus, że nie chce na odległość.
Jemu chyba bardzo na Tobie zależy, z tego co piszesz.
Szukajcie kompromisu, przy dobrej woli z obydwu stron na pewno znajdziecie rozwiązanie.
Może nie półtora roku, a rok. Na ostatnim semestrze na pewno już będzie mógł pracować.
Usiądźcie spokojnie i to przegadajcie. Ty pójdź na jakieś ustępstwo i oczekuj z jego strony tego samego. Aż dojdziecie do jakiegoś stanowiska akceptowalnego dla obydwu stron.Fajna jesteś , na pewno dacie radę.  smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jestem egoistką?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026