netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

PRoblem w małżeństwie.

7 odpowiedzi2 183 wyświetleniazałożony przez staszek1234, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » PRoblem w małżeństwie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: PRoblem w małżeństwie.

Witam. Jestem pół roku po Slubie. Nie mamy dzieci. Jest to moje chyba najgorsze pół roku życia. Kłotnie są o byle co a nie mamy zadnych problemów. Zona nie szanuje mnie i mojej rodziny. Kiedys rozmawiala o mojej  matuli z ojcem (rodzice są po rozwodzie) i on jej duzo zlego nagadał - że go zdradzala i nie byla dobra zona i matka. Teraz przy kazdej awanturze wykrzykuje na cale mieszkanie, czasem klatke schodowa lub balkon ze moja matula to kur.. z imienia i nazwiska.  Może mieć zal do mojej matuli bo slyszala od osob trzecich ze podzielila sie naszymi prywatnymi sprawami z obcymi i nas obgadala. Postanowilem ze nie bede sie kontaktowal z matka poki nie zrozumie i nie przeprosi jednak nie przyznaje sie do tego. Ostatnio Moja matula byla w szpitalu, miala zabiegi związane z przepływem w żyłach, oboje postanowilismy ze ja odwiedzimy w niedziele po kosciele. Poszlismy do kosciola. Na mszy dziewczyna kolegi uśmiechnęła się do mnie i kiwnęła głową, skinąłem również. Zona to zobaczyła i zrobila afere w kościele mówiąc jak się zachowuje i  w jakiej sytuacji ja stawiam po czym wyszła. W domu zapytałem czy jedzie do szpitala, odmówiła i kolejny raz zaczela wyklinać na matule. Zabrałem się i wyszedłem. Po chwili milion smsów ze  obiecałem jej ze poki matula nie przeprosi za obgadywanie to nie spotkam się z nia, ze kolejny raz oklamalem ja. Całą nasza sytuacje rozpowiada po kolezankach i nadaje swoje swiatło. Z tego wszystkiego zaczalem chodzic po psychologach. W rozmowie z psychiatrami i psychologami nie stwierdzili we mnie nic złego. Robiłem testy osobowości i wyszlo ze jestem uległy. Wydaje mi sie ze popelnilem bledy na poczatku znajomosci pokazujac ze zawsze jest najwazniejsza rezygnujac z kolegów i pasji. Teraz uwaza ze osoby ktore mnie otaczaja sa beznadziejni i wykorzystuja mnie. Nie oddzywa sie tygodniami, codziennie probuje nawiazac kontakt jednak to nie pomaga. Nie mam wpływu na nia i powtarzalem jej to wiele razy. Godzimy sie zawsze z przyczyn zewnetrzynych, ktos przyjdzie i nagle jakby nigdy nic przemawia albo świeta i itp. Kocham ja jak nikogo innego, nie chce rowodu ale nie wiem jak dalej zyc.

2 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-02-03 02:55:49)

Odp: PRoblem w małżeństwie.

Pol roku po slubie yikes

Tak nie da sie zyc.
Twoja milosc kiedys bedzie musiala umrzec.
Do tego czasu bedziesz wykonczony psychicznie, byc moze zalamany albo w depresji.

Badz silny, mozesz to zmienic smile

Spokojnie powiedz jej, ze odejdziesz jesli nadal bedzie ... (tu wstaw to, co Ci nie odpowiada ).
Daj wam czas na naprawe, moze pare miesiecy...    a pozniej badz szczesliwy,
albo jesli sie nie uda,
dotrzymaj slowa...
i odejdz.

3

Odp: PRoblem w małżeństwie.

Staszek a Ty masz już odciętą pępowine od matuli, bo ja myślę, że nie.
Dlatego rozstań się z żoną i wróć do matuli.
Jeżeli wy po pół roku tak się żrecie to co będzie z rok czy dwa Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Pewnie pogrzeb Twój albo żony.

4

Odp: PRoblem w małżeństwie.

Przestań tak za nią latać i o nią zabiegać, uspokój się i zajmij się swoim życiem..nie odzywa się tygodniami? Zadzwoń do kolegów, przypomnij sobie o swoich pasjach, tym co lubisz robić co Cię cieszyło. Jak zobaczy, że jej się wymykasz, że całe Twoje życie nie kręci się już w okół niej to się nauczy i rozmawiać z Tobą i Cię szanować. Z drugiej strony, przestań swoją matkę wciąż włączać w Wasze życie, bo żona pewnie czuje się jakby była w trójkącie, to strasznie niezdrowe.

5

Odp: PRoblem w małżeństwie.
monikaa1990 napisał/a:

Jak zobaczy, że jej się wymykasz, że całe Twoje życie nie kręci się już w okół niej to się nauczy i rozmawiać z Tobą i Cię szanować.

Śmiem wątpić w powodzenie zaproponowanej strategii big_smile
Myślę, że Staszek tylko mocno wkurzy żonę.

Staszek
Może napisz coś więcej o swoich relacjach z ojcem, bo coś mi się wydaje, że tutaj należy upatrywać przyczyn Twojej submisji.

6

Odp: PRoblem w małżeństwie.
staszek1234 napisał/a:

Witam. Jestem pół roku po Slubie. Nie mamy dzieci. Jest to moje chyba najgorsze pół roku życia. Kłotnie są o byle co a nie mamy zadnych problemów. Zona nie szanuje mnie i mojej rodziny. Kiedys rozmawiala o mojej  matuli z ojcem (rodzice są po rozwodzie) i on jej duzo zlego nagadał - że go zdradzala i nie byla dobra zona i matka. Teraz przy kazdej awanturze wykrzykuje na cale mieszkanie, czasem klatke schodowa lub balkon ze moja matula to kur.. z imienia i nazwiska.  Może mieć zal do mojej matuli bo slyszala od osob trzecich ze podzielila sie naszymi prywatnymi sprawami z obcymi i nas obgadala. Postanowilem ze nie bede sie kontaktowal z matka poki nie zrozumie i nie przeprosi jednak nie przyznaje sie do tego. Ostatnio Moja matula byla w szpitalu, miala zabiegi związane z przepływem w żyłach, oboje postanowilismy ze ja odwiedzimy w niedziele po kosciele. Poszlismy do kosciola. Na mszy dziewczyna kolegi uśmiechnęła się do mnie i kiwnęła głową, skinąłem również. Zona to zobaczyła i zrobila afere w kościele mówiąc jak się zachowuje i  w jakiej sytuacji ja stawiam po czym wyszła. W domu zapytałem czy jedzie do szpitala, odmówiła i kolejny raz zaczela wyklinać na matule. Zabrałem się i wyszedłem. Po chwili milion smsów ze  obiecałem jej ze poki matula nie przeprosi za obgadywanie to nie spotkam się z nia, ze kolejny raz oklamalem ja. Całą nasza sytuacje rozpowiada po kolezankach i nadaje swoje swiatło. Z tego wszystkiego zaczalem chodzic po psychologach. W rozmowie z psychiatrami i psychologami nie stwierdzili we mnie nic złego. Robiłem testy osobowości i wyszlo ze jestem uległy. Wydaje mi sie ze popelnilem bledy na poczatku znajomosci pokazujac ze zawsze jest najwazniejsza rezygnujac z kolegów i pasji. Teraz uwaza ze osoby ktore mnie otaczaja sa beznadziejni i wykorzystuja mnie. Nie oddzywa sie tygodniami, codziennie probuje nawiazac kontakt jednak to nie pomaga. Nie mam wpływu na nia i powtarzalem jej to wiele razy. Godzimy sie zawsze z przyczyn zewnetrzynych, ktos przyjdzie i nagle jakby nigdy nic przemawia albo świeta i itp. Kocham ja jak nikogo innego, nie chce rowodu ale nie wiem jak dalej zyc.

Nie zgodzę się z opiniami innych. Napisałeś, że twoja zona może mieć żal do twojej matki...A może ona ma nie tylko żal do niej, ale przede wszystkim do CIEBIE bo nie zareagowałeś tak jak ona by chciała? Ja też miałam spięcie z teściową a mojemu mężowi zajęlo 6 miesięcy żeby stanąć po mojej stronie. Dopiero jak zobaczył pozew rozwodowy się ocknął, a byliśmy rok po ślubie. Popatrz obiektywnie czy na pewno to żona jest ta zła, bo może ona tak reaguje, bo tobie brak jaj i odpowiedzialności za rodzinę?(czytaj żonę)

7

Odp: PRoblem w małżeństwie.

A ja bym nagral zone i puscil film znajomym przy niej. Skoro sama nie szanuje Twojej matki (co dla każdego jest bolesne) to również nie zasluguje na szacunek. Tutaj potrzebne jest mocne uderzenie. Albo się postawisz, nie daj sobie w kasze dmuchac. Może sa to kwestie charakterologiczne ale na pewno tak się nie da zyc na dluzsza mete.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » PRoblem w małżeństwie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026