netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy jemu zależy?

20 odpowiedzi2 861 wyświetleńzałożony przez parys.ola, 01.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: czy jemu zależy?

powiedzcie mi jak po kłótni, którą sama rozkreciłam chłopak odzywa sie pierwszy wyjeżdza mi z tekstem że: "szkoda, że tak szybko przeszły mi chęci do poznania sie lepiej ale widocznie tak miało byc " to myslicie że jemu zależy na mnie czy w sumie sam juz chce to zakończyc bo on jak narazie, a to jest początek naszej zanjomości tz( widziałam ze od paru miesięcy sie na mnie czaił  ale teraz dobiero cos sie zaczyna dziać) to jest bardzo miły, wysztko robi tak jak ja chce pyta i wykonuje i ja nie wiem czy on to robi tak na odwal,trudno mi jego rozgryźć, bo nic nie mówi o swoich uczuciach wprost, sms tez nie są za częste ale zawsze bardzo miłe, z komplementem, zawsze odpisuje wiem że sie mnie krepuje

2

Odp: czy jemu zależy?

A skąd ta kłótnia, często się kłócicie ? Może już nie wytrzymał tego. Inna sprawa że on wierzy w zrządzenie losu a także A) może być kimś oczekującym posłuszeństwa  bądź B) możliwe iż miał już złe wspomnienia z innymi dziewczynami.

3

Odp: czy jemu zależy?
kicur napisał/a:

A skąd ta kłótnia, często się kłócicie ? Może już nie wytrzymał tego. Inna sprawa że on wierzy w zrządzenie losu a także A) może być kimś oczekującym posłuszeństwa  bądź B) możliwe iż miał już złe wspomnienia z innymi dziewczynami.

tz to nie bya kłotnia tylko umowilismy sie a on wiedzial gdzie bede i chyba wstydzil sie podejść( to naprawde początek znajomości) udal ze nie wie gdzie jestem i ja nie wytrzymalam (bo wydaje mi sie że mnie widzial) podeszlam i powedzialam, ze przesadzil że udaje że mnie nie widzi i wyszlam on za mna wybiegl prosil żebym poczekala, mówił że mnie nie widział, pozniej biegl za samochodem zatrzymalam sie powiedzial zebym chwile poczekala ale ja odjechalam dzwonil kilkakrotnie ja nie odbierałam a na koniec tak mi napisal  tz na drugi dzien czyli co wynika z jego słów dodam, że moja intuicja od początku podpowiada mi, że mogloby nas laczyć cos wyjątkowego i że on też cos poczół od poczatku ale nie rozumiem jego zachowania

4

Odp: czy jemu zależy?

no to mogłaś  z nim porozmawiać a nie odjeżdżać. On biegł za samochodem a ty go olałaś to teraz masz. Zachowałaś się jak księżniczka.

5

Odp: czy jemu zależy?

ja za takie szczeniackie zachowanie nie chcialabym juz z Toba miec nic wspolnego.

6

Odp: czy jemu zależy?

Dla mnie to też zdecydowanie przesada z Twojej strony.

7

Odp: czy jemu zależy?

z jakiego powodu tak go traktujesz? z obaw czy arogancji ?

8

Odp: czy jemu zależy?
zrozumieckobiety napisał/a:

z jakiego powodu tak go traktujesz? z obaw czy arogancji ?

z obaw, że mu sie narzucam bo on jest miły ale raczej tylko odbija piłeczkę anie sam wychodzi z inicjatywą, po za tym  ja przejechalam dla niego kawał drogi i on wiedział ze na niego czekam zmiast sie rozejrzeć poszukać mnie on chciał wyjsc z lokalu potem kłamał że mnie nie widział a raczej napewno mnie widziłał................ wiec rozumiem, że wina jest tylko po mojej stronie? chodzi mi o to co znaczą jego słowa po tym, tj że szkoda że zmieniłam tak szbko zdanie na poznanie sie i że widocznie tak musiało być bo on sie teraz nie odzywa i już nie wiem chodzilo mu chyba o to żeby to zakonczyć najwyraźniej

9

Odp: czy jemu zależy?
parys.ola napisał/a:
zrozumieckobiety napisał/a:

z jakiego powodu tak go traktujesz? z obaw czy arogancji ?

z obaw, że mu sie narzucam bo on jest miły ale raczej tylko odbija piłeczkę anie sam wychodzi z inicjatywą, po za tym  ja przejechalam dla niego kawał drogi i on wiedział ze na niego czekam zmiast sie rozejrzeć poszukać mnie on chciał wyjsc z lokalu potem kłamał że mnie nie widział a raczej napewno mnie widziłał................ wiec rozumiem, że wina jest tylko po mojej stronie? chodzi mi o to co znaczą jego słowa po tym, tj że szkoda że zmieniłam tak szbko zdanie na poznanie sie i że widocznie tak musiało być bo on sie teraz nie odzywa i już nie wiem chodzilo mu chyba o to żeby to zakonczyć najwyraźniej

Dobrze interpretujesz. Koniec czegoś co się jeszcze nie zaczęło.
Poza tym taka pewna jesteś, że Cię widział, Ty wiesz lepiej.
I ten foch smile
Takie zachowanie od razu zniechęca.

10

Odp: czy jemu zależy?
Leila01 napisał/a:
parys.ola napisał/a:
zrozumieckobiety napisał/a:

z jakiego powodu tak go traktujesz? z obaw czy arogancji ?

z obaw, że mu sie narzucam bo on jest miły ale raczej tylko odbija piłeczkę anie sam wychodzi z inicjatywą, po za tym  ja przejechalam dla niego kawał drogi i on wiedział ze na niego czekam zmiast sie rozejrzeć poszukać mnie on chciał wyjsc z lokalu potem kłamał że mnie nie widział a raczej napewno mnie widziłał................ wiec rozumiem, że wina jest tylko po mojej stronie? chodzi mi o to co znaczą jego słowa po tym, tj że szkoda że zmieniłam tak szbko zdanie na poznanie sie i że widocznie tak musiało być bo on sie teraz nie odzywa i już nie wiem chodzilo mu chyba o to żeby to zakonczyć najwyraźniej

Dobrze interpretujesz. Koniec czegoś co się jeszcze nie zaczęło.
Poza tym taka pewna jesteś, że Cię widział, Ty wiesz lepiej.
I ten foch smile
Takie zachowanie od razu zniechęca.

czyli on to zakonczyl w ten sposob, ok
czyli co najlepsze bedzie w tej sytuacji przeprosilam go za zachowanie ale on nic sie nie odzywa myslicie, że tona sie w jakiś sposob naprawić czy raczej to jest bez sensu jak myslicie ??
mi sie wydaje, że mimo wszystko jakby czul cos do mnie to chyba nie dal by sobie tak szybko spokoju

11

Odp: czy jemu zależy?

To dopiero początek znajomości, więc nic grubszego was nie łączyło. W takiej sytuacji takie urwanie kontaktu to żaden problem. Wyczuwam fluidy desperacji.

12

Odp: czy jemu zależy?
parys.ola napisał/a:
Leila01 napisał/a:
parys.ola napisał/a:

z obaw, że mu sie narzucam bo on jest miły ale raczej tylko odbija piłeczkę anie sam wychodzi z inicjatywą, po za tym  ja przejechalam dla niego kawał drogi i on wiedział ze na niego czekam zmiast sie rozejrzeć poszukać mnie on chciał wyjsc z lokalu potem kłamał że mnie nie widział a raczej napewno mnie widziłał................ wiec rozumiem, że wina jest tylko po mojej stronie? chodzi mi o to co znaczą jego słowa po tym, tj że szkoda że zmieniłam tak szbko zdanie na poznanie sie i że widocznie tak musiało być bo on sie teraz nie odzywa i już nie wiem chodzilo mu chyba o to żeby to zakonczyć najwyraźniej

Dobrze interpretujesz. Koniec czegoś co się jeszcze nie zaczęło.
Poza tym taka pewna jesteś, że Cię widział, Ty wiesz lepiej.
I ten foch smile
Takie zachowanie od razu zniechęca.

czyli on to zakonczyl w ten sposob, ok
czyli co najlepsze bedzie w tej sytuacji przeprosilam go za zachowanie ale on nic sie nie odzywa myslicie, że tona sie w jakiś sposob naprawić czy raczej to jest bez sensu jak myslicie ??
mi sie wydaje, że mimo wszystko jakby czul cos do mnie to chyba nie dal by sobie tak szybko spokoju

nawet jakby coś do ciebie czuł i został w ten sposób potraktowany to zachował się dobrze. Chłopak ma swoją godność i nie będzie chodził za Tobą na kolanach. Myślałaś, że on się będzie starał  Ty mu kłody pod nogi będziesz rzucać i w ten sposób karmić swoje ego. Bez przesady.
A tobie teraz ego nie daje spokoju, że on jednak za Tobą nie biega...

13

Odp: czy jemu zależy?
filezila napisał/a:
parys.ola napisał/a:
Leila01 napisał/a:

Dobrze interpretujesz. Koniec czegoś co się jeszcze nie zaczęło.
Poza tym taka pewna jesteś, że Cię widział, Ty wiesz lepiej.
I ten foch smile
Takie zachowanie od razu zniechęca.

czyli on to zakonczyl w ten sposob, ok
czyli co najlepsze bedzie w tej sytuacji przeprosilam go za zachowanie ale on nic sie nie odzywa myslicie, że tona sie w jakiś sposob naprawić czy raczej to jest bez sensu jak myslicie ??
mi sie wydaje, że mimo wszystko jakby czul cos do mnie to chyba nie dal by sobie tak szybko spokoju

nawet jakby coś do ciebie czuł i został w ten sposób potraktowany to zachował się dobrze. Chłopak ma swoją godność i nie będzie chodził za Tobą na kolanach. Myślałaś, że on się będzie starał  Ty mu kłody pod nogi będziesz rzucać i w ten sposób karmić swoje ego. Bez przesady.
A tobie teraz ego nie daje spokoju, że on jednak za Tobą nie biega...

akurat w ogóle nie masz racji poprostu zalezy mi na nim chciałabym żeby nie był na mnie za to zły, i zrozumiał, z resztą napisałam mu że za zle sie zachowałam, przeprosiłam każdy popełnia błędy prawda??

14

Odp: czy jemu zależy?
parys.ola napisał/a:
filezila napisał/a:
parys.ola napisał/a:

czyli on to zakonczyl w ten sposob, ok
czyli co najlepsze bedzie w tej sytuacji przeprosilam go za zachowanie ale on nic sie nie odzywa myslicie, że tona sie w jakiś sposob naprawić czy raczej to jest bez sensu jak myslicie ??
mi sie wydaje, że mimo wszystko jakby czul cos do mnie to chyba nie dal by sobie tak szybko spokoju

nawet jakby coś do ciebie czuł i został w ten sposób potraktowany to zachował się dobrze. Chłopak ma swoją godność i nie będzie chodził za Tobą na kolanach. Myślałaś, że on się będzie starał  Ty mu kłody pod nogi będziesz rzucać i w ten sposób karmić swoje ego. Bez przesady.
A tobie teraz ego nie daje spokoju, że on jednak za Tobą nie biega...

akurat w ogóle nie masz racji poprostu zalezy mi na nim chciałabym żeby nie był na mnie za to zły, i zrozumiał, z resztą napisałam mu że za zle sie zachowałam, przeprosiłam każdy popełnia błędy prawda??

ale żeby co zrozumiał?

15

Odp: czy jemu zależy?
filezila napisał/a:
parys.ola napisał/a:
filezila napisał/a:

nawet jakby coś do ciebie czuł i został w ten sposób potraktowany to zachował się dobrze. Chłopak ma swoją godność i nie będzie chodził za Tobą na kolanach. Myślałaś, że on się będzie starał  Ty mu kłody pod nogi będziesz rzucać i w ten sposób karmić swoje ego. Bez przesady.
A tobie teraz ego nie daje spokoju, że on jednak za Tobą nie biega...

akurat w ogóle nie masz racji poprostu zalezy mi na nim chciałabym żeby nie był na mnie za to zły, i zrozumiał, z resztą napisałam mu że za zle sie zachowałam, przeprosiłam każdy popełnia błędy prawda??

ale żeby co zrozumiał?

żeby zrozumiał że ja tego nie chciałam, ze poniosły mnie emocje ;/ w tym sensie

16

Odp: czy jemu zależy?
parys.ola napisał/a:
filezila napisał/a:
parys.ola napisał/a:

akurat w ogóle nie masz racji poprostu zalezy mi na nim chciałabym żeby nie był na mnie za to zły, i zrozumiał, z resztą napisałam mu że za zle sie zachowałam, przeprosiłam każdy popełnia błędy prawda??

ale żeby co zrozumiał?

żeby zrozumiał że ja tego nie chciałam, ze poniosły mnie emocje ;/ w tym sensie

to już widać, że jesteś emocjonalna, strzelasz fochy i się obrażasz. Faktycznie mógł cie nie widzieć, mógł się wstydzić podejść to Ty podeszłaś, strzeliłaś focha, zrobiłaś scenę tak na prawdę o nic...

17

Odp: czy jemu zależy?

Jeśli to miało być wasze pierwsze spotkanie to rzeczywiście mógł Cię nie zauważyć itp. Był zestresowany zresztą każdy by był. Zbyt ostro go potraktowałas, próbował Cię zatrzymać a ty nic.. Nie dziw się że teraz się nie odzywa. Traktuje Cię tak jak ty potraktowałas jego. To nie jest tak że tylko mężczyźni mają ukazywać że im zależy. Może już po prostu się poddał bo nie miał sił skoro już na początku znajomości mieliście takie problemy.. Czas na Twój ruch teraz Ty mu pokaż że Cię poniosło i nie chciałaś takiego rozwoju sytuacji

18

Odp: czy jemu zależy?
anetaaneta napisał/a:

Jeśli to miało być wasze pierwsze spotkanie to rzeczywiście mógł Cię nie zauważyć itp. Był zestresowany zresztą każdy by był. Zbyt ostro go potraktowałas, próbował Cię zatrzymać a ty nic.. Nie dziw się że teraz się nie odzywa. Traktuje Cię tak jak ty potraktowałas jego. To nie jest tak że tylko mężczyźni mają ukazywać że im zależy. Może już po prostu się poddał bo nie miał sił skoro już na początku znajomości mieliście takie problemy.. Czas na Twój ruch teraz Ty mu pokaż że Cię poniosło i nie chciałaś takiego rozwoju sytuacji

wiem ale napisałam mu przeprosiny i jeszcze potem jednego sms zyczyłam mu miłej nocy, a on nawet nie podziekował.. ale co mam paść na kolana ;/ jak myslicie jeżeli mu choć troche zależy to pomilczy, przymyśli i może się odezwie,  tymbardziej że ja wyszłam z inicjatywą pierwszego spotkania i ja raczej inicjowałam wszystko, wiem że podobam mu sie od dawna...


a jak odbierasz tego smsa co mi napisał ostatniego

19

Odp: czy jemu zależy?

Jak dla mnie dziwna sytuacja. Ja bym poczekała, bo przecież co by z tego nie wynikło to i tak dobrze. Odezwie się to znaczy, że chce dalszej znajomości. Stracony kontakt będzie oznaczał, że nie radzi Sobie zbytnio z tą sprawą (nie chce dojść do jej rozwiązania itp.) i może lepiej nie wchodzić z Nim w związek?

20

Odp: czy jemu zależy?
Nektarynka53 napisał/a:

Jak dla mnie dziwna sytuacja. Ja bym poczekała, bo przecież co by z tego nie wynikło to i tak dobrze. Odezwie się to znaczy, że chce dalszej znajomości. Stracony kontakt będzie oznaczał, że nie radzi Sobie zbytnio z tą sprawą (nie chce dojść do jej rozwiązania itp.) i może lepiej nie wchodzić z Nim w związek?

też tak myślę, szczerze mówiąc skasowałam jego numer żeby mnie nic nie podkusiło smile
bo uważam, że to on teraz powinien coś zrobić
tylko bylam ciekawa co oznaczac może ten jego osatni sms czyli co mówi o jego natawieniu bo na początku wydawał mi sie pozytywny natomiast potem zaczelam mysleć i myslec on sie nie odzywa ;/

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026