Po czym poznajecie,zanim zapytacie czy był kiedyś w związku ,że facet jest obyty w kontaktach z kobietami,a po czym,że nie? ![]()
P.S. Nie chodzi o seks tylko relacje.
1 2015-01-30 14:50:30 Ostatnio edytowany przez morhan (2015-01-30 15:09:07)
Podobne tematy
2 2015-01-30 15:40:15 Ostatnio edytowany przez Evens (2015-01-30 15:43:47)
Masz na myśli luźne posiedzenie damsko-męskie, czy już etap związku?
Z własnych obserwacji zauważyłem, że facet który jest obyty niekiedy nawiązuje aluzją do seksu. W żadnym wypadku coś szowinistycznego, ale coś "z klasą" (chociaż to od osobnika zależy
). Na początku dziwiłem się, że ktoś JAWNIE (JAK TO TAK?!) nawiązuje do seksu, a dziewczyna (tylko koleżanka, nawet nie przyjaciółka!!) zamiast się obrazić, strzelić z liścia, to chichocze. Dla mnie to było nie do pomyślenia... Ale po jakimś czasie zmieniłem zdanie, ale do dopiero gdy sam już byłem w związku. Po tym czasie zauważyłem, że dziewczyny nie tylko nie mają za złe, ale nawet to lubią.
Trochę się rozpisałem, ale uznałem że wszystko usunę i zamiast tego dam link do tego wpisu:
http://www.netkobiety.pl/t80730.html#p2335443
Według mnie dopiero będąc obytym uda się taki tryb włączyć, o którym mowa w tym poście.
Nie da się poznać tego, ale to nie ma żadnego znaczenia. Można nie mieć doświadczeń w dłuższym byciu z druga osobą, a można sobie doskonale radzić w kontaktach z nimi. To dotyczy osób wrażliwych o zdolnościach psychologicznych, które bardzo ostrożnie dobierają sobie partnerów.