Dzień dobry. Mężczyzna prosi o pomoc w dziale "zdrowie kobiety".
Od jakiegoś czasu - dwóch lat - mam problem ze wstawaniem. Ciężko mi się zwlec z łóżka, czuję się otępiony, jakby wyrwany z amoku. Mój system pracy to tydzień popołudnie/wieczór i tydzień nocek. Tydzień pierwszy to np. 15-24, 15-24, 17-24, 17-24, 15-24.
Jak przedstawia się problem? Idę spać przed 1 w nocy (kończę o 24, więc dojazd, kąpiel i do spania). Następnego dnia wstaję dzięki budzikowi, ponieważ czuję się czasem niezbyt dobrze, nie mogę wstać od razy, tylko dosypiam jeszcze, czując się kompletnie niewyspany, nie wiem co się dzieje, jak bym był w jakimś koszmarze. Zdarza się, że mimo dzwonka budzika o np. 9 dosypiam czasem do 13.30 (kiedy na 15 do pracy). Podam więcej informacji. Mam 34 lata. Praca fizyczna o wysiłku średnim, czasem większym. Odżywiam się dobrze - chodzę na siłownię 3 razy w tygodniu, więc trzymam się diety. Czasem zdarza się zjeść coś nie zbyt zdrowego, ale czasami. Nie jem przed snem bezpośrednio. Z samym zasypianiem nie mam problemów żadnych. Nie palę papierosów, alkohol okazyjnie może raz w miesiącu. Tydzień nocnych zmian wygląda czasem jeszcze gorzej...Chodzę jak mumia, jestem rozdrażniony.
Proszę o porady.
Podobne tematy
Czy chrapiesz w nocy? Czy masz takie momenty, ze w trakcie snu przebudzasz sie z uczuciem strachu lub tak, jakbus spadal?
Czy mieszkasz sam, czy jest jakas osoba, ktora moglaby potwierdzic czy chrapiesz podczas snu?
Odżywianie - liczy się też regularny rytm posiłków, nie tylko treść. Jeżeli chodzi o treść - coś może cię uczulać.
Światło słoneczne - Śpisz też w dnie, więc zaklej szczelnie całe okno kartonem i taśmą, każdą szparkę, jak w ciemni. Albo kup takie coś do zasłaniania oczu. Nie żartuję. Jeżeli masz problemy ze spaniem, wystarczy jeden promyczek słońca przez szparkę w firance by popsuć rytm spania i jego jakość. To aż głupio brzmi, ale tak jest.
Postaraj się o te same godziny spania, codziennie te same, niezależnie od zmian - inaczej zawsze będziesz czuł lekki "jet lag".
Aktualnie mieszkam sam, nie mam partnerki. Zdarza mi się chrapać. Tak, zdarzają się momenty, że budzę się z uczuciem strachu. Miewam czasem "szalone sny" - zwariowana fabuła z dodatkiem osób z mojego życia lub jakiś momentów, często przeradzające się w koszmary, kiedy ciągle przed czymś uciekam lub jestem bezsilny. W większości sny te są w klimacie pesymistycznym i bez podtekstu erotycznego. Zdarzają się one jednak może raz na dwa tygodnie.
Odżywianie - liczy się też regularny rytm posiłków, nie tylko treść. Jeżeli chodzi o treść - coś może cię uczulać.
Światło słoneczne - Śpisz też w dnie, więc zaklej szczelnie całe okno kartonem i taśmą, każdą szparkę, jak w ciemni. Albo kup takie coś do zasłaniania oczu. Nie żartuję. Jeżeli masz problemy ze spaniem, wystarczy jeden promyczek słońca przez szparkę w firance by popsuć rytm spania i jego jakość. To aż głupio brzmi, ale tak jest.
Postaraj się o te same godziny spania, codziennie te same, niezależnie od zmian - inaczej zawsze będziesz czuł lekki "jet lag".
Zasłaniem szczelnie okna, mam zasłonę ciemną i słońce nie wchodzi mi do pokoju. Pokój jak w ciemni. Do tego zatyczki do uszów. Z zasypianiem nie mam problemów, jedynie w weekendy. Najgorsza jest ta niemoc przy wstawaniu. Przyznaję, że rytm posiłków nie jest regularny. Co do uczulenia - fizycznych objaw nie mam.
6 2015-01-30 14:00:39 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-30 14:03:19)
Nie chodzilo mi o sny, tylko o wybudzanie sie.
Jezeli mieszkasz sam to sprobuj sam sie skontrolowac. Powinienes miec w telefonie dyktafon, uruchom go kiedys przed spaniem i sprawdz na nagraniu jak czesto i jak intensywnie chrapiesz.
Chrapanie jest czesto zwiazane z bezdechem sennym, a bezdech senny jest przypadloscia dosc uciazliwa i czasem powoduje, ze czlowiek wstaje bardziej zmeczony niz kladzie sie spac.
Nie chodzilo mi o sny, tylko o wybudzanie sie.
Jezeli mieszkasz sam to sprobuj sam sie skontrolowac. Powinienes miec w telefonie dyktafon, uruchom go kiedys przed spaniem i sprawdz na nagraniu jak czesto i jak intensywnie chrapiesz.
Chrapanie jest czesto zwiazane z bezdechem nocnym, a bezdech nocny jest przypadloscia dosc uciazliwa i czasem powoduje, ze czlowiek wstaje bardziej zmeczony niz kladzie sie spac.
To jeśli pytasz o samo wybudzanie raczej rzadko się zdarza.
Niemniej jednak poki nie masz kogos, kto moglby cie poobserwowac w czasie snu nie mozesz tak do konca odrzucic tej mozliwosci - momentow bezdechu i wybudzania mozesz po prostu nie pamietac po obudzeniu sie.
A czy ten bezdech jest wyleczalny?
Moze nie tyle wyleczalny, co mozna mu zapobiegac. Sa specjalne urzadzenia monitorujace, wkladki itp, ktore powstrzymuja bezdech.
Mówisz o koszmarach, intensywnych snach, może weź przed snem melatoninę, ona nie tylko pomaga zasnąć, ale reguluje fazy snu i ich jakość, jako że pracujesz na różne zmiany, może Ci jej brakować (to naturalny hormon, nie ma skutków ubocznych, kupisz bez recepty).
Dzisiaj rano budzik nastawiony na 9, ale poleciał w drugi kąt. W końcu wstałem ok. 12.30. Czuję się jakby mną ktoś o ścianę rzucił. Przy okazji znowu jakieś dziwne, intensywne sny.