Może macie podobne spostrzeżenia. Mianowicie chodzi mi o rady tudzież wsparcie, którego udzielają mi moi bliżsi i dalsi znajomi, większość z nich jest bardzo zabawna, a może coś jeszcze dorzucicie od siebie.
Otóż, przynajmniej moi znajomi, czują się niejako w obowiązku by jakoś na moją samotność zareagować i otrzymuję wiele rad bądź złotych myśli, mimo że zupełenie o nie w większości nie proszę.
Oto najfajniejsze lub najczęstsze:
1. "M. nie przejmuj się, faceci są beznadziejni"
2. "M. strasznie Ci współczuję, naprawdę masz przerabane. Masz 30 lat - dla kobiety to przecież ostatni dzwonek. Szczęście, że jesteś stosunkowo ładna, bo jakbyś była choćby odrobinę brzydsza, nie dawałbym Ci żadnych szans na szczęscie."
3. "Rozglądasz się za kimś? Chodzisz przynajmniej na randki? Zegar tyka - tik tak tik tak hahaha - żartuję"
4. "Na facetach świat się nie kończy"
5. "Musisz szukać, musisz wychodzić, nie siedź w domu"
6. "Nie smuć się, bo nikogo nie znajdziesz"
7. "Idż na siłownie tam jest mnóstwo facetów"
8. "Nie masz wibratora???"
9. "powinnaś się z kimś po prosu przespać, od razu zrobiłoby ci się lepiej"
10. "Ale super, że jesteś sama - ja to pamiętam jak byłam sama, było zajebićie! Zazdroszczę ci!"