netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak wybaczyć?

32 odpowiedzi4 102 wyświetleniazałożony przez lilianna90, 28.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Jak wybaczyć?

Czytałam dużo wątków, w wielu się wypowiadałam i doszłam do pewnych wniosków. Jeżeli się nie wybaczy to się nie uda zapomnieć. Jak utwierdza się w sobie ból odrzucenia, zdrady i kłamstw to ta osoba dalej ma wpływ na nasze życie. Nie pozwala się całkiem odciąć. I stąd mój wątek. Nie chodzi o to jak zmniejszyć ból, zapomnieć, przestać myśleć, ale jak wybaczyć komuś kto nas bardzo skrzywdził?

2

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

Czytałam dużo wątków, w wielu się wypowiadałam i doszłam do pewnych wniosków. Jeżeli się nie wybaczy to się nie uda zapomnieć. Jak utwierdza się w sobie ból odrzucenia, zdrady i kłamstw to ta osoba dalej ma wpływ na nasze życie. Nie pozwala się całkiem odciąć. I stąd mój wątek. Nie chodzi o to jak zmniejszyć ból, zapomnieć, przestać myśleć, ale jak wybaczyć komuś kto nas bardzo skrzywdził?

....zapomniec sie nie da..a wybaczyc potrafi tylko prawdziwa milosc do osoby ktora nas zranila.

3

Odp: Jak wybaczyć?

Wybaczyć...żeby zostać czy żeby odejść??

4

Odp: Jak wybaczyć?
assassin napisał/a:

Wybaczyć...żeby zostać czy żeby odejść??

Nawet gdy sie wybaczy a jednak odchodzi od Partnera to prawdziwe uczucie i Tak zostaje...

5

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

Czytałam dużo wątków, w wielu się wypowiadałam i doszłam do pewnych wniosków. Jeżeli się nie wybaczy to się nie uda zapomnieć. Jak utwierdza się w sobie ból odrzucenia, zdrady i kłamstw to ta osoba dalej ma wpływ na nasze życie. Nie pozwala się całkiem odciąć. I stąd mój wątek. Nie chodzi o to jak zmniejszyć ból, zapomnieć, przestać myśleć, ale jak wybaczyć komuś kto nas bardzo skrzywdził?

To są sprawy ze sobą powiązane. Po zdradzie, moim zdaniem mozemy mowic o czyms takim jak "syndrom zdrady". Ludzie roznie sobie z tym radza i rozne sa okolicznosci tego "radzenia sobie" poczawszy do rostania po pozostanie w roznych konfiguracjach tlumaczen i atmosfer zycia takich ludzi miedzy soba.

Mysle ze jesli tego nie doswiadczylas to obawiam sie, ze bedzie to dla Ciebie problem czysto teoretyczny, nie do konca w pelni zrozumialy.

"jak wybaczyć komuś kto nas bardzo skrzywdził?" to zalezy od dwoch podstawowych czynnikow, od odniesienia sie samej osoby ktora nas skrzywdzila do popelnionego czynu, oraz od nas na co skladaja sie zasady, przekonania, charakter, itp. co w rezultacie powoduje ze jedni wybaczaj, drudzy nie, inny polowicznie. Jedyna odpowiedzia jest wiec statystyka, odniesienie spoleczne, socjologiczne bo kazda jednostka, kazdy czlowiek sa na tyle inni, ze nawet ten sam skutek moze byc wywolany przez rozne przyczyny. Takze, zeby zrozumiec postawe indywidualna, to jedna sztuka, rzeby zrozumiec to wogole, to druga sztuka. Obie sie czesciowo wykluczaja.

6

Odp: Jak wybaczyć?

Mówię już w sytuacji kiedy ludzie się rozstali. Nie chcę pielęgnować negatywnych emocji do tej osoby bo wiele z nią przeżyłam. I to, że ten człowiek okazał się inny niż myślałam/wierzyłam/chciałam nie powinno powodować nienawiści. Wyrządził bardzo wiele złego w trakcie i po naszym związku i spotkałam się z różnym podejściem osób trzecich. Jedni mówią wybacz i zapomni inni znienawidź.

7

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

Mówię już w sytuacji kiedy ludzie się rozstali. Nie chcę pielęgnować negatywnych emocji do tej osoby bo wiele z nią przeżyłam. I to, że ten człowiek okazał się inny niż myślałam/wierzyłam/chciałam nie powinno powodować nienawiści. Wyrządził bardzo wiele złego w trakcie i po naszym związku i spotkałam się z różnym podejściem osób trzecich. Jedni mówią wybacz i zapomni inni znienawidź.

Lilianno

W każdej sytuacji życiowej powinniśmy się kierować również egoizmem..
W tym przypadku wybaczenie da Ci wolność, swobodę i spokój ducha..
Nienawiść zaś najbardziej niszczy samego nienawidzącego, bo to on nie śpi po nocach tylko kombinuje jakby tu dokuczyć..
Kochaj siebie i daj sobie szczęście.. bo wybaczać nie znaczy zapominać :-)

8

Odp: Jak wybaczyć?

I tu jest największe wyzwanie- jak to zrobić:)

9 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-01-28 16:05:43)

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

Mówię już w sytuacji kiedy ludzie się rozstali. Nie chcę pielęgnować negatywnych emocji do tej osoby bo wiele z nią przeżyłam. I to, że ten człowiek okazał się inny niż myślałam/wierzyłam/chciałam nie powinno powodować nienawiści. Wyrządził bardzo wiele złego w trakcie i po naszym związku i spotkałam się z różnym podejściem osób trzecich. Jedni mówią wybacz i zapomni inni znienawidź.

Myślę, że powinnaś słuchać tylko siebie, a przebaczenie przychodzi z czasem (jeśli masz takie nastawienie - że wybaczysz, bo po co się gniewać całe życie, choć niektórzy długo pielęgnują z własnej woli urazę). Przebaczenie łatwiej jest też osiągnąć zakończywszy relację, bowiem oddech i nowe konteksty pozwalają spojrzeć na wydarzenia z zupełnie innej perspektywy (często widzi się własny udział w "krzywdzie", "zdradzie", "złu, które się pojawiło"). Podziwiam osoby, które pomimo krzywd, które doświadczyli, a trwając w związku, potrafili przebaczyć. To chyba "Przyszłość" w jednym ze swoich wątków tutaj dała wykładnie tego, czym jest przebaczenie.

10

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

I tu jest największe wyzwanie- jak to zrobić:).

Tylko czas i chęci (nastawienie na wybaczenie).

11

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

Mówię już w sytuacji kiedy ludzie się rozstali. Nie chcę pielęgnować negatywnych emocji do tej osoby bo wiele z nią przeżyłam. I to, że ten człowiek okazał się inny niż myślałam/wierzyłam/chciałam nie powinno powodować nienawiści. Wyrządził bardzo wiele złego w trakcie i po naszym związku i spotkałam się z różnym podejściem osób trzecich. Jedni mówią wybacz i zapomni inni znienawidź.

To nie rob. Nie ma jednak czegos takiego jak natychmiastowy i skuteczny efekt postanowieni wybacz, zapomnij, znienawidz. To "sztuka" a zdrada wywoluje "syndrom zdrady". To zrozumienie ze ktos kto pelnil role meza jest czlowiekiem.

Poczytaj tutaj http://www.netkobiety.pl/t66806.html

12

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

I tu jest największe wyzwanie- jak to zrobić:)

Nie musisz stawiać sobie żadnych wyzwań w tej kwestii. Najpierw trzeba uporać się z traumą po rozstaniu, zdradzie, wyciszyć emocje, zadbać o siebie. Gdy wydarzenia o których piszesz będą już mniej, lub bardziej odległą przeszłością, a wspomnienie byłego i tego co zrobił będą Ci już zupełnie obojętne, wtedy może sama dojdziesz do wniosku, że już mu wybaczyłaś. Jeśli nie...też masz do tego prawo, tylko podobno wybaczenie, pomaga niektórym pokrzywdzonym szybciej zacząć nowe życie. W każdym bądź razie, nie da się tego procesu przejść na skróty i nie widzę sensu, żeby zawracać sobie głowę wybaczaniem, jeśli serce jeszcze krwawi.

13

Odp: Jak wybaczyć?

Chyba masz rację Josz. Niepotrzebnie pewne rzeczy chciałam przyspieszyć. Myślałam, że właśnie jak zacznę od tego "wybaczania" to wszystko szybciej pójdzie. Chyba rzeczywiście najpierw musi przyjść zobojętnienie a dopiero potem przebaczenie:)

14

Odp: Jak wybaczyć?

Ja też tak uważam. Sama kiedyś po rozstaniu miałam ogromny żal a chyba w pewnym momencie nienawiść do byłego partnera. Ja wtedy popełniłam sporo błędów i sama nie zachowywałam sie odpowienio, ale już taka jestem, że jak ktoś mi na odcisk nadepnie to delikatnie wbije szpile w miejsce gdzie go zaboli. Nie mniej jednak, na wszystko potrzeba czasu, najlepiej ogranicz do minimum spotkania z nim, wykorzystaj wolny czas dla siebie i na coś na co nigdy nie miałaś czasu. Po jakimś czasie emocje opadną i wtedy wybaczysz. U mnie tak właśnie było, a teraz od czasu do czasu nawet zamienimy kilka zdań bez złośliwości, nerwów, ale nie łudź się to co było kiedyś już nie wróci.

15

Odp: Jak wybaczyć?

zgadzam się z Josz, ja mojemu pierwszemu wieloletniemu partnerowi wybaczyłam zdradę. ale dopiero po czasie. ale miało na to wpływ również to, że do dziś mi udowadnia, ze jest wartosciowym człowiekiem i tym sobie zasłużył na moje wybaczenie. dziś się przyjaźnimy.

16

Odp: Jak wybaczyć?

Nie spotykamy się w ogóle. Jedyny kontakt jaki nas czeka to przelew raz w miesiącu za kredyt, który wzięłam na wspólne mieszkanie, w którym on został (wynajem-sama bym się tam nie utrzymała, zresztą nie mogłam tam mieszkać...).  Do tego doszły wielokrotne zdrady, korzystanie nawet w tym celu z naszego mieszkania i łóżka pod moją nieobecność i na koniec pobicie... To była bardzo trudna sytuacja i wydarzyło się bardzo wiele złego w czasie tych 4 lat. Np. oświadczył mi się i cały czas spotykał z innymi. Raz już mnie zostawił dla innej po czym błagał o powrót na moje nieszczęście dałam mu drugą szansę. Z mieszkania miał się wynieść i mieliśmy za meble itd. nadpłacić kredyt po czym on zmienił zdanie i tam został ze swoją nową panną, do tego wszystkiego zrobił się bardzo agresywny... Zastanawiam się czy takie rzeczy da się wybaczyć?

17

Odp: Jak wybaczyć?
lilianna90 napisał/a:

Nie spotykamy się w ogóle. Jedyny kontakt jaki nas czeka to przelew raz w miesiącu za kredyt, który wzięłam na wspólne mieszkanie, w którym on został (wynajem-sama bym się tam nie utrzymała, zresztą nie mogłam tam mieszkać...).  Do tego doszły wielokrotne zdrady, korzystanie nawet w tym celu z naszego mieszkania i łóżka pod moją nieobecność i na koniec pobicie... To była bardzo trudna sytuacja i wydarzyło się bardzo wiele złego w czasie tych 4 lat. Np. oświadczył mi się i cały czas spotykał z innymi. Raz już mnie zostawił dla innej po czym błagał o powrót na moje nieszczęście dałam mu drugą szansę. Z mieszkania miał się wynieść i mieliśmy za meble itd. nadpłacić kredyt po czym on zmienił zdanie i tam został ze swoją nową panną, do tego wszystkiego zrobił się bardzo agresywny... Zastanawiam się czy takie rzeczy da się wybaczyć?

Ale to ktoś ma ci obcy powiedzieć, tak czy nie? Szukasz po prostu na forum potwierdzenia tego jaki on był zły dla ciebie. Po co ci to. Ulży ci to, chcesz żeby ktoś za ciebie podjął decyzję jaki ty masz mieć stosunek do niego?

18

Odp: Jak wybaczyć?

Chcę poznać opinie osób, które zakończyły trudne związki i czy w takiej sytuacji to w ogóle możliwe. Oczywiście proszę o opinie osoby, które mają DOŚWIADCZENIE bądź KONKRETNĄ radę. Niepotrzebny spam w wątku.

19

Odp: Jak wybaczyć?

No to ci ludzie napisali, z własnego doświadczenia. Każdy z nas ma za sobą przynajmniej jedno takie doświadczenie w życiu. Dlaczego nie potrafisz odczekać, pozwolić czasowi na zabliźnienie ran, oczekuje natychmiastowej poprawy samopoczucia?

20

Odp: Jak wybaczyć?
lifrinat napisał/a:

No to ci ludzie napisali, z własnego doświadczenia. Każdy z nas ma za sobą przynajmniej jedno takie doświadczenie w życiu. Dlaczego nie potrafisz odczekać, pozwolić czasowi na zabliźnienie ran, oczekuje natychmiastowej poprawy samopoczucia?

Bo musi byc tak jak tego oczekuje a nie tak jak naprawde jest?

21

Odp: Jak wybaczyć?
lifrinat napisał/a:
lilianna90 napisał/a:

Nie spotykamy się w ogóle. Jedyny kontakt jaki nas czeka to przelew raz w miesiącu za kredyt, który wzięłam na wspólne mieszkanie, w którym on został (wynajem-sama bym się tam nie utrzymała, zresztą nie mogłam tam mieszkać...).  Do tego doszły wielokrotne zdrady, korzystanie nawet w tym celu z naszego mieszkania i łóżka pod moją nieobecność i na koniec pobicie... To była bardzo trudna sytuacja i wydarzyło się bardzo wiele złego w czasie tych 4 lat. Np. oświadczył mi się i cały czas spotykał z innymi. Raz już mnie zostawił dla innej po czym błagał o powrót na moje nieszczęście dałam mu drugą szansę. Z mieszkania miał się wynieść i mieliśmy za meble itd. nadpłacić kredyt po czym on zmienił zdanie i tam został ze swoją nową panną, do tego wszystkiego zrobił się bardzo agresywny... Zastanawiam się czy takie rzeczy da się wybaczyć?

Ale to ktoś ma ci obcy powiedzieć, tak czy nie? Szukasz po prostu na forum potwierdzenia tego jaki on był zły dla ciebie. Po co ci to. Ulży ci to, chcesz żeby ktoś za ciebie podjął decyzję jaki ty masz mieć stosunek do niego?

Dlaczego szukanie odpowiedzi na forum jest niewłaściwe?
Każda droga, która prowadzi do przyjęcia postawy stawienia czoła okolicznościom danej sytuacji jest właściwa.

Poza tym wybaczenia nie ofiaruje się decyzją "od dziś przestaję cię nienawidzieć".
To długi proces, który wymaga przede wszystkim, przywrócenia poczucia własnej wartości.
Gdy odzyska się to jedno, świadomość, że się wybaczyło, przyjdzie samo, niewiedzieć kiedy. Przynajmniej u mnie tak było.
Różnica jest taka, że skala problemu była inna i moje małżeństwo przetrwało.

Pamiętać, według mnie należy także, że wybaczenie niegodziwości jest najbardziej potrzebne osobie skrzywdzonej.
Bo krzywdziciel potrzebę uzyskania wybaczenia i tak często ma w głębokim poważaniu.

22 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-02-03 14:10:44)

Odp: Jak wybaczyć?

warto sie udać na terapię i przy pomocy psychologa uporać sie ze sobą, to o tyle dobre, że powoli zasklepia się wszystkie rany. polecam niedozwolony link, bardzo pomogli mojej siostrze, po podobnych przeżyciach...
i rzeczywiście chodzi głównie o to, by odbudować własne poczucie wartości

23

Odp: Jak wybaczyć?

Póki co nie mogę sobie pozwolić na terapię-troszkę za dużo wydatków, ale siostry mi psychologa zastępują:) W innym wątku Cameliao napisała bardzo ważną rzecz i myślę, że od tego zacznę. Od wybaczenia samej sobie, że się nie szanowałam, że nie odeszłam wcześniej, że byłam tak głupia i ślepa. Sama pozwoliłam na to wszystko więc od siebie muszę zacząć a potem tak jak piszecie wszystko przyjdzie z czasem:)

24

Odp: Jak wybaczyć?

liliana, ok cofam co napisałam, czegoś takiego NIGDY bym nie wybaczyła. ja wybałczyłam, ale mój ex mnie szanował przez cały związek, również po nim. zdradził raz w chwili słabosci (jego choroba), bardzo tez pozniej o mnie walczyl. szanuje mnie do dziś i z pewnością lubi.

ja chyba nie wybaczyłabym takiemu jak twój.

25

Odp: Jak wybaczyć?

Im dłużej o tym wszystkim myślę tym bardziej dochodzę do wniosku, że on był mną zafascynowany tylko na początku a potem było mu po prostu wygodnie. Lubiana przez jego rodzinę więc można iść na niedzielny obiadek, ufna więc można robić swoje na boku. Zakochana więc wszystko wybaczy. Nie głupia to i do znajomych zabrać. A przy okazji to mieszkanie załatwi, meble kupi, wakacje zorganizuje, jak kasy braknie to pożyczy. Ja po prostu byłam mu potrzebna do zaspokajania jego zachcianek a nie do kochania... Smutne to jest, ale prawdziwe:(Niestety ten człowiek zniszczył całą moją psychikę... Zanim się z nim związałam byłam radosna, spokojna, szczęśliwa, a potem on powolutku zabierał mi tę beztroskę. Wpędzał w kompleksy, zabierał poczucie wartości... Głupie przykłady, ale on zawalił studia na pierwszym roku i już nie wrócił. Ja ambitnie do magisterki z łatwością przechodziłam kolejne semestry a on zamiast się ze mną cieszyć z głupiego zdanego egzaminu, którego się strasznie bałam to mnie pogrążał mówiąc, że "głupi ma zawsze szczęście" itp. Głupi prezent na urodziny to pierwsza lepsza rzecz ze sklepu a znajomemu organizował imprezy niespodzianki, zbierał kasę na skok ze spadochronu...wiem, że to są bzdury ale przez 4 długie lata potrafią człowieka zdołować. Dlatego teraz tak ciężko mi to wszystko zrozumieć i pozbyć się poczucia żalu... Nie wiem jak się zabrać do naprawienia wszystkiego w mojej głowie:)

26

Odp: Jak wybaczyć?

"Dlatego teraz tak ciężko mi to wszystko zrozumieć i pozbyć się poczucia żalu... Nie wiem jak się zabrać do naprawienia wszystkiego w mojej głowie:)"

Poczucie żalu? Tak, straciłaś trochę czasu, ulokowałaś swoje uczucia pod niewłaściwym adresem, ale teraz już wiesz, że ten facet nie był wart Twojego zachodu.
Doceń, że dowiedziałaś się o tym teraz, a nie za kilka lat, lub mając z nim dziecko.
Nie myśl o mieszkaniu z którego się wyprowadziłaś, o tych wszystkich rzeczach które kupowaliście dla siebie. Chciałabyś tam mieszkać, wśród tych wszystkich sprzętów które ciągle przypominałyby Ci o nim? Mieszka tam z nową panną z którą zapewne Cię zdradzał?
Dobrze jej tak, nawet nie zdaje sobie sprawy, jakie "szczęście" złapała i że chodzi kapciach po Tobie:)
Z byłym rozlicz się na zimno i bez skrupułów, a gdy go przypadkiem spotkasz, uśmiechnij się i pomyśl jak dobrze, że pozbyłaś się tego wrzoda.

27

Odp: Jak wybaczyć?
Excop napisał/a:

Każda droga, która prowadzi do przyjęcia postawy stawienia czoła okolicznościom danej sytuacji jest właściwa.

Poza tym wybaczenia nie ofiaruje się decyzją "od dziś przestaję cię nienawidzieć".
To długi proces, który wymaga przede wszystkim, przywrócenia poczucia własnej wartości.
Gdy odzyska się to jedno, świadomość, że się wybaczyło, przyjdzie samo, niewiedzieć kiedy. Przynajmniej u mnie tak było.
Różnica jest taka, że skala problemu była inna i moje małżeństwo przetrwało.

Pamiętać, według mnie należy także, że wybaczenie niegodziwości jest najbardziej potrzebne osobie skrzywdzonej.
Bo krzywdziciel potrzebę uzyskania wybaczenia i tak często ma w głębokim poważaniu.

Co do szukania pomocy na forum, to trochę jak z chorobą: kiedy nas dotyka ciężkie schorzenie, któremu towarzyszy ból, to nie pozostaje nam nic, jak zaufanie do lekarzy, ich metod, medykamentów etc. Wiele piszących tu osób jest w naprawdę trudnej sytuacji i każda droga, która daje ulgę, nadzieję i otwiera oczy na nowe perspektywy jest na wagę złota.

Wielkie dzięki, Excop, za to, co napisałeś o wybaczeniu.

Odwiedzam Twój pokój, Lilianno, bo męczy mnie ten sam problem. Doskonale rozumiem, z czym się zmagasz.

28 Ostatnio edytowany przez lilianna90 (2015-01-30 09:35:47)

Odp: Jak wybaczyć?

Tak to forum dużo daję:) Nawet jak ktoś czasem "pokrzyczy" to też dobrze bo to taki zimny prysznic, który jest potrzebny. Josz takiego spotkania właśnie się najbardziej boję. Na chłodno mówię sobie, że przejdę z podniesioną głową, a za rogiem pewnie się poryczę, ale mam nadzieję, że właśnie tak mi się uda zrobić- przejść dumnie bez widocznego bólu w oczach:) A co do mieszkania dlatego też się wyprowadziłam, przez pierwszy tydzień jak to jemu kazałam się wyprowadzić nie mogłam tam nawet na chwilę sama zostać, w łóżku gdzie kolokwialnie mówiąc obracał swoją obecną dziewczynę nie mogłam spać w sumie to nawet do sypialni nie wchodziłam jedynie do szafy po moje rzeczy. Jak się wyprowadzałam to zabrałam rzeczy, które kupiłam bądź dostałam od mojej rodziny na nowe mieszkanko (szklanki, garnki, ręczniki itp.) to usłyszałam, że się tego po mnie nie spodziewał, że go zostawiam z niczym (tak zostawiłam moje łózko, szafę, nowy telewizor, regały, stoliki itd.) i że taka jest między nami różnica, że on by mi wszystko zostawił, natomiast na moją odpowiedź że on sobie pójdzie do pierwszego lepszego sklepu i to kupi a ja niestety poczucia wartości, bezpieczeństwa i nowego serca za żadne pieniądze sobie nie kupię to się nie odezwał. Im więcej piszę o tym całym związku tym bardziej do mnie dociera jakie to było chore... Aż bym sama siebie opierniczyła, że sobie na to pozwalałam tyle czasu...No cóż za głupotę się płaci:)

A powiedz Enona jaką Ty miałaś sytuację?:)

29

Odp: Jak wybaczyć?

Choć ja czegoś podobnego nie przeżyłam i pewnie nie jestem w stanie zrozumieć co czujesz, jak czytam to co piszesz to czuję, że dasz sobie radę.  Podjęłaś najlepszą decyzję z możliwych. Poradzisz sobie, sama mówisz, że Ty o wszystko dbałaś, więc po co Ci on? Tak naprawdę tylko wykańczał Cię psychicznie. Pewnie jeszcze trochę zejdzie zanim odzyskasz dawną radość, ale wierzę, że kiedyś na myśl o podjętej decyzji, uśmiechniesz się i pomyślisz: to była najlepsza decyzja w moim życiu!

Ja kiedyś, odrzuciłam oświadczyny, czulam, się z tym fatalnie i miałam wrażenie, że świat się zawalił. Jedna osoba powiedziała mi wtedy, teraz jesteś rozgoryczona, ale gdzieś czeka na Ciebie ktoś kto Cię uszczęśliwi, może nawet już go poznałaś. I faktycznie był obok a ja zauważyłam go po jakimś czasie. Teraz wręcz marzę o tym żeby to on mi się oświadczył i nie żałuję tamtej decyzji;)

Głowa do góry, masz z czego się cieszyć, zamknęłaś stary rozdział, który i tak nie miał sensu, możesz zacząć nowy, lepszy. Zasługujesz na prawdziwą miłość, i jestem pewna, że ktoś jeszcze kiedyś Ci ją da.

Trzymam kciuki i życzę szczęścia smile

30

Odp: Jak wybaczyć?

Niitka bardzo dziękuję za słowa wsparcia i wiarę w mój przyszły sukces:)) To bardzo podnosi na duchu i dodaje siły! Ja już wiem, że jak przeboleję rozstanie to będę czuć, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Zresztą wszyscy którzy go znali mówili mi, że on na mnie nie zasługuje, nawet jak byliśmy razem. Nie umiem się jeszcze niestety wyzbyć takich myśli "żeby jemu się też coś nie udało, żeby zapłacił za to co mi robił". To trochę boli, że ja się męczę a on hulaj dusza piekła nie ma- nowy związek, zero konsekwencji po starym związku... Myślę, że on sobie też na tyle pozwolił wobec mnie bo wiedział, że ja to takie ciepłe kluchy, typowa społeczniara, co w schronisku płacze, lata krew oddawać, a na smutnych filmach pociąga nosem:) Wiedział, że nie będę szukać zemsty mimo, że mogłam go pogrążyć, ale wiem że to i tak by mi nie dało spokoju, a doszłyby jeszcze wyrzuty sumienia. Tak więc staram się pozbyć złorzeczenia jemu i jego nowej partnerce (swoją drogą laska też miała tupet- wiedziała, że jest zaręczony,  miała swoje mieszkanie, a i tak się z nim bzykała w naszym mieszkaniu-achh ta adrenalina nie wiadomo kiedy wejdzie i nas zobaczy:D)

31

Odp: Jak wybaczyć?

Jeśli chodzi o Twojego już byłego partnera... nie chce być jakąś wiedźmą czy źle życzącą, ale uwierz mi, że każda wyrządzona świadomie, z premedytacją i bez cienia skruchy krzywda, kiedyś o sobie przypomina. I to również piszę z własnego doświadczenia i nie jednego lecz kilku. Los bywa przewrotny i to czasami nawet bardzo. Kiedyś przyjdzie taki dzień, że będzie żałował swojej głupoty lecz wtedy będzie za późno, bo Ty będziesz już inną osobą smile

32

Odp: Jak wybaczyć?

Hej lillianna, co u ciebie słychać? Jak sobie radzisz?

33 Ostatnio edytowany przez lilianna90 (2015-03-03 00:32:48)

Odp: Jak wybaczyć?

Miło, że pytasz:) Nadzwyczaj dobrze. Zdecydowanie lżej na duszy. Zajęłam się swoim życiem, a nie rozpamiętywaniem i interesowaniem się moim ex partnerem. Teraz przechodzę przez etap "nienawiści" albo raczej zobojętnienia i w sumie póki co dobrze mi z tym:D A jak u Ciebie?

I przeczytałam sobie cały wątek od początku i dopiero teraz rozumiem wszystkie rady. Każdy z Was miał rację:) Dopiero jak mija ten najgorszy czas można zacząć wyciągać wnioski z tego co pisaliście! Bardzo Wam dziękuję za te cenne słowa, które na prawdę pomagają!!

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026