Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....

Witam wszystkich, którzy zdecydują się to czytać...
Moje życie towarzyskie to ciąg porażek... Wolny czas zajmuję zwykle zapychaczami, by nie musieć o nich myśleć, jak np teraz. Widzę, czy to w autobusie, czy mijając je na ulicy pełno dziewczyn, czasami w parach, czasami uśmiechnięte, czasami zasmucone. Niezmienne jest tylko jedna sprawa: Gdy je mijam to ja zawsze jestem sam, z każdą nieudaną próbą coraz bardziej zniechęcony... Podejmowałem niejedną próbę, by wyrwać się z impasu, ale nie należę do rozrywkowych osób. Po każdej porażce coraz gorzej mi było znów spróbować... Nie jestem wygadany, a jeśli mam wymienić swoje zalety, to tego nie potrafię zrobić, bo może ich nie mam i inni ludzie to zauważają ?
Nie szukam dużych rzeczy, a nawet malutkie by mnie cieszyły. Nawet zwykły spacer z drugą, życzliwą osobą by mi wystarczył. Nie musi być tam nawet słów, sama obecność by wystarczyła. Czy to tak dużo ? Raczej dla większości tak, którzy szukają rozrywkowego faceta. Lubię jazdę na rowerze, czytanie książek i dużo spacerów, ale to są nudne zajęcia. Na dyskoteki nie chodzę, preferuję koncerty rockowe, które zresztą są straszną rzadkością tam gdzie mieszkam. Nie wyróżniam się z tłumu zachowaniem, a może i wyróżniam, skoro wszyscy mają z kim gadać... Każda moja decyzja jest oceniania przez moje sumienie, które jest najgorszym katem. Jego wyrok boli gorzej, niż gdyby społeczeństwo mnie wyśmiało. Każda porażka przez co się zwielokrotnia, aż dochodzi do momentu, takiego jak teraz, że muszę przelać gdzieś moje myśli, by mnie wewnętrznie nie rozerwały. Nawet teraz, gdy to piszę, słowa trudno się wydobywają z mojej głowy, tak jakby były blokowane jakimś murem.
Czasami widzę inne osoby, z którymi chciałbym nawiązać znajomość. Obserwuję ich, jednak boję się próby nawiązania kontaktu. Tak jakby przy kolejnej porażce te osoby mogłyby patrzeć się na mnie inaczej. Nie na obcą im osobę, tylko jak na.. No właśnie kogo... Na to nawet ja nie znam właściwej odpowiedzi.... Widzę dziewczyny, które mi się podobają, boję się odrzucenia.. Może dlatego nie miałem jeszcze nigdy żadnej ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....

Przestań tak mocno skupiać się na sobie i swoich przeżyciach - zwłaszcza tych negatywnych i zainwestuj swoją energię w coś produktywnego, znajdź sobie pasję. Piszesz, że lubisz jeździć na rowerze? Może w twojej okolicy jest jakiś klub kolarski, może jakaś bardziej ekstremalna forma jazdy na rowerze? Zapisz się albo rozwijaj to zainteresowanie sam, trenuj! Z tak ciekawą pasją staniesz się dużo bardziej interesującą osobą, jazda na rowerze nie jest wcale nudna jak piszesz. Może to polubisz jeszcze bardziej, może będziesz w tym dobry, każde osiągnięcie, każdy osobisty rekord przekuje się na większą pewność siebie. Na pewno znajdziesz też podobnych sobie zapaleńców, poznasz nowych ludzi, poczujesz się lepiej. Sam sport rozładuje stres i negatywne emocje.
Nie dostrzegasz możliwości, które się przed tobą rysują. Nic nie robiąc nie zmienisz swojego życia. Przemyśl to sobie.

3 Ostatnio edytowany przez YourShadow (2015-01-28 01:53:42)

Odp: Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....
Niepozorny napisał/a:

Nie szukam dużych rzeczy, a nawet malutkie by mnie cieszyły. Nawet zwykły spacer z drugą, życzliwą osobą by mi wystarczył. Nie musi być tam nawet słów, sama obecność by wystarczyła.

Lubię dużo spacerów, ale to są nudne zajęcia.

Dużo dziewczyn chodzi na spacery z psami.
Dużo dziewczyn też chodzi na spacery licząc, że kogoś nowego spotkają. Uwierz.


Niepozorny napisał/a:

Czy to tak dużo ? Raczej dla większości tak, którzy szukają rozrywkowego faceta.

Niczego z góry nie zakładaj o dziewczynie albo dowolnym człowieku, którego jeszcze nie poznałeś.

Wyzbądź się wszelkich uprzedzeń, bo są one jedynie twoimi urojeniami w głowie, które zrodziły się w wyniku samotności i cię ograniczają.

Zobacz jak podchodzą do sprawy zabawowi geje i się poducz...

Dla niektórych z nich, każdy facet jest ukrytym gejem, będą cię wręcz prowokowali w stylu "nie myślałeś kiedyś o tym jakby to było z facetem? Widzisz! A jednak!".
Dla niektórych gejów każdy facet nie dość, że jest gejem i bardzo lubi seks, to jeszcze ma ochotę tu i teraz i z nimi! ;D

Same pozytywne uprzedzenia na temat nowo poznawanych ludzi.

A przeciętny facet hetero co myśli o nowo poznanej kobiecie?
Pewnie jest cnotką i nie lubi seksu. Pewnie nie ma na mnie ochoty. Pewnie woli zabawowych kolesi, z większymi członkami :> Pewnie ja jestem za słaby, pewnie mam za mało do zaoferowania.

Musisz zmienić swoje przekonania i uprzedzenia na pozytywne. Bo inaczej będzie ci ciężko...


Niepozorny napisał/a:

Czasami widzę inne osoby, z którymi chciałbym nawiązać znajomość. Obserwuję ich, jednak boję się próby nawiązania kontaktu. Tak jakby przy kolejnej porażce te osoby mogłyby patrzeć się na mnie inaczej. Nie na obcą im osobę, tylko jak na.. No właśnie kogo... Na to nawet ja nie znam właściwej odpowiedzi.... Widzę dziewczyny, które mi się podobają, boję się odrzucenia.. Może dlatego nie miałem jeszcze nigdy żadnej ?

Czujesz chyba presję robienia wrażenia i udowadniania swojej wartości...

Kobietom schlebia jak facet stara się im zaimponować, ale większość pięknych kobiet już wiele widziało...

Boisz się, że nie dasz rady zaimponować. Jesteś sam, więc czujesz presję sukcesu...

Tylko w twojej sytuacji, czym jest sukces?
Obniż warunek sukcesu. Sukcesem dla ciebie powinno być samo zagadanie do jednej dziewczyny, jakkolwiek by to się dalej miało potoczyć...
To raz, dwa...

Nie bój się mówić o wszystkim na temat siebie. O swojej sytuacji, o swoich porażkach, o swoich emocjach.
Załóż, że w rozmowie z dziewczynami, nie ma rzeczy którą musisz ukrywać albo omijać. Odpowiadasz wprost na każde pytanie, nigdy wymijająco.

Tylko stosuj się do jednej zasady - wszystko jest "no big deal". Zarówno pozytywy jak i negatywy. Wszystko prezentuj neutralnie.

Twoje wady - Może masz za duży nos? Jesteś facetem, nie liczy się wygląd, no big deal.
Czujesz się samotny - no big deal, jesteś człowiekiem, masz taki okres w życiu, cieszysz się, że z nią rozmawiasz.
Twoje sukcesy - no big deal, zamiast mówić o nich tak by zaimponować, pokazujesz swoją pasję, zainteresowania, to co cię kręci.
Twoje porażki - no big deal, czego się na nich nauczyłeś?
Nie miałeś jeszcze dziewczyny - no big deal, może to i lepiej? Może dopiero teraz jesteś na to gotowy skoro czujesz tak dużą presję? Jesteś bardziej dojrzały, przeczekałeś czas w którym mogłeś zrobić kilka głupot...
Podszedłeś do dziewczyny, nie ma czasu rozmawiać, spieszy się, nie jest zainteresowana - no big deal, miłego dnia z uśmiechem smile
Czy jesteś prawiczkiem? No big deal, lubisz się uczyć, cieszysz się, że to z nią się rozdziewiczysz big_smile
Nie miałeś nigdy dziewczyny? Spoko, no big deal. (żartobliwie) będę płakał nocami jak mnie rzucisz big_smile
Nie zarabiasz dużo? Jesteś młody, bawisz się jeszcze, sprawdzasz różne rzeczy, czas na zarabianie przyjdzie potem... No big deal...
Masz do bani ciuchy? No big deal, poproś laskę, żeby Ci pomogła wybrać nowe smile

Wszystko co mówisz ma być no big deal... Każda sytuacja ma być prosta.
Żaden problem ma być nie do przeskoczenia. Żadna przeciwność ma na tobie nie robić wrażenia.
Przy tobie wszystko ma być proste...

Przyjmij taką mentalność - nie bój się mówić otwarcie wszystkiego, ale z niczego nie rób problemu, wszystko jest proste smile

Możesz sobie nawet przemyśleć wszystkie najgorsze scenariusze i zastanowić się, jak na nie zareagujesz, nie robiąc z nich problemu.
Możesz sobie nawet przygotować takie odpowiedzi na tematy/pytania które cię stresują i się ich boisz...

Uwierz, tak naprawdę nawet najgorsze scenariusze w życiu to nie jest game over, z którym nie da się nic zrobić...

Niektóre dziewczyny jak powiesz, że jesteś samotny to ci pomogą (sic!), będą starały się gdzieś cię wyciągnąć, np. spiknąć cię ze swoimi samotnymi koleżankami. Uwierz. Niektóre dziewczyny to super pomocne, kochane istotki smile

Natomiast jak będziesz ukrywał prawdę, przed innymi albo tym bardziej przed sobą - nigdy nie dostaniesz tego co chcesz, prawda wyzwala...

Nie bój się być prawdziwym smile

4

Odp: Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....

Powiem ci, nie widziałem sprawy z tej strony, swoją wypowiedzią bardzo mnie zaskoczyłeś

5

Odp: Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....

Tylko przekrocz tę barierę zagadania do jakiejś dziewczyny. Choćby to miało trwać 20s i miałbyś się zbłaźnić... Zrób to raz, to się trochę zmienisz i kolejne razy będą łatwiejsze.

Powinieneś jak najwięcej chodzić w miejsca w których możesz poznawać nowych ludzi.

Zastanów się, czy nie masz jakiegoś znajomego, który jest bardziej towarzyski, chodzi dużo po mieście, na imprezy itp - zacznij z nim więcej rozmawiać.

Ze wszystkim tak jest - chcesz coś osiągnąć - poszukaj ludzi którzy już osiągnęli dokładnie to, albo zastanów się kto jest najbliżej tego celu z tych których znasz i zacznij z nimi spędzać czas.

Idziesz na treningi albo dodatkowe kursy z jakiejś dziedziny - nikt się jeszcze nie zna dobrze - ale zamiast zagadywać jak popadnie, rozmawiaj z tymi którzy są najsilniejsi albo najlepiej ogarniają dany temat. Zamiast siadać obok obiboków na studiach, siadaj obok tych co mają pasję i się dużo uczą.

Ludzie uczą się  przez osmozę... przez wzór do naśladowania, spędzanie czasu z ludźmi którzy już potrafią daną rzecz.

Tzn to co cię najbardziej może zmienić:
- Doświadczenia (zagadać pierwszy raz, pierwszy raz się umówić, pierwszy raz przytulić, pierwszy raz pocałować, pierwszy seks, pierwszy raz...)
- Nawyki (np. wyrób sobie nawyk wychodzenia na jakąś imprezę/taniec/kino cokolwiek 2-3 razy w tygodniu w określony dnie).
- Ludzie (spędzanie czasu z ludźmi którzy już potrafią to, czego chcesz się nauczyć)

O wszystkim myśl w ten sposób...
Chcesz się nauczyć grać na gitarze w zespole? Jakich doświadczeń potrzebujesz? Jakie nawyki musisz wyrobić? Kogo już znasz, kto potrafi grać i gra w zespole?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kolejny, nudny temat założony przez niepewną siebie osobę....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021