netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

31 odpowiedzi5 104 wyświetleniazałożony przez Catwoman, 25.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Ćwiczenia na niewiele się zdadzą, jeśli nie zmienimy nawyków żywieniowych. Wiele trenerek fitness stale to podkreśla. Ewa Chodakowska wiele razy mówiła, że nowa sylwetka to 70% diety i 30% ćwiczeń, co jestem skłonna potwierdzić.

Czy, ćwicząc, zmieniłyście swoje nawyki żywieniowe? Jeśli tak, jak wygląda obecnie Wasza dieta? Czy to okazało się skuteczne?

2

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Ja nie ćwiczę z Ewką, bo to nie moja bajka, ale dietę jakiś czas temu zmieniłam, bo rzeczywiście - można trenować jak szalona, ale jak się nie zmieni niektórych nawyków żywieniowych to może się okazać, że organizm nadal dostaje za dużo energii żeby pozbywać się zapasów.

Od samych ćwiczeń ciało wygląda lepiej - poprawia się napięcie mięśni, ubywa tkanki tłuszczowej, ale jak ktoś chce mieć super ładny kaloryfer na brzuchu i wyraźną rzeźbę ramion, to niestety, większa część sukcesu to właśnie dieta.

Ja po prostu zbilansowałam swoją dietę - wyliczyłam makroskładniki pod swoje zapotrzebowanie, a z racji, że chcę właśnie uwidocznić rzeźbę tu i tam, odcięłam 500kcal z węglowodanów i efekty są świetne - 3,5kg mniej, mniejsze obwody tam, gdzie trzeba, a ja nie noszę na sobie dodatkowej masy, która nie pomaga podczas walki, pompek i wszystkich innych aktywności, które lubię. Tyle, że ja mięśnie intensywnie wzmacniam od ponad roku, jak ktoś myśli, że w miesiąc schudnie i będzie miał piękną rzeźbę wszędzie, to raczej się rozczaruje. Żeby ciało nie wyglądało jak z galarety trzeba się trochę pomęczyć.

3

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Ja biegam, ćwiczę w domu ale nie z Chodakowską. Ot przysiady, brzuszki, skakanka.

Teraz zapisałam się na silownie.

Jem to co zawsze w mniejszych ilościach. Ograniczyłam slodyczę.

Mniej 3 kg.

4 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-01-26 15:37:33)

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Witch a co do jedzenia poleciłabyś mi? Jem głównie warzywa i trochę białka w postaci serków wiejskich itp, węglowodanówprawie nie jem bo cukrzyca i kiedy ćwiczę mam wrażenie dosłownie, że moim mięśniom brakuje jedzenia. Mam sporą wiedzę na temat diet odchudających, ale średnio wiem co powinnam jeść by organizm miał siłę do ćwiczeń.

5

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
Małpa69 napisał/a:

Witch a co do jedzenia poleciłabyś mi? Jem głównie warzywa i trochę białka w postaci serków wiejskich itp, węglowodanówprawie nie jem bo cukrzyca i kiedy ćwiczę mam wrażenie dosłownie, że moim mięśniom brakuje jedzenia. Mam sporą wiedzę na temat diet odchudających, ale średnio wiem co powinnam jeść by organizm miał siłę do ćwiczeń.

Jak nie masz siły, to może być właśnie niestety za mała dawka węglowodanów, ale nie musi. Ja w sumie nie czuję jakiegoś konkretnego spadku energii na obniżonych węglowodanach, ale jednak kasze, płatki owsiane itp. codziennie w niedużych ilościach wciągam. Poza tym czasem robię rotacje - w dni treningowe trochę więcej węglowodanów, jak nie trenuję to mniej węglowodanów ale tłuszczy trochę więcej.
W zasadzie ćwiczenia powinny męczyć, moim zdaniem, nie może być za lekko. Ja zaobserwowałam też, że w godzinach treningu i jak wchodzę na salkę mój organizm się przestawia na wyższe obroty - od razu się cieplej robi, jakaś taka pobudzona jestem. Chyba organizm się po prostu nauczył, że będzie duży wysiłek i trzeba się ogarnąć. W domu zaś mój mózg zwyczajnie sabotuje moją pracę - wydaje mi się, że jestem bardziej zmęczona i słabsza niż jestem, że krócej dam radę itd. Czasami własną głowę też trzeba przywołać do porządku.

Mięso jesz? Ryby? Owoce morza?

Białko jest ważne, ale zależy też co ćwiczysz ile razy w tyg. jak intensywnie. Bo na przykład moje 2g białka/kg masy ciała dla mnie jest w porządku, ale dla kogoś, kto czasem sobie umiarkowanie poćwiczy ze 2 razy na tydzień to będzie zdecydowanie za dużo. Znowuż dla kulturysty, który chce żeby mu mięśnie porządnie rosły 2g białka/kg może być stanowczo za mało. Niektórzy dochodzą nawet do 3g, ale moim zdaniem to jest stanowczo za dużo i może być szkodliwe.

Ja białko ciągnę głównie z chudego mięsa (kurczak, indyk, wołowina), ryb, twarogu i owoców morza (kalmary, krewetki).

Dobrym źródłem energii są orzechy - ja po orzechach mam wyraźny przypływ energii.

Zapotrzebowanie sama liczyłam pod siebie. Odkąd jem zgodnie z bilansem skończyło się większość problemów z niedoborami i brakiem siły, a bywało że miałam duże niedobory magnezu, nawet mi powieka drgać zaczynała po wysiłku. Więcej orzechów, gorzkie kakao i niedoborów nie ma.

Nie ograniczam soli w diecie - z potem tracę tyle, że nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza, że ja i tak bardzo mało soli spożywam w porównaniu z przeciętnym człowiekiem.

Podsumowując - to mogą być węglowodany, ale możesz mieć po prostu jakieś niedobory.

6

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
WitchQueen napisał/a:

Tyle, że ja mięśnie intensywnie wzmacniam od ponad roku, jak ktoś myśli, że w miesiąc schudnie i będzie miał piękną rzeźbę wszędzie, to raczej się rozczaruje.

WitchQueen, ćwiczyłaś z obciążeniami? Ja doszłam do takiego momentu, że bez obciążeń chyba nic więcej nie jestem już w stanie osiągnąć. Pozostaje siłownia lub w domu hantelki, jakaś mała sztanga albo pasy z ciężarkami, na co niekoniecznie mam ochotę cool.

Cat, jak wspomniałam w innym wątku - nie ćwiczę już z Chodakowską. Co prawda to od jej treningów zaczynałam, ale dosyć szybko przeszłam na inne kombinacje. Diety nie zmieniałam, bo nie miałam takiej potrzeby. Raz, że odżywiam się zdrowo i racjonalnie, a dwa - moim założeniem nie była utrata tkanki tłuszczowej, a wzmocnienie mięści, wymodelowanie sylwetki oraz poprawa wyglądu skóry.

7

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
WitchQueen napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Witch a co do jedzenia poleciłabyś mi? Jem głównie warzywa i trochę białka w postaci serków wiejskich itp, węglowodanówprawie nie jem bo cukrzyca i kiedy ćwiczę mam wrażenie dosłownie, że moim mięśniom brakuje jedzenia. Mam sporą wiedzę na temat diet odchudających, ale średnio wiem co powinnam jeść by organizm miał siłę do ćwiczeń.

Jak nie masz siły, to może być właśnie niestety za mała dawka węglowodanów, ale nie musi. Ja w sumie nie czuję jakiegoś konkretnego spadku energii na obniżonych węglowodanach, ale jednak kasze, płatki owsiane itp. codziennie w niedużych ilościach wciągam. Poza tym czasem robię rotacje - w dni treningowe trochę więcej węglowodanów, jak nie trenuję to mniej węglowodanów ale tłuszczy trochę więcej.
W zasadzie ćwiczenia powinny męczyć, moim zdaniem, nie może być za lekko. Ja zaobserwowałam też, że w godzinach treningu i jak wchodzę na salkę mój organizm się przestawia na wyższe obroty - od razu się cieplej robi, jakaś taka pobudzona jestem. Chyba organizm się po prostu nauczył, że będzie duży wysiłek i trzeba się ogarnąć. W domu zaś mój mózg zwyczajnie sabotuje moją pracę - wydaje mi się, że jestem bardziej zmęczona i słabsza niż jestem, że krócej dam radę itd. Czasami własną głowę też trzeba przywołać do porządku.

Mięso jesz? Ryby? Owoce morza?

Białko jest ważne, ale zależy też co ćwiczysz ile razy w tyg. jak intensywnie. Bo na przykład moje 2g białka/kg masy ciała dla mnie jest w porządku, ale dla kogoś, kto czasem sobie umiarkowanie poćwiczy ze 2 razy na tydzień to będzie zdecydowanie za dużo. Znowuż dla kulturysty, który chce żeby mu mięśnie porządnie rosły 2g białka/kg może być stanowczo za mało. Niektórzy dochodzą nawet do 3g, ale moim zdaniem to jest stanowczo za dużo i może być szkodliwe.

Ja białko ciągnę głównie z chudego mięsa (kurczak, indyk, wołowina), ryb, twarogu i owoców morza (kalmary, krewetki).

Dobrym źródłem energii są orzechy - ja po orzechach mam wyraźny przypływ energii.

Zapotrzebowanie sama liczyłam pod siebie. Odkąd jem zgodnie z bilansem skończyło się większość problemów z niedoborami i brakiem siły, a bywało że miałam duże niedobory magnezu, nawet mi powieka drgać zaczynała po wysiłku. Więcej orzechów, gorzkie kakao i niedoborów nie ma.

Nie ograniczam soli w diecie - z potem tracę tyle, że nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza, że ja i tak bardzo mało soli spożywam w porównaniu z przeciętnym człowiekiem.

Podsumowując - to mogą być węglowodany, ale możesz mieć po prostu jakieś niedobory.

No właśnie ryb i mięsa nie jem prawie wcale hmm
Cwiczę około 2 godzin codziennie. Godzina na poziomym rowerze elektromagnetycznym i godzina różne ćwiczenia na mięśnie. Mam też niedoczynność tarczycy. Ten ból to nie są zakwasy ani nic takiego, to raczej taki ból z braku siły, ale przecież nogi mam umięśnione więc nie powinno być problemu.

8

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Ból z braku siły to jest ból zmęczonych mięśni. Duży i wytrenowany mięsień też się kiedyś męczy, nie ma ludzi, którym mięśnie się nie męczą - Trenowanie na maksa zawsze boli i boleć będzie. Ja mam dość silne mięśnie grzbietu i brzucha robię po 300-400 brzuszków i grzbietów jak się ładnie dokręcę. Bywa, że jak się ścigam z kimś na treningu to więcej. Pod koniec boli jak diabli, bywa że robię do momentu aż nie będę w stanie zrobić ani jednego więcej. To nie jest tak wprost fizycznie przyjemne, ale bardzo rozwija.
Jak robię 45sekundowe sesje pompek - jak najszybciej i jak najwięcej, to pod koniec w mięśniach jest jedno wielkie palenie. Ja bym była mocno zdziwiona jakby nic mnie nie bolało przez cały trening.
Nie ćwicz codziennie, rób sobie dzień na regenerację, bo może się po prostu przetrenowałaś i dlatego masz takie uczucie słabości w mięśniach - to jeden z objawów.
Dzień odpoczynku od ćwiczeń jest niezbędny żeby był jakikolwiek postęp i żeby nie zrobić sobie krzywdy.
Jajka to świetne źródło białka.
Wiesz ile zjadasz jeśli chodzi o kalorie i ile mniej więcej spalasz? Bo 2h aktywności fizycznej codziennie to jest bardzo dużo. Też oczywiście zależy od intensywności, bo można się i w 30 minut zajechać do nieprzytomności.

9

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Nie przesadzam z intensywnością, mam też astmę więc muszę uważać, żeby nie dostać ataku.

Aktualnie zjadam około 1200- 1500 kcal, nie wiem ile spalam, mam spowolniony metabolizm z uwagi na tarczycę, wydaje mi się że mogę jeść zbyt mało wobec takiej aktywności, alez drugiej strony boje się że przy większej ilości jedzenia przytyję, bo ta tarczyca no i sterydy na astmę hmm Trochę skomplikowany ze mnie przypadek.

Mój poleca mi odżywki, ale boje się ich żeby nie rozwalić nerek, które przy ilości leków i cukrzycy i tak mają za swoje.

10

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
Małpa69 napisał/a:

Nie przesadzam z intensywnością, mam też astmę więc muszę uważać, żeby nie dostać ataku.

Aktualnie zjadam około 1200- 1500 kcal, nie wiem ile spalam, mam spowolniony metabolizm z uwagi na tarczycę, wydaje mi się że mogę jeść zbyt mało wobec takiej aktywności, alez drugiej strony boje się że przy większej ilości jedzenia przytyję, bo ta tarczyca no i sterydy na astmę hmm Trochę skomplikowany ze mnie przypadek.

Mój poleca mi odżywki, ale boje się ich żeby nie rozwalić nerek, które przy ilości leków i cukrzycy i tak mają za swoje.

Raczej na opakowaniach piszą, że jak ktoś ma problemy z nerkami to nie powinien brać odżywek regularnie odżywek.

Myślę, że 1500-1600 kcal jeśli chcesz schudnąć nie narobi Ci większej biedy, ale 1200 to jest przegięcie, metabolizm Ci może jeszcze zwolnić, a tego nie chcesz.

11

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Ja już nie muszę chudnąć, ostatnie dwa lata się odchudzałam, wagę w stosunku do masy mięśniowej, wzrostu i kości mam w normie, ćwiczę dla zdrowia i przyjemności, bo lubię. Muszę się jednak bardziej pilnować. A no i na produktach o niskim IG ciężko zjeść więcej kcal bo w sumie to rzeczy o niskiej kcaloryczności, nie chodzę głodna.

12

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

A czemu Małpa nie jesz mięsa, ryb jak można spytać? No albo choćby jajka? Skoro jesz warzywa, serki wiejskie, no to nic dziwnego jak nie masz siły. Węglowodany rozumiem, że nie, ale no źródło białka konkretne by się przydało na pewno.

13

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Jajka jem, nie jem mięsa i ryb bo a) szkoda mi zwierząt b) nie przepadam, coś mnie w mięsie odrzuca

Jem za to soczewicę, ciecierzycę, mają dużo białka no tylko wiadomo innego niż mięsko.

14

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
Małpa69 napisał/a:

Jajka jem, nie jem mięsa i ryb bo a) szkoda mi zwierząt b) nie przepadam, coś mnie w mięsie odrzuca

Jem za to soczewicę, ciecierzycę, mają dużo białka no tylko wiadomo innego niż mięsko.

Aha rozumiem. No tak, to zawsze coś nadrabiasz jajkami, soczewicą, ciecierzycą, to też jest pewne źródło białka. Nie ma co na siłę mięsa jeść, racja smile

15 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-01-27 23:00:20)

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Małpa69 zdecydowanie powinnaś udać się do dietetyka. Wykluczenie z diety mięsa i ryb to bardzo poważna decyzja, która aktualnie nie jest niestety za taką uważana. Sama jadłam kiedyś podobnie do ciebie, ale na szczęście zaczęłam studiować dietetykę i widzę ile sama sobie szkód wyrządziłam. Jeżeli chcesz dalej kontynuować swoją dietę (dokładnie laktoowowegetariańską) to podejdź do tego jako wyzwanie dla twojego organizmu. Nie dostarczasz organizmowi tylko za mało białka, ale również szeregu witamin, które są wprost niezbędne nie tylko podczas aktywności fizycznej. Są potrzebne dla zachowania zdrowia. Przy cukrzycy oraz niedoczynności tarczycy tym bardziej powinnaś zasięgnąć się opinii specjalisty, gdyż internet Ci tego nie zastąpi. Dietetyk może rozpisać Ci dietę tak lub dać wskazówki dzięki którym dalej będziesz mogła nie jeść mięsa i ryb, ale będziesz czuła się zdrowa i pełna energii. smile
Potraktuj to jako inwestycję w swoje zdrowie! Na pewno na tym nie stracisz.:)

Dodam jeszcze, że w Twoim przypadku jest duża szansa, że masz niedobory żelaza, wapnia, witaminy B12, D3, czy tez kwasu foliowego.
Ile wypijasz dziennie wody?


Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim - jest to sprzeczne z 12 punktem Regulaminu Forum. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

16

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Dzisiaj przyszedł mój nowy rowerek poziomy, specjalnie dla osób z chorym kręgosłupem, z podparciem pod plecy, odpowiednio wyprofilowanym i... mięśnie mnie nie bolą, mogę jechać długo, szybko i nic...

Obawiam się że ten ból mięśni to nie mięśnie, a coś od kręgosłupa, co na mniej profesjonalnym rowerku wychodziło.

Fakt faktem, że np kiedy schylałam się do wanny, żeby umyć psa, to po pewnym czasie trzęsły mi się nogi i miałam problem żeby ustać.

Ale żeby do tego stopnia. No cóż skoro mogła mnie głowa tygodniami boleć od kręgosłupa szyjnego, a ręce drętwieć, a wszystko mi z rąk wypadało, to chyba jest to możliwe. Będę u mojego rehabilitanta to zapytam, czy to mogło być od kręgosłupa, ale na to wygląda hmm

W każdym bądź razie nowy rowerek jest super, wygodny, nic nie boli, można jeździć big_smile

Co zaś samej diety się tyczy, myślę że i dieta i ruch, powinny być nierozerwalne, bo sama dieta bez ruchu, powoduje spadek kondycji, wydolności, skóra robi się wiotka i niekoniecznie po takim odchudzaniu przybędzie nam urody, z drugiej strony nie ma sensu ćwiczyć zapychając się śmieciowym jedzeniem.

17

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
Małpa69 napisał/a:

Co zaś samej diety się tyczy, myślę że i dieta i ruch, powinny być nierozerwalne, bo sama dieta bez ruchu, powoduje spadek kondycji, wydolności, skóra robi się wiotka i niekoniecznie po takim odchudzaniu przybędzie nam urody, z drugiej strony nie ma sensu ćwiczyć zapychając się śmieciowym jedzeniem.

Zgadzam się w pełni. Kiedy ćwiczymy przybywa nam energii, pozbywamy się cellulitu, skóra robi się napięta, a tym samym motywacja dodatkowo wzrasta. Z kolei  racjonalna dieta nie tylko ułatwia pozbywanie się zbędnych kilogramów, ale też pozwala budować mięśnie i wpływa na ogólne samopoczucie.

18

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Wiecie ja znam dużo szczupłych osób, które w ogóle nie mają kondycji, jedzą byle co tyle że mało i nie ćwiczą w ogóle, efekt jest taki że wagę a i owszem mają w normie, ale kondycje mają gorszą od 60 latka i mimo np że dziewczyna jest szczupluteńka to nogi ma flaki i z cellulitem.

A dla przykładu mój tata waży 130- 140 kilo, jest duży, lubi zjeść, nie je śmieci po prostu je dużo i kalorycznie, ale... jego nogi i ręce to same mięśnie, tyle że brzuch ma duży, ale niee jego brzuch to nie jest wiszący flak, ciało ma jędrne i muskularne, be problemu jest w stanie przejechać na rowerze 40 kilometrów, kajakiem zaiwania lepiej od młodych, pamiętam jak byliśmy nad jeziorem, młodzi sobie wiosłowali pomalutku co chwila robili przerwy, a on tylko naokoło co chwila tylko nam machał i dalej i za chwile znowu... a niby gruby, ale całe życie ćwiczył dużo, tenis, piłka, rower.

Ja też nawet jak byłam gruba nie miałam cellulitu i mimo astmy i chorego kręgosłupa biegałam szybciej od zdrowych i szczuplejszych rówieśników. Ale to się nie bierze z niczego, to trzeba sobie wypracować, za darmo niestety z nieba nie spadnie wink

19

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Małpo, moim zdaniem po pierwsze energię trzeba przecież z czegoś czerpać, mam na myśli pożywienie, a dwa - z kondycją nikt się nie rodzi, tę się nabywa.

Ja sama już od wielu lat odżywiam się podobnie, mam też w miarę stabilną wagę, ale był taki czas, że choć byłam szczupła, to czułam się ociężała i nic mi się nie chciało. Poza tym, nie ma co ukrywać, skóra z wiekiem jednak zaczęła się zmieniać. Dopiero kiedy zaczęłam ćwiczyć (takie zresztą dostałam zdrowotne wskazanie od lekarza) nabrałam takiej energii, że czasem sama się sobie dziwię, że pomimo ciągłego niewyspania potrafię być tak aktywna. Skóra też bardzo się poprawiła, nie wspominając, że to i owo nabrało znacznie lepszych kształtów.

20

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.
Małpa69 napisał/a:

Wiecie ja znam dużo szczupłych osób, które w ogóle nie mają kondycji, jedzą byle co tyle że mało i nie ćwiczą w ogóle, efekt jest taki że wagę a i owszem mają w normie, ale kondycje mają gorszą od 60 latka i mimo np że dziewczyna jest szczupluteńka to nogi ma flaki i z cellulitem.

A dla przykładu mój tata waży 130- 140 kilo, jest duży, lubi zjeść, nie je śmieci po prostu je dużo i kalorycznie, ale... jego nogi i ręce to same mięśnie, tyle że brzuch ma duży, ale niee jego brzuch to nie jest wiszący flak, ciało ma jędrne i muskularne, be problemu jest w stanie przejechać na rowerze 40 kilometrów, kajakiem zaiwania lepiej od młodych, pamiętam jak byliśmy nad jeziorem, młodzi sobie wiosłowali pomalutku co chwila robili przerwy, a on tylko naokoło co chwila tylko nam machał i dalej i za chwile znowu... a niby gruby, ale całe życie ćwiczył dużo, tenis, piłka, rower.

Ja też nawet jak byłam gruba nie miałam cellulitu i mimo astmy i chorego kręgosłupa biegałam szybciej od zdrowych i szczuplejszych rówieśników. Ale to się nie bierze z niczego, to trzeba sobie wypracować, za darmo niestety z nieba nie spadnie wink

Pewnie przed problemami z kręgosłupem sporo ćwiczyłaś albo nawet jak już te problemy to nadal ćwiczyłaś te ćwiczenia, które nie obciążają kręgosłupa? Stąd dobra kondycja. Wiesz, masz rację, ale może też być tak, że dziewczyna szczupła, kiepsko się odżywia, ale ciało ma fajne, bo taka genetyka. No, ale fakt, co z tego, skoro na dłuższą metę na zdrowie to nie służy, więc wiadomo na co dzień jak będzie chciała być zdrowa, to kiedyś będzie musiała zacząć zdrowo jeść, a niezdrowe rzeczy jeść z umiarem i od święta.

Tak samo cellulit, masz rację można być grubszą i nie mieć albo mieć mały. Można jednak być szczupłą, dbać o siebie, a mieć go i tak. Ja teraz o siebie nie dbałam, duża nadwaga, będę zrzucać, ale gdy byłam szczupła i miałam ruch na wfie, nie jadłam też najgorzej (bardzo też nie, ale ogólnie lepiej niż rówieśnicy czasem, np kanapka w szkole, a nie czipsy non stop), to i tak mimo tego już mi się porobiły rozstępy, cellulit trochę też. A teraz mając nadwagę mam już duży cellulit. Taką mam skórę, genetyka, a pewnie też hormony, które potem się okazało, że problemy hormonalne. Dlatego będąc szczupłą i tak będę mieć taką skórę, mogę to poprawić, ale jednak moja skóra taka jest i tutaj duża kwestia genetyki niestety. Chociaż oczywiście dbać o nią warto i zamierzam to robić, bo zawsze coś można polepszyć. Za to moja mama ma lepszą skórę niż ja, bo nawet mając nadwagę miała mały cellulit, nie to co ja i rozstępów brak. A ja nawet i szczupła, a już miałam masę, kremy nie podziały nawet na moje świeże rozstępy i teraz mam masę rozstępów. No, ale na laser póki co mnie nie stac, więc na razie się z nimi pogodziłam. Tak to bywa, nie ma sprawiedliwości tutaj też wink

21 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-01-29 01:23:42)

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Rozstępy to i ja mam, już stare co prawda, ale są. Nie jednak od utycia, tylko od szybkiego wzrostu, porobiły mi się pod kolanami, na zgięciach rąk, pielęgniarki w przychodni myślą że kiedyś musiałam coś cpać bo myślą że to...zrosty hmm (nigdy nic nie brałam, to po prostu specyficznie umiejscowione rozstępy bo miały związek ze wzrostem).

Z daleka ich nie widać są stare pojawiły się w podstawówce pod koniec miałam 175 wzrostu bardzo szybko urosłam. Ale jak pielęgniarka szuka żyły to widzi.

22

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Rozumiem, mój facet też ma takie od tego, że rósł szybko, ale on ma na dole pleców. No chętnie bym się zamieniła z nim, bo mam ich dużo więcej hehe, na piersiach, udach (tu najwięcej), pupa, pod kolanami też jakieś. No ale najbardziej pupa i uda, tworzą taką "mozaikę" i są mocno wyczuwalne w dotyku, czuć je po prostu no i widać wiadomo. Takie wiadomo już stare, białe i grubsze trochę niż często na zdjęciach pokazywane, taki jakiś rodzaj mam. Jak mówię pojawiły mi się już jak byłam szczupła i wtedy miałam stałą wagę.

23 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-01-29 04:22:25)

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Dużo zależy od skóry, moja zniosła wiele dzielnie, jak na moje wachania wagi i to jak bardzo szybko urosłam i tak jest nieźle. Na udach, pupie, brzuchu nie mam ni, tylko zgięcia, i piersi odrobinke, no cóż te też mi szybciutko urosły a nie myślałam jako dzieciak w podstawówce o smarowaniu piersi kremem na rozstępy wink

Hmm a próbowałaś tego całego dermarollera? Podobno ten z dłuższymi igłami działa dobrze na rozstępy, sama nad tym myślałam, ale trochę się boję takich nakłuć przy cukrzycy (ryzyko infekcji), ale opinie są dobre i nie kosztuje tyle co laser.

24 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-29 05:45:21)

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

No rozumiem, u mnie widocznie takie geny, defekt kolagenu ten jakiś i te hormony przy policystycznych hormonach pewnie mogły spowodować, bo wiadomo hormony mają duży wpływ na skórę. Tabletki antykoncepcyjne brałam na to, ale to zaleczanie i wiadomo nie można cały czas brać, to trzeba z tym ogólnie żyć, dbać o siebie. A wtedy smarowałam kremem na rozstępy, bo skoro tyle się pojawiało, to myślałam, że może pomoże, no ale niezbyt. Jedna osoba nie ma wcale, inna trochę, inna dużo, heh. Teraz smaruję skórę balsamami nawilżającymi, kupię sobie też pewnie oliwkę.

Oo, powiem Ci, że nie słyszałam o nim. No, ale fakt, odpuściłam temat i nie interesowałam się już takimi rzeczami na rozstępy. Myślę, że spróbuję tego, zawsze to nie majątek jeszcze tyle wydać, a wiadomo przecież, że i laser całkowicie rozstępów nie usunie, nic nie usunie całkiem, ale każdy efekt mile widziany. Spróbuję smile

25

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

A to zobacz i daj znać jak wyszło, ja najpierw pogadam z moim lekarzem co on na to, bo trochę się boję skoro nawet do odkamieniania zębów chcieli mi dowalić na wszelki wypadek antybiotyk bo cukrzyca. W sumie racja, już ładnych parę razy byłam u chirurga bo robiły mi się ropnie, tak to skórę mam nawet ok, tylko suchą i czasami robią mi się ropnie i czyraki, kiedy odporność mi poleci. Dlatego trochę się boję czy by mi się nie zrobiła jakaś infekcja. Taki dermaroller powinien mieć igły minimum 1 mm i do tego preparat, serum, z witaminą A+E+C i kolagen.

Ja stwierdziłam że jak mi nic nie pomoże, to najwyżej sobie wydziaram rękawki wink Nawet się orientowałam czy przykryje i podobno tak.

26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-30 00:32:32)

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Dam znać, ok, ale e tam, po co Ci przy takich niewidocznych prawie, małych rozstępach, nielicznych smile Na Twoim miejscu dałabym z tym spokój. U mnie więcej o wiele, więc po prostu spróbuję.
No rozumiem, przy cukrzycy musisz tym bardziej brać o skórę, ale wiadomo na pewno lepiej jak masz ustabilizowaną cukrzycę, bo pewnie masz niż gdybyś nie miała, wiadomo.
Ok będę pamiętać smile

Jak rękawki wydzierasz?

Wiesz, ja mam tyle rozstępów, że chcąc nie chcąc nie przykryje ich nigdy wszystkich. Szkoda mi życia też, by przesadnie się tym martwić. Popróbuję, ale wiadomo, że zawsze jakieś zostaną, trudno smile Na basen, na plażę normalnie chodzę, mimo że je mocno widać, nie przykrywam ich, bo musiałabym jakieś szorty nosić, a i to by nie pomogło do końca, więc ja tam wolę swobodnie. A i przy dużej nadwadze też tak śmigałam, no i w sumie miałam gdzieś, że grubsza, rozstępy. No, ale teraz schudnę, dla siebie, zdrowia, wiadomo.

27

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Moje są stare mało widoczne z daleka, więc tatuaż je przykryje i chodzi m iteż o blizny które mam na lewym ręku po pewnym wypadku ze szkłem, kiedy to wywaliłam pięścią szybę wink

28

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

No tak, u Ciebie tatuaż na pewno da radę smile Na takie blizny, może nie są duże, to może pomoże Ci Cepan maść? Jest taka, na takie mniejsze chyba pomaga.

29

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Ale pewnie trzeba smarować na świeże blizny, zwykle tak jest, a te moje jak i rozstępy mają ponad 10 lat tongue W sumie to jak i dla Ciebie to nie robię z tego wielkiego problemu, ale nie płakałabym gdyby zniknęły i w sumie ładny rękawek i tak chętnie sobie kiedyś zrobię big_smile

30

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

A ok, ale Cepan myślałam na te rany, nie rozstępy. Na te blizny po upadku w sensie.
Aaa że też nie przejmujesz się rozstępami tymi o to chodzi? Ok smile No pewnie, jak masz ochotę to czemu nie smile Ja odwrotnie tutaj, bo nie lubię tatuaży, u kogoś czasem mi się spodoba, ale sama bym nie chciała. Czasem tylko robię nad morzem henną, bo tak na jakiś czas to może być, na stałe bym nie chciała.

31

Odp: Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Truskaweczko to nie był upadek ja po prostu walnęłam pięścią w szybę w drzwiach... wink

Mi się tatuaże podobają, takie dzieła sztuki oczywiście te dobrze zrobione.

Strasznie offtopujemy, myślisz że nie dostaniemy opierniczu wink?

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Ćwiczenia z Chodakowską i zmiana nawyków żywieniowych.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026