Małpa69 napisał/a:Witch a co do jedzenia poleciłabyś mi? Jem głównie warzywa i trochę białka w postaci serków wiejskich itp, węglowodanówprawie nie jem bo cukrzyca i kiedy ćwiczę mam wrażenie dosłownie, że moim mięśniom brakuje jedzenia. Mam sporą wiedzę na temat diet odchudających, ale średnio wiem co powinnam jeść by organizm miał siłę do ćwiczeń.
Jak nie masz siły, to może być właśnie niestety za mała dawka węglowodanów, ale nie musi. Ja w sumie nie czuję jakiegoś konkretnego spadku energii na obniżonych węglowodanach, ale jednak kasze, płatki owsiane itp. codziennie w niedużych ilościach wciągam. Poza tym czasem robię rotacje - w dni treningowe trochę więcej węglowodanów, jak nie trenuję to mniej węglowodanów ale tłuszczy trochę więcej.
W zasadzie ćwiczenia powinny męczyć, moim zdaniem, nie może być za lekko. Ja zaobserwowałam też, że w godzinach treningu i jak wchodzę na salkę mój organizm się przestawia na wyższe obroty - od razu się cieplej robi, jakaś taka pobudzona jestem. Chyba organizm się po prostu nauczył, że będzie duży wysiłek i trzeba się ogarnąć. W domu zaś mój mózg zwyczajnie sabotuje moją pracę - wydaje mi się, że jestem bardziej zmęczona i słabsza niż jestem, że krócej dam radę itd. Czasami własną głowę też trzeba przywołać do porządku.
Mięso jesz? Ryby? Owoce morza?
Białko jest ważne, ale zależy też co ćwiczysz ile razy w tyg. jak intensywnie. Bo na przykład moje 2g białka/kg masy ciała dla mnie jest w porządku, ale dla kogoś, kto czasem sobie umiarkowanie poćwiczy ze 2 razy na tydzień to będzie zdecydowanie za dużo. Znowuż dla kulturysty, który chce żeby mu mięśnie porządnie rosły 2g białka/kg może być stanowczo za mało. Niektórzy dochodzą nawet do 3g, ale moim zdaniem to jest stanowczo za dużo i może być szkodliwe.
Ja białko ciągnę głównie z chudego mięsa (kurczak, indyk, wołowina), ryb, twarogu i owoców morza (kalmary, krewetki).
Dobrym źródłem energii są orzechy - ja po orzechach mam wyraźny przypływ energii.
Zapotrzebowanie sama liczyłam pod siebie. Odkąd jem zgodnie z bilansem skończyło się większość problemów z niedoborami i brakiem siły, a bywało że miałam duże niedobory magnezu, nawet mi powieka drgać zaczynała po wysiłku. Więcej orzechów, gorzkie kakao i niedoborów nie ma.
Nie ograniczam soli w diecie - z potem tracę tyle, że nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza, że ja i tak bardzo mało soli spożywam w porównaniu z przeciętnym człowiekiem.
Podsumowując - to mogą być węglowodany, ale możesz mieć po prostu jakieś niedobory.