netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

77 odpowiedzi16 414 wyświetleńzałożony przez Truskawka79, 25.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

1

Temat: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

W przyszłym roku obchodzimy dwudziestą rocznice ślubu .

A ja ? Nie wiem czy go kocham . Codzienność mnie męczy . Mąż nie pociąga już jak kiedyś .
Uczucia przeminęły .
Jest takie powiedzenie :
"Kiedy zastanawiasz się czy kochasz , prawdopodobnie już w ogóle nie kochasz " . Coś podobnego do tego . Zastanawiam się czy jest w tym jakiś sens smile

2 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-01-25 19:36:45)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

To potrząśnij, ale w zdrowy sposób tym związkiem. W internecie, w książkach znajdziesz wiele technik, pomysłów jak ożywić związek. Zrób coś, a na pewno twój mąż zauważy tę zmianę.

Poczytaj tę historię, na pewno da ci do myślenia smile http://www.netkobiety.pl/t79816.html

3

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Nawet "rower" znudzilby się po 20 latach a co dopiero człowiek. Rzeczywiscie trzeba potrzasnac związkiem albo...zmienic myslenie i piorytety...ablo rozwazyc "za i przeciw".

4

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
lifrinat napisał/a:

To potrząśnij, ale w zdrowy sposób tym związkiem. W internecie, w książkach znajdziesz wiele technik, pomysłów jak ożywić związek. Zrób coś, a na pewno twój mąż zauważy tę zmianę.

Poczytaj tę historię, na pewno da ci do myślenia smile http://www.netkobiety.pl/t79816.html

Od kiedy to zauważasz?
Czy nastąpiło coś, co przewartościowało Twoje spojrzenie na stan Waszego małżeństwa?
I co w końcu zamierzasz z tym zrobić?

5

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Na pocztku przepraszam za brak polskich liter, za ewentualne bledy, co zostalo mi juz wytkniete w innym watku. Mam unieruchomiona prawa reke , ucze sie wiec uzywac lewej. Jest ciezko...i wolno!!!

Wydaje mi sie , ze po 20 latach ma Cie prawo dopasc kryzys. Po wielu latach ludzie przyzwyczajaja sie do drugiej osoby. Szara codziennosc , monotonia.
Porozmawiaj z mezem, moze zrobcie cos dla siebie, tylko we dwoje, jakis wyjazd, chociaz na weekend. Odpocznijcie od codziennosci . Porozmawiajcie w spokoju.
Wiesz nie podejmuj drastycznych decyzji pod wplywem chwili.
Czy maz jest czlowiekiem na ktorego mozesz liczyc, czy jest przy Tobie , wspiera Cie?
   Chyba kazde malzenstwo ze stazem przechodzi kiedys kryzys, ale kryzys jest udzialem Was obojga,  usiadz wiec, porozmawiaj z mezem! Sprawdz jak on to widzi.

6 Ostatnio edytowany przez Truskawka79 (2015-01-25 19:56:49)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Zauważam to od dawna .
Zaczęło mnie to męczyć .
Nie wydarzyło się nic szczególnego . Nasze życia ogarnia taka monotonia , że tak nie da się żyć .
Praca , dom , dziecko i tak się koło kręci . Chciałabym coś z tym zrobić . Rozmawiałam z mężem . O nas , o naszym życiu , o sensie naszego związku . On twierdzi , że mnie nadal kocha jak dawniej . Wiem , że ta jego miłość to po prostu stabilizacja , ułożone życie i po co coś zmieniać . A ja chciałabym by było jak dawniej . Byśmy byli z mężem bliżej . Byśmy żyli ze sobą , a nie obok siebie .
Mogę na niego liczyć , wspiera mnie .
Ostatnio przyjaciółka poznała faceta , opowiada mi jak jej jest z nim wspaniale .
Strasznie mnie to wkurza . Zazdroszcze jej . Też tak chcę ! To była moja pierwsza myśl .

7

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Ostatnio przyjaciółka poznała faceta , opowiada mi jak jej jest z nim wspaniale .
Strasznie mnie to wkurza . Zazdroszcze jej . Też tak chcę ! To była moja pierwsza myśl .

Łooo yessssu, proszę starszych i bardziej doświadczonych o pomoc dla koleżanki wink.

8

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Zauważam to od dawna .
Zaczęło mnie to męczyć .
Nie wydarzyło się nic szczególnego . Nasze życia ogarnia taka monotonia , że tak nie da się żyć .
Praca , dom , dziecko i tak się koło kręci . Chciałabym coś z tym zrobić . Rozmawiałam z mężem . O nas , o naszym życiu , o sensie naszego związku . On twierdzi , że mnie nadal kocha jak dawniej . Wiem , że ta jego miłość to po prostu stabilizacja , ułożone życie i po co coś zmieniać . A ja chciałabym by było jak dawniej . Byśmy byli z mężem bliżej . Byśmy żyli ze sobą , a nie obok siebie .
Mogę na niego liczyć , wspiera mnie .
Ostatnio przyjaciółka poznała faceta , opowiada mi jak jej jest z nim wspaniale .
Strasznie mnie to wkurza . Zazdroszcze jej . Też tak chcę ! To była moja pierwsza myśl .

Co za czasy..
Wydaje mi sie , ze teraz panuje jakas moda na zdrade, no i szukanie usprawiedliwienia, akceptacji dla tego czynu.
Bo mam kryzys, mam depresje, bo kolezanka ma fajnego nowego faceta...

9 Ostatnio edytowany przez Truskawka79 (2015-01-25 20:18:31)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Ale mi  chodzi tylko o to , że jej nowy facet motywuje mnie do tego by zmienić coś w moim małżeństwie . By było tak samo jak u nich z mężem , człowiekiem z którym żyje tyle lat.
Nie ma mowy o zdradzie .
Najgorsze jest to , że mojego męża to bawi .
Śmieje się ze mnie jak wspomne mu o wspólnym wypadzie za miasto , a nawet wyjściu do kina . Najlepiej jest mu na kanapie przed tv.

10 Ostatnio edytowany przez kochanka 1973 (2015-01-25 21:13:39)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
TakajasobieS napisał/a:

Co za czasy..
Wydaje mi sie , ze teraz panuje jakas moda na zdrade, no i szukanie usprawiedliwienia, akceptacji dla tego czynu.
Bo mam kryzys, mam depresje, bo kolezanka ma fajnego nowego faceta...

Zdrada istnieje odkad istnieje człowiek. - wystarczy poczytać trochę historii niektórzy nawet zabijali swe żony by żenić się z następnymi a wszystko w imię prawa i Boga...
teraz tylko cześciej  decydujemy się rozstać a nie trwać mimo wszystko- nie ma takiej presji społeczeństwa by przetrwać. Na rozwodników nikt już nie patrzy złym wzrokiem i nie grzmi z ambony. ale zdrada idzie za nami krok w krok. nasze pokolenie nie wymyśliło ani miłości ani seksu ani zdrady sad mało kreatywni jesteśmy smile

11 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2015-01-25 21:14:28)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Truskawka, to co was łączy jest dużo głębsze i silniejsze niż nowe uczucie przyjaciółki. Na początku zawsze są motylki i mega uczucie niezaleznie od wieku.
Ale tu nie chodzi o miłość, a o nowość.
Wasza miłość jest dojrzała, bo na nią składa się dużo więcej istotnych uczuć. Ty masz stabilizację, pewność że możesz polegać, ufać w każdej sytuacji. Masz opiekę, opokę, bliskość i intymność na zupełnie innym poziomie.
Ona ma nowość myloną z zakochaniem. Pamiętaj, że ty też ją przeżywałaś 20 lat temu. Ten stan nie trwa wiecznie.
Jej też minie.
Prawda, możecie pomyśleć nad wyjściem z monotonii. Zacznijcie umawiać się na randki, na wyjścia. Trzymaj go częściej za rękę. Nie dajcie pochłonąć nudzie, pamiętajcie o sobie, bo to bardzo ważne.

12

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Kochana, Ty wcale nie przestałaś kochać, po prostu życie nie jest w całości bajką, a Ty po prostu zazdrościsz innym jak opowiadają ci o swoich uniesieniach. Ja na Twoim miejscu starałbym się robić coś pozytywnego w naprawie swojego małżeństwa, a nie oglądał się że inne przeżywają orgazmy, a u Ciebie to już nie jest to samo co było kiedyś. Musisz się też sama ustatkować w swoich marzeniach i jeżeli mąż Cię kocha i robi dla Ciebie wszystko, nie starała się zniszczyć tego co już masz. Wiele osób chcialoby tak mieć, a życie gotuje im cierpienie właśnie za to że nie podobało im się dotychczasowe życie i szukali wrażeń na boku. Pamiętaj, że takie zwątpienie wcześniej czy później prowadzi do zdrady, a wtedy zagtracisz całe swoje dotychczasowe życie.

13 Ostatnio edytowany przez Truskawka79 (2015-01-25 21:23:15)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
NieZnamSiebie napisał/a:

Truskawka, to co was łączy jest dużo głębsze i silniejsze niż nowe uczucie przyjaciółki. Na początku zawsze są motylki i mega uczucie niezaleznie od wieku.
Ale tu nie chodzi o miłość, a o nowość.
Wasza miłość jest dojrzała, bo na nią składa się dużo więcej istotnych uczuć. Ty masz stabilizację, pewność że możesz polegać, ufać w każdej sytuacji. Masz opiekę, opokę, bliskość i intymność na zupełnie innym poziomie.
Ona ma nowość myloną z zakochaniem. Pamiętaj, że ty też ją przeżywałaś 20 lat temu. Ten stan nie trwa wiecznie.
Jej też minie.
Prawda, możecie pomyśleć nad wyjściem z monotonii. Zacznijcie umawiać się na randki, na wyjścia. Trzymaj go częściej za rękę. Nie dajcie pochłonąć nudzie, pamiętajcie o sobie, bo to bardzo ważne.

Tylko co zrobić by mąż też tego chciał ?
Sama nic nie zrobię .
Marzę o spontanicznym seksie , długiej nocy , takiej porządnej bliskości ,rozmowach tak jak kiedyś o niczym , o poczuciu humoru u niego , którego tak mi brak o wszystkim co było kiedyś, a nie tego co jest teraz w naszym związku.
Boję się , że ta minotonia rozbije nasze małżeństwo . Coraz bardziej oddalamy się od siebie . To mnie martwi .
Dlatego pytam Was o radę.

14

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

truskawka ... kusisz los wink
czego ty zazdrościsz ? nowości ...
doceń, co masz
i pomyśl co mam zrobić, żeby ożywić swoje małżeństwo i działaj - samo nie "przypełźnie"
monotonia i rutyna zabija emocje ale nie niszczy prawdziwych uczuć

15 Ostatnio edytowany przez Truskawka79 (2015-01-25 21:22:04)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Zaraz będzie , że mam wszystko , a wydziwiam . Może trochę tak jest, wymagam za dużo ?

16

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Truskawka, to co was łączy jest dużo głębsze i silniejsze niż nowe uczucie przyjaciółki. Na początku zawsze są motylki i mega uczucie niezaleznie od wieku.
Ale tu nie chodzi o miłość, a o nowość.
Wasza miłość jest dojrzała, bo na nią składa się dużo więcej istotnych uczuć. Ty masz stabilizację, pewność że możesz polegać, ufać w każdej sytuacji. Masz opiekę, opokę, bliskość i intymność na zupełnie innym poziomie.
Ona ma nowość myloną z zakochaniem. Pamiętaj, że ty też ją przeżywałaś 20 lat temu. Ten stan nie trwa wiecznie.
Jej też minie.
Prawda, możecie pomyśleć nad wyjściem z monotonii. Zacznijcie umawiać się na randki, na wyjścia. Trzymaj go częściej za rękę. Nie dajcie pochłonąć nudzie, pamiętajcie o sobie, bo to bardzo ważne.

Tylko co zrobić by mąż też tego chciał ?
Sama nic nie zrobię .
Marzę o spontanicznym seksie , długiej nocy , takiej porządnej bliskości ,rozmowach tak jak kiedyś o niczym , o poczuciu humoru u niego , którego tak mi brak o wszystkim co było kiedyś, a nie tego co jest teraz w naszym związku.
Boję się , że ta minotonia rozbije nasze małżeństwo . Coraz bardziej oddalamy się od siebie . To mnie martwi .
Dlatego pytam Was o radę.

Czy Ty wyobrażasz sobie że po 20 latach małżeństwa jeszcze się zdarzy jakiś dziki, spontaniczny seks? Dziewczyno o czymą takim może marzyć dwudziestka. Kobiety w wieloletnim małżeństwie nie powinny marzyć o spontaniczności, lecz delektować się tym co mają i podsycać pożądanie, ale w sposób odpowiadający wieloletniemu małżeństwie, a nie marzyć o spontaniczności nastolatki.

17 Ostatnio edytowany przez kochanka 1973 (2015-01-25 21:47:20)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
poprzejściach48 napisał/a:

Czy Ty wyobrażasz sobie że po 20 latach małżeństwa jeszcze się zdarzy jakiś dziki, spontaniczny seks? Dziewczyno o czymą takim może marzyć dwudziestka. Kobiety w wieloletnim małżeństwie nie powinny marzyć o spontaniczności, lecz delektować się tym co mają i podsycać pożądanie, ale w sposób odpowiadający wieloletniemu małżeństwie, a nie marzyć o spontaniczności nastolatki.

O matko  to ja się cieszę,że moje małżeństwo trwało tylko 7 lat... co to znaczy sposób odpowiadający wieloletniemu małżeństwu?? brzmi strasznie...

Truskawko czego Ci brak? słodkich słów, ognia, dzikiego seksu? a może zupelnie czegoś innego? Niestety tylko Ty możesz sobie na to odpowiedzieć. czy to chwilowe pod wpływem świeżych emocji  koleżanki czy coś dłuższego, nienazwanego. Tylko Ty to wiesz. Ja czułam coś podobnego co ty po 7 latach małżeństwa. Czułam to i byłam na siebie wściekła,że przecież jest dobrze, mąż mówił że wydziwiam , przyjaciółki podziwiały przystojnego męża i cudowne dzieci, znajomi chwalili za  nasze zgodne pożycie. A ja się dusiłam... Odeszłam po roku takiego stresu. na koniec gdy niemal przepraszałam że odchodzę - dowiedziałam się,że mnie zdradził.Więc jednak nie tylko ja w tym związku byłam nieszczęśliwa...  Nasze życie oddzielnie toczy się różnie ale oboje zgodnie teraz twierdzimy ,że dobrze się stało...
Czy tak jest u Ciebie? Nie wiem. Może u mnie było za późno by walczyć? Jedno wiem. Masz prawo do tych uczuć, masz prawo chcieć czegoś więcej, nie zadawalać się bylejakością. Nie tłamś w sobie tych uczuć i nie czuj sie winna. Walcz o małżeństwo, o jego lepszą formę albo odejdź ale nigdy nie daj sobie wmówić że Ci się gdzieś poprzewracało. Być z kimś ,żyć z kimś i udawać? Brr. Żadna ze stron na to nie zasługuje...

18

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Po przejściach 48 napisał/a:

Czy Ty wyobrażasz sobie że po 20 latach małżeństwa jeszcze się zdarzy jakiś dziki, spontaniczny seks? Dziewczyno o czymą takim może marzyć dwudziestka. Kobiety w wieloletnim małżeństwie nie powinny marzyć o spontaniczności, lecz delektować się tym co mają i podsycać pożądanie, ale w sposób odpowiadający wieloletniemu małżeństwie, a nie marzyć o spontaniczności nastolatki.

Ale kanal, szukaj kochanka wink

Moze Twoj maz tez ma cos na sumieniu, bedzie lzej smile

19

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Ale dlaczego tak trywializujecie problem truskawki?
To, że jest 20 lat po ślubie to znaczy, ze nie ma już prawa do spontanicznego seksu z własnym mężem czy pójściem z nim do kina?
Ma zalegnąć z nim na kanapie i czekać na śmierć? Napisała o swoim problemie, a wy w zamian za to życzycie jej raka, by doceniła to co ma.
Dobrze wiecie, że taki stan u kobiety to równia pochyła do tego, by zaangażowała się w związek z kimś innym. Nie widzicie tego? Jest w  o tyle "dobrej sytuacji", że dostrzega problem zanim jeszcze cokolwiek się zdarzyło. Chce rozmawiać ze swoim mężem, mówi mu o chęci swojej do zmian i o swoich potrzebach. A on... się śmieje.

Truskawko a gdybyś do tych rozmów włączyła również czyny? No wiesz: kupiła już te bilety i postawiła go przed faktem dokonanym. Nie wiem czy dziecko potrzebuje jeszcze opiekunki, jeśli tak to załatw ją na ten dzień. Może w ten sposób uda się ściągnąć męża z kanapy? Może on potrzebuje jakiejś zachęty, takiego bodźca? A jak nie będzie chciał iść, to idź sama. Przynajmniej ty się zrelaksujesz.

20

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Ania ma rację. Kup bilety do kina i postaw go przed faktem dokonanym. Zainicjuj sama dziki, spontaniczny seks. My, faceci jesteśmy prości i zasadniczo nie umiemy czytać w myślach. Tylko jest jeden problem. Jak mu się ta dzikosc i spontaniczność zbytnio spodoba to dopiero będzie :-D

21

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Oczywiście, że sex może być rewelacyjny.... U mnie po 13 latach był lepszy niż kiedykolwiek:)
Dziewczyny, nie umieracie:p sex zawsze może być dziki i namiętny:) zależy od was dwojga:)

22

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Niestety tak bywa. Wiele uczuć się wypala. W przypadku małżeństw i związków. sad W takiej sytuacji trzeba sobie samemu odpowiedzieć co dalej. Czy kontynuować czy odpuścić... Pytanie czy jesteś w stanie trwać w małżeństwie "z rozsądku" czy nie wolisz jednak podążać za szczęściem dalej.

23

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Truskawko, a jakie masz pasje, zainteresowania, marzenia? Jasne, że po 20 latach życia z jednym facetem może tobie zacząć uwierać rutyna w związku, szczególnie jeżeli nie macie jakiś wspólnych zainteresowań, czegoś co was łączy. Od ciebie zależy czy chcesz iść dalej przez życie z tym człowiekiem. Zmiany zacznij od siebie, rozwijaj się, inicjuj, planuj. Twój mąż może do ciebie dołączy, gdy zobaczy zmiany które w tobie zachodzą. Porozmawiaj z nim o tym.

24 Ostatnio edytowany przez milka9 (2015-01-25 23:19:18)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Może to troche taki syndrom.... ja jak wracam od znajomych, którzy kupili nowy dom to mi się zaraz mój przestaje podobać.  Mam tak za kazdym razem, ale poźniej mija :-) Tak na poważnie to może zrób coś aby mąż zrobił się trochę zazdrosny : nowa fryzura, inny styl ubierania, pozamykaj się trochę z telefonem w łazience...niech pomysli, że może masz adoratora. Oczywiście to trochę taka dziecinada, ale lepsza niż rozwalanie związku i szukanie nowości i bardzo często ta dziecinada przynosi zaskakująco dobre efekty :-)

Dodam jeszcze, ze nakarmiony, zaspokojony mężczyzna z pilotem w ręce jest bardzo mało spostrzegawczy. Moja koleżanka zmieniła fryzurę, w szpilkach zaczęła chodzic nawet w domu i ciagle patrzyła się w telefon....a ten nic, zero reakcji. W końcu poprosiła znajomą aby wysłała jej sms-a o treści: Jest pani piękną kobietą . Umówiły się o której godzinie i koleżanka zajęta w kuchni poprosiła męża aby zobaczył, co przyszło i mąż w końcu załapał. Była awanturka, dąsy , ale później ...... zaczął się starać

25

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

W przyszłym roku obchodzimy dwudziestą rocznice ślubu .
....
Jest takie powiedzenie :
"Kiedy zastanawiasz się czy kochasz , prawdopodobnie już w ogóle nie kochasz " . Coś podobnego do tego . Zastanawiam się czy jest w tym jakiś sens smile

Takie powiedzenie ma sens w przypadku dziewczyny zastanawiającej się czy wejśc w związek, lub czy zdecydować się  małzeństwo, ślub z kims.

Natomiast, kiedy pyta o sens takiego stwierdzenia osoba bedąca od 200 w małzeństwie, to odpowiedzieć jest jedna - takie stwierdzenie nie ma już sensu.
Ty już wybrałaś, ślubowałaś, urodziłaś dzieci.

To, że Wasza miłość zmieniła  się, nie jest już taka jak 20 lat temu, to truizm.
Ta miłość jest już inna, dojrzała, nie opiera się tylko na pożądaniu i wyobrażeniach o drugiej stronie.

Teraz, pozostaje tylko dbać o tą miłość...
Poczytaj o 5 językach w miłości M. Chapmana, porozmawiaj z mężem o tym, że musicie zacząć dbać  o Wasze relacje bo za chwilę obudzicie jako zupelnie obce sobie osoby, wyciągnij go na weekend we dwoje.

lepiej nie szukaj "urozmaicenia" jak to zrobila koleżanka.
To złudne i działa tylko na chwilę.
Potem będą Cię tylko dusiły wyrzuty sumienia, poczucie przegrania życia.
Jeżeli nawet zakochasz się  w tym "urozmaicielu", to tym gorzej dla Ciebie.
Będziesz miotała się pomiędzy małzeństwem a romansem.
Ekspresowa droga do załamania psychicznego, depresji.

Zamiast przygody, zafundujesz sobie koszmar.

Lepiej zacząć naprawiać to co się ma, zamiast szukać  czegoś "w zastępstwie".

26

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Ale mi  chodzi tylko o to , że jej nowy facet motywuje mnie do tego by zmienić coś w moim małżeństwie . By było tak samo jak u nich z mężem , człowiekiem z którym żyje tyle lat.
Nie ma mowy o zdradzie .
Najgorsze jest to , że mojego męża to bawi .
Śmieje się ze mnie jak wspomne mu o wspólnym wypadzie za miasto , a nawet wyjściu do kina . Najlepiej jest mu na kanapie przed tv.

A jednak coś się wydarzyło.
Nie to, o czym sądziłaś, że mam na myśli, ale coś, co skłoniło Cię do bardzo krytycznego spojrzenia na relacje z mężem.
Masz całkowitą słuszność, że sama nie dasz rady przywrócić niegdysiejszego ognia.
Pytanie, czy to, co robiłaś do tej pory w kierunku "rozruszania" męża i uświadomienia mu, że od dawna "pracuje" na zostawienie go wynika z woli pobudzenia Waszych uczuć, czy po to, by po odejściu od męża nie odczuwać wyrzutów sumienia, że zbyt łatwo z niego zrezygnowałaś?
Nie ma gotowych recept na modne ostatnio "wypalenie" w związku.
Owa koleżanka, która ma nową wylęgarnię motyli pochowała już trupa poprzedniego związku, czy dokazuje pozostając wciąż "przykładną żoną"?
Bo to, dla Twoich rozterek również ma znaczenie.
Nie chcesz uciekać w zdradę i to Ci się chwali, więc masz jedno wyjście jeśli chcesz nadal ratować małżeństwo.
Zagrozić mężowi odejściem żądać od niego podjęcia wspólnej terapii dla par.
Może to jemu uzmysłowi, że wciąż jesteś kobietą, a nie tylko "starą", dobrą żoną

27 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-01-26 02:47:20)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Moj maz wszystkie moje rozmowy odbieral jako marudzenie. Jednym uchem wpuszczal, drugim wylatywalo i na ogol czekal kiedy skoncze i sobie pojde.
Te moje gadki jak to nasze malzenstwo lezy, oddalamy sie od siebie itp. dzialaly mu na nerwy i przeszkadzaly w ogladaniu telewizji.

Pozniej sie dowiedzialam, ze mu przygaslo, bo latwe panienki sie fajnie prezentuja,
ze prowadzilam monolog i ogolnie bylam cos ala mamusia, co porobi, pokrzyczy, zawsze jest, byla i bedzie, nic ciekawego, nuda.
Postanowilam kopnac go w dupsko i wtedy nagle sie obudzil, byla spontanicznosc, wypady w nocy, dziki sex, wszystko co chcialam i to nawet lepiej niz przed 20 smile

28

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Doonna napisał/a:

Moj maz wszystkie moje rozmowy odbieral jako marudzenie. Jednym uchem wpuszczal, drugim wylatywalo i na ogol czekal kiedy skoncze i sobie pojde.
Te moje gadki jak to nasze malzenstwo lezy, oddalamy sie od siebie itp. dzialaly mu na nerwy i przeszkadzaly w ogladaniu telewizji.

Pozniej sie dowiedzialam, ze mu przygaslo, bo latwe panienki sie fajnie prezentuja,
ze prowadzilam monolog i ogolnie bylam cos ala mamusia, co porobi, pokrzyczy, zawsze jest, byla i bedzie, nic ciekawego, nuda.
Postanowilam kopnac go w dupsko i wtedy nagle sie obudzil, byla spontanicznosc, wypady w nocy, dziki sex, wszystko co chcialam i to nawet lepiej niz przed 20 smile

Można? Można!
Winszuję determinacji, Doonno!

29

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

"Ostatnio przyjaciółka poznała faceta , opowiada mi jak jej jest z nim wspaniale ." - Zło często wydaje sie atrakcyjne. Podobnie mysli kazdy kto zarzywa urzywek. Ze to przyjemne. Ale sa skutki wszystkiego, w ciele, umysle, duszy.

30

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Witam,
a ja Cię trochę rozumiem... i nie jest to "moda" na zdradę, czy coś w tym stylu...
Ja jestem z mężem po ślubie 11 lat (minie nam w czerwcu), wiem, że mąż mnie kocha bardzo, ale w zeszłym roku mieliśmy kryzys... dowiedziałam się o flircie męża ze znajomą z FB. Dla mnie to był szok! Co prawda do niczego w tzw. realu nie doszło, ale teksty jakie pisał do tamtej kobiety mną tąpnęły! Zawsze byłam pewna męża i nie spodziewałam się czegoś takiego z jego strony, uważałam nas za szczęśliwe małżeństwo... owszem wiele razem przeszliśmy, ale każda przeszkoda raczej umacniała nasz związek...
W momencie gdy dowiedziałam sie o tym flircie, miałam różne myśli, byłam zdezorientowana i zła, rozczarowana... myślałam o zostawieniu go... ale i uświadomiłam sobie jak go kocham... czasami takie wiadro wody na głowę może dać nam dużo do myślenia...

Ale do rzeczy... w wieloletnich związkach, w których wydaje nam się, ze jesteśmy pewni partnera, przyzwyczajamy się do stabilizacji i oparcia, czasami musi coś pęknąć, aby nam uświadomić jak nam zależy na tej drugiej osobie... Ja mężowi wybaczyłam, on zlikwidował konto na portalu, zerwal znajomość z tą kobietą, w tamtym roku wyjechaliśmy na cudowne wakacje i jakby na nowo odkryliśmy siebie...
Nie powiem, miałam przez krótką chwilę myśl, aby odpłacić mu tym samym, nawiązać flirt z innym facetem, ale czy taki wet za wet miałby sens...
Mi też czasami jest ciężko, oboje pracujemy, często nie mamy czasu na bycie ze sobą, sprawy dni codziennych nas zajmują, praca, dziecko, rachunki do popłacenia, a jak przychodzi wyczekany weekend to czasami jesteśmy tak zmęczeni, że nic nam się nie chce... chociaż częściej to mężowi się nie chce, a ja po prostu nie wymagam...
Zycie codzienne, szara rzeczywistość bywa zabójcza dla związków, ale jeśli się kocha warto walczyć... My jeszcze mamy o tyle dobrze, że ja pracuję w opiece za granicą, więc co jakiś czas wyjeżdżam do pracy za granicą na kilka tygodni i w tym czasie że tak powiem, możemy za sobą z mężem zatęsknić wink Kiedy wracam, zawsze czaka na mnie czerwona róża i stęskniony mąż, to nadaje naszemu związkowi odrobinę pikanterii. Gdy jestem za granicą piszemy z mężem do siebie maile dość pikantne, to podgrzewa atmosferę i gdy wracam gorąco się witamy smile

Wracając do Ciebie, może pokaż mężowi, że nadal jesteś atrakcyjna, wybierz się gdzieś na kawę z koleżanką ale w otoczce tajemnicy przed mężem, nich poczuje się zazdrosny i mniej pewny ciebie, a może wtedy zacznie się bardziej starać wink
Życzę powodzenia!

31

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

"a ja Cię trochę rozumiem... i nie jest to "moda" na zdradę, czy coś w tym stylu..."

a co to w taki razie jest, moze przypomne:

"Nie wiem czy go kocham . Codzienność mnie męczy . Mąż nie pociąga już jak kiedyś ", "Ostatnio przyjaciółka poznała faceta , opowiada mi jak jej jest z nim wspaniale .", "Strasznie mnie to wkurza . Zazdroszcze jej . Też tak chcę !"

Brawo karmcie sobowtora kroteczki. Bedzie watek na 36 stron wink

32

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

czytam posty i uśmiecham się - sama do siebie ...
no proszę, jak zwykle ile ludzi, tyle rozkminek wink

moje zdanie - nowy facet u koleżanki działa źle na stary własny związek w który wkradła się rutyna
człowiek patrzy, słucha i myśli sobie - ale super, fajnie ja bym też, tak chciała ...
a u mnie, co - nuda panie, nuda i główka zaczyna pracować wink

i niech pracuje, tylko po to, żeby w ten stary, nudny wpuścić trochę powiewu namiętności wink
może być spontaniczny i namiętny sex nawet po kilkudziesięciu latach małżeństwa
można znowu ekscytować się każdym dniem ze swoim "starym" mężem
wszystko można - tylko trzeba się uaktywnić !
a nie siedzieć na kanapie obok kanapowca wink i marzyć o księciu z bajki i zazdrościć koleżance - zła droga, zła
nie idź tą drogą truskawko, bo pobłądzić można i zaginąć w otchłani ...

wiesz, ja pamiętam, jak byłam w podobnym miejscu, co ty teraz
tylko moja koleżanka jest już z tym facetem 6 lat i nudą u nich wieje straszną - ot, codzienność nastała
a w moim starym małżeństwie z 28 letnim stażem - ogień i dym wink
właśnie za tydzień wyjeżdżamy w góry
mój mąż pierwszy raz jedzie ze mną na narty (ja jeździłam z własną ekipą od kilkunastu lat) przełamał się szok - a ja bardzo się cieszę z tego powodu smile

33

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
maniek_z_maniek napisał/a:

Brawo karmcie sobowtora kroteczki. Bedzie watek na 36 stron wink

nie wiem o co Ci chodzi, może za krótko jestem na tym forum, aby rozumieć wszystkie aluzje wink

Starałam się po prostu autorce postu dodać otuchy i przekazać, że nie tylko ona boryka się z takimi problemami i że można sobie z nimi jakoś poradzić.

34

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Bardzo dziękuje za tyle pozytywnych i pomocnych komentarzy w moim wątku .
Przejrzałam powierzchownie wszystkie Wasze wypowiedzi i macie rację .
Muszę zacząć działać choćby sama .
Kupie te bilety do kina , postawie męża przed faktem dokonanym . Może jeszcze raz szczerze porozmawiamy .
Nie chciałabym stosować w moim małżeństwie metody typu ;Założe coś ladnego i idę namiasto , a on niech bedzie zazdrosny .
Może to i dobra opcja , ale nie dla małżeństwa z takim stażem . Wątpie zresztą by mąż w ogóle był zazdrosny .
Wróciłam z pracy , biorę się za obiad i czekam na powrót męża i córki , a potem ?
Potem będzie jak zawsze kanapa , laptop , piwo i do spania .

35

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Bardzo dziękuje za tyle pozytywnych i pomocnych komentarzy w moim wątku .
Przejrzałam powierzchownie wszystkie Wasze wypowiedzi i macie rację .
Muszę zacząć działać choćby sama .
Kupie te bilety do kina , postawie męża przed faktem dokonanym . Może jeszcze raz szczerze porozmawiamy .
Nie chciałabym stosować w moim małżeństwie metody typu ;Założe coś ladnego i idę namiasto , a on niech bedzie zazdrosny .
Może to i dobra opcja , ale nie dla małżeństwa z takim stażem . Wątpie zresztą by mąż w ogóle był zazdrosny .
Wróciłam z pracy , biorę się za obiad i czekam na powrót męża i córki , a potem ?
Potem będzie jak zawsze kanapa , laptop , piwo i do spania .

a dlaczego ma być jak zawsze...
zacznij zmieniać od dziś wink

36

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Doonna napisał/a:

Moj maz wszystkie moje rozmowy odbieral jako marudzenie. Jednym uchem wpuszczal, drugim wylatywalo i na ogol czekal kiedy skoncze i sobie pojde.
Te moje gadki jak to nasze malzenstwo lezy, oddalamy sie od siebie itp. dzialaly mu na nerwy i przeszkadzaly w ogladaniu telewizji.

Pozniej sie dowiedzialam, ze mu przygaslo, bo latwe panienki sie fajnie prezentuja,
ze prowadzilam monolog i ogolnie bylam cos ala mamusia, co porobi, pokrzyczy, zawsze jest, byla i bedzie, nic ciekawego, nuda.
Postanowilam kopnac go w dupsko i wtedy nagle sie obudzil, byla spontanicznosc, wypady w nocy, dziki sex, wszystko co chcialam i to nawet lepiej niz przed 20 smile

U mnie jest dokładnie tak samo . Wręcz identycznie .
Mój mąż też twierdzi , że marudze , bo jemu jest wspaniale .
Kiedy ja chcę zbliżenia to on nie ma ochoty albo czasu , gdy zaś on to znowu ja nie mam ochoty i tak już przez jakiś czas nie sypiamy ze sobą , bo zawsze jest jakieś " ale " .

37

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:
Truskawka79 napisał/a:

Bardzo dziękuje za tyle pozytywnych i pomocnych komentarzy w moim wątku .
Przejrzałam powierzchownie wszystkie Wasze wypowiedzi i macie rację .
Muszę zacząć działać choćby sama .
Kupie te bilety do kina , postawie męża przed faktem dokonanym . Może jeszcze raz szczerze porozmawiamy .
Nie chciałabym stosować w moim małżeństwie metody typu ;Założe coś ladnego i idę namiasto , a on niech bedzie zazdrosny .
Może to i dobra opcja , ale nie dla małżeństwa z takim stażem . Wątpie zresztą by mąż w ogóle był zazdrosny .
Wróciłam z pracy , biorę się za obiad i czekam na powrót męża i córki , a potem ?
Potem będzie jak zawsze kanapa , laptop , piwo i do spania .

a dlaczego ma być jak zawsze...
zacznij zmieniać od dziś wink

Postaram się .
Nie bardzo wiem jak zacząć , żeby znowu go nie zdenerwowac swoją marudnoscia .

38

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:
in_ka napisał/a:
Truskawka79 napisał/a:

Bardzo dziękuje za tyle pozytywnych i pomocnych komentarzy w moim wątku .
Przejrzałam powierzchownie wszystkie Wasze wypowiedzi i macie rację .
Muszę zacząć działać choćby sama .
Kupie te bilety do kina , postawie męża przed faktem dokonanym . Może jeszcze raz szczerze porozmawiamy .
Nie chciałabym stosować w moim małżeństwie metody typu ;Założe coś ladnego i idę namiasto , a on niech bedzie zazdrosny .
Może to i dobra opcja , ale nie dla małżeństwa z takim stażem . Wątpie zresztą by mąż w ogóle był zazdrosny .
Wróciłam z pracy , biorę się za obiad i czekam na powrót męża i córki , a potem ?
Potem będzie jak zawsze kanapa , laptop , piwo i do spania .

a dlaczego ma być jak zawsze...
zacznij zmieniać od dziś wink

Postaram się .
Nie bardzo wiem jak zacząć , żeby znowu go nie zdenerwowac swoją marudnoscia .

Zeby w Twoim malzenstwie zmienilo sie na lepsze, wpierw Ty musisz zmienic swoje nastawienie. Jak narazie wydaje mi sie , ze Ty zamiast pracowac nad poprawa wolisz isc droga  n a skroty.... I szukasz tu nie porady co zrobic by cos zmienic , tylko usprawiedliwienia tego co chodzi ci po glowie.,,,

39

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Ostatnio przyjaciółka poznała faceta , opowiada mi jak jej jest z nim wspaniale .
Strasznie mnie to wkurza . Zazdroszcze jej . Też tak chcę ! To była moja pierwsza myśl .

Nie niszcz tego co budowałaś przez 20 lat. Lepiej włóż swój wysiłek w podniesienie jakości swojego małżeństwa.
Wiem, wiem, ja też bym chciała być tak adorowana jak w pierwszych latach swojego małżeństwa. Chciałabym być dalej taka najważniejsza, jedyna itd. Ale związki przechodzą różne fazy, aż do tej znudzonej (też nie jest mi z tym fajnie).Ale jednak w tej fazie też można znaleść wiele pozytywów. Choćby poczucie stabilnośći i  bezpieczeństwa.

A jak koleżance skończy się romans i będzie przeżywała te strasznie trudne emocje po rozstaniu, czy tam porzuceniu, wcale nie będziesz jej zazdrościć. To Ci gwarantuję smile.

40

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Co moge radzic ? Nie czekac ,tylko ozywic zwiazek.Sama wiesz co Was kreci .On nie ,ale ty tak .Wykaz incjatywe .Mnie nie bylo to dane ze wzgledu na odleglosc jaka nas dzielila .
Nie strac Was .Nie warto .

41

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Mąż dziś po powrocie nawet nie pozwolił się pocałować na powitanie .
Co prawda wrócił z kolegą , bo kończyli jakiś tam projekt , ale...
Nie musiał być taki chłodny .
Tylko chciałam się przywitać , żeby było mu miło , ale i tak zawsze będzie źle.
Cokolwiek zrobię .

42

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Mąż dziś po powrocie nawet nie pozwolił się pocałować na powitanie .
Co prawda wrócił z kolegą , bo kończyli jakiś tam projekt , ale...
Nie musiał być taki chłodny .
Tylko chciałam się przywitać , żeby było mu miło , ale i tak zawsze będzie źle.
Cokolwiek zrobię .

Przykra sprawa, ale niektórzy faceci nie lubią się uzewnętrzniać przy kolegach.
Zastanów się trochę nad wzbudzeniem zazdrości, nie odrzucaj może tak tego od razu.
To proste i dziecinne, ale naprawdę czasami przynosi dobry skutek.
Ponadto ekstra zadbanie o siebie też poprawi ci humor .

43

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Mam wrażenie , że dbam o siebie aż za bardzo .
Staram się często znajdować czas dla siebie .
Zakupy , jakiś basen , fryzjer .
Gdyby tylko mój facet to zauważał . Tzn . czasem powie coś , że ładnie mi w tym czy tamtym , ale bez przesady ,
Z tą zazdrością to muszę się zastanowić .

44

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Mam wrażenie , że dbam o siebie aż za bardzo .
Staram się często znajdować czas dla siebie .
Zakupy , jakiś basen , fryzjer .
Gdyby tylko mój facet to zauważał . Tzn . czasem powie coś , że ładnie mi w tym czy tamtym , ale bez przesady ,
Z tą zazdrością to muszę się zastanowić .

Naprawdę czasami mi się wydaje, że oni są ślepi. Nie mają takich potrzeb emocjonalnych, jak kobiety. Uważają, że marudzimy.
Więc trzeba ich mocno czasami pobudzić. Powodzenia

45

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Ten pomysł ze wzbudzeniem zazdrości to może pomóc w związku.

46 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-26 19:18:22)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
NieZnamSiebie napisał/a:

Truskawka, to co was łączy jest dużo głębsze i silniejsze niż nowe uczucie przyjaciółki. Na początku zawsze są motylki i mega uczucie niezaleznie od wieku.
Ale tu nie chodzi o miłość, a o nowość.
Wasza miłość jest dojrzała, bo na nią składa się dużo więcej istotnych uczuć. Ty masz stabilizację, pewność że możesz polegać, ufać w każdej sytuacji. Masz opiekę, opokę, bliskość i intymność na zupełnie innym poziomie.
Ona ma nowość myloną z zakochaniem. Pamiętaj, że ty też ją przeżywałaś 20 lat temu. Ten stan nie trwa wiecznie.
Jej też minie.
Prawda, możecie pomyśleć nad wyjściem z monotonii. Zacznijcie umawiać się na randki, na wyjścia. Trzymaj go częściej za rękę. Nie dajcie pochłonąć nudzie, pamiętajcie o sobie, bo to bardzo ważne.

Ona wyraźnie pisze o leżeniu an kanapie, braku chęci męża na nowość i o tym że się wręcz on z niej śmieje. Ja na jej miejscu bym po prostu potrząsnął nim. Kobieto pracujesz jeśli tak to powiedz by zapieprzał na drugi etat jak ma czas na wylegiwanie się wink

47 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-26 20:07:07)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Oliwka73 napisał/a:

Ten pomysł ze wzbudzeniem zazdrości to może pomóc w związku.

może też zaszkodzić - na dwoje babka wróżyła wink

Truskawka79 napisał/a:

Mąż dziś po powrocie nawet nie pozwolił się pocałować na powitanie .
Co prawda wrócił z kolegą , bo kończyli jakiś tam projekt , ale...
Nie musiał być taki chłodny .
Tylko chciałam się przywitać , żeby było mu miło , ale i tak zawsze będzie źle.
Cokolwiek zrobię .

a zwykle całujesz go na powitanie czy tak, tylko dzisiaj ?
nie nastawiaj się - że zawsze będzie źle bo, to zniechęca

poza tym ten twój tytuł wątku
czy kochasz jeszcze swojego męża? co do niego czujesz ? kim jest dla ciebie?
wyobraź sobie, że nagle jego już nie ma ... zostajesz SAMA, jest lepiej?
w czym tkwi, tak naprawdę problem - w braku miłości czy w zaniedbaniu ?
czy ty nie kochasz czy czujesz się niekochana?

48

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:

może też zaszkodzić - na dwoje babka wróżyła wink

Też się nad tym zastanawiałam. Ale w moim związku to akurat pomogło, tylko nie można przesadzić i trzeba uważać, żeby samej sobie to się nie spodobało.

49

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Oliwka73 napisał/a:
in_ka napisał/a:

może też zaszkodzić - na dwoje babka wróżyła wink

Też się nad tym zastanawiałam. Ale w moim związku to akurat pomogło, tylko nie można przesadzić i trzeba uważać, żeby samej sobie to się nie spodobało.

no wiesz uważać trzeba też na to, jaka może być reakcja mężczyzny ...

50

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:

no wiesz uważać trzeba też na to, jaka może być reakcja mężczyzny ...

Ale może chociaż doczeka się jakiejkolwiek reakcji z jego strony.

51

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:
Oliwka73 napisał/a:

Ten pomysł ze wzbudzeniem zazdrości to może pomóc w związku.

może też zaszkodzić - na dwoje babka wróżyła wink

Truskawka79 napisał/a:

Mąż dziś po powrocie nawet nie pozwolił się pocałować na powitanie .
Co prawda wrócił z kolegą , bo kończyli jakiś tam projekt , ale...
Nie musiał być taki chłodny .
Tylko chciałam się przywitać , żeby było mu miło , ale i tak zawsze będzie źle.
Cokolwiek zrobię .

a zwykle całujesz go na powitanie czy tak, tylko dzisiaj ?
nie nastawiaj się - że zawsze będzie źle bo, to zniechęca

poza tym ten twój tytuł wątku
czy kochasz jeszcze swojego męża? co do niego czujesz ? kim jest dla ciebie?
wyobraź sobie, że nagle jego już nie ma ... zostajesz SAMA, jest lepiej?
w czym tkwi, tak naprawdę problem - w braku miłości czy w zaniedbaniu ?
czy ty nie kochasz czy czujesz się niekochana?

Zwykle go nie całuje . Czasem się zdarza , ale sporadycznie .
Jak mnie tak odepchnął to poczułam się tak okropnie .
Chociaż znam jego kolegę i nie widzę problemu .

Gdyby nie było męża na pewno było by ciężko . Ciężko też powiedzieć jak by było gdyby .
Myślę , że problem tkwi w zaniedbaniu . Nie twierdzę , że sama jestem idealna .
Tak , czuje się niekochana , a przez to ja kocham mniej . Taka prawda .

52 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-26 20:31:28)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Zwykle go nie całuje . Czasem się zdarza , ale sporadycznie .
Jak mnie tak odepchnął to poczułam się tak okropnie .

to teraz rozumiem ... i nawet trochę usprawiedliwię wink
może nie przemyślałaś tego do końca

Truskawka79 napisał/a:

Gdyby nie było męża na pewno było by ciężko . Ciężko też powiedzieć jak by było gdyby .
Myślę , że problem tkwi w zaniedbaniu . Nie twierdzę , że sama jestem idealna .
Tak , czuje się niekochana , a przez to ja kocham mniej . Taka prawda .

no i ważne odpowiedzi - diagnoza:
ZANIEDBANIE

usiądź i czytaj tematy:
jak ożywić uczucia w związku,
w jaki sposób odzyskać dawną namiętność
co robić, żeby się chciało chcieć

oczywiście, to są takie przykładowe hasła ale od czegoś, trzeba zacząć

53

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Szkoda , że tylko mnie zależy .

54

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Szkoda , że tylko mnie zależy .

a jesteś, tego pewna ...
nie zniechęcaj się - jeszcze zdążysz wink

55

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Jak wspomniałam mężowi , że jutro spotykam się z "dawną miłością " którą domniemanie spotkałam w centrum to zapytał tylko czy mnie ma zawieźć .
Świetnie zero zainteresowania nawet jego osobą .

56 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-26 21:00:27)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Jak wspomniałam mężowi , że jutro spotykam się z "dawną miłością " którą domniemanie spotkałam w centrum to zapytał tylko czy mnie ma zawieźć .
Świetnie zero zainteresowania nawet jego osobą .

no ładnie z jego strony - chciał ciebie zawieść ...

truskawka o co ci chodzi?
czego ty oczekiwałaś?
co miał twój mąż zrobić?
a może, gdyby tak strzelił tobie z liścia - lepiej byś się poczuła, bo kocha, jak nic wink albo miał jemu strzelić ...
przestań jojczyć, jak to się mówi - ogarnij się albo weź się pozbieraj w sobie
i zacznij działać mądrze i rozważnie ...

57

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:
Truskawka79 napisał/a:

Jak wspomniałam mężowi , że jutro spotykam się z "dawną miłością " którą domniemanie spotkałam w centrum to zapytał tylko czy mnie ma zawieźć .
Świetnie zero zainteresowania nawet jego osobą .

no ładnie z jego strony - chciał ciebie zawieść ...

truskawka o co ci chodzi?
czego ty oczekiwałaś?
co miał twój mąż zrobić?
a może, gdyby tak strzelił ci z liścia - lepiej byś się poczuła, bo kocha, jak nic wink albo miał jemu strzelić ...
przestań jojczyć, jak to się mówi - ogarnij się albo weź się pozbieraj w sobie
i zacznij działać mądrze i rozważnie ...

Oczekiwałam , że okaże choć trochę zazdrości , ale to za dużo .
Nie ważne zresztą .

58

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Oczekiwałam , że okaże choć trochę zazdrości , ale to za dużo .
Nie ważne zresztą .

ważne ...
ważne, żeby sobie uświadomić czego oczekuję,
co jest istotne,
jaką obrać drogę, żeby uzyskać oczekiwane rezultaty
jakie wybrać metody itd, itp.

no już wiesz, że metoda na zazdrość - do kosza wink bo, to swoją drogą nie bardzo metoda...

59

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Szczerze, to jakby mój mi powiedział, że spotyka się z dawną miłością
to bym wysyczała : to może ciebie zawieść.
Myslałam o czymś bardziej subtelnym.... zmiana wyglądu, usmiech nieschodzący z twarzy, może zasugerowanie, że jest jakis adorator.
Byc może rzeczywiście to metoda nie dla Was.
Powodzenia

60

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
milka9 napisał/a:

Szczerze, to jakby mój mi powiedział, że spotyka się z dawną miłością
to bym wysyczała : to może ciebie zawieść.
Myslałam o czymś bardziej subtelnym.... zmiana wyglądu, usmiech nieschodzący z twarzy, może zasugerowanie, że jest jakis adorator.
Byc może rzeczywiście to metoda nie dla Was.
Powodzenia

a to milka taka "na zazdrość", no widzisz jak, to wychodzi ...
i co autor ma na myśli kto, to zgadnie wink

61

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:
milka9 napisał/a:

Szczerze, to jakby mój mi powiedział, że spotyka się z dawną miłością
to bym wysyczała : to może ciebie zawieść.
Myslałam o czymś bardziej subtelnym.... zmiana wyglądu, usmiech nieschodzący z twarzy, może zasugerowanie, że jest jakis adorator.
Byc może rzeczywiście to metoda nie dla Was.
Powodzenia

a to milka taka "na zazdrość", no widzisz jak, to wychodzi ...
i co autor ma na myśli kto, to zgadnie wink

inko,
ale zazdrosna to bym była i od razu gotowa do działania ( fryzura, ubiór...)
tylko, ze nie dałabym po sobie poznać wink

62

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
Truskawka79 napisał/a:

Jak wspomniałam mężowi , że jutro spotykam się z "dawną miłością " którą domniemanie spotkałam w centrum to zapytał tylko czy mnie ma zawieźć .
Świetnie zero zainteresowania nawet jego osobą .

Truskawko, czy żeby wzbudzić zaintersowanie męża swoją osbą musisz posuwać się do intryg i wzbudzania w nim zazdrości?
A nie przyszło ci na myśl, że są inne sposoby na "spotkanie" się z mężem jako z mężczyzną- partnerem?
Co możesz "zaoferować" mężowi jako kobieta-partnerka?
Co on  w tobie "widział", czym go oczarowałaś (oprócz zewnętrznego piękna   smile), że się tobą zainteresował i ożenił się z tobą?

63

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Powiem jedno Inka nie doradzi bo lubi się męczyć w swoim toksycznym związku. Jest chyba tym typem kobiety u której osobowość beta nie ma szans bo wejdzie mu na głowę. Szuka ojca w mężu. Dla niej taka osoba była by dobrym partnerem, wystarczy że nie bije, gwałci i nie zabija.

64

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

kicur, nie zaczepiaj mnie - przyjmij, to jako ostrzeżenie

a ty masz jakąś obsesję na moim punkcie?
i te brednie, które wypisujesz o moim związku, to fiksacja czy jakieś zaburzenie kicur a może wręcz dewiacja ...

65 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-01-27 01:19:39)

Odp: Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa
in_ka napisał/a:

kicur, nie zaczepiaj mnie - przyjmij, to jako ostrzeżenie

a ty masz jakąś obsesję na moim punkcie?
i te brednie, które wypisujesz o moim związku, to fiksacja czy jakieś zaburzenie kicur a może wręcz dewiacja ...

Moze sie w Tobie zakochal big_smile



A tak serio to uwazam Inke za madra kobiete i chetnie czytam jej rady.


Zazdrosc dobrze dziala i terapia wstrzasowa jak najbardziej, ale tylko w przypadku gdy sa glebsze uczucia. Kiedy ich nie ma, to byc moze obudzí na chwile takiego samca, poderwie sie o zdobycie terytorium i samicy, a gdy stadko osiadzie, to samiec tez spocznie na laurach i po akcji.
Ewentualnie stwierdzi, ze samica nie warta opieki i sam podziekuje za uslugi sad
Tak czy inaczej warto probowac, tylko z glowa i taktem, nie ma mowy o zdradzie, mam na mysli pokazanie mezowi co moze stracic.
Wiem, ze to trudne, bo mi sie udalo dopiero wtedy kiedy rzeczywiscie zrezygnowalam sad

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przestałam kochać po latach szczęśliwego małżeństwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026