Witam,
a ja Cię trochę rozumiem... i nie jest to "moda" na zdradę, czy coś w tym stylu...
Ja jestem z mężem po ślubie 11 lat (minie nam w czerwcu), wiem, że mąż mnie kocha bardzo, ale w zeszłym roku mieliśmy kryzys... dowiedziałam się o flircie męża ze znajomą z FB. Dla mnie to był szok! Co prawda do niczego w tzw. realu nie doszło, ale teksty jakie pisał do tamtej kobiety mną tąpnęły! Zawsze byłam pewna męża i nie spodziewałam się czegoś takiego z jego strony, uważałam nas za szczęśliwe małżeństwo... owszem wiele razem przeszliśmy, ale każda przeszkoda raczej umacniała nasz związek...
W momencie gdy dowiedziałam sie o tym flircie, miałam różne myśli, byłam zdezorientowana i zła, rozczarowana... myślałam o zostawieniu go... ale i uświadomiłam sobie jak go kocham... czasami takie wiadro wody na głowę może dać nam dużo do myślenia...
Ale do rzeczy... w wieloletnich związkach, w których wydaje nam się, ze jesteśmy pewni partnera, przyzwyczajamy się do stabilizacji i oparcia, czasami musi coś pęknąć, aby nam uświadomić jak nam zależy na tej drugiej osobie... Ja mężowi wybaczyłam, on zlikwidował konto na portalu, zerwal znajomość z tą kobietą, w tamtym roku wyjechaliśmy na cudowne wakacje i jakby na nowo odkryliśmy siebie...
Nie powiem, miałam przez krótką chwilę myśl, aby odpłacić mu tym samym, nawiązać flirt z innym facetem, ale czy taki wet za wet miałby sens...
Mi też czasami jest ciężko, oboje pracujemy, często nie mamy czasu na bycie ze sobą, sprawy dni codziennych nas zajmują, praca, dziecko, rachunki do popłacenia, a jak przychodzi wyczekany weekend to czasami jesteśmy tak zmęczeni, że nic nam się nie chce... chociaż częściej to mężowi się nie chce, a ja po prostu nie wymagam...
Zycie codzienne, szara rzeczywistość bywa zabójcza dla związków, ale jeśli się kocha warto walczyć... My jeszcze mamy o tyle dobrze, że ja pracuję w opiece za granicą, więc co jakiś czas wyjeżdżam do pracy za granicą na kilka tygodni i w tym czasie że tak powiem, możemy za sobą z mężem zatęsknić
Kiedy wracam, zawsze czaka na mnie czerwona róża i stęskniony mąż, to nadaje naszemu związkowi odrobinę pikanterii. Gdy jestem za granicą piszemy z mężem do siebie maile dość pikantne, to podgrzewa atmosferę i gdy wracam gorąco się witamy 
Wracając do Ciebie, może pokaż mężowi, że nadal jesteś atrakcyjna, wybierz się gdzieś na kawę z koleżanką ale w otoczce tajemnicy przed mężem, nich poczuje się zazdrosny i mniej pewny ciebie, a może wtedy zacznie się bardziej starać 
Życzę powodzenia!