Witam wszystkich. Od 1,5 roku nie farbuję włosów (były bardzo zniszczone tym zabiegiem i postanowiłam zapuścić naturalne). Były dość długie, ok 50 cm, jednak musiałam je ściąć ponieważ było widać już odrosty. Przez kilka miesięcy cały czas nosiłam związane włosy, ponieważ nie lubię siebie w takiej długości. Włosy odrastały, były bardzo zdrowe (piłam tzw. skrzypokrzywę, używałam dobrych szamponów i domowych maseczek). Jakoś włosów bardzo się poprawiła, dawno nie miałam takich gęstych, lśniących, nawilżonych. Bardzo mała ilość włosów wypadała, co mnie cieszyło. Jednak przez te 1,5 roku urosły mi włosy ledwie za ramiona... Bardzo chciałam coś zmienić w swoim wyglądzie, więc postanowiłam je przedłużyć. Na początku byłam zachwycona zabiegiem! Nigdy wcześniej nie miałam takich długich, gęstych włosów. Oglądałam się w każdym lustrze i zachwycałam się tym, jak pięknie wyglądam
3 dni później wypadło mi pasemko, teraz jestem miesiąc po zabiegu i wypadło ich już 16! Niektóre zsuwały się do połowy, więc ciągnęłam je w dół, by zdjąć je całkowicie. Boże, robiłam to siedząc np. w pracy! Jak widziałam ilość moich włosów, która wyrywałam ściągając te pasemka... Zrobiło mi się słabo. Tyle zapuszczania pięknych, zdrowych, naturalnych, żeby tak je zniszczyć w krótką chwilę. Doczepione pasemka zsuwają się, za parę dni idę na podciągniecie. Nie chcę nawet myśleć ile włosów wyjdzie wraz z ringami. Jak okazało się, miałam doczepioną zbyt dużą ilość pasemek (a ja głupia cieszyłam się, że mam wreszcie takie gęste i długie). Za włosy zapłaciłam dużo (słowiańskie), jednak zabieg był beznadziejnie wykonany. Teraz wybieram się do innej fryzjerki, mam nadzieję, że zrobi to jakoś lepiej. Chciałabym te włosy ponosić minimum do wakacji. Akurat odrosną moje i nie będę musiała już przedłużać, choć to uzależniający zabieg
Chyba lepiej przez lata zapuszczać swoje naturalne, jednak musiałam się o tym przekonać na własnej skórze...
Czy któraś z was przedłużała włosy i mogłaby podzielić się doświadczeniami?
Podobne tematy
A moze zgłosiłabyś reklamację fryzjerce ktora przedłużała Twoje wlosy.
To chyba nie jest normalne żeby po tak krotkim czasie odpadały pasemka.
Ile zapłaciłaś za ta usluge ?
3 2015-02-04 13:48:04 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-02-08 09:31:53)
Jeżeli chcesz mieć długie włosy to polecam doczepiane ale clip-in
nie ringi.... ja również zniszczyłam sobie włosy w ten sposób. Nie warto doczepiać na ringi bo tak jak pisałaś zsuwały się, wypadały miałam to samo a przy tym wypadło mnóstwo moich ;/ Także polecam clip-in to są włosy na taśmie na spineczki. Taka metoda jest bezinwazyjna i nie niszczy Twoich włosów z tym, że trzeba pamiętać, iż nie warto kupować przez allegro.pl gdyż nie wiadomo czy trafisz na naturalne włosy... Bo jest napisane na stronie, że to są naturalne a tak naprawdę są to naturalne z syntetycznymi albo same syntetyczne. Ja polecam włosy ze strony [spam] tam są naturalne i możesz zamówić taki zestaw jaki cię interesuje ![]()
Pewnie, ja też polecam clipsy z włosami, w ten sposób zaoszczędzisz swoje i szybciej urosną
też możesz zacząć jeść witaminy ...
Jak czytam o takim narażaniu się na osłabienie swoich naturalnych włosów to nie potrafię tego zrozumieć. Zaparłabyś się raz i za 3 lata miałabyś długie włosy a odpowiednio je pielęgnujac mogłabyś je mieć już potem na stałe a nie użerać się z takimi metodami. Wiem co mówię bo mam 24 lata a włosy do pasa mam od 7 roku życia i nigdy ich nie ścinałam za wyjątkiem skracania końcówek a miałam po drodze różne przeboje z farbowaniem, osłabieniem od nieodpowiedniego szamponu a nawet raz historię gdzie wypadło mi jakieś 40% włosów bo miałam zły okres w życiu i stresujący że tak to nazwę. Ale przetrwały. Fryzjerzy niby powiadają, że jak sie ma zniszczone włosy to tylko obcinać i nie ma rady. Nie jest to do końca prawdą a wierzy w to ten kto chce. Jak przez ten czas miałam jakis problem ścinałam maksymalnie jednorazowo 4cm i po takim zabiegu 2tyg intensywnie stosowałam maskę z jedwabiem i karatyną i problem minal jak ręką odjął. Takie przedłuzanie osłabia naturalną strukturę i przy ściąganiu naruszasz cebulkę która już nigdy nie bedzie tak mocna jak pierwotnie. A na szybszy wzrost polecam częste szczotkowanie i masaż głowy specjalnym igielkowym masażerem bo sam skrzyp niekoniecznie pomoże w przyspieszeniu wzrostu bo każdy człowiek ma inne predyspozycje genetyczne i tempo wzrostu włosów zależy w największej mierze od genetyki.
Przedluzaniu mowie stanowczo nie, raz sie skusilam i zaluje... przez pol roku doprowadzalam pozniej wlosy do porzadku, a ile mi wypadlo przy tym ![]()
7 2015-03-02 15:32:17 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-03-11 16:31:30)
Fajnie dziewczyny, że o tym piszecie. To samo mówił mój fryzjer z [spam], że nie warto, że lepiej swoje zapuścić i dobrze odżywić. Już prawie jednak zdecydowałam się na ten zabieg u innego stylisty, ale widzę, że ten mój miał rację. Uratowałyście moje włosy - dzięki ![]()