witam. Od 3 miesięcy wraz z mężem jestesmy opiekunami prawnymi jego 13-letniego brata. chłopak mieszka z nami i moimi rodzicami. Od tego czasu wszystko się zmieniło. A gdy jest weekend to po prostu mam wszystkiego dość. Otóż przesiaduje u nas w pokoju całymi dniami i wieczorami. o 22 jak już zechce pojsc spac to nie zamyka drzwi bo jeszcze z łóżka ogląda, nie raz chciałam mu zwrócić uwagę, ale mąż twierdzi ze przesadzam i mu bronie. a to nie tak, po prostu chce mieć trochę prywatności i czasu dla siebie dla męża. Ostatnio młody pytał mnie ile dostanie pieniędzy jak będzie już dorosły, bo ma przyznaną rentę po matce i alimenty od ojca. A ja nie wiem co robić. Marzę o własnym dziecku ale teraz to już mi się odechciewa. Pomóżcie proszę, powiedzcie co o tym myślicie.
Podobne tematy
a jakie macie ustalone zasady w domu i czy one w ogóle są?
bo powinny, to jest 13 latek za którego odpowiadacie ...
w sumie to nie ma głośno ustalonych zasad, i to był błąd. chciałabym je teraz ustalić tylko nie bardzo wiem jak. przerasta mnie to miałam nadzieję ze będzie łatwiej.
siadacie we troje i jasno określacie zasady z tym, że to wy podejmujecie ostateczne decyzje,
uwzględniając oczywiście potrzeby młodego ( w granicach rozsądku )
Ciężkie wyzwanie, ale jakoś damy radę. Wiem, że tak dalej być nie może i trzeba to jak najszybciej zmienić. a odnośnie spraw materialnych co o tym myślisz? poki co kasa wpływa na konto, a pożniej mu je oddać? Wiadomo, że jego wychowanie tak samo kosztuje
Może warto, żeby brat miał jakieś hobby? Może trzeba mu je znaleźć? Jest tyle fajnych sportów, które mógłby uprawiać. A może zajęcia językowe? Coś co sprawi, że po pierwsze się wyszaleje i nie będzie mu się chciało u was przesiadywać, tylko pójdzie spać, a po drugie, co zajmie jego uwagę, a dodatkowo sprawi, że będzie mniej czasu spędzał w domu. A może warto kupić mu jego własny telewizor?
Co do pieniędzy, to powiedz mu, że renta i alimenty będą tylko do momentu, kiedy skończy naukę lub zacznie pracę, więc w jego interesie jest, by uczył się jak najdłużej.
Ciężkie wyzwanie, ale jakoś damy radę. Wiem, że tak dalej być nie może i trzeba to jak najszybciej zmienić. a odnośnie spraw materialnych co o tym myślisz? poki co kasa wpływa na konto, a pożniej mu je oddać? Wiadomo, że jego wychowanie tak samo kosztuje
ale o tym wszystkim, też należy z chłopakiem rozmawiać wyjaśnić na co idą pieniądze i ile,
powinien mieć świadomość kosztów życia
tak też mu powiedziałam. jeśli chodzi o sport to nie rwie się do niego niego zresztą tak jak i do nauki. w domu tez spedzał czas przy komputerze i telewizji. tylko tam miał kolegów a tutaj nie
Masz 13 latka- cóż mam syna 14 lat. To niestety trudny wiek. Jednak musisz wraz z mężem postawić konkretne wymagania i konsekwentnie wymagać ich przestrzegania. Szkoła obowiązkowo i małe prace domowe nie zaszkodzą. Mąż jako brat musi niestety stanąć na wysokości zadania i zmienić relacje - nie jest tylko bratem ale jest głównie odpowiedzialny za ukształtowanie młodego człowieka. Jak on tego nie zrobi to może chłopak wpaść w złe towarzystwo a wtedy wiadomo alkohol, narkotyki, przemoc.Teraz jest najgorszy wiek.
Poza tym chyba pomoc jakiegoś psychologa się przyda. Młody stracił matkę to na pewno odbija się na jego psychice, zmienił otoczenie-teraz mieszka nie tylko z Toba i bratem ale też z obcymi dla niego ludźmi-Twoimi rodzicami
Jakoś się pozbierał po śmierci mamy, już jest dużo lepiej często z nim rozmawiamy o tym. A co uważasz o tym, by powiedzieć jasno do której można oglądać telewizje w weekendy np do 23 i zamykamy drzwi a w dni nauki 22. rozwazalismy zakup telewizoru do jego pokoju ale wtedy bedzie odladał bez przerwy.
P.S. dzięki za odpowiedź ![]()