Jestem tu proza pierwszy chyba muszę się komuś wygadać.
Kiedyś coś mnie podkusiło by przejrzeć męża służbowy tel (bo na prywatnym ma blokady) i tam doznałam szoku mąż pisał do kogoś skarbie , kochanie ....... i zabawiał się erotycznie (usunął wiadomości ale zapomniał o raportach w telefonie). Z tych raptów wywnioskowałam że panienka wysyła mojemu mężowi filmiki bardzo erotyczne,więc przejrzałam jego pendrajwa i miałam co oglądać. oczywiście palucha zabrałm a z wiadomości zrobiłam fotki.
Przyszedł czas na rozmowę z mężem i co usłyszała???..... że on nic złego nie zrobił mimo że tłumaczyłam mu jak się czuję czytając takie sms-y , że nie pamiętam kiedy tak pisał do mnie. Chciał bym oddała mu palucha bo go miał niby do szkoły więc kupiłam mu nowego i od tamtej pory nie gada ze mną ,myślę że chyba chodziło mu o te filmiki. Ja nie potrafię o tym zapomnieć a on mi tego nie ułatwia i oskarża mnie za to że on buszował na jakimś sex portalu . Trochę się zdziwił bo zadzwoniłam do tej kobiety ale co to da?
Podobne tematy
No to wiesz, ze cię zdradza. I co teraz?
właśnie co teraz?? jak kazałam mu się wynieść to powiedział że nie .
Walczyłam o niego ale on mnie olewa i to boli
Dla mnie tez jest to zdrada i zastanowilabym sie nad tynm czy dalej spedzac z ta osoba swoje zycie . Jest nieuczciwy wobec Ciebie
właśnie co teraz?? jak kazałam mu się wynieść to powiedział że nie .
Walczyłam o niego ale on mnie olewa i to boli
co znaczy walczyłam?
ania
ale walka o małżeństwa jest związana z tym, że dwie strony walczą, a nie jedna.
Macie dzieci?
Powtarzam mu to ale on ma swój monopol na rację.
Są to nasze drugie małżeństwa i miały być takie piękne.
Właśnie czekam aż wróci i chcę dziś kolejny raz z nim pogadać choć rozmowa z moim mężem wygląda tak ja gadam a on ma mnie w nosie bo twierdzi ze milczenie to złoto.
Chcac zmienic w małzenstwie musza chciec obie strony . Bo starania sie jednej osoby aby uratowac zwiazek to niestety nic nie dam . Widocznie twojemu mezowi nie zalezy na waszej rodzinie
tak mamy dzieci
to znaczy , ze mu tak wygodnie .
Tylko nawet dla dobra dzieci nieraz niewarto byc z kims gdzie niema uczuc
11 2015-01-10 17:21:39 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-10 17:22:46)
tak mamy dzieci
Napisz o przebiegu rozmowy.
I powiedz faktycznie na czym ta walka o was polegała...
Czasami korci mnie by powiedzieć rodzinie jak mnie szanuje a nie milczeć i udawać że jest ok
to znaczy , ze mu tak wygodnie .
Tylko nawet dla dobra dzieci nieraz niewarto byc z kims gdzie niema uczuc
Dzis już mogę powiedzieć, że w trwanie w czymś takim nijak ma się sloganu "dla dobra dzieci".
Ja tam bym już nie rozmawiała. Jeśli nie widzi w tym problemu i się przy tym upiera, to sądzisz, że kolejna rozmowa jakimś magicznym sposobem coś da? Wątpię i to mocno. Skoncentruj się tylko na dzieciach (ich problemach, potrzebach itp.) i czekaj na Jego reakcję. Rozumiem, że dom macie wspólny? Pracujesz?
Czasami korci mnie by powiedzieć rodzinie jak mnie szanuje a nie milczeć i udawać że jest ok
A po co? Kto jest w tym związku? Ty czy Twoja rodzina?
Mieszkanie jest moje . Pracujemy oboje. już raz zaczynałam wszystko od 0. więc wiem jak to jest , że człowiek jak musi da sobie radę sam.
Wpienia mnie że w oczach rodziny to taki dobry mąż
18 2015-01-10 17:30:42 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-01-10 17:31:36)
Sama powinnas podejmowac decyzje . Jak ukrywałas dotej pory przed rodzina to po co chcesz im mowic . Skoro nienapietnowałas tego wczesniej . tak jest w rodzinach , ze na zewnatrz wszystko jest ładnie i pieknie wzorowe rodziny a w srodku sa problemy . Niewarto ukrywac tego , ze cos jest nietak , bo z tego to TY wyjdziesz jako winna .
Alez TY go zrobilas idealnego , zakrywajac jego wystepki
Tak właśnie wyszłam z pierwszego małżeństwa i widzę że popełniam ten sam błąd
Mieszkanie jest moje . Pracujemy oboje. już raz zaczynałam wszystko od 0. więc wiem jak to jest , że człowiek jak musi da sobie radę sam.
Więc jedno masz z głowy. Z głodu nie umrzesz...
Jak się czujesz ze świadomością zdrady? bo to jest zdrada...
Tylko nawet dla dobra dzieci nieraz niewarto byc z kims gdzie niema uczuc
zupełnie się nie zgadzam.
Pierwszy raz go złapałam na czymś takim ale teraz zastanawiam się ile razy mnie oszukiwał
A jak przeszłaś z jednego małżeństwa w drugie?
Zawsze myslimy , ze drugi raz sie lepiej ułozy . Tymbardziej mieszkanie jest Twoje , masz prace . Dalas sobie raz rade i dasz tymrazem . .A znajac facetow jesli tak postepuje i niewidzi w tym nic złego , ze Ciebie rani to sie niezmieni i nie zauwazy tego
ania1973 napisał/a:Mieszkanie jest moje . Pracujemy oboje. już raz zaczynałam wszystko od 0. więc wiem jak to jest , że człowiek jak musi da sobie radę sam.
Więc jedno masz z głowy. Z głodu nie umrzesz...
Jak się czujesz ze świadomością zdrady? bo to jest zdrada...
okropnie !!
a co było w pierwszym małżeństwie? Dlaczego się rozstaliście, co było powodem? I co było w małżeństwie męża? Dzieci są wspólne?
Sponiewierana napisał/a:Jak się czujesz ze świadomością zdrady? bo to jest zdrada...
okropnie !!
Nawet nie wiesz jak bardzo mi przykro...
Też zdrady ale doszły jeszcze długi.
pierwszy mąż był gościem w domy a drugi jest w domu ale tylko ciałem
idę na pogaduchy z moim ukochanym mężusiem.
Jutro wpadnę pa pa
czyli pierwszy też Cię zdradzał? A ten obecny zdradzał swoją żonę? Co mi się wydaje, ze powtórzyłaś schemat poprzedni? Nie za szybko związałaś się z kolejnym facetem?
31 2015-01-10 17:45:37 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-01-10 17:46:15)
Nieraz tak w zyciu bywa ze powielamy ten sam schemat .
czekamy na efekt rozmowy