Ciąża, wpadka w młodym wieku... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 192 ]

Temat: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Cześć dziewczyny, mam 25 lata, firmę, narzeczonego. Poznaliśmy się 2 lata temu. Od kilku dni źle się czułam przy poranku, dzisiaj rano zrobiłam test, jutro idę potwierdzić ciążę u ginekologa. Jestem załamana, chłopak jest 2 lata starszy ode mnie, od zawsze mówiła, że dzieci po jego 30, bo od 6 lat ma kredyt na mieszkanie, chce założyć swoją firmę.
Nie potrafię sobie poradzić dzisiaj. Panicznie się boję, źle się czuje. Unikam telefonów chłopaka, bo wiem że mnie rozgryzie a ja boję się niby, bo i tak wiem, że nie uslysze tego co będzie w jego głowie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Aha, przeważnie, jak para nie chce dziecka to się zabezpiecza. Dlaczego nie stosowaliście antykoncepcji?

3

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
KoloroweSny napisał/a:

Aha, przeważnie, jak para nie chce dziecka to się zabezpiecza. Dlaczego nie stosowaliście antykoncepcji?

Musiałam odrzucić tabletki z przyczyn zdrowotnych. Jedna impreza, jedna noc bez zabezpieczenia, poniosło nas na maksa, nie pomyśleliśmy, jestem pewna, że to wtedy.

4

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Jeśli cię facet oleje w tej sytuacji to co to za facet? Niepotrzebnie się martwisz. Jeśli cię kocha to ogarnięcie razem sytuację. Niejeden facet nie chciał mieć dzieci przed 30 ale stając przed faktem dokonanym - zachował się jak mężczyzna. Za bardzo się stresujesz. Jeśli ciąża się stała i się kochacie, oboje chcieliście mieć w przyszłości dzieci to będzie dobrze. Inna sprawa że znałem parę gdzie facet w nieskończoność nie chciał mieć dzieci aż panna która miała ciśnienie została zostawiona dla młodszej 20ki. Sama mając 34 lata. Życie pisze różne scenariusze. Z tego co odpisujesz to jakby twój facet był potworem. Mam nadzieję że to normalny facet który stanie na wysokości zadania. W końcu razem poszliście na całość. To wasza wspólna odpowiedzialność.

5

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Aha, przeważnie, jak para nie chce dziecka to się zabezpiecza. Dlaczego nie stosowaliście antykoncepcji?

Musiałam odrzucić tabletki z przyczyn zdrowotnych. Jedna impreza, jedna noc bez zabezpieczenia, poniosło nas na maksa, nie pomyśleliśmy, jestem pewna, że to wtedy.

No to cóż. Konsekwencje nie są tylko Twoje. Jak Cie oleje to patafian a nie facet i w dość brutalny sposób dojdzie do weryfikacji. Poza tym masz 25 lat, to już nie 16 czy 18.

6

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Irate napisał/a:

Jeśli cię facet oleje w tej sytuacji to co to za facet? Niepotrzebnie się martwisz. Jeśli cię kocha to ogarnięcie razem sytuację. Niejeden facet nie chciał mieć dzieci przed 30 ale stając przed faktem dokonanym - zachował się jak mężczyzna. Za bardzo się stresujesz. Jeśli ciąża się stała i się kochacie, oboje chcieliście mieć w przyszłości dzieci to będzie dobrze. Inna sprawa że znałem parę gdzie facet w nieskończoność nie chciał mieć dzieci aż panna która miała ciśnienie została zostawiona dla młodszej 20ki. Sama mając 34 lata. Życie pisze różne scenariusze. Z tego co odpisujesz to jakby twój facet był potworem. Mam nadzieję że to normalny facet który stanie na wysokości zadania. W końcu razem poszliście na całość. To wasza wspólna odpowiedzialność.

Wiem, że nie oleje, bo ten człowiek nawet nigdy nie tupnął nogą na moje pomysły, nie ma twardej ręki do mnie, co niektórzy twierdzą, że to z miłości, ja się do niego nie przeprowadzić i on to akceptuje nadal.  Tylko on i tak nie powie mi tego co będzie miał w głowie. Niby czułam instykt jakiś czas, ale nie wiem czy dam sobie radę z tym wszystkim, bo ja chciałam postawić na pracę teraz.

7

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Nie przesadzajmy z tym młodym wiekiem na ciąże.
Wiek w sam raz.
Rodzice w wieku 25 lat może maja problemy z hajsem ale za to organizm ma silę żeby spokojnie ogarniać dziecko i prace.
u tych rodziców 35 jest odwrotnie, hajs się zgadza ale już na zabawę z dzieckiem i prace energii o wiele mniej.
dodatkowo czekanie na dziecko do 30 zawsze wiąże się z większym ryzykiem ze tego dziecka po prostu może nie być
Skoro tak panicznie bałaś się ciąży to czemu nie stosowaliście podwójnego zabezpieczenia? Prezerwatywa + tabletki?
Z czego korzystaliście że nie zadziałało?

8

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Szeptuch napisał/a:

Nie przesadzajmy z tym młodym wiekiem na ciąże.
Wiek w sam raz.
Rodzice w wieku 25 lat może maja problemy z hajsem ale za to organizm ma silę żeby spokojnie ogarniać dziecko i prace.
u tych rodziców 35 jest odwrotnie, hajs się zgadza ale już na zabawę z dzieckiem i prace energii o wiele mniej.
dodatkowo czekanie na dziecko do 30 zawsze wiąże się z większym ryzykiem ze tego dziecka po prostu może nie być
Skoro tak panicznie bałaś się ciąży to czemu nie stosowaliście podwójnego zabezpieczenia? Prezerwatywa + tabletki?
Z czego korzystaliście że nie zadziałało?

Tyle co skończyłam edukację, założyłam firmę, która pochłania większość mojego czasu. Mój chłopak pracuje po 10-12 godzin, nie mieszkamy razem, on ma 2 pokojowe mieszkanie, u mnie trzeba przerobić gore domu na osobą część. Nie mogę ogarnąć myśli i nie widzę tego wszystkiego. Z przyczyn zdrowotnych musiałam zrezygnować z tabletek anty, impreza, alkohol zapomnieliśmy o prezerwatywie i mamy efekt.

9

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

25 to  mlody wiek? na dziecko normalny. ja mialam swoje w wieku 22, dzis mam 30 i za chiny bym drugi raz nie dala rady. z wiekiem ciezej. a jak podrosnie bedziesz mogla znowu intensywniej pracowac. z tego, co piszesz to nie jest uw as materialnie az tak zle, zeby nie dac rady pociagnac te 3-4 lata, zanim mlode nie pojdzie do przedszkola.

10

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Nie przesadzajmy z tym młodym wiekiem na ciąże.
Wiek w sam raz.
Rodzice w wieku 25 lat może maja problemy z hajsem ale za to organizm ma silę żeby spokojnie ogarniać dziecko i prace.
u tych rodziców 35 jest odwrotnie, hajs się zgadza ale już na zabawę z dzieckiem i prace energii o wiele mniej.
dodatkowo czekanie na dziecko do 30 zawsze wiąże się z większym ryzykiem ze tego dziecka po prostu może nie być
Skoro tak panicznie bałaś się ciąży to czemu nie stosowaliście podwójnego zabezpieczenia? Prezerwatywa + tabletki?
Z czego korzystaliście że nie zadziałało?

Tyle co skończyłam edukację, założyłam firmę, która pochłania większość mojego czasu. Mój chłopak pracuje po 10-12 godzin, nie mieszkamy razem, on ma 2 pokojowe mieszkanie, u mnie trzeba przerobić gore domu na osobą część. Nie mogę ogarnąć myśli i nie widzę tego wszystkiego. Z przyczyn zdrowotnych musiałam zrezygnować z tabletek anty, impreza, alkohol zapomnieliśmy o prezerwatywie i mamy efekt.

Macie aż 9 miesięcy żeby sobie to wszystko ogarnąć.
Zdecydować czy bierzecie ślub.
Po ślubie co robicie dalej,u kogo zamieszkacie. Kwestie własnościowe.
skoro facet cie kocha to przeprowadź  się do niego i tyle.
W jednym pokoju wy a 2 jest dla dziecka. Gdzie ty widzisz problem?
Potem z czasem jak dziecko podrośnie, albo najdzie was ochota na 2 to pomyślicie o czymś większym
Teraz czeka was czas szukania rozwiązań najlepszych dla waszej rodziny a nie mnożenia problemów.

11

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
blueangel napisał/a:

25 to  mlody wiek? na dziecko normalny. ja mialam swoje w wieku 22, dzis mam 30 i za chiny bym drugi raz nie dala rady. z wiekiem ciezej. a jak podrosnie bedziesz mogla znowu intensywniej pracowac. z tego, co piszesz to nie jest uw as materialnie az tak zle, zeby nie dac rady pociagnac te 3-4 lata, zanim mlode nie pojdzie do przedszkola.

Nie wiem gdzie oni mieszkają ale np w mojej okolicy rodzice oddają do żłobka dzieci od 1 roku ( bo są miejsca) i życie zawodowe wraca na poprzednie tory.

12 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-19 23:10:03)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Wiesz ja sobie to wszystko inaczej w życiu wyobrażałam. Moje mieszkanie jest wynajmowane, bo nigdy nie było potrzeby wyprowadzki z domu, moich rodziców i tak więcej nie ma niż są. On mieszka w innym mieście, więc to też komplikuje, plus jego kredyt na mieszkanie. Moja głowa dzisiaj tego nie ogarnia.
Jest we mnie tylko panika.

13

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Żeby każdy miał taki problem... dasz radę, w przyszłości będzisz się cieszyła, nie stresuj się, bo to szkodzi dziecku.

14

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

No to masz dwie opcje, albo bierzesz na klate wpadkę i ogarniasz swoje życie albo zastanawiasz się nad przerwaniem.

15

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
blueangel napisał/a:

25 to  mlody wiek? na dziecko normalny. ja mialam swoje w wieku 22, dzis mam 30 i za chiny bym drugi raz nie dala rady. z wiekiem ciezej. a jak podrosnie bedziesz mogla znowu intensywniej pracowac. z tego, co piszesz to nie jest uw as materialnie az tak zle, zeby nie dac rady pociagnac te 3-4 lata, zanim mlode nie pojdzie do przedszkola.

Słuchaj jak ja miałam 22 lata studiowałam, bawiłam się i w życiu bym nie chciała mieć dziecka. A uważam, że przed dzieckiem też trzeba pożyć, nasycić się życiem. Więc tak 25 lat to młody wiek na dziecko.
Nie rozwinęłam firmy na tyle, żeby zarabiała tyle ile zarabia bez mojego udziału, nie mam nikogo na swoje miejsce, a podpisanie umowy z podwykonawcami finansowo wyjdzie dla mnie tragicznie. Do tego mój stan zdrowia i przy min. Problemami z hormonami ta ciąża nie powinna się udać, a w niej jestem.

wiesz..każdy inaczej interpretuje " pożyć" albo nasycić się życiem"
Dla niektórych jest to alkohol i wolny seks
A dla niektórych rodzinne ciepło.
Rożnicę są takie ze gdy postanawia się założyć rodzinę w wieku 20 alt to mając lat 35 ma się 14 letnie dziecko. Ma się zdrowie i silę.
można spełniać się zawodowo a fundusze już w większym stopniu przeznaczać na siebie.
Gdy startujesz z dzieckiem  w wieku 30 kilku lat to on nastolatkiem jest jak ty już pod 50 podchodzisz. kompletnie inna sprawa.

16

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:

Cześć dziewczyny, mam 25 lata, firmę, narzeczonego. Poznaliśmy się 2 lata temu. Od kilku dni źle się czułam przy poranku, dzisiaj rano zrobiłam test, jutro idę potwierdzić ciążę u ginekologa. Jestem załamana, chłopak jest 2 lata starszy ode mnie, od zawsze mówiła, że dzieci po jego 30, bo od 6 lat ma kredyt na mieszkanie, chce założyć swoją firmę.
Nie potrafię sobie poradzić dzisiaj. Panicznie się boję, źle się czuje. Unikam telefonów chłopaka, bo wiem że mnie rozgryzie a ja boję się niby, bo i tak wiem, że nie uslysze tego co będzie w jego głowie.

Jak długo Ci się okres spóźnia? W sensie który to tydzień będzie?
Przed 6-7 tygodniem to i tak niewiele widać na USG  ginekolog prawdopodobnie wyśle Cię i tak na badania z krwi. Poczekaj, umów się tak, żeby się wstrzelić w 7-8 tydzień to już na 100% będzie wiadomo.

17 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-19 23:27:05)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Szeptuch napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:
blueangel napisał/a:

25 to  mlody wiek? na dziecko normalny. ja mialam swoje w wieku 22, dzis mam 30 i za chiny bym drugi raz nie dala rady. z wiekiem ciezej. a jak podrosnie bedziesz mogla znowu intensywniej pracowac. z tego, co piszesz to nie jest uw as materialnie az tak zle, zeby nie dac rady pociagnac te 3-4 lata, zanim mlode nie pojdzie do przedszkola.

Słuchaj jak ja miałam 22 lata studiowałam, bawiłam się i w życiu bym nie chciała mieć dziecka. A uważam, że przed dzieckiem też trzeba pożyć, nasycić się życiem. Więc tak 25 lat to młody wiek na dziecko.
Nie rozwinęłam firmy na tyle, żeby zarabiała tyle ile zarabia bez mojego udziału, nie mam nikogo na swoje miejsce, a podpisanie umowy z podwykonawcami finansowo wyjdzie dla mnie tragicznie. Do tego mój stan zdrowia i przy min. Problemami z hormonami ta ciąża nie powinna się udać, a w niej jestem.

wiesz..każdy inaczej interpretuje " pożyć" albo nasycić się życiem"
Dla niektórych jest to alkohol i wolny seks
A dla niektórych rodzinne ciepło.
Rożnicę są takie ze gdy postanawia się założyć rodzinę w wieku 20 alt to mając lat 35 ma się 14 letnie dziecko. Ma się zdrowie i silę.
można spełniać się zawodowo a fundusze już w większym stopniu przeznaczać na siebie.
Gdy startujesz z dzieckiem  w wieku 30 kilku lat to on nastolatkiem jest jak ty już pod 50 podchodzisz. kompletnie inna sprawa.

Ok, każdy inaczej patrzy na tą samą sprawę. Owszem koplenie inne wychowania zależne od wieku rodziców. Wiem ludzie podróżują z dziećmi, ale to jest zupełne inne życie, pełne wyrzeczeń. Dzisiaj jak chcemy lecieć na Malediwy to kupujemy 2 bilety i lecimy, chcemy iść na imprezę idziemy, mamy luz w życiu, możemy ryzykować. To jest coś czego w młodym macierzyństwie się nie zazna, bo już inaczej patrzy się na świat mając dzieci czy mając nastolatków pod opieką.
Z wyliczeń może to być początek 7 tygodnia, po odstawieniu tabletem ma strasznie nieregularny okres.

18 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-19 23:51:36)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Szeptuch napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:
blueangel napisał/a:

25 to  mlody wiek? na dziecko normalny. ja mialam swoje w wieku 22, dzis mam 30 i za chiny bym drugi raz nie dala rady. z wiekiem ciezej. a jak podrosnie bedziesz mogla znowu intensywniej pracowac. z tego, co piszesz to nie jest uw as materialnie az tak zle, zeby nie dac rady pociagnac te 3-4 lata, zanim mlode nie pojdzie do przedszkola.

Słuchaj jak ja miałam 22 lata studiowałam, bawiłam się i w życiu bym nie chciała mieć dziecka. A uważam, że przed dzieckiem też trzeba pożyć, nasycić się życiem. Więc tak 25 lat to młody wiek na dziecko.
Nie rozwinęłam firmy na tyle, żeby zarabiała tyle ile zarabia bez mojego udziału, nie mam nikogo na swoje miejsce, a podpisanie umowy z podwykonawcami finansowo wyjdzie dla mnie tragicznie. Do tego mój stan zdrowia i przy min. Problemami z hormonami ta ciąża nie powinna się udać, a w niej jestem.

wiesz..każdy inaczej interpretuje " pożyć" albo nasycić się życiem"
Dla niektórych jest to alkohol i wolny seks
A dla niektórych rodzinne ciepło.
Rożnicę są takie ze gdy postanawia się założyć rodzinę w wieku 20 alt to mając lat 35 ma się 14 letnie dziecko. Ma się zdrowie i silę.
można spełniać się zawodowo a fundusze już w większym stopniu przeznaczać na siebie.
Gdy startujesz z dzieckiem  w wieku 30 kilku lat to on nastolatkiem jest jak ty już pod 50 podchodzisz. kompletnie inna sprawa.


wiem smile i z tego tez siem cieszem smile jak bedzie miec 18 ja 39 smile

Aleksandra, a jaki problem wyjechac, gdy masz juz nastolatka? juz bedzie miec swoje zycie, w tym wieku mu nawet na reke byc samemu, bo moze robic co chce, sie wyspac, pograc na kompie, i nikt mu nie truje xD w tym wieku z glodu tez nie umrze, bo juz sam sie potrafi ogarnac.

w pracy ja-dzieciak 9, moja kolezanka jej 14. u mnie sie da juz wszytsko pogodzic. tez se moge wyjsc. moze juz troche zostawac sam w domu. mnie tez moze kumpela odwiedzic. jedyny moj problem bylby z praca w ferie, gdybym, byla jakas pielegniarka czy cos. na szczescie praca biurowa, w korpo i pracuje w kazde ferie z domu.  na pol etatu by uszlo, bo wstalby ubral zjadl i potrafil sie zajac soba (w mojej poprzedniej tak kombinowalismy), ale obiadu se jeszcze nie zrobi. natomiast u niej jak mowilam, on nawet woli miec wolna chate. dzieci portebuja nas przede wszystkim w ciagu pierwszych kilku lat. i potrafia dac w kosc, ale wiecznie male nie sa.

oczywiscie to sa wyrzeczenia, zwlaszcza na poczatku (np. okres niemowlecy i kilkuletni), ale ten okres wyrzeczen maszc zy sie zdecydujesz w wieku 25 czy 30 taki sam. tylko odwleczony w czasie. chyba ze chcesz do konca zycia byc sama i nie mie cdzieci albo adoptowac juz odchowane, ale to nieczestos ie zdarza.

widocznie kazdy preferuje co innego. ja nie zaluje, ze mialam mlodo, bo jak wspomnialam, przez pierwszy okres dal mi niezle popalic. dzis majac te ok 30 poprostu nie dalambym rady ani fizycznie, ani psychicznie. same te nieprzespane noce, gdy byl chory  i nie spalam 3 dni i 3 noce z rzedu. nie myslalam juz nawet o jedzeniu tylko, zeby sie przespac, bo oczy same sie zamykaly. w wieku 22-24 bylo ciezko, ale teraz jak juz mowilam, nawet polowy tego nie dalabym poprostu rady. sily naprawde juz nie te.

dla przykladu wrocilam do nauki, czasem przez to ucze sie po nocach i bez spania mjinimum 5 godz zaden budzik mnie nie dobudzi, a w wieku 20 moglam przez 4 dni z rzedu balowac do 4 rano, a o 7 wstawac do szkoly/pracy i nic mi nie bylo. biologii nie oszukasz.

19 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-20 16:14:17)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

A sprawdzałaś może poziom witamin?
Osobiście odczuwam różnice między tym co było 5 lat temu a teraz ale na plus, bo dbam o siebie, od 2 lat jestem w świetnej formie - odpowiednie suplementy, odżywianie i mam tego efekt.
Ostatnio mam małe problemy zdrowotne  i to był efekt właśnie braku witamin, diety, bo chciałam osiągnąć wagę 50 kg. I faktycznie źle się czułam i nie miałam siły, a tak to? Przecież 35 lat to nadal młoda osoba nie sądzę że nagle ubywają siły.

20

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

Słuchaj jak ja miałam 22 lata studiowałam, bawiłam się i w życiu bym nie chciała mieć dziecka. A uważam, że przed dzieckiem też trzeba pożyć, nasycić się życiem. Więc tak 25 lat to młody wiek na dziecko.
Nie rozwinęłam firmy na tyle, żeby zarabiała tyle ile zarabia bez mojego udziału, nie mam nikogo na swoje miejsce, a podpisanie umowy z podwykonawcami finansowo wyjdzie dla mnie tragicznie. Do tego mój stan zdrowia i przy min. Problemami z hormonami ta ciąża nie powinna się udać, a w niej jestem.

wiesz..każdy inaczej interpretuje " pożyć" albo nasycić się życiem"
Dla niektórych jest to alkohol i wolny seks
A dla niektórych rodzinne ciepło.
Rożnicę są takie ze gdy postanawia się założyć rodzinę w wieku 20 alt to mając lat 35 ma się 14 letnie dziecko. Ma się zdrowie i silę.
można spełniać się zawodowo a fundusze już w większym stopniu przeznaczać na siebie.
Gdy startujesz z dzieckiem  w wieku 30 kilku lat to on nastolatkiem jest jak ty już pod 50 podchodzisz. kompletnie inna sprawa.

Ok, każdy inaczej patrzy na tą samą sprawę. Owszem koplenie inne wychowania zależne od wieku rodziców. Wiem ludzie podróżują z dziećmi, ale to jest zupełne inne życie, pełne wyrzeczeń. Dzisiaj jak chcemy lecieć na Malediwy to kupujemy 2 bilety i lecimy, chcemy iść na imprezę idziemy, mamy luz w życiu, możemy ryzykować. To jest coś czego w młodym macierzyństwie się nie zazna, bo już inaczej patrzy się na świat mając dzieci czy mając nastolatków pod opieką.
Z wyliczeń może to być początek 7 tygodnia, po odstawieniu tabletem ma strasznie nieregularny okres.

Dopóki sama nie zacznkesz podróżować z dzieckiem, to tak naprawdę nie znasz tych niby wyrzeczeń. Można spokojnie podróżować jak się chce. Jedynym wyrzeczeniem jest wożenie zabawek dla dziecka czy zatrzymanie się na zabawę.

21

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

wiesz..każdy inaczej interpretuje " pożyć" albo nasycić się życiem"
Dla niektórych jest to alkohol i wolny seks
A dla niektórych rodzinne ciepło.
Rożnicę są takie ze gdy postanawia się założyć rodzinę w wieku 20 alt to mając lat 35 ma się 14 letnie dziecko. Ma się zdrowie i silę.
można spełniać się zawodowo a fundusze już w większym stopniu przeznaczać na siebie.
Gdy startujesz z dzieckiem  w wieku 30 kilku lat to on nastolatkiem jest jak ty już pod 50 podchodzisz. kompletnie inna sprawa.

Ok, każdy inaczej patrzy na tą samą sprawę. Owszem koplenie inne wychowania zależne od wieku rodziców. Wiem ludzie podróżują z dziećmi, ale to jest zupełne inne życie, pełne wyrzeczeń. Dzisiaj jak chcemy lecieć na Malediwy to kupujemy 2 bilety i lecimy, chcemy iść na imprezę idziemy, mamy luz w życiu, możemy ryzykować. To jest coś czego w młodym macierzyństwie się nie zazna, bo już inaczej patrzy się na świat mając dzieci czy mając nastolatków pod opieką.
Z wyliczeń może to być początek 7 tygodnia, po odstawieniu tabletem ma strasznie nieregularny okres.

Dopóki sama nie zacznkesz podróżować z dzieckiem, to tak naprawdę nie znasz tych niby wyrzeczeń. Można spokojnie podróżować jak się chce. Jedynym wyrzeczeniem jest wożenie zabawek dla dziecka czy zatrzymanie się na zabawę.

Można, ale dziecko ma mieć swój rytm itp. Z dzieckiem nie pojdzie się na imprezę przy plaży, nie będzie się leżeć cały dzień na plaży, nie będzie się spać do późna. To jest zupełnie inne życie.

22

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

"Można, ale dziecko ma mieć swój rytm itp. Z dzieckiem nie pojdzie się na imprezę przy plaży, nie będzie się leżeć cały dzień na plaży, nie będzie się spać do późna. To jest zupełnie inne życie."

Na razie jesteś przerażona, ale jak się urodzi będziesz przeszczęśliwa i żadne trudy nie będą miały znaczenia.
Dzieci rosną, każdy wiek ma swoje uroki, szczęście miesza się ze zmartwieniem, jak w życiu, bądź dobrej myśli i jak najszybciej zacznij cieszyć się ciążą dla dobra dziecka, żebyś kiedyś nie musiała mu powiedzieć, że było dzieckiem niechcianym, bo to zawsze wyjdzie, nawet jak dziecko będzie dorosłe.

23

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Nie da się cieszyć ciążą dla dobra dziecka... jak nas coś nie cieszy, to nie da się sobie nagle wmówić, że cieszy. Droga do depresji okołoporodowej murowana.

Aleksandrare, moja pani psycholog mówi, że każda ciąża zaskakuje. Na początku swojej miałam dokładnie te same obawy co Ty. Siedziałam i ryczałam, że będzie problem z wyjazdami, że będziemy musieli zmienić tryb życia, czułam się psychicznie bardzo źle.
Zmieniło mi się jak urodziłam. Moje dziecko zmarło po 2 dniach i mam straszny żal do siebie, że sie nie cieszyłam wcześniej. Ale cieszenia się nie można zaprogramować.
Mam koleżanki, które z maluchami robiły wszystko tk, co opisałaś. Paradoksalnie im mniejsze dziecko tym na wakacje wygodniej jechać wink

Może skonsultuj się z jakimś psychologiem, żeby o tych Twoich obawach pogadać? To bardzo pomaga.

24

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:

Nie da się cieszyć ciążą dla dobra dziecka... jak nas coś nie cieszy, to nie da się sobie nagle wmówić, że cieszy. Droga do depresji okołoporodowej murowana.

Aleksandrare, moja pani psycholog mówi, że każda ciąża zaskakuje. Na początku swojej miałam dokładnie te same obawy co Ty. Siedziałam i ryczałam, że będzie problem z wyjazdami, że będziemy musieli zmienić tryb życia, czułam się psychicznie bardzo źle.
Zmieniło mi się jak urodziłam. Moje dziecko zmarło po 2 dniach i mam straszny żal do siebie, że sie nie cieszyłam wcześniej. Ale cieszenia się nie można zaprogramować.
Mam koleżanki, które z maluchami robiły wszystko tk, co opisałaś. Paradoksalnie im mniejsze dziecko tym na wakacje wygodniej jechać wink

Może skonsultuj się z jakimś psychologiem, żeby o tych Twoich obawach pogadać? To bardzo pomaga.

Kochanie przepraszam, że musisz czytać mój temat po takich przejściach. Popłakałam się.
Ja wiem, że powinnam się cieszyć, ale 1) czuje się fatalnie fizycznie, bo ciągle wymiotuje albo mnie mdli 2) nie nadążam za swoimi myślami, nie potrafię w głowie tego poukładać i 3) wiem tylko ja i chyba dzisiaj powiem mamie, bo nie wiem jak powiedzieć partnerowi.

25

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie da się cieszyć ciążą dla dobra dziecka... jak nas coś nie cieszy, to nie da się sobie nagle wmówić, że cieszy. Droga do depresji okołoporodowej murowana.

Aleksandrare, moja pani psycholog mówi, że każda ciąża zaskakuje. Na początku swojej miałam dokładnie te same obawy co Ty. Siedziałam i ryczałam, że będzie problem z wyjazdami, że będziemy musieli zmienić tryb życia, czułam się psychicznie bardzo źle.
Zmieniło mi się jak urodziłam. Moje dziecko zmarło po 2 dniach i mam straszny żal do siebie, że sie nie cieszyłam wcześniej. Ale cieszenia się nie można zaprogramować.
Mam koleżanki, które z maluchami robiły wszystko tk, co opisałaś. Paradoksalnie im mniejsze dziecko tym na wakacje wygodniej jechać wink

Może skonsultuj się z jakimś psychologiem, żeby o tych Twoich obawach pogadać? To bardzo pomaga.

Kochanie przepraszam, że musisz czytać mój temat po takich przejściach. Popłakałam się.
Ja wiem, że powinnam się cieszyć, ale 1) czuje się fatalnie fizycznie, bo ciągle wymiotuje albo mnie mdli 2) nie nadążam za swoimi myślami, nie potrafię w głowie tego poukładać i 3) wiem tylko ja i chyba dzisiaj powiem mamie, bo nie wiem jak powiedzieć partnerowi.

Nie płacz, weszłam tu z własnej woli smile

Ja Cię świetnie rozumiem, mdłości i wymioty miałam do 18 tygodnia i z głową też miałam problem.
Powiedz partnerowi normalnie smile pewnie się ucieszy.

Nie mów sobie co powinnaś, a co nie. Ciąża tak zmienia, że wmawianie sobie nie ma sensu. Często nawet kobiety latami się starające mają dokładnie te same odczucia. Pozwol sobie na nie. Wypłacz, wykrzycz i pamiętaj, że to jest etap. Ja nawet na kopniaki narzekałam, że boli wink

Spokojnie, będzie dobrze! Kup sobie witaminy z kwasem foliowym i trzymaj się. Wrzuć na luz, idź do lekarza, pilnuj badań (o jak ja narzekałam, że muszę chodzić na wizyty big_smile) i jak potrzebujesz to idź pogadać z psychologiem. I nic sobie nie wmuszaj, rób to co czujesz. Dziecko nie będzie się czuło niechciane, bo Ty teraz masz hormonalny haj i mętlik w głowie.

26

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Powiedz mamie jak najszybciej, będziesz miała wsparcie, pogadacie sobie, będzie Ci lżej. Chłopakowi zresztą też.

Wiem, że to musi być trudne, nie każdy potrafi, ale trzeba sobie przewartościować w głowie, co teraz jest dla mnie priorytetem, mamy wpływ na swoje myśli, odrzucać negatywne, myśleć pozytywnie.

27 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-21 09:52:26)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Dzisiaj mu powiem, chociaż nie wiem czy mamie nie powiem pierwszej. Dzisiaj już stoję pod ścianą, bo ja nie mam siły do niego jechać, trochę go unikam, ale on wbił sobie do głowy, że chce odejść albo go zdradzam, bo od kilku dni jestem inna.
Mam straszny mętlik, so tego to samopoczucie, które z każdym dniem jakby gorsze, bo przez tydzień miałam tylko miłości, a teraz nie odpuszczają mnie cały dzień do tego wczoraj doszła senność i dopiero wstałam.

28 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-05-21 10:32:22)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Sama widzisz, że nie dzielenie się tą wiadomością nie pomaga ani Tobie, ani waszej relacji.
Tak, powiedz najpierw mamie, porozmawiacie, łatwiej Ci będzie z partnerem.

Musisz się przemęczyć jakiś czas, traktować jak coś normalnego w tym stanie /choć nie dotyczy wszystkich ciąż / ale pomyśl, że niektóre kobiety całą ciążę muszą leżeć w szpitalu.

Edit.

https://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/d … lsrc=aw.ds

Z lekarzem też się nie ociągaj, bo ważne, żeby badania krwi zrobić.

29

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:

Dzisiaj mu powiem, chociaż nie wiem czy mamie nie powiem pierwszej. Dzisiaj już stoję pod ścianą, bo ja nie mam siły do niego jechać, trochę go unikam, ale on wbił sobie do głowy, że chce odejść albo go zdradzam, bo od kilku dni jestem inna.
Mam straszny mętlik, so tego to samopoczucie, które z każdym dniem jakby gorsze, bo przez tydzień miałam tylko miłości, a teraz nie odpuszczają mnie cały dzień do tego wczoraj doszła senność i dopiero wstałam.

Ja bym powiedziała najpierw facetowi, w końcu to jego dziecko wink
Jak potrzebujesz więcej spać to po prostu więcej śpi. Nie daj się wtłoczyć w myślenie, że inni mają gorzej i że Ty musisz być zachwycona. Masz pełne prawo do narzekania. Mój początek ciąży wyglądał tak samo big_smile spanie i nudności wink

30

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

U lekarza byłam wczoraj, a w poniedziałek mam iść do laboratorium na badania.

31 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-21 11:23:33)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Ja tylko powiem tyle. Czasami wydaje się, że w naszym życiu dzieje się źle. A to w brew naszej woli dzieje się dobrze. 25 lat to doskonały wiek na zostanie mamą. Do tego czytam, że masz swoją mamę, na którą możesz liczyć. Keine probleme. smile Witamy w dorosłym życiu.

32

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Legat napisał/a:

Ja tylko powiem tyle. Czasami wydaje się, że w naszym życiu dzieje się źle. A to w brew naszej woli dzieje się dobrze. 25 lat to doskonały wiek na zostanie mamą. Do tego czytam, że masz swoją mamę, którą można liczyć. Keine probleme. smile Witamy w dorosłym życiu.

Mogę liczyć tylko na wsparcie psychiczne rodziców, nie na opiekę nad dzieckiem itp. Bo pracują, mają firmy.

33

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:

Mogę liczyć tylko na wsparcie psychiczne rodziców, nie na opiekę nad dzieckiem itp. Bo pracują, mają firmy.

Oj, oj tam. Jeszcze się zdziwisz i lepiej poznasz niektórych ludzi, a bardziej ich potrzeby. smile Znalazłaś się w takiej sytuacji, w której życie zaczyna uczyć pokory i tyle.

34

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Legat napisał/a:

... w takiej sytuacji, w której życie zaczyna uczyć pokory i tyle.

Niestety, nie wszystkich sad

35

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Czyli komu najlepiej powiedzieć najpierw? Narzeczonemu? Mamie?

36

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:

Czyli komu najlepiej powiedzieć najpierw? Narzeczonemu? Mamie?

A w małżenstwie masz zamiar w pierwszej kolejności uzgadniać ważne sprawy w mężem czy z mamą?
Poważnie pytam, bo to pokazuje priorytety.

37

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

Czyli komu najlepiej powiedzieć najpierw? Narzeczonemu? Mamie?

A w małżenstwie masz zamiar w pierwszej kolejności uzgadniać ważne sprawy w mężem czy z mamą?
Poważnie pytam, bo to pokazuje priorytety.

Logiczne, że z mężem. Tylko to już się stało, tu już nic się nie uzgadnia.

38

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

Czyli komu najlepiej powiedzieć najpierw? Narzeczonemu? Mamie?

A w małżenstwie masz zamiar w pierwszej kolejności uzgadniać ważne sprawy w mężem czy z mamą?
Poważnie pytam, bo to pokazuje priorytety.

Logiczne, że z mężem. Tylko to już się stało, tu już nic się nie uzgadnia.

To inaczej. Jak po ślubie złamiesz nogę i wylądujesz w szpitalu  to do kogo najpierw zadzwonisz? Do mamusi czy do męża?

Jak dla mnie logiczne, żw ojciec dziecka i Twój narzeczony powinien się dowiedzieć jako pierwszy.

39

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:

Logiczne, że z mężem. Tylko to już się stało, tu już nic się nie uzgadnia.

Niestety, czego ci oczywiście nie życzę, może być jeszcze bardzo różnie. Radziłbym poinformować pana ojca dziecka, bo to najczęściej wbrew pozorom, tu mogą być największe problemy. smile Dla niego to będzie największy test na dorosłość.

40

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Będziesz miała dziecko z narzeczonym, a nie z mamą. I to on powinien dowiedzieć się jako pierwszy.

41

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Legat napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

Logiczne, że z mężem. Tylko to już się stało, tu już nic się nie uzgadnia.

Niestety, czego ci oczywiście nie życzę, może być jeszcze bardzo różnie. Radziłbym poinformować pana ojca dziecka, bo to najczęściej wbrew pozorom, tu mogą być największe problemy. smile Dla niego to będzie największy test na dorosłość.

Macie rację. Tak zrobię.

42

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Szeptuch napisał/a:

Nie przesadzajmy z tym młodym wiekiem na ciąże.
Wiek w sam raz.
Rodzice w wieku 25 lat może maja problemy z hajsem ale za to organizm ma silę żeby spokojnie ogarniać dziecko i prace.
u tych rodziców 35 jest odwrotnie, hajs się zgadza ale już na zabawę z dzieckiem i prace energii o wiele mniej.
dodatkowo czekanie na dziecko do 30 zawsze wiąże się z większym ryzykiem ze tego dziecka po prostu może nie być

ojojoj, 35 lat i mniej energii? no nie wiem. Mam 37 lat, a w domu 3latka i roczne dziecko. Wcale nie czuję, zebym miała mniej energii niż 10 lat temu. W dodatku energii i sił fizycznych mam więcje niż 20-letnie nianie opiekujące się moimi dziećmi smile I nie potrzebujęjuż tyle snu co w wieku 25 lat, ąby sprawnie funkcjonować i myśleć. Nie generalizujmy.

43

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Legat napisał/a:

Ja tylko powiem tyle. Czasami wydaje się, że w naszym życiu dzieje się źle. A to w brew naszej woli dzieje się dobrze. 25 lat to doskonały wiek na zostanie mamą. Do tego czytam, że masz swoją mamę, którą można liczyć. Keine probleme. smile Witamy w dorosłym życiu.

Mogę liczyć tylko na wsparcie psychiczne rodziców, nie na opiekę nad dzieckiem itp. Bo pracują, mają firmy.

Wsparcie psychiczne, pewnie też finansowe, skoro rodzice pracują, to już super sprawa (każda babcia czy dziadek wnusiowi coś za kaftanik włozy;).
A opieka nad dzieckiem jest po stronie rodziców, nie dziadków.

44

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Nambi napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Nie przesadzajmy z tym młodym wiekiem na ciąże.
Wiek w sam raz.
Rodzice w wieku 25 lat może maja problemy z hajsem ale za to organizm ma silę żeby spokojnie ogarniać dziecko i prace.
u tych rodziców 35 jest odwrotnie, hajs się zgadza ale już na zabawę z dzieckiem i prace energii o wiele mniej.
dodatkowo czekanie na dziecko do 30 zawsze wiąże się z większym ryzykiem ze tego dziecka po prostu może nie być

ojojoj, 35 lat i mniej energii? no nie wiem. Mam 37 lat, a w domu 3latka i roczne dziecko. Wcale nie czuję, zebym miała mniej energii niż 10 lat temu. W dodatku energii i sił fizycznych mam więcje niż 20-letnie nianie opiekujące się moimi dziećmi smile I nie potrzebujęjuż tyle snu co w wieku 25 lat, ąby sprawnie funkcjonować i myśleć. Nie generalizujmy.

No właśnie nie generalizujmy..
Nie ma mowy żeby UŚREDNIAJĄC kobieta w wieku 35 lat miała więcej energii przy opiece nad dzieckiem niż 25..

45 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-21 13:58:36)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Ewe131 napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:
Legat napisał/a:

Ja tylko powiem tyle. Czasami wydaje się, że w naszym życiu dzieje się źle. A to w brew naszej woli dzieje się dobrze. 25 lat to doskonały wiek na zostanie mamą. Do tego czytam, że masz swoją mamę, którą można liczyć. Keine probleme. smile Witamy w dorosłym życiu.

Mogę liczyć tylko na wsparcie psychiczne rodziców, nie na opiekę nad dzieckiem itp. Bo pracują, mają firmy.

Wsparcie psychiczne, pewnie też finansowe, skoro rodzice pracują, to już super sprawa (każda babcia czy dziadek wnusiowi coś za kaftanik włozy;).
A opieka nad dzieckiem jest po stronie rodziców, nie dziadków.

Ja sobie zdaje sprawę, że ja z tym dzieckiem zostanę sama. Bo parnter ciągle w pracy, rodzice w pracy, na teściową nie chce liczyć, zresztą ona jeszcze nastolatków ma pod opieką. Mi nie chodzi o wsparcie finansowe, chociaż nie ukrywam firma mi siądzie. I sama świadomość, że będę ciągle z tym dzieckiem mnie przeraża. Ja też do tej pory dbałam o siebie paznokcie u rąk i stóp obowiązkowo, rzęsy, zabiegi na ciało. To wszystko się skończy, bo dziecko będzie wymagało opieki a nikogo nie będzie obok.

46

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

Mogę liczyć tylko na wsparcie psychiczne rodziców, nie na opiekę nad dzieckiem itp. Bo pracują, mają firmy.

Wsparcie psychiczne, pewnie też finansowe, skoro rodzice pracują, to już super sprawa (każda babcia czy dziadek wnusiowi coś za kaftanik włozy;).
A opieka nad dzieckiem jest po stronie rodziców, nie dziadków.

Ja sobie zdaje sprawę, że ja z tym dzieckiem zostanę sama. Bo parnter ciągle w pracy, rodzice w pracy, na teściową nie chce liczyć, zresztą ona jeszcze nastolatków ma pod opieką. Mi nie chodzi o wsparcie finansowe, chociaż nie ukrywam firma mi siądzie. I sama świadomość, że będę ciągle z tym dzieckiem mnie przeraża. Ja też do tej pory dbałam o siebie paznokcie u rąk i stóp obowiązkowo, rzęsy, zabiegi na ciało. To wszystko się skończy, bo dziecko będzie wymagało opieki a nikogo nie będzie obok.

Przepraszam bardzo.
Ale to dziecko to chyba masz z kimś prawda?
Opieka nad dzieckiem to sprawa obydwojga rodziców.
Normalne,zdrowe małżeństwo to te którym jest podział obowiązków domowych i opieki nad dzieckiem.
Kwestie wyrzeczeń, nie mogą spaść tylko na ciebie.
Ojciec dziecka musi przeorganizować sobie prace i tyle.
Masz prawo do czasu dla siebie tak jak i twój partner,wszystko rozbija się o organizacje tego czasu.
Nie wierze ze ojciec nie może zostać raz na tyg na te 3h żebyś sobie poszła na swoje zabiegi pielęgnacyjne (mowie tu o skrajnym przypadku)

47 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-21 14:55:50)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Szeptuch napisał/a:
Nambi napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Nie przesadzajmy z tym młodym wiekiem na ciąże.
Wiek w sam raz.
Rodzice w wieku 25 lat może maja problemy z hajsem ale za to organizm ma silę żeby spokojnie ogarniać dziecko i prace.
u tych rodziców 35 jest odwrotnie, hajs się zgadza ale już na zabawę z dzieckiem i prace energii o wiele mniej.
dodatkowo czekanie na dziecko do 30 zawsze wiąże się z większym ryzykiem ze tego dziecka po prostu może nie być

ojojoj, 35 lat i mniej energii? no nie wiem. Mam 37 lat, a w domu 3latka i roczne dziecko. Wcale nie czuję, zebym miała mniej energii niż 10 lat temu. W dodatku energii i sił fizycznych mam więcje niż 20-letnie nianie opiekujące się moimi dziećmi smile I nie potrzebujęjuż tyle snu co w wieku 25 lat, ąby sprawnie funkcjonować i myśleć. Nie generalizujmy.

No właśnie nie generalizujmy..
Nie ma mowy żeby UŚREDNIAJĄC kobieta w wieku 35 lat miała więcej energii przy opiece nad dzieckiem niż 25..


tym 20tkom poprostu sie nie chce, bo nie ich dzieci, a nie dlatego, ze nie maja sil. w 2 gimnazjum, czyli juz wieki temu mialam 3 tyg praktyki w przedszkolu. gdy bylo malo dzieci, bo panowala grypa czy jakis tam wirus to sie cieszyly, ze tak malo dzieci, bo to jak urlop. reszta dzieciakow caly dzien sie zajmowaly same soba. panie przez caly dzien plotkowaly przy swoim stoliku. jedna nawet tak sie zaczela na nie krzyczec, ze sa za glosno i ja glowa boli, ze sama sie przestraszylam, a bylam juz nastolatka xD gdy wiedzialy, ze zaraz zaczna przychodzic rodzice odbierac dopiero zaczely sie interesowac, co dzieciaki robia, udawaly mile, nawet braly na kolana.

48

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

Mogę liczyć tylko na wsparcie psychiczne rodziców, nie na opiekę nad dzieckiem itp. Bo pracują, mają firmy.

Wsparcie psychiczne, pewnie też finansowe, skoro rodzice pracują, to już super sprawa (każda babcia czy dziadek wnusiowi coś za kaftanik włozy;).
A opieka nad dzieckiem jest po stronie rodziców, nie dziadków.

Ja sobie zdaje sprawę, że ja z tym dzieckiem zostanę sama. Bo parnter ciągle w pracy, rodzice w pracy, na teściową nie chce liczyć, zresztą ona jeszcze nastolatków ma pod opieką. Mi nie chodzi o wsparcie finansowe, chociaż nie ukrywam firma mi siądzie. I sama świadomość, że będę ciągle z tym dzieckiem mnie przeraża. Ja też do tej pory dbałam o siebie paznokcie u rąk i stóp obowiązkowo, rzęsy, zabiegi na ciało. To wszystko się skończy, bo dziecko będzie wymagało opieki a nikogo nie będzie obok.

To po co Ci w życiu mąż, który ciągle pracuje i nie ma czasu?

49 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-21 15:03:30)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:
Ewe131 napisał/a:

Wsparcie psychiczne, pewnie też finansowe, skoro rodzice pracują, to już super sprawa (każda babcia czy dziadek wnusiowi coś za kaftanik włozy;).
A opieka nad dzieckiem jest po stronie rodziców, nie dziadków.

Ja sobie zdaje sprawę, że ja z tym dzieckiem zostanę sama. Bo parnter ciągle w pracy, rodzice w pracy, na teściową nie chce liczyć, zresztą ona jeszcze nastolatków ma pod opieką. Mi nie chodzi o wsparcie finansowe, chociaż nie ukrywam firma mi siądzie. I sama świadomość, że będę ciągle z tym dzieckiem mnie przeraża. Ja też do tej pory dbałam o siebie paznokcie u rąk i stóp obowiązkowo, rzęsy, zabiegi na ciało. To wszystko się skończy, bo dziecko będzie wymagało opieki a nikogo nie będzie obok.

To po co Ci w życiu mąż, który ciągle pracuje i nie ma czasu?




to nie jej maz, tylko partner, cwiec dzis razem sa, jutro moga nie byc.

a pracuje, bo ma kredyt i ktow ie, jakie jeszcze inne wydatki. dotego dodaj teraz jeszcze dziecko, ktore lada moment bedzie mial.

50

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Jak go poznałam to już pracował w tej firmie, później stwierdził, że chce iść na swoje, ma chętnych ludzi na pracowników, ale potrzebuje odpowiedni zapas gotówki. Główny wydatek to kredyt na mieszkanie, a płaci go ok 6 lat, a ma go na 25 lat. Zresztą on od dawna mnie męczył o wspólne zamieszkania, ale to miało być tak, że ja miałam nie dokładać się do mieszkania, bo mam działkę pod budowę domu od rodziców plus mieszkanie do sprzedaży w razie wspólnej budowy. On na siebie miał wziąć drugi kredyt a mieszkanie wynająć. Tak, mój narzeczony od 1 dnia związku wszystko układał pod wspólne...
Może ja wszystko teraz wyolbrzymiam z tym brakiem czasu dla siebie przy dziecku? Ale kurcze tyle przykładów wśród znajomych mam...

51

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:

I sama świadomość, że będę ciągle z tym dzieckiem mnie przeraża. Ja też do tej pory dbałam o siebie paznokcie u rąk i stóp obowiązkowo, rzęsy, zabiegi na ciało. To wszystko się skończy, bo dziecko będzie wymagało opieki a nikogo nie będzie obok.

Nie przejmuj się takimi prozaicznymi sprawami, przyjdzie czas, będzie rada.
Teraz najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe, to nic nie będzie Ci straszne, myślenie też Ci się zmieni. Wyrzeczenia też nie będą takie straszne, jak teraz Ci się wydaje.
Jednym słowem, nigdy nie warto martwić się na zapas, bo samo zamartwianie się niczemu nie służy, lepiej myśleć jak sobie to wszysko pomału poukładać, również w głowie.

52

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
wieka napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:

I sama świadomość, że będę ciągle z tym dzieckiem mnie przeraża. Ja też do tej pory dbałam o siebie paznokcie u rąk i stóp obowiązkowo, rzęsy, zabiegi na ciało. To wszystko się skończy, bo dziecko będzie wymagało opieki a nikogo nie będzie obok.

Nie przejmuj się takimi prozaicznymi sprawami, przyjdzie czas, będzie rada.
Teraz najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe, to nic nie będzie Ci straszne, myślenie też Ci się zmieni. Wyrzeczenia też nie będą takie straszne, jak teraz Ci się wydaje.
Jednym słowem, nigdy nie warto martwić się na zapas, bo samo zamartwianie się niczemu nie służy, lepiej myśleć jak sobie to wszysko pomału poukładać, również w głowie.

Wiem, wiem, ale jakoś nie panuje nad swoją głową.
Czekam aż partner skończy pracę i mu powiem.

53 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-21 15:34:53)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

nie wyolbrzymiasz, ale tylko na poczatku. przez pierwszy miesiac coprawda ciagle spi i budzi sie tylko na jedzenie, ale i tak mozesz byc przemeczona. to taki czas na "przestawienie sie" na dodoatkowe obowiazki zmian pieluch, karmienie itede.
potem zalezy od dziecka. jedno spokojniejsze, drugie bardziej wymagajace. moj byl jeden, a jak piatka smile dawno temu, ale do dzis pamietam, jak mi dal w kosc.  gdy zacznie chodzic to wszystko niebezpieczne poukladalam w niedostepne miejsca, np na gory szafek, ale i tak musisz miec na oku.  poprostu takie dzieci jeszcze nic nie rozumieja, nie robia nic specjalnie. szczerze to juz nie pamietam, od kiedy mialam czas dla siebie. cos miedzy 2-4 rokiem zycia.
na jakies drobne zabiegi w domu jednak i za niemowlaka bedziesz miala czas. tez sie malowalam i wgle. nie choczilam i nie straszylam mimo wszytsko, a tez bylam ze wszystkim sama

gdy mial 7 mogl juz zostawac na 2-3 godz sam w domu. sams zedl z domu do szkoly. nie musialam go wszedzie ze soba zabierac, np zakupy. z czasem jest coraz lzej.

54

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Blue, no jeszcze nie mąż, ale narzeczony. Więc w perspektywie tyle pracujący mąż. Po co?
Czy kasa jest najważniejsza na świecie?
Ja tam akurat wiem jak to jest mieć kredyt, wydatki i dziecko w drodze i jak najbardziej da się to pogodzić z normalnym pracowaniem.
Znam też ludzi, którzy pracują po 12h i nigdy nie mają wystarczająco kasy na to, żeby wrzucić na luz. Pytanie, czy to materiał na partnera na całe zycie.

PS. Siedmiolatków nie puszcza się jeszcze samych do i ze szkoły. Chyba, że ma szkołę tuż obok domu. W sensie mówię o stanie prawnym jaki mamy. Ja tam bym nie polecała takiego rozwiązania, bo większość szkół się na to nie zgadza.

55 Ostatnio edytowany przez Nambi (2022-05-21 16:23:07)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
blueangel napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Nambi napisał/a:

ojojoj, 35 lat i mniej energii? no nie wiem. Mam 37 lat, a w domu 3latka i roczne dziecko. Wcale nie czuję, zebym miała mniej energii niż 10 lat temu. W dodatku energii i sił fizycznych mam więcje niż 20-letnie nianie opiekujące się moimi dziećmi smile I nie potrzebujęjuż tyle snu co w wieku 25 lat, ąby sprawnie funkcjonować i myśleć. Nie generalizujmy.

No właśnie nie generalizujmy..
Nie ma mowy żeby UŚREDNIAJĄC kobieta w wieku 35 lat miała więcej energii przy opiece nad dzieckiem niż 25..


tym 20tkom poprostu sie nie chce, bo nie ich dzieci, a nie dlatego, ze nie maja sil. w 2 gimnazjum, czyli juz wieki temu mialam 3 tyg praktyki w przedszkolu. gdy bylo malo dzieci, bo panowala grypa czy jakis tam wirus to sie cieszyly, ze tak malo dzieci, bo to jak urlop. reszta dzieciakow caly dzien sie zajmowaly same soba. panie przez caly dzien plotkowaly przy swoim stoliku. jedna nawet tak sie zaczela na nie krzyczec, ze sa za glosno i ja glowa boli, ze sama sie przestraszylam, a bylam juz nastolatka xD gdy wiedzialy, ze zaraz zaczna przychodzic rodzice odbierac dopiero zaczely sie interesowac, co dzieciaki robia, udawaly mile, nawet braly na kolana.

Nie ich dzieci, to fakt. Ale nie zgadzam się z Tobą, że im się nie chce. Mój syn wykonczył fizycznie 2 młode nianie - same zrezygnowały bo nie dały rady i to mimo tego, że dostawały stawkę ponadrynkową. 3 niania wytrzymała, ale sama pytała jak to jest, ze ja daję radę. I to nie tak, że ja widziałam nianię tylko wychodząc do pracy i chwilę po powrocie. Syna przyzwyczajałam do niani (tej 3) aż 1,5 miesiąca i stale byłam przy nim. Widziałam co się dzieje i jak niania słaniała się na nogach po 8 godzinach smile I akurat tej niani chciało się zajmować moim, czyli nie jej dzieckiem, bardzo. Aktywnie spędzała z nim czas, sprawiało jej to przyjemność. Pracowałam wyłacznie zdalnie, więc widziałam. Poza tym bardzo przeżyła, kiedy syn poszedł do przedszkola i zrezygnowaliśmy z niej. Nadal mamy z nią kontakt i nadal od czasu do czasu zajmuje się moimi dziećmi.

To jest kwestia energii życiowej, a ja mam jej w sobie dużo. A nie wyłącznie wieku. No i trochę dbania o to, by podejmować taki drobny, codzienny wysiłek fizyczny np. nie wyobrażam sobie wjechać windą na 2 piętro. Mam windę, a korzystam ze schodów. Mogłabym wszędzie jeździć smoachodem, ale wolę 30-40 min marszu do supermarketu.

A co do Autorki, to z dziećmi jest tak, że nie ma na nie idealnego momentu. Zawsze jest jakieś "ale". Czasem życie decyduje za nas i potem okazuje się, że dobrze się stało.

56 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-05-21 16:31:26)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:

Blue, no jeszcze nie mąż, ale narzeczony. Więc w perspektywie tyle pracujący mąż. Po co?
Czy kasa jest najważniejsza na świecie?
Ja tam akurat wiem jak to jest mieć kredyt, wydatki i dziecko w drodze i jak najbardziej da się to pogodzić z normalnym pracowaniem.
Znam też ludzi, którzy pracują po 12h i nigdy nie mają wystarczająco kasy na to, żeby wrzucić na luz. Pytanie, czy to materiał na partnera na całe zycie.

PS. Siedmiolatków nie puszcza się jeszcze samych do i ze szkoły. Chyba, że ma szkołę tuż obok domu. W sensie mówię o stanie prawnym jaki mamy. Ja tam bym nie polecała takiego rozwiązania, bo większość szkół się na to nie zgadza.

Z tego co się orientuje to tą granica jest właśnie 7 lat. Zarówno na samotny powrót ze szkoły jak i zostanie w domu. Choć oczywiście nie polecam zostawiania 7 latka w domu bez opieki, bo prawo prawem a życie życiem.
choć za moich dziecięcych lat była to norma, w sensie dzieciaki z kluczami na szyi czekające kilka godzin na powrót rodziców z pracy.
Choć fakt, czasem szkoła tworzy niepotrzebne problemy.
Na moja wioskę, gdzie jest ślepa droga, ruchu nie ma żadnego, zajeżdża autobus szkolny.
U nas jest tak ze zona zawozi syna do szkoły i z nim wraca bo w tej szkole pracuje ale reszta dzieciaków zawsze czekała na przystanku i potem sama wracała z tego przystanku do domu.
Az do zmiany dyrektora szkoły który z jakiś powodów sobie wpadł na pomysł ze rodzice maja czekać na dzieci na przystanku i je odbierać.
Było to w wielu przypadkach nie możliwe wiec zakończyło się dymami w szkole, bo dyrektor nie mógł wskazać przepisu który obligował by rodziców do takiego odbioru dzieci.

57

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:

Blue, no jeszcze nie mąż, ale narzeczony. Więc w perspektywie tyle pracujący mąż. Po co?
Czy kasa jest najważniejsza na świecie?
Ja tam akurat wiem jak to jest mieć kredyt, wydatki i dziecko w drodze i jak najbardziej da się to pogodzić z normalnym pracowaniem.
Znam też ludzi, którzy pracują po 12h i nigdy nie mają wystarczająco kasy na to, żeby wrzucić na luz. Pytanie, czy to materiał na partnera na całe zycie.

PS. Siedmiolatków nie puszcza się jeszcze samych do i ze szkoły. Chyba, że ma szkołę tuż obok domu. W sensie mówię o stanie prawnym jaki mamy. Ja tam bym nie polecała takiego rozwiązania, bo większość szkół się na to nie zgadza.

Nie, nie. Tu nie chodzi o kredyt, jemu chodzi tylko o odłożenie sporej gotówki na założenie firmy. Zakup sprzętu itp sporo kosztuje, a on od razu chce iść z rozpędem.
I widzicie chciałam dzisiaj mu powiedzieć a on niczego nie świadomy umówił nas na imprezę...
Mi tak serce wali jak mam do niego jechać i mu powiedzieć... serio aż sama siebie nie poznaje.

58

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Może mu napisz, żeby wcześniej do Ciebie przyjechał bo masz dla niego niespodziankę, łatwiej Ci będzie, sama musisz zdecydować jak i w jakiej formie mu przekażesz.

59 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-21 18:08:22)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:

Blue, no jeszcze nie mąż, ale narzeczony. Więc w perspektywie tyle pracujący mąż. Po co?
Czy kasa jest najważniejsza na świecie?
Ja tam akurat wiem jak to jest mieć kredyt, wydatki i dziecko w drodze i jak najbardziej da się to pogodzić z normalnym pracowaniem.
Znam też ludzi, którzy pracują po 12h i nigdy nie mają wystarczająco kasy na to, żeby wrzucić na luz. Pytanie, czy to materiał na partnera na całe zycie.

PS. Siedmiolatków nie puszcza się jeszcze samych do i ze szkoły. Chyba, że ma szkołę tuż obok domu. W sensie mówię o stanie prawnym jaki mamy. Ja tam bym nie polecała takiego rozwiązania, bo większość szkół się na to nie zgadza.


mieszkam w niemczech i tu jest standartem, ze dziecko w pierwszej klasie chodzi i wraca samo. na poczatku roku rodzice dostaja karteczke, na ktorej wyrazaja zgode lub moga zanotowac, ze beda odbierac. ja przez pierwsze polrocze go zaprowadzalam, mimo ze szkole mamy blisko, aby nauczyl sie drogi, przechodzenie przez jezdnie mial obcykane, bo od 4.r.z za kazdym razeem, gdy gdzies przechodzilismy zawsze sie zatrzymywalismy i patrzenie w lewo, prawo... w kazdym badz razie robil to juz rutynowo z przyzwyczajenia.  na poczatklu drugiego  polrocza "szedl sam", ale pod moja kontrola, tzn najpierw skracajac dystans, czy szlam za nim 2 razy, mimo ze on mnie nie widzial. xD wiem, ze cyrk, ale kazdej mamie trudno na poczatku xD poza tym, szkola mu numery do rodzicow i jesli dziecka mialoby po 10 min od rozpoczecia lekcji nie byc, dzwonia do rodzicow. wlasnie ze wzgledow bezspieczenstwa dlatego, ze wiekszosc dzieci przychodzi/dojezdza autobusem sama.

z przyzwyczajaniem do bycia samemu bylo podobnie, najpierw w wieku 5 lat dalam mu zajecie na pozostawianie np na 5 min, gdy szlam wyniesc smieci czy musialam zejsc do piwnicy. w wieku 6-7 pierwszy raz na pol godz. gdy np wieszalam pranie, w wieku 7 na godz wszystko ok dopiero 2-3.
no sorry, ale tez musialam jakos zyc, gdy musialam wyjsc na kurs czy do ginekologa, a jak juz wspomnialam bylam ze wszystkim sama. najstraszniejsze, co mogl zrobic to wlaczyc tivi i ogladac przez caly ten czas, gdy mnie nie bylo smile

60

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Nie ma co zamartwiac się na zapas, wymyślać problemy, jak się pojawia dziecko to świat się totalnie zmienia. Nawet nasze plany też ulegają zmianie,ja np. planowałam szybko wrócić do pracy po porodzie, a potem nie wyobrażałam sobie, że będą mnie omijać ważne rzeczy w życiu dziecka.
Odpowiedzialni partnerzy też umieją przeorganizować swoja pracę, czas, żeby odciążać partnerke, przecież nie trzeba wiele, naprawdę. Nie o to chodzi, żeby facet zaczął pracować "tylko" na pół etatu, ale jak już wykapie codziennie dziecko, przygotuje kolacje dla Ciebie, wyjdzie w sobotę na spacer, a Ty pójdziesz spać np. to już będzie forma odciążenia. Zdarzyło mi się iść z niemowlakiem na pedicure czy manicure i nawet karmiłam podczas malowania dziecię cycem big_smile  jak było troszkę większe to zostawalo z tatą, ale wcześniej takie wyjścia samej byłyby trudne, bo akurat moje dziecko było antysmoczkowe i antybutelkowe, więc wtedy szłam z dzieckiem i też się ogarnęłam big_smile raz czy dwa zaprosiłam mobilną kosmetyczkę do domu i też zrobiła mi hybrydę.
Trudno gdybac jak dziecka jeszcze nie ma, na wiele sytuacji znajduje się rozwiązanie, o ile obydwie strony będą tego chcieć smile
Głowa do góry big_smile

61 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-21 22:06:07)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Powiedziałam mu. I sama nie potrafię rozczytać reakcji, bo zamilkł jak nie on. Uśmiechnął się, ale zaraz potem zebraliśmy się na imprezę do znajomych, ja tylko na chwilę, no i mam mu za złe, że po kilku kieliszkach ogłosił ciążę.... Ba uważał, że to temat do opijania. Tyle co się dowiedział, nie przegadaliśmy tego a on ogłasza znajomym. Czeka nas poważna rozmowa... A jestem tak bardzo zła na tą sytuację. Gdyby to ode mnie zależało, oni dowiedzielibym się ostatni.

62

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Moment w którym mu powiedziałaś na pewno nie był dobry, ale jego zachowanie zastanawiające, a już ogłoszenie znajomym nieodpowiedzialne, żeby nie używać niecenzuralnych słów.

Można odnieść wrażenie, że byliście że sobą nie na tyle blisko, żeby planować wspólne życie.

63 Ostatnio edytowany przez Aleksandrare (2022-05-21 22:58:51)

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
wieka napisał/a:

Moment w którym mu powiedziałaś na pewno nie był dobry, ale jego zachowanie zastanawiające, a już ogłoszenie znajomym nieodpowiedzialne, żeby nie używać niecenzuralnych słów.

Można odnieść wrażenie, że byliście że sobą nie na tyle blisko, żeby planować wspólne życie.

Powiedziałam mu w domu.
Nieodpowiedzialne. A mówił to z takim szczęściem, tak zadowolony z siebie jakbyśmy tą ciążę planowali.
To nie tak, że nie planowaliśmy wspólnie przyszłości. Można powiedzieć, że on bardziej wybiegał w przyszłość niż ja, ja bardziej żyłam tu u teraz.
Nawet bym się nie spodziewała po nim tego.

64

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Aleksandrare napisał/a:
wieka napisał/a:

Moment w którym mu powiedziałaś na pewno nie był dobry, ale jego zachowanie zastanawiające, a już ogłoszenie znajomym nieodpowiedzialne, żeby nie używać niecenzuralnych słów.

Można odnieść wrażenie, że byliście że sobą nie na tyle blisko, żeby planować wspólne życie.

Powiedziałam mu w domu.
Nieodpowiedzialne. A mówił to z takim szczęściem, tak zadowolony z siebie jakbyśmy tą ciążę planowali.
To nie tak, że nie planowaliśmy wspólnie przyszłości. Można powiedzieć, że on bardziej wybiegał w przyszłość niż ja, ja bardziej żyłam tu u teraz.
Nawet bym się nie spodziewała po nim tego.

Ucieszył się. To takie emocje, że ciężko nie mówić.
To raczej lepiej o nim świadczy niż gorzej.

65

Odp: Ciąża, wpadka w młodym wieku...
Lady Loka napisał/a:
Aleksandrare napisał/a:
wieka napisał/a:

Moment w którym mu powiedziałaś na pewno nie był dobry, ale jego zachowanie zastanawiające, a już ogłoszenie znajomym nieodpowiedzialne, żeby nie używać niecenzuralnych słów.

Można odnieść wrażenie, że byliście że sobą nie na tyle blisko, żeby planować wspólne życie.

Powiedziałam mu w domu.
Nieodpowiedzialne. A mówił to z takim szczęściem, tak zadowolony z siebie jakbyśmy tą ciążę planowali.
To nie tak, że nie planowaliśmy wspólnie przyszłości. Można powiedzieć, że on bardziej wybiegał w przyszłość niż ja, ja bardziej żyłam tu u teraz.
Nawet bym się nie spodziewała po nim tego.

Ucieszył się. To takie emocje, że ciężko nie mówić.
To raczej lepiej o nim świadczy niż gorzej.

Jakoś ja potrafiłam przez 2 dni nawet jemu nie mówić. Do mnie się nie ucieszył. Tak naprawdę to jego znajomi, nie moi. Jestem tak zła na niego. To miało zostać między nami. Co jeśli będzie coś nie tak?

Posty [ 1 do 65 z 192 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ciąża, wpadka w młodym wieku...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024