netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zaplanowana wpadka

27 odpowiedzi19 138 wyświetleńzałożony przez dominika9900, 26.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: zaplanowana wpadka

Jestem z moim chłopakiem ponad 8 lat, on do tej pory mi się nie oświadczył (już kiedyś o tym pisałam w innym poście  ).  Najbardziej na świecie pragnę mieć dziecko, na ślubie tak mi nie zależy. Myślę że mój chłopak nie jest jeszcze na to gotowy chociaż ma 26 lat, ma inną wizje na ten temat najpierw super praca, kariera.. itd. ja natomiast nie chce  już dłużej czekać, nie chce  być starą matką, uważam że to jest najlepszy moment na dziecko. Co myślicie o zaplanowanej  ,,wpadce"? , zajściu w ciąże bez wiedzy partnera? Wiem że to może być zbyt  egoistyczne z mojej strony ale normalna rozmowa z moim chłopakiem na temat naszego dalszego życia i rodziny nie wchodzi w grę, już tyle razy próbowałam bez jakiego kol wiek skutku. Kochamy się, doskonale rozumiemy, świetnie się dogadujemy więc może to dobry pomysł???

2 Ostatnio edytowany przez tn (2011-02-26 17:32:42)

Odp: zaplanowana wpadka
dominika9900 napisał/a:

Myślę że mój chłopak nie jest jeszcze na to gotowy chociaż ma 26 lat, ma inną wizje na ten temat najpierw super praca, kariera.. itd.

Rodzina wymaga źródła dochodu, który nie zmusza do życia jak szczury laboratoryjne w klatce.

dominika9900 napisał/a:

Co myślicie o zaplanowanej  ,,wpadce"? , zajściu w ciąże bez wiedzy partnera?

Wystarczy cień podejrzenia a będziesz miała przechlapane.

dominika9900 napisał/a:

rozmowa z moim chłopakiem na temat naszego dalszego życia i rodziny nie wchodzi w grę (...) Kochamy się, doskonale rozumiemy, świetnie się dogadujemy

Właśnie widać jak świetnie. Świetnie się co najwyżej bawicie. Będziesz się potem wykłócać o model wychowania dziecka? O szkołę? O dalsze plany? O aborcję w przypadku zespołu Downa? O miejsce w którym będziecie mieszkać, bo on w wieku 28-30 lat będzie chciał zmienić karierę, żeby nie tyrać bez sensu 12h na utrzymanie rodziny?

Widziałem takie scenariusze. Jeżeli mężczyzna nie jest popychadłem to w najlepszym wypadku przejdzie w stan wegetatywny. W najgorszym rozszarpie kobietę na strzępy.

dominika9900 napisał/a:

więc może to dobry pomysł???

Nie, głupi.

Nie chce - nie widzi Cię w roli matki jego dzieci. Wyciągnij z tego wnioski.

3

Odp: zaplanowana wpadka

Myślę, że zrobienie tego bez jego zgody nie jest dobrym pomysłem. Możliwe, że nie jest jeszcze gotowy na bycie tatusiem, a kiedy spadnie to na niego jak grom z jasnego nieba, to może się przestraszyć i totalnie zmienić swoje nastawienie do ciebie, a w najgorszym wypadku zostawić Ci samą z dzieckiem. Wiem, że to są najczarniejsze scenariusze, nie znam Twojego chłopaka, jaki ma charakter itp. ale myślę, że wszystko można zakładać. Nawet to, że zostaniesz samotną matką albo chłopak wogóle nie będzie chciał zajmować się dzieckiem. A wtedy wszystkie obowiązki spadną na ciebie i powiem ci szczerze, że łatwo Ci nie będzie. Ale jest też druga opcja, że poczuje się do obowiązku i będzie wzorowym ojcem, zakochanym w tej małej istocie. Może zadaj mu takie pytanie: co byś zrobił, gdybym teraz zaszła w ciążę? Wpadki się zdażają i wiele par jest szczęśliwym z tego powodu, że urodzi im się dziecko ale nie każdy taki jest. Pozdrawiam

4 Ostatnio edytowany przez milka99 (2011-02-26 17:38:03)

Odp: zaplanowana wpadka

"Nie chce - nie widzi Cię w roli matki jego dzieci. Wyciągnij z tego wnioski"

Niekoniecznie, może on nie czuje się jeszcze w tej roli. A może niegdy nie będzie się czuł.

5

Odp: zaplanowana wpadka

znam mojego chłopaka bardzo dobrze i wiem że na pewno staną by na wysokości zadania. Nie raz mówił mi że chciałby mieć ze mną rodzinę dzieci. ją nie chcę dłużej czekać sad

6

Odp: zaplanowana wpadka

Rozmawiaj z nim, ale  jesli nie jest gotowy to uszanuj to. Nie ponaglaj. Jesli macie po 26 lat to jesteś jeszcze młoda i zdazysz zostac matką. A tak wogole to - gratuluje Tobie odpowiedzialnego i ambitnego chłopaka.

7

Odp: zaplanowana wpadka
dominika9900 napisał/a:

ją nie chcę dłużej czekać sad

To rozmawiaj z nim, nie z nami. Jeżeli szukasz rady - nie rób tego. Jeżeli szukasz usprawiedliwiania - umywam ręce.

8

Odp: zaplanowana wpadka

Dominika rozmawiaj z nim pewnie bierzesz tabletki tak? Nie sadze zeby to byl dobry pomysl. Pozniej facet moze miec o to zal do Ciebie

9

Odp: zaplanowana wpadka

Rozumiem że nie chcesz już czekać ale według mnie nie masz moralnego prawa zrobić mu takiego świństwa. To tak, jakbyście byli początkującą parą, Ty nie chciałabyś jeszcze rozpocząć współżycia, ale on bardzo by chciał wiec upiłby Cię i zgwałcił. Porównanie brutalne, ale niestety taka jest prawda. Są pewne sytuacje w których nie można bawić się w przeciąganie liny "która racja jest ważniejsza". Decyzja o dziecku należy do takich, co do których strony muszą się zgadzać. Facet jest wobec Ciebie szczerzy, otwarcie przyznaje się że nie jest gotowy na ojcostwo, nie możesz niczego od niego wymagać. Powinnaś się raczej cieszyć z tego, że jest odpowiedzialny i nie myśli o dziecku jako o "czymś" co można "zrobić" żeby sprawić radość partnerce.

10

Odp: zaplanowana wpadka

Dziecko to nie zabawka ani karta przetargowa. Rozumiem, że chcesz mieć dziecko, sama chcę i wiem jak to jest, ale "wpadka" o której piszesz, to zły pomysł, bardzo zły. Skoro rozmawiałaś ze swoim facetem, to wiesz jakie jest jego stanowisko w tej sprawie. Sama piszesz, że nie jest on gotowy by zostać ojcem, więc nie stawiaj go przed faktem dokonanym. Widać macie inne priorytety - Ty stawiasz na rodzinę, on na karierę. Musicie poszukać kompromisu. Jesteście ze sobą już długo, facet powiedział, że chce mieć z Tobą dzieci, więc pewnie tak będzie, tylko potrzebuje czasu.

Moim zdaniem powinnaś pogadać z nim bardziej konkretnie - przedstawić mu swoją wizję Waszego związku, dzieci itd. On też powinien się określić kiedy chce mieć dzieci - czy jak znajdzie dobrą pracę, czy jak zarobi na dom i Wasze utrzymanie, czy może jeszcze w innym czasie.

11

Odp: zaplanowana wpadka

Nie lubię takich akcji - jeśli się kochacie 'na poważnie" to po 8 latach co najmniej normalne jest planowanie rodziny za obopólną zgodą chyba że od początku było założenie, że jaesteściue razem ale o rodzinie nie ma mowy - taki ukad. Jeśli jedna osoba zaczyna "wyłamywać" się z objętej trasy - trzeba poznać powód i rozmawiać o przyczynach takiej sytuacji.
Dziecko to decyzja na całe życie, być może Twój partner do tego nie dojrzał, może ma inne - dla niego ważniejsze plany.
Znam wiele takich małżeństw "z wrobieniem" - 90% małżeństwami już nie jest.
Moim zdaniem łapanie męża na dziecko jest chwytem poniżej pasa - postaw się w jego sytuacji - Ty nie chcesz robić kariery jako prezes Narodowego Banku Polskiego, a on Cię w to wrabia na etat do końca życia. Nie za bardzo nie?

12

Odp: zaplanowana wpadka

Taka "kontrolowana wpadka" to nic więcej jak oszustwo, bardzo parszywe oszustwo! związek to sztuka kompromisu, a dziecko to decyzja na całe życie...Twój chłopak przynajmniej się przyznaje, że nie dojrzał do ojcostwa..moim zdaniem Ty też nie dojrzałaś do macierzyństwa, nawet bardziej niż Twój chłopak... Jeśli rzeczywiście "złapiesz" go na dziecko, to nie zdziw się, jak ucieknie w popłochu i co więcej, uważam, że będzie miał do tego prawo, bo zdaje się, że wyraził się dość jasno.. jak bardzo potrzebujesz się kimś opiekować, to może zacznij od szczeniaka...? no sorry..ale czytając takie rzeczy to aż mi się zbiera na wymioty...

13

Odp: zaplanowana wpadka

Jestem dokladnie w takiej samej sytuacji jak Ty [dominika9900], mam 28 lat i chcialabym miec juz dziecko,moj partner jest ode mnie rok mlodszy,wlasnie konczy studia i stawia najpierw na kariere,ksztalcenie sie,dobra prace i dom...nie uszczesliwia mnie tym faktem,ale przynajmniej szczerze przyznal mi,ze na dziecko bedzie gotow w wieku 30 lat lub pozniej...nie mam zamiaru go lapac na dziecko,wiem ze byloby to najgorsze co moglabym zrobic jemu a nawet sobie,raz: nie moglabym zyc z poczuciem winy i klamstwa..dwa: mieszkam w malej wioseczce i uwierz droga Dominiko,wszystkie znajome ktore podstepem zaszly w ciaze sa juz obecnie same....trzy: najbardziej ucierpi na tym Twoje dziecko..nieustanne klotnie o dobro dziecka, nieporozumienia miedzy rodzicami, alimenty,sad...czy chcialabym przez to wszystko przechodzic? nie lepiej jest cierpliwie czekac i cieszyc sie w dwojke na wiesc,ze spodziewacie sie dziecka,na ktore oboje jestescie gotowi??? pozdrawiam i zycze dobrego wyboru;)

14 Ostatnio edytowany przez Emilia (2011-02-27 01:59:24)

Odp: zaplanowana wpadka

Czekaj, czekaj, chcesz mieć dziecko czy chcesz założyć rodzinę ze swoim obecnym partnerem? Bo to kolosalna różnica. Zastanów się, co Tobą kieruje? Egoistyczna chęć "posiadania" dziecka czy dojrzalsza chęć założenia szczęśliwej rodziny, dopełnienia związku z miłością Twojego życia? Bo jeśli po prostu chcesz mieć dziecko, to je sobie zrób, ale nie wymagaj od mężczyzny, że stanie na wysokości zadania.

W pierwszym poście piszesz: "normalna rozmowa z moim chłopakiem na temat naszego dalszego życia i rodziny nie wchodzi w grę" a potem w kolejnym: "Nie raz mówił mi że chciałby mieć ze mną rodzinę dzieci" - więc przeczysz sama sobie moja droga. Nie można nikogo wbrew jego woli zmusić do rodzicielstwa. To powinna być wasza świadoma decyzja. Obojga, nie tylko Twoja, bo Ty nie chcesz dłużej czekać.

A może on po prostu nie dorósł do tego? Może tzw. kariera to tylko wymówka małego w dalszym ciągu chłopca, który chce się nadal bawić, żyć przyjemnościami, a z dorosłym życiem nie mieć nic wspólnego? Jeśli tak to najwyższy czas znaleźć sobie dojrzałego, odpowiedzialnego mężczyznę i z nim myśleć o założeniu rodziny.

Kolejny raz opowiem na forum fragment mojej historii. Wyszłam za mąż, półtora roku po ślubie byłam po chorobie, endokrynolog powiedział, że ze względów zdrowotnych muszę jak najszybciej, najlepiej w ciągu 3 miesięcy zajść w ciążę. A mój ówczesny mąż? Nie stanął na wysokości zadania. Na ulicy wykrzyczał mi przy tłumie osób, że on kłamał przysięgając w kościele, dzieci nie chciał, nie chce i nie będzie chciał mieć, wszystko jest dla niego ważniejsze niż moje zdrowie i dziecko itp. itd. A też miałam nadzieję, że on temu podoła. Facet 30-letni. Nawet tzw. niekontrolowanej wpadki bym nie mogła zrobić bo w czasie gdy nie brałam tabletek po prostu nie tknął mnie nawet palcem (prawie rok) wink. A ta wpadka nawet nie przeszła mi przez myśl. Cóż... jestem po rozwodzie dzisiaj. Jaki wniosek? Z niektórymi facetami nie warto mieć dzieci, jak facet mówi że nie chce to nie chce i najprawdopodobniej nie podoła. Jak bardzo nie chce, to nie zrobi, a przy cieniu podejrzenia, że go zmanipulowałaś po prostu ucieknie do mamusi. Ja mam 30 lat dzisiaj, od tamtego czasu minęło kilka lat. Chodzę do wspaniałej lekarki, moje problemy zdrowotne należą odpukać do przeszłości, cykl mam jak w zegarku, z moim partnerem planujemy w niedalekiej przyszłości ślub i zaraz po nim dziecko smile. Naprawdę, wierz mi Dominiko, że warto poczekać. Możesz jeszcze trafić na faceta, który nie po 8-letnim związku, ale po roku powie Ci, że chce z Tobą spędzić całe życie i marzy o tym, byś była matką jego dzieci.

Wiem, że zegar biologiczny tyka, ale biologia to nie wszystko. Jest jeszcze dojrzałość, uczciwość, odpowiedni partner. Cóż, warto rozmawiać, ale jeśli on nie chce, wzbrania się przed tą rozmową, albo odkłada takie decyzje na nieokreśloną przyszłość to... zasługujesz na kogoś dojrzałego. Tyle ode mnie - umiejętności podjęcia dobrych decyzji życzę smile.

15

Odp: zaplanowana wpadka

Dziewczyny nie chatajcie sie bo chcecie byc z kims,,tutaj gdzie mieszkam jest wiele madrych facetow, ktorzy oddali sie karjerze i nie maja zony....Ja bylamm w goracejj wodzie kapana....Pieerwszy moj maz - kiedy mialam 24lata lekarz powiedzial, ze nie moge byc w ciazy jest to praktycznie niemozliwe bo mam miesiaczki bezowulacyjne bez jajeczek........No i zaszlam w ciaze po miesiacu- bo jak lekarz powiedzial nie musimy sie zabezieczac- glupi lekarz------........No i ja naiwna.  Odrazu sie rozchorowalam stracilam prace, moj maz pszyprowadzil swoja byla kochanke do domu..no iii rozwod......No i ja w ciazy u mamy....maz pszyszedl pszeprosil zmusil mnie do sesuu no i nastepna ciaza -jedna po drugiej.....Wyzucilam meza z domu no i biedne dzieci czekajace na tatusia w oknie.......Zaplakana ucieklam z dziecmi do domu samotnej matki gdzie powiedzieli ze biote narkotyki bo jak kapalam dzieci to po mnie znalezli igly w koszu na smieci...Na to sie w kuzylam i ucieklamz dziecmi do kolezanki gdzie poznalaf faceta ktory obiecal mi gory zlota no i mieszkanie. Ja glupia uwierzylam bo bylam na ulicy z dziecmi matka warjatka...nie mialam do kat pujsc....No to pomyslalam sprubuje bylo super nastepna ciaza wystarczylo jedno ziarenko......nie mielismy pelnego stosunku tylko mnie dotkna no i ciaza....Trzecie dziecko.......Ucieklam z dziecmi matka malo co mnie nie zabila nawyzywala od prostytutek.....Wiec znowu ucieklam.......Nastepny facet bo bylam na ulicy z dziecmi i nikt nie chcial mi pomoc bo mam bogatych rodzicow i zablokowali mnie do majatku...bo stwierdzili jezeli mam tyle dzieci to jestem puszczalska nie pomogly moje tlumaczenia ze tak wyszlo -szukalam milosci opieki i nie wierze w aborcje.....!!!!Wiem wiele kobiet robi aborcje po aborcjii one to sa te perfekt matki......Mialam kolerzanke ktora byla lekarka i miala 6 aborcjii itd...Tak sie wkurzylam na moja matke ze wyzwala ja od najgorszych i znowu poszlam na ulice z dziecmi gdzie oczywiscie mogl mnie tylko zzgarnac facet myslac o seksie ja wwtedy nie myslalam bylam glodna pszestraszna chcialam domu dla dzieci ale wiedzialam ze z moim pechem bede znowu w ciazy zapisalam sie na sterylizacje no i kiedy poszlam dowiedzialam sie ze znowu jestem w ciazy co za pech!!!!!!No i znowu nie moglamusunac bo moja katolicka wiara na to nie pozwala nie zabije dziecka w lonie!!!!! Wiedzialam, zejuz moje dzieci za duzo pszeszly i zapytalam sie piiotrusia i ewy czy chca wrucic do tatusia ktorego widza raz na rok...czy chca sprubowac normalnego stabilnego zycia, bo ja nie mialam nic.....On mial mieszkanie z ktorego zreszta mnie wyzucil kiedy nie chcialam dac mu sexsu....Nie mialam wyboru moje surce plakalo...ze oddaje dzieci do mojego bylego meza....wiedzialam ze on ma pieniadze i stabilna sytuacje...wiedzialam, ze one teraz tego nie rozumieja bo sa zamale, ale wiedzialam ze to jest moja jedyna szansa dac im normalne zycia  wiem, ze bez matki ale normalne....jedne mieszkanie jedna praca..bo mial znajomo w telewizjii i nigdy by nie stracil pracy nie wazne co...!.
Po prostu mial znajomosci...Piotr byl szczesliwy widzial tate po raz pierwszy na dluze tak samo ewa oczywiscie sie cieszyly byly za male aby rozumiec co sie dzieje...Jak bym miala prywatnego prawnika to moze wygrala bym odszkodowaniw...kiedys dalam sprawe do prokuratury o 25tysiecy odszkodowania...to mi dali do zaplacenia 10% PSZED SPRAWA OCZYWISCIE MUSIALAM ZREZYGNOWAC BO NIE MIALAM ANI GROSZ!!!! Bede kontynuowac jak znajde zainteresowanie moim zyciem. Pa Asia

16

Odp: zaplanowana wpadka

szczerze?
ja bym nie mogła zrobić takiej głupoty takiego chamstwa kochanej osobie.
jeśli bardzo chcesz musisz juz teraz to sobie zrób (jak to już ktoś powiedział) ale nie zmuszaj go do bycia tatą.
może nie chce teraz , może chce za kilka lat, dlaczego chcesz mu niszczyć wizję 'jego świata' ??
dla mnie to obrzydliwe postepowanie, zmuszać kogoś do bycia rodzicem..

17

Odp: zaplanowana wpadka

Asia, czy z powodu "katolickiej wiary", o której piszesz, nie stosowałaś żadnej antykoncepcji po pierwszym porodzie? Dzieci nie trzeba tylko urodzić, ale tez zapewnić im dom, wychować i wykształcić, żeby dobrze potrafiły radzić sobie w zyciu. Ty puki co dałaś im poniewierkę po mieszkaniach kolejnych facetów, którzy "robili" ci kolejne dzieci! Narzekasz, że nikt nie chciał ci pomóc, ale czy ty sama starałaś sie pomóc sama sobie i swoim dzieciom? Czy w swoim zyciu kierowałaś sie kiedykolwiek rozsądkiem i odpowiedzialnością? Mam wrażenie, że nigdy!

18

Odp: zaplanowana wpadka

Droga autorko, zgadzam się w 100 %  z poprzednikami. To świństwo z twojej strony, juz samo to że wpadłaś na taki pomysł jest szaleńczo nieodpowiedzialny. Ty może jesteś gotowa na dziecko ale twój partner widocznie nie, i nie zrobisz z niego na siłę ojca. Skąd właściwie wiesz że on sprosta temu wyzwaniu?? Skoro tak naprawdę nie wiesz jakim będzie rodzicem. To jest zwykłe oszustwo, planowanie rodziny to wspólne planowanie a nie tylko jednostronne... Rozmawiaj ze swoim facetem o tym i postarajcie się razem podjąc tą decyzje.
Tobie się może wydaję że kiedy przyjdzie na świat dziecko to będzie tak pięknie dla was obojga a tak naprawdę to kiedy na świat przychodzi dziecko to jest to największa próba dla związku.

19

Odp: zaplanowana wpadka

Myslisz, że Twój facet to idiota? Nie zorientuje się, że złapałaś go na dziecko?
Jeśli nie czuje się gotowy teraz, nie śpieszy mu się do ślubu to myślisz, że jak pojawi się dziecko to nastąpi cudowna przemiana? Wręcz przeciwnie, poczuje sie osaczony, zmuszony do czegoś czego nie chciał i będzie tylko wylewał z siebie ciągłe frustracje. Jak to zrobisz to skutecznie spie***ysz sobie związek.

20 Ostatnio edytowany przez aburrida (2011-03-06 01:35:13)

Odp: zaplanowana wpadka

Uważam, że brakuje Ci szacunku do partnera.

Jeśli staniesz się OSZUSTKĄ, facet Cię rzuci. Odrażające jest, że w ogóle strzeliło Ci do głowy coś takiego !  Na jego miejscu po "wpadce" natychmiast bym od Ciebie uciekła. Biedny facet. Mam nadzieję, że mu tego nie zrobisz. Co za przebiegłość..... Wasz związek opiera się na zaufaniu?

A Ty Asiu69 przerażasz mnie strasznie hmm właściwie nie wierzę w tę Twoją historię.... bo ciężko uwierzyć.... nie masz szacunku do siebie.... wiara katolicka nie pozwala nie tylko na aborcję ale też wyklucza seks przed ślubem i cudzołóstwo. Mam nadzieję ( o ile to prawda co napisałaś ) że Ci się jeszcze ułoży :* smile  Tylko miej na uwadze, że porządni faceci nie interesują się kobietami które same siebie nie szanują!!!! Musiałabyś dla dobra własnego i swoich dzieci nabrać godności. Pogodzić się z rodzicami....

21

Odp: zaplanowana wpadka

Sa tacy mezczyzni , ktorzy nigdy z wlasnej inicjatywy nie zdecyduja sie na dziecko choc moze i by chcieli je miec. Jest im wygodnie jak jest ... lata leca a oni nic nie robia. Uwazam , ze za bardzo potepiacie autorke postu.... ja ja troche rozumiem.
Po 8 latach wspolnego zycia mozna wymagac od faceta zeby sie okreslil co do dzieci. Z tym , ze gdyby on mi powiedzial , ze dzieci owszem tak ... ale kiedys .... to ja bym mu podziekowala za taki zwiazek i odeszla ... a nie zachodzila w ciaze.
Faceci lubia wpedzac kobiety w lata ... to jest egoistyczne .... kobiety sie szybciej starzeja i szybciej przekwitaja i potem po wieloletnim zwiazku jest im trudniej na nowo poukladac zycie.

22

Odp: zaplanowana wpadka

Nie popieram Twojego pomysłu, podeszlas do tego tak egoistycznie nie myslac o nim, wez sie w garsc i z nim pogadaj!

23

Odp: zaplanowana wpadka

dziecko to powazna sprawa - potrzeba milosci, gdbyby -odpukac - on Ci nie wybaczyl i odejdzie wiesz co robic? dasz sobie radę sama? wiesz.. gdyby mi ktos zabral tabletki i podlozyl np witaminki ucięłabym mu.. smile  od dziecka nie ma odwrotu, nie ma wolnego, nie ma przespanych nocy konczy się zabawa są obowiązki -u mnie zabawa trwa bo byly maz bardzo bardzo pomaga mi w wychowaniu, zabiera na weekendy i w tygodniu na 2-4 godzinki.. jesli on Cie zostawi .. porozmawiajcie lepiej o tym - zloz ultimatum  po 8 latach musi wiedziec czy Cię chce czy nie..  moj brat zostawil kobietę po 8 latach mial jej dosc.. w ciagu 2 lat od tego czasu poznal nowa. oswiadczyl sie, są po slubie i 20 tyg fasolka rosnie - to on ją namawial.. to on marzyl o dziecku a ma 28 lat:)

24

Odp: zaplanowana wpadka

nie straszcie mnie :s myślałem że na dziecko to tylko takie panie po które się dzwoni łapią, a teraz wiem że dorosłej kobiecie też takie coś może strzelić do głowy... będę miał przez was kłopoty z życiem seksualnym hmm

25

Odp: zaplanowana wpadka

przeraża mnie jak kobiety postępują z facetami,chuchają dmuchają....moim zdaniem autorka ma podstawy do takiego myślenia,nie znaczy że to zrobi ,ale będąc z mężczyzno 8 lat uważam że taki PAN powinien już dawno się zdeklarować,to ON postępuję egoistycznie,myśli tylko o sobie,swoim świecie,karierze,pieniądzach,a gdzie miejsce na stworzenie rodziny? Ona ma prawo wymagać od niego pewnych rzeczy!Ja osobiście nawet nie zachodziłabym w lata z partnerem...i postawiłabym ultimatum albo ślub albo się rozstajemy... a o dzieciach zacznij myśleć po tym.Jeśli dalej będzie to odwlekał to zastanów się do czego to wszystko podąża ....jeśli macie całkowicie inne priorytety to jaki w tym sens?Może tez tak być że się nie doczekasz ,zajdziesz przy nim w lata i co z tego bedziesz miała?stracone lata ....Wpadka może pogrążyć albo umocnić związek i ruszyć wszystko do przodu,róznie bywa...ale tylko wtedy gdy partner też jest świadomy że może być wpadka,jak np robicie to bez zabezpieczenia,rozmawialiście o takiej ewentualności  ,wtedy nie ma prawa mieć do Ciebie pretensji

26

Odp: zaplanowana wpadka

Emilka, temat z przed pół roku...

27

Odp: zaplanowana wpadka

a jak ty bys sie czula jakby byla odwrotna sytuacja? ty bys chciala zrobic kariere itd a on by zalatwil zebys zaszla w ciaze?

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026