No właśnie drogie kobiety, kiedy możemy mówić o zdradzie emocjonalnej?
Podobne tematy
Kiedy czujesz, że jesteś w kimś zauroczona i masz ochotę zostawić obecnego partnera. Myślę, że nie ma osoby będącej w związku, która nigdy by nie pomyślała o kimś innym. Czasem podoba się nam cudza sylwetka, a czasem charakter, jednak normalnie przychodzi myśl, że nic nie zastąpi nam obecnej 2 połówki, którą kochamy. Jednak co innego pomyśleć o kimś, a co innego notorycznie marzyć/fantazjować. Takie jest moje zdanie. Napisałam moje pierwsze myśli, jak się głębiej zastanowię to napiszę coś więcej.
No właśnie drogie kobiety, kiedy możemy mówić o zdradzie emocjonalnej?
Moim zdaniem wtedy, gdy zaczynasz porównywać partnera z tym kimś i to na korzyść tego kogoś.
Towarzyszy temu brak obiektywizmu, który sprawia, że to, co do tej pory nie przeszkadzało Ci w partnerze, staje się nagle przedmiotem burzliwej debaty wartej lepszej sprawy.
Bo tego czegoś nie zauważasz u nowego obiektu westchnień (Ach, te różowe okulary, zaparowane do tego).
Witam..
Zdrada emocjonalna , jak dla mnie - to skierowanie emocji ( UCZUĆ) na inną osobę...:) ..Proste i logiczne.
Kiedy się zaczyna?.. Kiedy rodzi się w nas , w naszej glowie chęc bycia z kimś innym, ciąglym myśleniu i pokochaniu (także poządaniu)
kogo innego niż nasz PARTNER/ KA...
Zdrada emocjonalna bardziej boli , niż zdrada fizyczna..
5 2015-01-06 20:35:28 Ostatnio edytowany przez bink (2015-01-06 20:36:11)
zdrada emocjonalna: kiedy czujesz "to coś" do kogoś innego, nie do partnera i jest to stałe uczucie, trwające dłużej niż kilka minut. i przez to że czujesz "coś" do kogoś innego, oszukujesz (świadomie!) bliską Ci osobę. tyle.
Kiedy inna osoba niż partner zaprząta twoje myśli, kiedy to z tamtą osobą wolisz się komunikować (pisać, rozmawiać), kiedy "odkrywasz", że ta druga osoba w jakiś sposób do ciebie "pasuje". Kiedy przez większość czasu w twojej głowie siedzi ON/ONA. Kiedy nie dochodzi do seksu, do pocałunków i do dotyku, ale jednak "coś" się dzieje, jest chemia, mięta itp.
Kiedy zaczynasz myslec. Juz na tym etapie mozesz wybierac. U kobiet jest tez inaczej niz u mezczyzn. Kiedy powstaje wiez psychiczna i emocjonalna (flirt, kontakt, bliskie listy np. na facebooku) to zdrada fizyczna jest tylko juz tylko nastepstwem.
8 2015-01-07 22:27:24 Ostatnio edytowany przez Purple_Rain (2015-01-07 22:29:26)
Kiedy zaczynasz coraz częściej dzwonić, pisać, inicjować przypadkowe spotkania z ta osobą i kiedy fakty te ukrywasz przed partnerką (-em) lub ją ( jego)w tej sprawie okłamujesz. Być może nie ma jeszcze czułych wyznań, może są "jedynie" zwierzenia i wypłakiwanie się nad swoim nieudanym związkiem, tej trzeciej ( temu trzeciemu ) w rękaw. Jak poznać zdradę emocjonalną ? Ja poznałam po rosnącym rachunku telefonicznym ;/
dla każdego zaczyna się w innym, miejscu...
i nie ma, co się porównywać,
bo może Kowalska, chociaż jej mąż z panią Wiesią flirtują nie uważa, że ją mąż zdradza a ich małżeństwo ma się dobrze,
a Kwiatkowska przez to, że Kwiatkowski mówi - ta Wiesia, to fajna kobitka wyje po nocach i myśli o rozwodzie ... ![]()
Tak naprawdę chyba ciężko dokonać klasyfikacji i podać jakiekolwiek wyznaczniki. Bo czy wypłakiwanie się np przyjacielowi w rękaw nad swoim związkiem to już zdrada emocjonalna?Albo codzienne rozmowy telefoniczne przyjaciół płci przeciwnej to też już zdrada emocjonalna???Albo wówczas kiedy przyjaciółka dzwoni do swego przyjaciela w czasie godzin pracy owego przyjaciela, bo wtedy jego żona nie słyszy o czym rozmawiają to już zdrada emocjonalna???
Ciężka ta klasyfikacja...
Tak naprawdę chyba ciężko dokonać klasyfikacji i podać jakiekolwiek wyznaczniki.
wszystko, co dotyczy emocji jest dość ciężko ...wyznaczać, określać, czy licytować ...
markiza napisał/a:Tak naprawdę chyba ciężko dokonać klasyfikacji i podać jakiekolwiek wyznaczniki.
wszystko, co dotyczy emocji jest dość ciężko ...wyznaczać, określać, czy licytować ...
Dokładnie: każdy ma inny "próg wrażliwości", inne kanony, inne wartości jakimi sie kieruje i podług których ocenia...
Nawet w wykładniach tego zjawiska, w wypowiedziach poszczególnych osób widać troche rozbieżności, ...ale i sporo podobieństw.
Mnie najbliższa jest forma wyrazona przez Excopa: "...gdy zaczynasz porównywać partnera z tym kimś i to na korzyść tego kogoś.
Towarzyszy temu brak obiektywizmu, który sprawia, że to, co do tej pory nie przeszkadzało Ci w partnerze, staje się nagle" problemem nie do przeskoczenia...
13 2015-01-08 01:31:43 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-01-08 01:34:19)
Kiedy zaczynasz coraz częściej dzwonić, pisać, inicjować przypadkowe spotkania z ta osobą i kiedy fakty te ukrywasz przed partnerką (-em) lub ją ( jego)w tej sprawie okłamujesz. Być może nie ma jeszcze czułych wyznań, może są "jedynie" zwierzenia i wypłakiwanie się nad swoim nieudanym związkiem, tej trzeciej ( temu trzeciemu ) w rękaw. Jak poznać zdradę emocjonalną ? Ja poznałam po rosnącym rachunku telefonicznym ;/
To moze byc "objaw" czegos zupelnie innego.
Przyjazni, a nawet wiezi rodzinnych.
Mhm...z Twojej wypowiedzi wynikaloby ze zdradzam faceta z wlasnym ojcem albo ze swoja przyjaciolka. Nie o wszystkim moim zdaniem partner musi wiedziec jesli nie robie nic zlego.
Jak mowie ze ide na miasto a tak naprawde chce pogadac z ojcem a nie chce mowic o czym to co? Karygodne? Nie sadze. A jakby w miejsce ojca podstawic przyjaciela do ktorego nic nie czuje? Zdrada?
14 2015-01-08 01:43:22 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2015-01-08 01:49:35)
Purple_Rain napisał/a:Kiedy zaczynasz coraz częściej dzwonić, pisać, inicjować przypadkowe spotkania z ta osobą i kiedy fakty te ukrywasz przed partnerką (-em) lub ją ( jego)w tej sprawie okłamujesz. Być może nie ma jeszcze czułych wyznań, może są "jedynie" zwierzenia i wypłakiwanie się nad swoim nieudanym związkiem, tej trzeciej ( temu trzeciemu ) w rękaw. Jak poznać zdradę emocjonalną ? Ja poznałam po rosnącym rachunku telefonicznym ;/
To moze byc "objaw" czegos zupelnie innego.
Przyjazni, a nawet wiezi rodzinnych.
Mhm...z Twojej wypowiedzi wynikaloby ze zdradzam faceta z wlasnym ojcem albo ze swoja przyjaciolka. Nie o wszystkim moim zdaniem partner musi wiedziec jesli nie robie nic zlego.
Jak mowie ze ide na miasto a tak naprawde chce pogadac z ojcem a nie chce mowic o czym to co? Karygodne? Nie sadze. A jakby w miejsce ojca podstawic przyjaciela do ktorego nic nie czuje? Zdrada?
No wybacz, Kammiś, ale i nawet zdradą jest ...zdradzanie prywatnych spraw partnera, czy problemów w zwiazku - za plecami - "przyjacielowi" czy komuś z rodziny... To też forma zdrady, bo odbywa sie bez wiedzy i bez przyzwolenia partnera... Czy za postępowanie fair uznałabyś spotykanie sie za Twoimi plecami Twojego partnera z jakąś jego "przyjaciółką" i jego wyżalanie sie na Ciebie? W świetle Twoich słów to zupełnie normalne i do zaakceptowania przez Ciebie...
Cóż, dla mnie to wstrętne i poniżej pasa zagrania w związkach...
Pojęcie "nie robię nic złego" jest wyjatkowo ...elastyczne
Zdradzacz "mocząc kija" poza związkiem też będzie uznawać, iż nic złego nie robi - to tylko zwykła biologia
Wybacz tak drastyczny przykład, ale chciałem to zobrazować... To, czy robisz "coś złego czy nie" to nie Tobie w takim przypadku oceniać a jesli już to tylko partnerowi, czyli osobie, której to robienie "nic złego" dotyczy.
A ten przykład z "przyjacielem" w miejsce ojca... Oj, oj, Kammis... Tak, to jest własnie zdradą emocjonalną... I to wyjątkowo szablonową. Aż dziwię się, że Ty to piszesz... ![]()
zdradą jest ...zdradzanie prywatnych spraw partnera, czy problemów w zwiazku - za plecami - "przyjacielowi" czy komuś z rodziny... To też forma zdrady, bo odbywa sie bez wiedzy i bez przyzwolenia partnera...
kosmiczy a o jakich prywatnych sprawach partnera, myślisz?
rozmowa na temat problemów MOJEGO związku - to, zdrada ...
no ciekawe
cała banda zdradzaczy emocjonalnych, umiejscowiła się na forum ![]()
trochę zdrowego rozsądku - pliss
kammiś napisał/a:Purple_Rain napisał/a:Kiedy zaczynasz coraz częściej dzwonić, pisać, inicjować przypadkowe spotkania z ta osobą i kiedy fakty te ukrywasz przed partnerką (-em) lub ją ( jego)w tej sprawie okłamujesz. Być może nie ma jeszcze czułych wyznań, może są "jedynie" zwierzenia i wypłakiwanie się nad swoim nieudanym związkiem, tej trzeciej ( temu trzeciemu ) w rękaw. Jak poznać zdradę emocjonalną ? Ja poznałam po rosnącym rachunku telefonicznym ;/
To moze byc "objaw" czegos zupelnie innego.
Przyjazni, a nawet wiezi rodzinnych.
Mhm...z Twojej wypowiedzi wynikaloby ze zdradzam faceta z wlasnym ojcem albo ze swoja przyjaciolka. Nie o wszystkim moim zdaniem partner musi wiedziec jesli nie robie nic zlego.
Jak mowie ze ide na miasto a tak naprawde chce pogadac z ojcem a nie chce mowic o czym to co? Karygodne? Nie sadze. A jakby w miejsce ojca podstawic przyjaciela do ktorego nic nie czuje? Zdrada?No wybacz, Kammiś, ale i nawet zdradą jest ...zdradzanie prywatnych spraw partnera, czy problemów w zwiazku - za plecami - "przyjacielowi" czy komuś z rodziny... To też forma zdrady, bo odbywa sie bez wiedzy i bez przyzwolenia partnera... Czy za postępowanie fair uznałabyś spotykanie sie za Twoimi plecami Twojego partnera z jakąś jego "przyjaciółką" i jego wyżalanie sie na Ciebie? W świetle Twoich słów to zupełnie normalne i do zaakceptowania przez Ciebie...
Cóż, dla mnie to wstrętne i poniżej pasa zagrania w związkach...
Pojęcie "nie robię nic złego" jest wyjatkowo ...elastyczneZdradzacz "mocząc kija" poza związkiem też będzie uznawać, iż nic złego nie robi - to tylko zwykła biologia
Wybacz tak drastyczny przykład, ale chciałem to zobrazować... To, czy robisz "coś złego czy nie" to nie Tobie w takim przypadku oceniać a jesli już to tylko partnerowi, czyli osobie, której to robienie "nic złego" dotyczy.
A ten przykład z "przyjacielem" w miejsce ojca... Oj, oj, Kammis... Tak, to jest własnie zdradą emocjonalną... I to wyjątkowo szablonową. Aż dziwię się, że Ty to piszesz...
Zgadzam się w całej rozciągłości.
kosmiczny nick napisał/a:zdradą jest ...zdradzanie prywatnych spraw partnera, czy problemów w zwiazku - za plecami - "przyjacielowi" czy komuś z rodziny... To też forma zdrady, bo odbywa sie bez wiedzy i bez przyzwolenia partnera...
kosmiczy a o jakich prywatnych sprawach partnera, myślisz?
rozmowa na temat problemów MOJEGO związku - to, zdrada ...
no ciekawe
cała banda zdradzaczy emocjonalnych, umiejscowiła się na forum
trochę zdrowego rozsądku - pliss
Jest ogromna roznica miedzy rozmowa z ojcem a przyjacielem, oraz miedzy szukaniem pomocy na temat zwiazku a "rozdrapywaniem ran" za plecami partnera. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba zdawac sobie sprawe ze nie da sie byc jednoczesnie na dwoch biegunach oraz miec oczekiwania sprzeczne.
Bycie na dwoch biegunach oznacza np. kiedys jednoczesnie chcemy szczerosci a ukrywamy: szczerosc-ukrywanie, to w tym przypadku dwa bieguny.
Albo w takim ujeciu, oczekujemy czegos a robimy wrecz odwrotnie, np. oczekujemy szczerosci ale sami ukrywamy.
W zwiazku wiec nad problemami pracujemy a) razem b) nie robimy poza zwiazkiem tego co jest problemem w zwiazku i co ten problem bedzie poglebiac, np. jesli problemem sa relacje to je naprawiamy w zwiazku a nie szukamy pocieszenia poza zwiazkiem bo to ten problem relacji bedzie poglebiac (rady innych moga byc pomocne ale trzeba miec wyczucie kiedy przekracza sie granice) bo czesto pocieszacz wykorzystuje sytuacje stad niebezpieczenstwo zdrady podczasz szukania rozwiazan poza zwiazkiem
Trudno mowic o zdradzie na forum ale juz podczas rozmow z "przyjacielem" niekoniecznie.
No właśnie, z przyjacielem w kontekście zdrady emocjonalnej to różnie już bywa. Zwłaszcza jeśli z owym przyjacielem rozmawia się poza plecami męża lub żony. Bo po co ona ma wiedzieć? Nie wiem czy uczciwe jest dzwonić do swojego przyjaciela tylko wówczas kiedy meża nie ma w domu, albo w godzinach pracy.
Z drugiej jednak strony czy jeśli chodzi o przyjaciół możemy mówić o zdradzie emocjonalnej??? Moim zdaniem chyba tylko wtedy jeśli pojawiają się odczucia, że to z nim lepiej gadać o wielu sprawach niż z mężem.
Pamiętam moje oburzenie, jak mąż kiedyś rozmawiając ze mną i oglądając telewizję jednocześnie zwrócił się do mnie imieniem swojej przyjaciółki. Powiem Wam lekko paskudne odczucie:(