Postanowiłam napisać.. bo zaczynam się zastanawiać czy ze mną jest coś nie tak czy po prostu ten świat zaczyna stawać na głowie.. jestem singielką od dłuższego czasu.. nie powiem, jest mi nawet dobrze w tej formie, co nie znaczy, że nie brakuje mi czasem okładu z męskiej piersi czy męskich ramion, które przytulą w tych trudniejszych chwilach.. nie tracąc nadziei szukam.. szukam po różnych portalach randkowych.. chodzę na kawy/kolacje/kręgle/bilard.. poznaję facetów, większość znajomości kończę po 1-2 spotkaniach i sama mam nadzieję, że oni nigdy nie zadzwonią.. no ale.. ale ostatnio coś zaiskrzyło
spotkałam nazwijmy go X, jedno, drugie spotkanie, później codziennie rozmowy, smsy, święta spędziliśmy na telefonach, po świętach na jednym ze spotkań dostałam propozycję wspólnego sylwestra, spotkaliśmy się jeszcze dzień wcześniej i jakoś temat Sylwestra ucichł.. dopytałam, było, że jutro (patrz w Sylwestra) ogarniemy.. w Sylwestra cisza, zapytałam co i jak, dostałam odp, że lepiej niech każdy ogarnie się w swoim towarzystwie..i od tej pory CISZA.. a mi honor nie pozwala dopytać się o co chodzi.. nie rozumiem jak facet może jednego dnia patrzeć maślanymi oczami, dzwonić po 10 razy, a następnego dnia już się nie odzywać i stracić cały zapał.. jeśli coś jest nie tak to oczekuję wystarczająco dużo odwagi w facecie żeby powiedział, wiesz, to nie to.. zostańmy znajomymi.. ale oczekuję takiej informacji prosto w oczy, a nie milczenia szczura.. może ktoś, najlepiej jakiś facet wytłumaczy mi jak to działa, bo nie ogarniam.. za to taki sposób postępowania mnie po prostu frustruje.. ![]()
Podobne tematy
Schemat 1 - jego ex zadzwoniła i zapytała, co robi w Sylwestra;)
Niestety ale z opisu sytuacji wynika że gość traktuje Cię niepoważnie i moim zdaniem lepiej odpuść, zanim się zaangażujesz. Gdyby stało się coś poważnego raczej próbowałby to wytłumaczyć, a jeśli nie mógłby o tym rozmawiać na pewno mocno by Cię przepraszał, bo jednak Cię wystawił, a porządny facet sobie na takie coś nie pozwoli.
To, że niepoważnie i sobie odpuścić to na pewno.. po prostu chciałabym poznać schemat męskiego rozumowania.. że raz jest w 100% zaangażowany, czym w sumie mnie przeraża, a zaraz potem milczy.. znaczy się milczy 5 dzień, bo ostatnia wymiana wiadomości była w sylwestra z moim pytaniem jak z wieczorem i czy coś ogarniamy wspólnie, plus jego odp, że każdy sobie.. nawet nie odstałam życzeń noworocznych... aaa.. zapomniałam dopowiedzieć, że widzę, że codziennie wchodzi na mój profil na portalu randkowym..
Na 100 procent musialo go cos zatrzymac skoro zmienil zdanie z dnia na dzien nie ma opcji ze sam z siebie od tak zmienil zdanie bo mu sie zachcialo
Nyszka, a ile procent kobiet mowi wprost takie rzeczy? Wiec nie wiem skad pretensja do mezczyzn.
Przychylam sie do zdania poprzednikow, ze tak z dnia na dzien nie zmienia sie zdania tak pochopnie.
Na 100 procent musialo go cos zatrzymac skoro zmienil zdanie z dnia na dzien nie ma opcji ze sam z siebie od tak zmienil zdanie bo mu sie zachcialo
Ależ jest ![]()
To jest 'opcja': nigdy nie był tak naprawdę zainteresowany, ale chciał sobie jakoś urozmaicić czas, a jak znalazł inny rozpraszacz nudy to poprzednią "zabawkę" porzucił w miejscu, skąd wziął.
bo widzisz z portalami randkowymi tak to już bywa, niestety. radzę przywyknąć bo inaczej ciągle będziesz rozczarowana. I jeszcze jedno...nie angażuj się zbyt szybko, to są tylko znajomości internetowe. Pamiętaj, że on w tym samym czasie może spotykać się również z innymi dziewczynami.
A tego gościa, zlej i tyle. Nie odzywaj się pierwsza.
Przychylam się do zdania o zabawce.. i mam tego pełną świadomość.. sama też rozmawiam z kilkoma osobami na raz, ale do cholery jak zaczynam z kimś choć trochę bardziej na serio to w tym samym czasie nie umawiam się z 10 innymi.. przywykłam do tego, że znajomości internetowe są płytkie i krótkie.. ale już nie mam pomysłu gdzie szukać, po drodze obrastam w kolejne warstwy obojętności i braku zaangażowania żeby kolejne przypadki nie miały okazji mnie zranić bardziej niż poprzednie.. i efekt jest taki, że powoli zaczynam myśleć, że nie potrafię już zaufać, a przynajmniej żaden facet nie wytrzyma tak długo żebym mogła mu zaufać w 100%..
Jacenty89.. ja zawsze mówię co myślę i co czuję.. i tak mnie wychowano, że trzeba stawiać nawet najniewygodniejszym kwestią czoła, a nie uciekać tylnym wyjściem ![]()
9 2015-01-06 01:44:33 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-06 01:46:34)
nyszko, bo internet -portale randkowe to najgorsze miejsce do poznawania kogoś na poważnie.
Znajdź jakieś hobby, dołącz do grona podobnych osób i tam się rozglądaj.
Ja też od czasu do czasu umawiam się na takie szybkie randki
, ale one są szybkie właśnie dlatego, że z reguły po 1 spotkaniu ja nie widzę dalszego ciągu. A teraz jeszcze dodatkowo mam taką 'umowę' sama ze sobą, że jak ktoś mi nie spasował na etapie mailowania już to nie zmuszam się by "dawać mu szansę" na żywo. Słucham intuicji i dobrze mi z tym.
A dziś np., zupełnym przypadkiem, miałam przeuroczą wymianę spojrzeń, uśmiechów i pozdrowień z jakimś obcym panem na ulicy, który bardzo mi się wizualnie spodobał (z wzajemnością chyba
) - i o to w tym wszystkim chodzi.
Nieważne, że pan przebiegał przez jezdnię wtedy
ale to było naturalne i spontaniczne reakcje po obydwu stronach, a to że każdy poszedł w swoja stronę to nic. To są te fajne momenty kiedy widzisz, że są świetni faceci wokół - można ich spotkać wszędzie i w każdym momencie w życiu (nawet stojąc na przeciwległych krańcach przejścia dla pieszych
) i nie trzeba niczego szukać na siłę.
Głowa do góry. Mi się 1 na 50 wizualnie podoba i co? Po prostu traktuję internet jak "przystanek autobusowy" a spodziewam się raczej spotkać kogoś 'na życie' normalnie i przypadkiem, w tradycyjny sposób.
myślę, że w pewnym momencie stwierdził, że to nie to i wycofał się. to bardzo normalne zachowanie, bo to sam początek ZNAJOMOŚCI a NIE ZWIĄZKU. też to przerabiałam.
a ty zamiast, po pierwszej niekonkretnej odpowiedzi na temat sylwestra, wycofać się, ciągnęłaś temat dalej...
Mnie też irytują portale randkowe i to jak tam ludzie traktują się nawzajem, a mianowicie traktują się przedmiotowo, jakby wszyscy tam znajdujący się ludzie byli jedynie wirtualną wizualizacją jakiś fantazji zagubionego w sieci paranoika. Jakby istaniejące tam osoby były fikcją literacją dlatego nie ma potrzeby traktować ich poważnie, z szacunkiem. Te portale to faktycznie chyba najgorsze miejsce na szukanie znajomości. Ogólnie mam wrażenie, że tam rejestrują się osoby, które w rzeczywistości nie chcą nikogo poznać albo są na tyle zaburzone, że szukają w tej drugiej osobie nierealnego ideału jakby trafili do sklepu internetowego gdzie sprzedawca daje gwarancję niezawodności "idealnego partnera" i datego jak tylko jedna drobnostka komus nie pasuje to już przekreśla z góry daną osobę.
I też nie rozumiem dlaczego nie można komuś zwyczajnie napisać: "myślę, że jednak z tego nic nie będzie, sorry, życzę powodzenia". Na pewno to lepsze niż znikanie z dnia na dzień, nie odbieranie telefonów, nic nie pisanie. Nie rozumiem dlaczego tak trudno ludziom jest zachować się w porządku wobec drugiej osoby. Ja osobiście wolę jak ktoś jasno mi coś tak napisze, powie niż jak ja mam się zastanawiać co się stało, dlaczego ktoś się nie odzywa po to aby po kilku dniach się domyslić, że już nigdy się nie odezwie - to bezsensu. I dlatego, że samam nie znoszę jak ktoś mnie tak traktuję zawsze w podobnych sytuacjach daję tej drugiej osobie jasny komunikat, że jednak nic z tego nie będzie itp.
Jeśli faceci macie z tym problem to nawet lepsze byłoby napisanie: "sorry ale właśnie kogoś poznałem...", nawet jeśłi to nie jest prawda to przynajmniej kobieta ma jasny komunikat aby tym facetem nie zajmować sobie już myśli.
Enya wybacz, ale kobiety maja taki sam problem z pisaniem takich rzeczy.
13 2015-01-06 21:46:00 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-01-06 21:46:31)
Ostatnio miałam taką samą historia jak Twoja z tą różnicą że ja znałam się z nim 1,5 roku. Faceci to tchórze ..i na tym epitecie wole pozostać ![]()
Milczenie jest bardzo wymownie i proponuje nie dociekać o co chodziło tylko zlać gościa konkretnie. To się również tyczy : brak mejli i odwiedzin na portalu.
Ja jako facet mowie gdyby byl zainteresowany to by to ciagnal i gdyby jednak nic nie poczul to poweinien powiedziec a tyu przyklads taki ze on wogole chyba nie mial cie na powaznie traktowal bo by sie chociaz wytlumaczyl ale bywaja i tacy , napewno daj sobie spokoj jak kiedy kolwiek ktos przestaje tak nagle no chyba ze ttrafil do szpital ![]()
A ja miałam bardzo podobną sytuację, tyle że to nie była znajomość internetowa. Świetny kontakt, setki telefonów i nagle cisza. Potem mówił, że odezwała się ex, ja głupia wybaczałam, ale schemat się powtarzał. Myślę, że to nie ex, tylko był babiarzem
Teraz minęły prawie dwa lata i przyznaję, że mamy kontakt, ale to już nie ten rodzaj relacji. Więc myślę, że w Twoim przypadku też chodzi o inną dziewczynę. Swoją drogą jest tchórzem ![]()
Albo on nie chce sobie zamykać drogi do autorki. Czyli teraz się nie odzywa bo na horyzoncie pojawiła się jakaś inna panna ale jak obecna zabawa mu się znudzi i go przypili to pewnie jeszcze odezwie się do autorki jak gdyby nigdy nic.