netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

8 odpowiedzi3 832 wyświetleniazałożony przez TakaJakTy, 03.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Witam wszystkich. Piszę tu dlatego, bo potrzebuję, żeby ktoś spojrzał chłodno i obiektywnie na sytuację w moim domu rodzinnym. Sama na chwilę obecną nie potrafię wymyślić czegoś, co byłoby możliwe do zrealizowania, aby poprawić stan rzeczy. Mam 23 lata i 2 rodzeństwa (też już dorośli). Od niedawna wynajmuję pokój u koleżanki, po prostu to była dla mnie jedyna szansa żeby odciąć się od domu rodzinnego i spróbować żyć normalnie. Ojciec od zawsze był impulsywny, nigdy nie angażował się w życie domowe, właściwie nie wiem jak to jest porozmawiać tak normalnie, na luzie z własnym ojcem..Od kilku lat doszedł do tego alkohol, bywają awantury, podczas których bardzo boimy się o mamę. Ja i rodzeństwo jesteśmy bardzo wycofanymi ludźmi, mamy problemy w kontaktach i ogólnie problemy emocjonalne. Mama jest całkowicie uległa, myślę, że po części jest zastraszona ale też po prostu jest szlachetną, pokorną osobą, która nie ma zbyt wielkich oczekiwań od życia, jednak zmieniła się też bardzo w ostatnim czasie, bardzo zobojętniała, ciężko pracuje a po pracy służy panu i władcy który przecież jest tak bardzo zmęczony życiem..Wszystkie słowa trzeba ważyć, bo przecież on o byle co zacznie swoje krzyki i pretensje, mama wykonuje wiele męskich obowiązków domowych, bo czasem nawet prośba o coś kończy się awanturą..Mama od niego nie jest w stanie odejść, chyba nie do końca wiem dlaczego, jest kilka czynników..Rodzeństwo zaś też jest na tyle psychicznie słabe, że nie potrafi wziąć życia w swoje ręce i odciąć się..Ile razy bym nie pojechała do domu rodzinnego to wracam z poczuciem beznadziei i bezradności, że jest tak źle a nie potrafię nic z tym zrobić..Czy ja, rodzeństwo jesteśmy skazani na życie bez miłości i z niskim poczuciem własnej wartości a mama bedzie cierpiała każdego dnia? co to za życie..

2

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Nie jesteś w stanie zmienić swoich rodziców. Możesz pomagać mamie, doradzić jej, ale nie podejmiesz za niej decyzji. Jesteś przede wszystkim odpowiedzialna za siebie. Dobrze zrobiłaś, że wyprowadziłaś się z domu. Dzięki temu możesz zająć się sobą, studiami, i jak piszesz, żyć normalnie. Czy masz z kim porozmawiać, wyżalić się? Czy rozmawiasz z rodzeństwem o waszych problemach? Nie masz powodów do niskiego poczucia wartości. Mając trudną sytuację w domu powinnaś być podwójnie dumna ze swoich sukcesów, a z Twoich postów widzę, że jesteś mądrą, życzliwą, empatyczną dziewczyną.

3

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Dziękuję takiwiatr za odpowiedź i miłe słowo. Tak, rozmawiamy o tym z rodzeństwem, tylko zazwyczaj prowadzi to do pogłębiania frustracji, że nic nie da się zrobić. Z tym wyżaleniem to tak średnio..Osoba, która chyba jako jedyna zna sytuację mieszka daleko stąd i nie mamy kontaktu z dnia na dzień, raczej sporadycznie

4

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Coś na pewno da się zrobić: możecie się wzajemnie wspierać. Jeśli masz dobrych, zaufanych przyjaciół to nie wstydź się z nimi otwarcie o tym rozmawiać. Nie powinnaś czuć się kimś gorszym przez zachowanie Twojego ojca. Czy próbowałaś zrozumieć dlaczego on tak się zachowuje?

5

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Nie mam takich przyjaciół.Z resztą nie każdy chciałby słuchać o czymś takim na co dzień, ludzie wolą osoby, które wnoszą radość i są pozytywne. On zawsze był nerwowy a na pewno to, że mama się mu poddała dało mu poczucie władzy. Zapewne wpływ na niego wywarł jego ojciec a mój dziadek o którym dobrego słowa nie da się powiedzieć i nie dał dobrego przykładu( oprócz ojca jego 2 braci ma zniszczone życie, nieudane związki, to nie jest przypadek ale tego też ojciec nie zauważa).Tylko ja nie potrafię i nie chcę uznać, że to go usprawiedliwia, bo niby czemu cała rodzina ma na tym cierpieć. Sam nawet nie chce zauważyć swojego złego zachowania, pije przecież też przez nas..

6

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

To przykre, że Twój tato mści się na Was za swoje trudne dzieciństwo. Masz rację, to go nie usprawiedliwia, bo cierpią niewinne osoby Nauczył się, że krzykiem, awanturą uzyskuje to co chce. Z rodzeństwem możesz rozmawiać o Waszych planach na przyszłość, myślę że Ty jako osoba wykształcona, wysportowana, jesteś dla nich przykładem godnym naśladowania.

7

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Moim zdaniem mamy tutaj dwie rzeczy.

Po pierwsze Twoja mama. Nic nie poradzisz na jej wybor i niestety to trudne, smutne, tragiczne ale jesli sama tego nie zmieni to nic nie zrobicie i dalej bedzie zyla z tyranem. Oczywiscie mozna jej mowic, mozna zawsze wyrazic swoje zdanie wobec niej czy ojca.

Po drugie wy. Tak samo jak Ty, jak i Twoje rodzenstwo moze swiadomie jak dorosli ludzie, pracowac nad cechami swojego charakteru. Kiedys taka "praca" byla oczywistoscia, dzisiaj ludzie oczekuja ze wszystko samo sie zmieni. Jednak, zeby nabyc jakas umiejetnosc to trzeba sie w tym cwiczyc, tak samo jest ze sprawnoscia ciala jak sie cos trenuje, tak samo z cechami charakteru czy zachowaniem moze bardziej bo charakter trudno sie zmienia. Musisz wiec (nie patrzac sie na rodzenstwo, bo tak jak matka, oni rowniez sa doroslymi juz ludzmi i maja swoje wybory) wbrew wszystkim zaczac pracowac nad soba bo nikt za Ciebie tego nie zrobi. Nie powiem Ci co robic ale nawet intuicyjnie sie czuje, ze jesli ktos jest niesmialy, to te niesmialosc koryguje, zmienia przez przebywanie z ludzmi, rozwijanie zainteresowan w kolach, kontaktach w szkole czy uczelni, uczestnictwie w roznych wydarzeniach, itp. Kolejna sprawa to przyklad z domu a raczej brak przykladu dobrego zwiazku. Tworzac swoj trzeba byc ponad to i miec tez przyklad inny niz z domu nawet pomimo tego ze matka, czy rodzenstwo nadal beda tkwic w tym. Oczywiscie kontakt z matka, ojciem czy nawet rodzenstwem w tym nie pomaga (oni beda Cie sciagac w dol swoja postawa). Z tym ze trzeba tu podjac ogromny wysilek bo bariera uwiazania do rodzicow, matki czy rodzenstwa jest duza. Wysilek tez zwiazany jest z praca nad soba i swiadomym robieniem rzeczy wbrew sobie zeby narzucic sobie okreslone postepowanie a potem nawyki. Wzorce trzeba wyczytac, zobaczyc, wymyslec ale najlepiej zobaczyc u kogos. Dobre cechy pielegnowac a zle niwielowac. Nie ma innej drogi niz ogromny wrecz wysilek bo zmiany w sobie nie przyjda same z siebie. A na innych nic nie poradzisz (matke, rodzenstwo), co jest przykre ale nie jestes w stanie na nich wplynac chyba ze tylko wlasnym przykladem.

8

Odp: Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Dziękuję maniek_z_maniek. Mądre to, co piszesz. Rzeczywiście cechy charakteru bardzo ciężko się zmienia. Udało mi się dostać termin na wizytę u psychologa. Chcę zmienić swoje życie, swoje myślenie, nie chcę tak dalej funkcjonować. Będzie to ciężkie, ale podejmę się tego. Kiedyś miałam krótką przygodę z psychoterapią, ale przerwałam ze względu na wakacje (wrociłam do domu rodzinnego z miasta w którym studiowałam) a później zabrakło motywacji..Teraz musi się udać, myślę o tym w tych kategoriach, że albo zmienię w sobie wiele albo przegram życie. Na plus też to, że mieszkam bez rodziny i nie patrzę na to na co dzień( jakie trafne to z tym ściąganiem w dół..po powrocie do Warszawy ze studiów w innym mieście mieszkałam znów u rodziców i czułam jak wszystko co zmieniło się na dobre w czasie licencjatu szlag trafił).Być może rodzeństwo mimo sceptycznego podejścia do psychoterapii pójdzie za moim przykładem jeśli ta przyniesie efekty.Odciąć się od nich całkiem nigdy nie odetnę, mama zawsze była dla mnie najważniejsza w życiu i tak będzie zawsze (może wciąż jestem dzieckiem), rodzeństwa też nie zostawię. Może to mało ale zawsze jakiś początek, że jednak widze w sobie wiele rzeczy do poprawy, w niektórych sytuacjach uderzająca jest np ciągła potrzeba aprobaty z czyjejś strony co np utrudnia podejmowanie decyzji. Tylko żeby tak teraz przejść z myślenia i słów do czynów..

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nie mogę znieść ojca i chorej sytuacji w domu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026