Tematem ćwiczeń interesuje się od dawna. W zeszłe wakacje trochę ćwiczyłam aby zmniejszyć swoją wadę wzroku (-1,75D planuje po studiach iść do policji stąd moje zainteresowanie
) niestety odechciało mi się ćwiczyć i oprócz chwilowego polepszenia wzroku nic nie osiągnęłam. Po roku znów ćwiczę i znów poszukałam informacji na ten temat. W sieć jest wiele osób, które osiągnęły efekty. I nie na zasadzie "wujek Staszek widział kolege co jego koleżanka" tylko osoby wiarygodne. Ogólnie jest to efekt osiągnięcia 1D na rok. Gdyby mi ubyło tyle wady byłabym niezmiernie szczęśliwa. Na razie oprócz momentów po ćwiczeniach, w których wzrok naprawdę się poprawia (mam tablicę okulistyczną i badam na bieżąco ) jeszcze nic nie widać oprócz ogólnego rozluźnienia (bardzo przyjemne swoją drogę) nic nie widać ale nie zniechęcam się. Każde 0,25D jest na wagę złota ale marze o obniżeniu wady do 0,5D W tedy okulista wystawia upragnioną Z-tkę .
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Ćwiczyłyście czy może znacie kogoś komu się udało? Wierzycie w takie coś?
Podobne tematy