Hej wam słuchajcie mam taki problem mam 21 lat nigdy nie miałem dziewczyny ponieważ mam dosyć wyrafinowany gust i nie chodzi o wygląd
o zainteresowania podejście do życia itd. poznałem w końcu dziewczynę na początku tego roku na na moim kierunku studiów która spełnia moje oczekiwania lecz także jest piękna... niestety ja nie i tej cechy pożądam nawet nie lubię chodź większość chłopaków liczą to na duży +
rozmawiałem, bawiłem się na paru imprezach lecz po moim zauroczeniu(zakochaniu w niej) zaczęłam stawać się nerwowy przy każdej rozmowie spotkaniu z nią ... Jak dzieciak... przez co chyba wydałem się jej dziwny ( nie dziwię się czerwiniłem się no byłem spięty... zupełnie inną osobą jakbym rozmawiał z mi osobą przyjazną...) i kiedy zaproponowałem wyjście do kina niestety nie odmówiła tylko skłamała mnie hasłem ,że niestety ma kogoś... :< Dobrze ją znam i wiem ,że na pewno nikogo nie ma... ból serca nie jest mocny jak ponad pół roku temu , ale nadal utrzymuje z nią kontakt nadal się denerwuję podczas rozmowy... w głowie mam ustawione ,że z tego będą nici ,ale kłucie sercu jest co każdą noc.. lub myśli o niej jest to naprawdę denerwujące.Wiem ,że najlepszym lekarstwem jest poznanie nowej dziewczyny , ale do przebicie tego starego uczucia jest naprawdę ciężko będzie znaleść mi dziewczynę która jak ta co mi dała kosza ma podobne zainteresowania,zachowanie. Co robić ?! szkoda ,że nie wymyślili urządzenia gdzie kasuję pamięć bo bym dużo dał by skasować o niej historie ;(
Podobne tematy
Jeśli ma się specyficzny ideał w głowie, to należy się upewnić, że sami też jesteśmy odpowiedni dla tego naszego ideału.
Ty znalazłeś dziewczynę, która Ci pasowała, ale Ty jej nie pasowałeś. Przełknij porażkę i idź dalej, popracuj nas sobą i pewnością siebie.
Jeśli ma się specyficzny ideał w głowie, to należy się upewnić, że sami też jesteśmy odpowiedni dla tego naszego ideału.
Ty znalazłeś dziewczynę, która Ci pasowała, ale Ty jej nie pasowałeś. Przełknij porażkę i idź dalej, popracuj nas sobą i pewnością siebie.
Pogodziłem się , lecz wspomnienia zostają na długo chce myśleć o niej tylko jak o przyjaciółce no ,ale coś jest nie tak... nadal się denerwuję przy rozmowie czemu ?! Popracować nad sobą co masz na myśli? rozmawiam z wieloma innymi dziewczynami i tego uczucia nadal się pozbyć nie mogę..
Najlepszy lek na cierpienie po milosci to dla mnie jest sport. Idz na silownie lub zacznij po prostu biegac sobie 3 razy w tygodniu wystarczy i zobaczysz odrazu zaczniesz sie lepiej czuc wewnetrznie i zewnetrznie
Sprawdzilem to na sobie i pomaga po 2-3 miesiacach juz jest wszystko okej ![]()
Najlepszy lek na cierpienie po milosci to dla mnie jest sport. Idz na silownie lub zacznij po prostu biegac sobie 3 razy w tygodniu wystarczy i zobaczysz odrazu zaczniesz sie lepiej czuc wewnetrznie i zewnetrznie
Sprawdzilem to na sobie i pomaga po 2-3 miesiacach juz jest wszystko okej
Na siłownie chodzę z bieganiem robię przerwę za zimno
i też w weekendy uprawiam airsoft więc tu się z tobą zgodzę po sporcie lżej na sercu
,ale całkowicie mi nie pomógł ;/
Spokojnie, bardzo dobrze ze nie siedzisz w domu tylko masz zajecie
bo jak bys tylko siedzial w domu i nic nie robil to bys sie tylko zalamywal w kolko
ja po pierwszej milosci to potrafilem codziennie biegac ![]()
7 2014-12-30 22:56:02 Ostatnio edytowany przez Nerwus (2014-12-30 23:17:51)
Spokojnie, bardzo dobrze ze nie siedzisz w domu tylko masz zajecie
bo jak bys tylko siedzial w domu i nic nie robil to bys sie tylko zalamywal w kolko
ja po pierwszej milosci to potrafilem codziennie biegac
to źle przynajmniej 1 dzień odpoczynku dla mięśni by jakiś progres był przynajmniej ![]()
taaak wiem ale wolalem sie odstresowac niz myslec o miesniach ![]()
9 2014-12-30 23:22:49 Ostatnio edytowany przez Nerwus (2014-12-30 23:50:17)
w sumie opowiem ci jeszcze o jednej sprawie może będzie ona rozwiązaniem mojego problemu
poznałem dziewczynę z którą mniej gadałem ,ale też wiem to i owo niestety ma całkowicie inne zainteresowania co do filmów książek, muzyki za to o wiele ambitniejsza i pracowita, bardziej przyszłościowa ma duże szanse na pracę po naszym kierunku niż moja leniwa pierwsza miłość . Co mnie najbardziej zdziwiło jest to 1 dziewczyna z którą świetnie bawiłem przy tańczeniu gdzie to moja bardzo słaba strona jej się chyba też podobało bo przytuliliśmy się gdy muzyka ustała grać ,ale to może przez alko
myślę by nie zaprosić ją na kawę może jednak zainteresowania to nie wszystko
lecz boję się ,że zabraknie nam tematu do rozmowy ^^
Kolego dasz radę ja jestem w Twoim wieku i aktualnie przechodzę problem, z którym się nie radzę do końca (jak macie ochotę to zerknijcie proszę, niedawno napisałem wątek). Jak akurat szukałem swojego ideału, bo tak jedną dziewczynę nazywałem przez 3 lata i w końcu znalazłem i już myślałem, że się z nią umówię, kiedy mi powiedziała, że ma chłopaka? Na FB ma napisane wolna, i mam wiele powodów by myśleć, że tak jest. Chyba się wystraszyła i tak napisała, dziewczyny bardzo często tak robią. Teraz myślę czy mi odpisze, czy coś, a miałem już spotkać się z inną dziewczyną nim ją znowu zobaczyłem, taką, która ma podobne zainteresowania i też jej piękna, ale o tamtej jakoś nie potrafię zapomnieć, stale o niej myślę i mam problem z tym. Dlatego ja Cię rozumiem. Może jeszcze nic straconego, może szczera rozmawia? Wytłumacz jej wszystko skąd to się wzięło, może myśli, że masz problemy i się boi?
Jak zapomnieć to Ci nie powiem, wiem jak skasować pamięć cyfrową, ale nie wiem jak skasować pewne komórki w mózgu niestety?
Może warto spróbować ją odzyskać, czasem po czasie dziewczyny dochodzą do wniosku, że jednak byłem konkretnym facetem, że nigdy wcześniej takiego nie spotkała i może się uda? Jeśli nie wtedy musisz zapomnieć, najlepiej to poznać inną, która zawróci Ci w głowie.
Kolego dasz radę ja jestem w Twoim wieku i aktualnie przechodzę problem, z którym się nie radzę do końca (jak macie ochotę to zerknijcie proszę, niedawno napisałem wątek). Jak akurat szukałem swojego ideału, bo tak jedną dziewczynę nazywałem przez 3 lata i w końcu znalazłem i już myślałem, że się z nią umówię, kiedy mi powiedziała, że ma chłopaka? Na FB ma napisane wolna, i mam wiele powodów by myśleć, że tak jest. Chyba się wystraszyła i tak napisała, dziewczyny bardzo często tak robią. Teraz myślę czy mi odpisze, czy coś, a miałem już spotkać się z inną dziewczyną nim ją znowu zobaczyłem, taką, która ma podobne zainteresowania i też jej piękna, ale o tamtej jakoś nie potrafię zapomnieć, stale o niej myślę i mam problem z tym. Dlatego ja Cię rozumiem. Może jeszcze nic straconego, może szczera rozmawia? Wytłumacz jej wszystko skąd to się wzięło, może myśli, że masz problemy i się boi?
Jak zapomnieć to Ci nie powiem, wiem jak skasować pamięć cyfrową, ale nie wiem jak skasować pewne komórki w mózgu niestety?
Może warto spróbować ją odzyskać, czasem po czasie dziewczyny dochodzą do wniosku, że jednak byłem konkretnym facetem, że nigdy wcześniej takiego nie spotkała i może się uda? Jeśli nie wtedy musisz zapomnieć, najlepiej to poznać inną, która zawróci Ci w głowie.
dzięki fajnie było to czytać
bo rozumiesz o co mi biega lecz nie mam odwagi zapytać się czy by spotkała się ze mną bo chce szczerze pogadać ... jestem nie śmiały.. zwłaszcza przy niej
w takich sprawach muszę skądś odwagę zdobyć heh idę właśnie na sylwka do niej w sumie fajna pora na wyznania ^^ ,ale znając mnie odwagi mi zabraknie
Ja tez jestem nieśmiały, zwłaszcza właśnie jak widziałem ten woj ideał. Co ja mam według Ciebie zrobić. Bo opowiedziałem jej wszystko szczerze kim jestem gdzie byłem i dlaczego nie podsyłam, od kilku dni mi nie odpisuje, nie wiem co robić. Napisać coś do niej?
Musisz się przełamać najważniejsze abyś do niej podszedł i zaczął rozmowę później będzie tylko łatwiej.
Popatrz na to tak ty przynajmniej się z nią spotkałeś, ja nie. ![]()
Ja tez jestem nieśmiały, zwłaszcza właśnie jak widziałem ten woj ideał. Co ja mam według Ciebie zrobić. Bo opowiedziałem jej wszystko szczerze kim jestem gdzie byłem i dlaczego nie podsyłam, od kilku dni mi nie odpisuje, nie wiem co robić. Napisać coś do niej?
Musisz się przełamać najważniejsze abyś do niej podszedł i zaczął rozmowę później będzie tylko łatwiej.
Popatrz na to tak ty przynajmniej się z nią spotkałeś, ja nie.
też ci nie doradzę co robić bo dla mnie kobiety to czarna magia moja pierwsza miłość to trudna dziewczyna jak się ona podśmiechuje ze mnie to jest fajnie , ale jak ja podśmiechuje się z niej to jest źle... fu ck logic
Też chciałbym żeby było urządzenie do kasowania pamięci ale jeśliby ci skasowano pamięć, to pewnie nie pamiętałbyś także o swoim doświadczeniu wyniesionym z tego przeżycia i powtórzyłbyś później ten sam błąd.
To czego potrzebujesz, to przyzwyczaić się do takich sytuacji, żeby uodpornić się na zranienia. Zrób sobie ćwiczenie. Spróbuj proponować kilku dziewczynom, które ci się nie bardzo podobają, spotkania. One prawdopodobnie wszystkie odmówią, ale za to w ten sposób zrobisz sobie desensytyzację i nie będziesz się przejmować odmową. Dzięki temu łatwiej będzie ci zaczepiać dziewczyny które ci się podobają.
Najpierw porcja złośliwości, bo nie byłabym sobą. Ale spokojnie, to tylko taka moja przypadłość, mimo to, lubię pomagać ![]()
Piszesz, że masz wyrafinowany gust i wysokie wymagania co do partnerki. Ale sam nie wydajesz się wyrafinowany, sposób, w jaki piszesz jest mocno prostacki, niechlujny i na niskim poziomie. Przperaszam, ale mówię tylko to, co widzę. Może zbyt wysoko mierzysz? No chyba, że język polski nie jest Twoją najmocniejszą stroną, a umiesz się nienagannie wypowiedzieć (poza Internetem i pismem) i masz jakieś ciekawe pasje. Zastanawia mnie adekwatność tytułu do opisanej historii. Miłość to uczucie głębokie, tworzące się latami i moim zdaniem nie da się kochać kogoś, z kim się nie było, a tym bardziej nawet nie spotykało przynajmniej przez jakiś czas. To, co opisujesz, to dla mnie może i miłość, ale platoniczna, albo bardziej zauroczenie. Wbiłeś sobie do głowy akurat ją, bo jej nie możesz mieć, co wpływa na jeszcze silniejszy pociąg do niej. Na Twoim miejscu bym sobie odpuściła. Jeśli kobieta nie zainteresuje się facetem dość szybko, to zwykle to zainteresowanie już nie przychodzi - przynajmniej ja tak mam. Rada? Przewartościuj trochę swoje życie. Chcesz mieć kogoś super, sam bądź super (i naucz się pisać, ja na przykład mam alergię na brak sensownej składni i jak facet robi błędy stylistyczne (nie daj Bóg! - ortograficzne), to uciekam, gdzie pieprz rośnie, bo łączy się to dla mnie z typem człowieka - ignorantem, którego po prostu nie lubię. Jeszcze pół biedy, jeśli nie przekłada się to na Twoją mowę xD Druga rada - dlaczego akurat kino? To takie zobowiązujące. Umów się jak człowiek na piwo, zakupy, pomoc w nauce, cokolwiek. Na początku drobne aluzje to dobra rzecz, dopiero później można trochę dalej pójść i ryzykować kina i kolacje. Ale mało która kobieta lubi taką otwartość na dzień dobry. I sorry, że się tak uwaliłam do tej Twojej pisowni, ale to mnie mocno zakuło w oczy.
I sorry, że się tak uwaliłam do tej Twojej pisowni, ale to mnie mocno zakuło w oczy.
Zakłuło ![]()
Zdarza się najlepszym xD