Hej, proszę o porady.
Jeżeli facet mówi mi, że miło mu się ze mną spędza czas i mnie lubi , jednak pojawia się pewne ,,ale" - mianowicie nie ma motyli w brzuchu.
To czy jest sens to kontynuować????
Nadmienię, że próbowałam zakończyć te spotkania ale zawsze mnie jakoś udobruchał, twierdząc, że te motyle może się z czasem pojawią...
Nie wiem co sądzić na ten temat.
Z jednej strony wydaje mi się, że skoro ich nie poczuł to już raczej się nie pojawią a za chwilę myślę sobie, że może uda mi się jakoś rozbudzić w nim to uczucie i wiem ,że to ciężkie wyzwanie.
Podobne tematy
A czy Ty masz motyle?
Slabas psychicznie droga Autorko skoro mozna Cie tak po prostu udobruchac w sprawach najwazniejszych. A potem przyjdzie moment kiedy delikwent stwierdzi ze jednak nie ma tych motyli ale poznal kogos innego i...... ZOSTANMY PRZYJACIOLMI:D
Ja na początku nie miałam ale teraz mam niestety... A jeżeli chodzi o kwestię ,,udobruchania" to on mi powiedział ze sam się boi, że stanie się tak że on jednak stwierdzi że to nie jest to i wtedy będę przez niego cierpieć. Powiedział że sam niewie cZego chcę, chciałam wtedy skończyć nasze spotkania ale on się cały czas odzywał... I spotykamy się dalej, powiedział ze mi coś powie ale jeszcze nie teraz, a ja odchodzę od zmysłów.
Nie wiem czy swiadomie czy nie: jestes rozgrywana.
Mianowicie?
To nie ma sensu. Jeśli facet do tej pory nic nie poczuł, to nie myśl sobie, że stanie się jakiś cud i wyzna Ci kiedyś miłość. Zresztą, sama napisałaś, że on nie wie czego chcę. A może chce podtrzymywać tą znajomość, bo dobrze mu się z Tobą gada, może służysz mu zawsze dobrą radą i uważa Cię za świetną kumpele z której szkoda rezygnować.
Jest sens kontynuować ![]()
Różnie w życiu bywa
Nie zawsze jest jak w filmie
Powodzenia.
Skoro się odzywa ja bym się dalej spotykała ![]()
Mianowicie?
Tak... Dokladnie tak jak Ci przyszlo na mysl.
Na myśl to mi przyszło że sprawdza moją cierpliwość i nerwy, jak długo jeszcze wytrzymam żeby nie wybuchnąć :-) więc niewiem czy o tym samym pomyśleliśmy
Gdybys Ty podchodzila do tego na luzie, to proponowalbym kontynuowac relacje, ale w aktualnej sytuacji to nie jest dobry pomysl. On moze w kazdej chwilii chciec sie wycofac i wtedy bedziesz miala traume.
powiedział ze mi coś powie ale jeszcze nie teraz,
A kiedy? ![]()
Ponoć wtedy kiedy przyjdzie na to czas
Znakomite ! hahahaha <piątka dla gościa>
Mnie to tak wcale nie bawi
Bawi najwyraźniej skoro chcesz robić za zapchaj dziurę.
On się w tobie od tego nie zakocha ![]()
"ale zawsze mnie jakoś udobruchał, twierdząc, że"
Po co zrobil? Sama chyba wiesz najlepiej, mięsko ![]()
Spotykaj sie z nim i obserwuj, czas pokaze...
Jednak bądż gotowa uslyszeć , ze mozecie byc tylko przyjaciolmi... a od przyjazni ponoc powinien zaczynać się każdy związek, taka jest poprawna kolej rzeczy..więc wrzuc na "luz" i niczego nie przyspieszaj
Jeżeli kolega jest interesującym człowiekiem, to zapewne taką znajomość bym kontynuowała tyle tylko, że byłaby ona na stopie koleżeńskiej... ![]()