netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Niska samoocena przez najbliższych

12 odpowiedzi4 340 wyświetleńzałożony przez Niewiemjaktonazwac, 20.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Niska samoocena przez najbliższych

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Niska samoocena przez najbliższych

Witam. Otóż chce się wyżalić. Moja matka od zawsze mi "dokuczała" razem z bratem. A to że jestem grubasem, a to bo nie takie włosy mam a to nie tak leżą na mnie ciuchy a to, że inne dzieci są lepsze.... Nigdy nie miałam jakiejś  wysokiej samooceny. Zazwyczaj oscylowała w granicach zera. Dzieci sie ze mnie naśmiewały (byłam czarwona jak burak całe dzieciństwo, taka juz jestem) i do tego gruba.... w gimnazjum nic sie nie zmieniło i w zasadzie nadal spaada moja samoocena mimo ze jestem na studiach... Jestem bardzo newowa i zawsze musze udowadniać że jestem najlepsza. Mam straszną nerwicę jesli chodzi o wychodzenie z domu, zaliczanie czy przebywanie z kims. Zawsze się błaźnie, nie umiem mówić a o wyglądzie nie wspomnie. Ostatnio znów przytyłam co staram się zrzucic chociaż nie wiem po co. Moj facet mi dokucza, że jestem gruba. Każda moja ciotka, wujek naśmiewają się ze mnie bo "mam krzywe nogi" itp. Ogólnie natura nie obdarzyła mnie urodą... nawet zalążkiem urody... mam strasznie krzywe i nieproporcjonalnie krótkie nogi w stosunku do tułowia i ogólnie nieładną figurę kloca. Szerokie plecy itp... Twarz jest jeszcze gorsza od figuey także nie bede nawet jej opisywać. Czarę goryczy przelała moja mama, która (mimo, że wie ze dziewczyna z którą  mieszkam też mnie wyzywa i poniża) powiedziała, że ta dziewczyna jest ładniejsza zgrabniejsza i wgl "proporcjonalna i dosyc ładna" a ja nie. I powiedziała, że jest bardzo miłą dziewczyną i że ja wymyślam że ona mnie tak traktuje. Po czym powiedziała, że jestem brzydka i nie wie czemu tak wyglądam. Strasznie mi smutno bo nikt nie powiedział mi choć jednego komplementu przez całe życie. Nigdy nie jestem wystarczająco dobra, zawsze robie za mało....

2 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-21 19:28:41)

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

To że tutaj napisałaś jest wielkim krokiem.  Już za to jesteś wspaniała i mądra.   
Może natura nie była dla ciebie łaskawa, twoi bliscy do delikatnych ani subtelnych nie należą,jednak jest światełko w tunelu masz faceta
Czyli nie jest aż tak źle jak opisujesz, podejrzewam że masz delikatną naturę dlatego się stresujesz w sytuacjach związanych z tym co robisz, wtedy popełniasz błędy które jeszcze bardziej ciebie blokują.

    Muza dla ciebie  /  Składanka ? Mesajah feat. Kamil Bednarek - Szukając szczęścia  /       

P.s. Skoro twój facet jest z tobą to dla niego jesteś najpiękniejsza to właśnie ciebie wybrał z kilku miljonów kobiet.
No i fajnie że schudłaś 2 kg walcz dalej naprawdę warto nie dla innych ale dla siebie samej.
A co do tych najpiękniejszych to piękna miska jeśc nie daje - powiedz to swojemu facetowi,
Jeśli chodzi o twoją mamę i zamianę imion-jest wiele jadu w tym co robi swojemu dziecku.              Zbyś.

3

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Widać Twoja mama musi mieć sporo kompleksów z którymi sobie nie radzi i próbuje je odreagowywać na Tobie. Smutne jest też, że Twoje otoczenie tak wielką wagę przywiązuje do fizyczności innych osób. Może oni tak Tobie dokuczają, bo  jesteś od nich zdolniejsza i ambitniejsza, a braki "urodowe" to Twój czuły punkt więc w niego uderzają ?
Jeżeli tusza jest dla Ciebie problemem, to zwyczajnie popracuj nad tym. Waga, to nie wyrok wink Walka z nadwagą nie jest lekka ale przy odrobinie samozaparcia i konsekwencji można sobie  z tym poradzić. Dasz radę ! Może jak zrzucisz kilka kilogramów, to poczujesz się atrakcyjniejsza i gotowa do dalszych zmian  w swoim życiu smile Choćby wymiana chłopaka, na takiego który Cię akceptuje w całości...

4

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Nie przejmuj się innymi ludźmi. Ludzie to gorszy gatunek. Zwierzęta są lepszymi przyjaciółmi. Znajdź sobie jakieś hobby np. komputery, zwierzęta, przyroda, seriale, muzyka, musisz się nauczyć niezależności od opinii innych, nie możesz im pozwalać tak się traktować, nie możesz sobie tak dawać w kaszę dmuchać, musisz mieć do siebie szacunek, pokaż że masz swój charakter !!!

5 Ostatnio edytowany przez Niewiemjaktonazwac (2014-12-21 15:22:43)

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Od jakiegoś miesiąca staram się odżywiać zdrowo, w miarę możliwości ruszać i ogólnie panować nad zdenerwowaniem. Może schudłam niewiele (2kg) ale i tak czuje się z tym dobrze a nigdzie mi się nie śpieszy. Problemem jest to, że moja rodzina mi nie pomaga a właściwie kładzie kłody pod nogi. Kiedy mowie, że np nie chce jeść słodyczy czy golonek i zrobie sobie coś innego już wysłuchuje że wydziwiam  albo " i tak nic nie widać GRUBAS..." a po dwóch godzinach (jeśli dam się namówić) słysze ze po co to zjadłam jak jestem gruba. Dosłownie każdy kęs jest komentowany przez rodzinę (ojciec, matka, rodzeństwo). To trochę śmieszne bo sami są grubsi ode mnie. Nie pozwalają skorzystać  z usług dietetyka, czy chodzić na siłownie.
Następną sprawą która mnie bardzo boli to to, że moja matka całe życie porónuje mnie do kuzynki. Bo ona wzorem a ja czarną owcą. Jestem na lepszych studiach,  matka nigdy nie miała ze mna problemów wychowawczych (ciotka nieźle się użera z kuzynką) to ona i tak jest lepsza dla mamy. Często myli moje imię z jej... Nie jest to miłe kiedy twoja matka mowi do ciebie innym imieniem i musisz na nie reagować....

6

Odp: Niska samoocena przez najbliższych
Volver napisał/a:

Widać Twoja mama musi mieć sporo kompleksów z którymi sobie nie radzi i próbuje je odreagowywać na Tobie. Smutne jest też, że Twoje otoczenie tak wielką wagę przywiązuje do fizyczności innych osób. Może oni tak Tobie dokuczają, bo  jesteś od nich zdolniejsza i ambitniejsza, a braki "urodowe" to Twój czuły punkt więc w niego uderzają ?
Jeżeli tusza jest dla Ciebie problemem, to zwyczajnie popracuj nad tym. Waga, to nie wyrok wink Walka z nadwagą nie jest lekka ale przy odrobinie samozaparcia i konsekwencji można sobie  z tym poradzić. Dasz radę ! Może jak zrzucisz kilka kilogramów, to poczujesz się atrakcyjniejsza i gotowa do dalszych zmian  w swoim życiu smile Choćby wymiana chłopaka, na takiego który Cię akceptuje w całości...

Jestem tego samego zdania głowa do góry wink))))))))))

7

Odp: Niska samoocena przez najbliższych
Niewiemjaktonazwac napisał/a:

Od jakiegoś miesiąca staram się odżywiać zdrowo, w miarę możliwości ruszać i ogólnie panować nad zdenerwowaniem. Może schudłam niewiele (2kg) ale i tak czuje się z tym dobrze a nigdzie mi się nie śpieszy. Problemem jest to, że moja rodzina mi nie pomaga a właściwie kładzie kłody pod nogi. Kiedy mowie, że np nie chce jeść słodyczy czy golonek i zrobie sobie coś innego już wysłuchuje że wydziwiam  albo " i tak nic nie widać GRUBAS..." a po dwóch godzinach (jeśli dam się namówić) słysze ze po co to zjadłam jak jestem gruba. Dosłownie każdy kęs jest komentowany przez rodzinę (ojciec, matka, rodzeństwo). To trochę śmieszne bo sami są grubsi ode mnie. Nie pozwalają skorzystać  z usług dietetyka, czy chodzić na siłownie.
Następną sprawą która mnie bardzo boli to to, że moja matka całe życie porónuje mnie do kuzynki. Bo ona wzorem a ja czarną owcą. Jestem na lepszych studiach,  matka nigdy nie miała ze mna problemów wychowawczych (ciotka nieźle się użera z kuzynką) to ona i tak jest lepsza dla mamy. Często myli moje imię z jej... Nie jest to miłe kiedy twoja matka mowi do ciebie innym imieniem i musisz na nie reagować....

Czyli  pierwsze kroki już poczyniłaś. Super ! smile
Na docinki rodziny musisz się uodpornić. Pokaż im właśnie, że stać się na konsekwencję. Jak zobaczą, że nie reagujesz na ich komentarze tylko robisz swoje, to sami przestaną głupio gadać albo przynajmniej to gadanie ograniczą...
Dla mojej mamy wszystkie dzieci wokół zawsze były lepsze, zdolniejsze, milsze i lepiej wychowane ode mnie. Był czas, że bardzo te niesprawiedliwą opinię  przeżywałam, potem skoncentrowałam się na sobie i swoim rozwoju wiedząc, że mamy i tak nigdy nie zadowolę. Dopiero po latach moja matka zauważyła, że zdecydowanie pomyliła się w swoich ocenach ale dla mnie, to i tak jest dziś bez znaczenia... smile

8 Ostatnio edytowany przez Niewiemjaktonazwac (2014-12-21 17:07:00)

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Smuci mnie też jedna rzecz a mianowicie chłopak. Mówi, że kocha, że jestem ładna, słodka ale nigdy nie powiedział, że jestem piękna.Kiedyś podczas takiej zwykłaj rozmowy gadaliśmy jaka laska jest ładna. Ja pokazałam jak ja rozumiem piekno (dziewczyny) a on swój. I  Pokazał mi zdjęcia np. Emili Ratajkowski czy coś i  powiedział, że ona jest piękna . W tedy zażartowałam "a co ja nie jestem?" On na to nic i tyle..... Może przesadzam ale jak mam się czuć kiedy jestem tylko "ładna" ...

9

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Polecam Ci książkę Danielle Steel "Duża dziewczynka". Myślę, że odnajdziesz w niej wiele cennych rad. Opowiada właśnie o podobnej do Twojej historii.

Ja też mam w rodzinie kilka osób, które mnie krytykują, ale staram się mieć na to "wywalone". Ciężko bywa, ale czasami odpłacam pięknym za nadobne. Wcale nie musisz się wiele zmieniać by czuć się piękną, to w Tobie powinna być wysoka samoocena, a nie otoczenie powinno ją kształtować. Tak wiem to tylko słowa, a mi nie raz samej jest ciężko trzymać się gdy inni mnie krytykują bo A jest nie takie, z B powinnam coś zrobić, C mam w genach.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

10

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Ja też nie jestem zbyt urodziwa.Do tego stopnia,że przez całe dzieciństwo i okres dorastania byłam"niezauważalna"Po mamusi odziedziczyłam niski wzrost(choć i tak więcej niż ona)i kluskowate nóżki.Ale mamusia też chyba próbowała na mnie leczyć swoje kompleksy.Zawsze byłam porównywana z innymi dziećmi z rodziny"a bo on się lepiej uczy ,bo ona taka grzeczna i umie się ubrać i uczesać"Dodam że to matka kupowała mi ubrania(takie jakie jej się podobały)więc nie wiem skąd te pretensje o sposób ubierania.Miałam zachowywać się tak jak Ona chciała i kazała,mówić to co Ona chciała i kazała ,Lubić i nie lubić tak samo jak Ona chciała i kazała....itp.Zbyt dużo tego żeby pisać to jako odpowiedź,będę musiała założyć własny wątek.Do tego dochodziło bicie(smycz,trzepaczka do dywanów,kapeć,łyżka do mieszania w zupie....to matka była w domu od bicia...jedyną metodą na problemy w nauce było bicie...Do tego jak się żaliłam że nikt mnie w szkole nie lubi i mnie przezywają to słyszałam że jestem Głupia i pojebana a jak się będę wreszcie dobrze uczyć to mnie polubią. Szkoda że ta niechęć innych dzieci związana była z wyglądem:grubaśne okulary,jakieś szmaciane ubrania i wiecznie przetłuszczone włosy(GŁOWĘ MYJEMY TYLKO W SOBOTĘ!!)z czasem tez sama musiałam nauczyć się podstaw higieny osobistej bo mamusia uznawała porządne mycie tylko raz w tygodniu...
Teraz mam 37 lat ,i do tego czasu byłam jak dziecko we mgle,wiecznie ktoś ze mnie kpił,drwił,ciągnął za rękę tak jak chciał,i wykorzystywał do bólu.Dopiero w ubiegłym roku stałam się DOROSŁA.mamusia wyświadczyła mi szalenie miłą przysługę i ...umarła.W pierwszej chwili przeżyłam szok,smutek czułam bardzo krótko...teraz jestem dorosła i wiem że mogę decydować za siebie i są to moje decyzje i to ja ponoszę ich konsekwencje...
Odetnij się od wszystkiego,podejmuj swoje decyzje(jeśli je krytykują to ich nie informuj o nich )rób tak żebyś tak jak ja, po latach nie stwierdziła że nie czujesz żalu po śmierci własnej matki tylko ulgę...

11

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Często rodzina obgaduje nas ,sa falszywi i jak sobie z tym radzic ?

12

Odp: Niska samoocena przez najbliższych

Damianooo!Jedni mówią ze olać takie głupie pier.....ale to nie tak łatwo.Ja wyżej napisałam co mi ułatwiło zacząć życie na nowo,ale to nie znaczy że mamy pragnąć śmierci wszystkich którzy są nam "nieprzychylni"Ja wchodzę w życie(w wieku 37 lat)odświeżona ,ale nadal z ciężkim bagażem kompleksów.Chyba nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować te które już posiadamy,nawet troszkę je polubić i nie zbierać nowych.
Ja po prostu męczę się zt ymi które już nazbierałam ale na nowe mam ,brzydko mówiac,wyj....e,I muszę przyznać że jest mi jakoś tak lepiej.
Nic nie poradzimy na to że otaczają nas sami złośliwi lubiący poprawić sobie swoje ego-idioci.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Niska samoocena przez najbliższych

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026