netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co dalej?

11 odpowiedzi2 539 wyświetleńzałożony przez Nataluszek, 20.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Co dalej?

Jak rozmawiać z osobą, która zamyka się na problemy?
Co robić kiedy z braku sił, gubię się i wpadam w furię, która sprawia mu satysfakcję, iż znów udało się mi dopiec?

Nie chcę się żalić, ale zostałam złamana.
Odechciało mi się starać, żyć i prowadzić czcze monologi.
Co kiedy "wszystko co się w życiu liczyło najbardziej" staje się karą i utrapieniem?

Z jednej strony chciałabym, aby było dobrze, zaś z drugiej chciałabym uciec.

2 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2014-12-20 23:27:08)

Odp: Co dalej?

....związek się wypalił...partner niewiele dający z siebie..przez to czujesz się wypalona, zniechęcona, rozdrażniona, bo musisz prosić pewnie o rozmowę, która w efekcie jest jałowa...rozszczepione widzenie: pewnie chcesz coś z siebie dać i to bez taryfy ulgowej i nieporadny on...do tego dochodzi pragnienie, aby on się zmienił i coś pojął z twoich potrzeb, a on zmienić się nie chce lub nie umie...frustracja: czy to ja muszę iść na kompromis....albo się rozstać, bo nadzieja na zmianę maleje lub znika ...albo uznać to za normę i w jej ramach próbować się zmieniać lub pozostawić niezmienioną i znosić niewygodę czerpiąc gratyfikację z innych korzyści tego związku.....

3

Odp: Co dalej?

Ranga tych problemów...rzeczy poważne czy pierdoły, których sporo się nagromadziło?? Poza tym teść to osoba aktywna czy wycofana i Twój po prostu upadł niedaleko od jabłoni??

4

Odp: Co dalej?
Nataluszek napisał/a:

Jak rozmawiać z osobą, która zamyka się na problemy?
Co robić kiedy z braku sił, gubię się i wpadam w furię, która sprawia mu satysfakcję, iż znów udało się mi dopiec?

Nie chcę się żalić, ale zostałam złamana.
Odechciało mi się starać, żyć i prowadzić czcze monologi.
Co kiedy "wszystko co się w życiu liczyło najbardziej" staje się karą i utrapieniem?

Z jednej strony chciałabym, aby było dobrze, zaś z drugiej chciałabym uciec.

No ale napisz nam jakieś konkrety, co właściwie się stało, w czym jest problem, o co i o kogo chodzi.

5

Odp: Co dalej?
Ludmiłaa napisał/a:
Nataluszek napisał/a:

Jak rozmawiać z osobą, która zamyka się na problemy?
Co robić kiedy z braku sił, gubię się i wpadam w furię, która sprawia mu satysfakcję, iż znów udało się mi dopiec?

Nie chcę się żalić, ale zostałam złamana.
Odechciało mi się starać, żyć i prowadzić czcze monologi.
Co kiedy "wszystko co się w życiu liczyło najbardziej" staje się karą i utrapieniem?

Z jednej strony chciałabym, aby było dobrze, zaś z drugiej chciałabym uciec.

No ale napisz nam jakieś konkrety, co właściwie się stało, w czym jest problem, o co i o kogo chodzi.

Właśnie to samo chciałem napisać... Chciałem coś odpisać, ale za mało konkretów.

6

Odp: Co dalej?

Generalnie dział, tłumaczy o kogo chodzi. O moją drugą połówkę, która już nie jest "moja". Jest obca.
Wybaczcie za haos, ale wylałam to- co poczułam.

Mamy kryzys. Albo ja mam- bo przecież nie ma problemu.
Zaczęło się niewinnie. Piwko z kumplami, na które się przychylałam bo od czasu do czasu nic złego.
Ale zatraciła się granica rozsądku i z czasem impreza trwała cały weekend.
Ciche dni, awantury, wielka miłość. Teraz tylko ciche dni i próba rozmowy kończąca się fiaskiem.

Nie jestem w stanie mu wytłumaczyć, że jest źle i coś trzeba z tym zrobić. Dla niego to norma, że wraca z pracy i poświęca czas towarzystwu, a nie mnie.
A ja już nie mam mocy na nic.

7

Odp: Co dalej?

W takiej sytuacji chyba zostaje Ci tylko next level juz bez Niego.

8

Odp: Co dalej?

Ja się nie zgodzę, że tylko next level bez niego. Jeżeli Ci zależy to walcz. Rozmawiaj, pytaj, może zrób awanturę, może zaproponuj coś "ożywczego". Jeśli to wszystko nie przyniesie żadnego rezultatu to chyba rzeczywiście nic z tego. Może gość ma jakiś problem?

9

Odp: Co dalej?

Ma problem ze swoim ego.
To jedynak więc uważa się za pępek świata, ale to nic w porównaniu z tym, że ostatnio traktuje mnie i wszystkich innych z góry. Jak gorszych od niego.
"Bo moja praca jest bardziej męcząca od Twojej/Co Ty wiesz o zmęczeniu".
Na każdym kroku i pod każdym możliwym względem daje mi odczuć, że jestem niżej, a to co robię jest mniej ważne.

Uodporniłam się i nie zwracam na to uwagi. Wiem, że to prowokacja, abym wyszła na niezrównoważoną, kłótliwą zołzę.

Dzieli nas mur i czuję, że nic z tym nie zrobię bo jeśli on nawet się zmieni to na chwilę. Przerabiałam to już.
Jestem zrezygnowana i juź nic mi się nie chce.

10

Odp: Co dalej?

Poczytaj uważnie to: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=76142 ...sądzę, że sytuacja jest bliźniaczo podobna.

11

Odp: Co dalej?

Assassin, prawda. Są to podobne sytuacje.
Różnica jest taka, iż my mamy 22- miesięczną córkę.

Nie licząc 'uciekania z domu' jest jeszcze to ciągłe odpychanie mnie. Oddalanie od swoich spraw bo teraz wszystko jest moje-twoje. Nie nasze.

Męczę się i odbija się to i na mojej psychice i zdrowiu.
A on siedzi wpatrzony w kompa mając wszystko gdzieś.
Gorzej gdy mi przejdzie. Gdy przestanę próbować.

Nie wiem czy jest szansa i sens.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026