netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Seks bez zobowiązań

29 odpowiedzi6 045 wyświetleńzałożony przez Lena19, 17.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Seks bez zobowiązań

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Seks bez zobowiązań

Temat stary jak świat. Co sądzicie o mojej sytuacji.
Byłam z chłopakiem, najlepszym przyjacielem przez 5,5 roku (od 17 roku życia). Na początku, głupie dzieciaki, zaczęliśmy ze sobą sypiać "bez zobowiązań" ale przerodziło się to w bardzo długi związek. 3 miesiące temu on wyjechał za granicę do pracy, obiecywaliśmy sobie że to przetrwamy (no kto, jak nie my?) ale w tamtym tygodniu ze mną zerwał. Odbyło się to z klasą, poszanowaniem obu stron i podziękowaniem za wspólne chwile. W tym samy czasie, od roku, podoba mi się pewien chłopak. Od zawsze było między nami czuć napięcie ale nic z tym nie robiłam- wiadomo, był chłopak. Gdy dowiedział się że jestem wolna, zaczęliśmy ze sobą pisać. W końcu spotkaliśmy się na imprezie, poniosły nas emocje i poszliśmy do łóżka. Następnego dnia został do 16, zjedliśmy razem śniadanie i leżeliśmy w łóżku. Był bardzo kochany i czuły. Dodam że jest on niesamowicie przystojny, elokwentny, ma ciekawe pasje (kobiecy ideał). Miałam jednak wątpliwości, czy taki facet będzie chciał czegoś więcej...
Następnego dnia znów zadzwonił, umówiliśmy się i przyszedł do mojego mieszkania. Zaczęliśmy poważnie rozmawiać i wyznał mi, że wie czego dziewczyny oczekują. Wie czego ja chcę, ale on mi tego nie da. Za pół roku wyjeżdża i że interesuje go taka luźna relacja. Miał już parę takich sytuacji, że któraś się zakochiwała mimo iż wyjaśnił jej na samym początku że chodzi mu głównie o seks... więc jeśli nie chce w to wchodzić, to lepiej żeby poszedł do domu.. Ja niestety nie byłam na tyle silna i poszliśmy znowu do łóżka... Był to mój najlepszy seks. Zrobiliśmy to kilka razy a potem został do rana i się przytulał. Morał z tego taki, że jak go widzę serce zaczyna mi być. Uwielbiam go i myślę że będę chciała czegoś więcej. Mam ogromny dylemat- czy zgodzić się na taki związek, przez pół roku licząc że coś w jego uczuciach się zmieni czy od ranu przeciąć tę nić... Wiem że rozsądek mówi uciekaj ale wiecie też dobrze że serce nie sługa...

2

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie nadajesz sie do zwiazku bez zobowiazan.

3

Odp: Seks bez zobowiązań

Uciekaj-juz się zakochujesz.A potem będziesz nieszczęśliwa,bo będziesz czekać aż On się w tobię zakocha.

4

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie pakuj się w to, bo później to dopiero będziesz miała złamane serce. On Cię nie pokocha.. Teraz jesteś Nim zauroczona, bo pokazał Tobie swe ciało, zatroszczył się o Ciebie i Cię zaspokoił. Ale seks to nie wszystko. Niektórzy mężczyźni potrzebują w taki sposób rozładować napięcie, dlatego szukają przygód...

5

Odp: Seks bez zobowiązań

Najgorsza jest ta pokusa... Proponuje mi spotykanie się przez 6 miesięcy, randki, seks... strasznie trudno to teraz zakończyć..

6

Odp: Seks bez zobowiązań
Lena19 napisał/a:

Najgorsza jest ta pokusa... Proponuje mi spotykanie się przez 6 miesięcy, randki, seks... strasznie trudno to teraz zakończyć..

Gorzej Ci będzie to zakończyć po upływie tych 6ciu miesięcy wink

7 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-17 19:57:08)

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie ma seksu bez zobowiązań,
W takich relacjach prędzej czy później ląduje się na kozetce u psychologa z zaburzeniami osobowości i postrzegania ludzi i całego otoczenia i niezależnie czy jesteśmy singlem czy w związku starsi czy młodsi,
Zawsze jest ktoś kto bardzo cierpi czasami pani pan lub dzieci które mamy.

Nikt mi nie powie że można tylko uprawiać sex, i nie odnieść się do tego uczuciowo emocjonalnie i nie zaangażować się,
to tylko po to się mówi aby wyciszyć sumienie,
po każdym takim spotkaniu człowiek się zatraca coraz bardziej aż nie może normalnie funkcjonować,popadając w depresję.
                                                                                     Zbyś.
P.s. Lepiej mieć stałego partnera nie musi być piękny (sucharek)-niż ślicznego lecz dla wszystkich (tort)
                     Wybieraj albo - Sucharek tylko dla ciebie na zawsze,      Czy wolisz dzielić się z wszystkimi- Tortem.

8

Odp: Seks bez zobowiązań
Lena19 napisał/a:

Najgorsza jest ta pokusa... Proponuje mi spotykanie się przez 6 miesięcy, randki, seks... strasznie trudno to teraz zakończyć..

Bo na ffriend nie wybiera sie "idealu" tylko faceta, ktory ma feler. Ja mialam takiego kumpla do seksu  - kolege z liceum. Fantastyczny facet pomijajac fakt, ze byl lekomanem. To dyskwalifikowalo go jako potencjalnego partnera, ale nie odbieralo mu seksapilu.

Od facetow idealnych nalezy trzymac sie z daleka.

9 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-12-17 19:42:29)

Odp: Seks bez zobowiązań
Zbyś napisał/a:

Nikt mi nie powie że można tylko uprawiać sex, i nie odnieść się do tego uczuciowo emocjonalnie i nie zaangażować się,
to tylko po to się mówi aby wyciszyć sumienie,
po każdym takim spotkaniu człowiek się zatraca coraz bardziej aż nie może normalnie funkcjonować,popadając w depresję.

Niektórzy ludzie tak myślą, niektórym się tak tylko wydaje, ewentualnie są tacy, co naprawdę nie wiążą tego z uczuciami, to dla nich jak sport.

"Od facetow idealnych nalezy trzymac sie z daleka."

A czemuż to? big_smile

10

Odp: Seks bez zobowiązań

Pokusa ma to do siebie ze kusi bo taka jest jej natura ale dobrze Ci tu radza. Seks dla Ciebie jest fajny ale widzisz mozesz wpasc w sidla uczucia. Wlasciwie to mozna powiedziec ze sama wpadlas w swoje sidla. Moim zdaniem chlopak sie nie zmieni bo niby dlaczego mialby sie zmienic, dlatego ze Ty czujesz inaczej albo masz nadzieje na cos bo tak czujesz i tak sobie wymyslilas? Ale kto wie co dla Ciebie jest najlepsze? Moze poznanie uczucia i cierpnienie przez rozlake za to co sie dzialo kiedys? Moze jak nie poznasz uczucia to nie bedziesz wiedziala co to jest. Albo odwrotnie, jak poznasz to potem juz nie bedzie tak samo z innym? Nic tu nie mozna przewidziec.

Z tym ze warto wiedziec, tak niejako przy okazji, ze ludzie maja rowniez inne "walory".

11

Odp: Seks bez zobowiązań
ApoteozaPrawdy napisał/a:

"Od facetow idealnych nalezy trzymac sie z daleka."

A czemuż to? big_smile

No wlasnie dlatego, ze latwo sie zakochac. A jezeli nie ma szansy by zwiazek sie rozwinal to po co robic sieczke z mozgu samej sobie?

12

Odp: Seks bez zobowiązań
Iceni napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

"Od facetow idealnych nalezy trzymac sie z daleka."

A czemuż to? big_smile

No wlasnie dlatego, ze latwo sie zakochac. A jezeli nie ma szansy by zwiazek sie rozwinal to po co robic sieczke z mozgu samej sobie?

Zgodzę się z tym, tylko problem w tym, że autorka chyba już coś czuje, bo inaczej nie zakładałaby wątku. Za późno się obudziła. big_smile

13

Odp: Seks bez zobowiązań

Ja uważam, że facetów idealnych po prostu nie ma. Już sam fakt, że facet potrafi sobie przygruchać dziewczynę, która się w jego ramionach rozpływa i on o tym wie, przy okazji dając jej delikatnie do zrozumienia, że to bez zobowiązań, to już do ideału mu baaaaaaaardzo daleko. Sam powiedział, że miał już okazję poznać dziewczyny, które oczekiwały więcej i zamiast uczyć się na swoich błędach, kontynuował szukając "nowych ofiar".

Choć wiem, że to bardzo ciężko zabrzmi, uciekaj, Lena. To, że już teraz coś do niego czujesz oznacza, że robi się ciężko. Póki jednak jesteś świadoma tego, że się dopiero to uczucie zaczyna, masz szansę z tego wybrnąć. Jeśli przez następne pół roku będziesz z nim sypiała, a on Cię będzie łudził pieszczotami po upojnych nocach, to wyobraź sobie, jaki dramat będzie, gdy on wreszcie wyjedzie. Twoje uczucie zdąży się już na tyle rozwinąć, że będziesz usychała z tęsknoty za kimś, kto nawet tych uczuć nie odwzajemnia i nawet już odwzajemnić nie może zważając na dystans.

Wiem, że widząc, jaki on przystojny, elokwentny, etc, ciężko jest tą decyzję podjąć, ale uwierz mi, że będziesz nam potem wdzięczna. Nie daj się zaciągnąć w coś, co potem będzie ciągnęło Cię na dno i wpędzi w depresję.

14

Odp: Seks bez zobowiązań

Idealni dla kogoś, dla tej jednej/jednego konkretnej/konkretnego, bo "ideałów" szukać na próżno. W tym sensie, że nie ma kogoś idealnego dla wszystkich.

Też radziłabym dać sobie spokój, ale autorka i tak zrobi po swojemu, czyli raczej ciężko będzie jej "uciec".

15

Odp: Seks bez zobowiązań
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Idealni dla kogoś, dla tej jednej/jednego konkretnej/konkretnego, bo "ideałów" szukać na próżno. W tym sensie, że nie ma kogoś idealnego dla wszystkich.

Też radziłabym dać sobie spokój, ale autorka i tak zrobi po swojemu, czyli raczej ciężko będzie jej "uciec".

Teraz już na pewno. Jak serce o te kilka bić przyspieszy, to już jest ciężko.

16

Odp: Seks bez zobowiązań

Po namyśle... Stwierdzam że jestem za wrażliwa na taki układ. Już przeżyłam swoje przez facetów z syndromem "chciałbym być wolny" (i tak przez pare lat...) więc po co się krzywdzić? Bo prawda taka, że siebie krzywdzę najbardziej...

17

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie wierzę w związki bez zobowiązań, trzeba nie mieć uczuć, żeby to wytrzymać. A tak praktycznie, jeśli ta relacja nie rani Cię w tym momencie to bądź blisko tego wspaniałego faceta. Jak facet Ci mówi, że nie nadaje się do związków, to co byś nie zrobiła to tego nie zmienisz. Wiem, bo próbowałam. Bądź szczęśliwa i kochaj siebie.
Powodzenia.

18

Odp: Seks bez zobowiązań
Lena19 napisał/a:

Po namyśle... Stwierdzam że jestem za wrażliwa na taki układ. Już przeżyłam swoje przez facetów z syndromem "chciałbym być wolny" (i tak przez pare lat...) więc po co się krzywdzić? Bo prawda taka, że siebie krzywdzę najbardziej...

Dobry wybór. Tylko teraz jeszcze w tym wytrwaj.

19 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-12-20 21:10:07)

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie radze wchodzić to , oj nie radze kiedys usłyszałam podobną bajke bedziemy się przyjaźnić bo ani ja, ani pewna osoba nie miała zamiaru wchodzić w związek nie było seksu ,ale ja zaczełam sie powoli zakochiwać w pore się odciełam bogu dzięki. po paru latach odnowiony kontakt+ doszedł sex.Tyle ,że sytuacja wyglądała już inaczej bo on teraz kogoś ma. Ogarnełam się dopiero po tym jak uslyszałam co on o tej dziewczynie mówi. Zaczełam się zastanawiać skoro o mowi mi takie rzeczy to  co słyszą jego koledzy o mnie i się przeraziłam.  Jedynie mi szkoda tej dziewczyny. Zyje w niewiedzy, a on pewnie znajdzie kolejną naiwną.  Na szczęście tym razem nic nie czułam do tego pana.

Jedno wiem, przyjaźń i sex nie chodzą w parze o nieee. Jedna ze stron prędzej sie zakocha, a lepiej się ogarnąc wcześniej niż później cierpieć smile   i nie dopuścić do jakichkolwiek uczuć wobec takich panów smile

20

Odp: Seks bez zobowiązań
Iceni napisał/a:

Nie nadajesz sie do zwiazku bez zobowiazan.

Zgadzam się. Dla mnie autorka wątku już jest zakochana w facecie
Do seksu może być facet z felerem i oby miał ich sporo i nie tknięty seksapil
Autorkę wątku kusi właśnie to że jest ideałem

21 Ostatnio edytowany przez Minzy (2014-12-23 02:50:04)

Odp: Seks bez zobowiązań

Wie, że jest za wrażliwa, wie, że to bez przyszłości - ale i tak w to wejdzie. Na 99%.

Skąd to wiem? Bo sama byłam kiedyś w identycznej sytuacji, i rozumiem co się teraz roi w jej mózgu. Doskonale znam ten stan. Niestety, weszła już na taki etap (świetny seks + kiełkujące uczucia), że nie zatrzyma już tej śniegowej kuli która toczy się z góry. To ją poniesie, jak nie uczucia, to pożądanie. Albo jedno i drugie jednocześnie.

22

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie wchodz w to. Przede wszystkim sie szanuj.

23

Odp: Seks bez zobowiązań

Czyli krótko mówiąc chodzi o seks bez miłości? To jest dokładnie to samo co robią zwierzęta. Cóż, podobno ponad 90% ludzi ma seks bez miłości, co nie zmienia faktu że uczuciowość tych ludzi jest na poziomie zwierząt. Tym niemniej tym ludziom to sprawia przyjemność i nie rozumieją po co jest miłość. Myślę, że w takiej sytuacji nic nie da się zrobić. Niech ci ludzie robią jak chcą. Nie można przyspieszyć rozwoju. Może w następnych wcieleniach za kilka tysięcy lat ci ludzi nauczą się odczuwać miłość.

24

Odp: Seks bez zobowiązań
kammiś napisał/a:

Nie wchodz w to. Przede wszystkim sie szanuj.

Zapytam przewrotnie, co to tak właściwie znaczy "szanować się"? Bo to jest tak rozległy termin, tak relatywny, że zawsze jak go gdzieś widzę (na tym forum szczególnie często) to zastanawiam się co autor miał na myśli. I nie pytam przez złośliwość, tylko zwykłą ciekawość. Bo to słynne "szanuj się" brzmi jak oklepane komunały.

Szanować się czyli nie sypiać z nikim bez związku? Czy może nie sypiać z nikim bez uczuć? A może bez ślubu? A może jeszcze coś innego? Punktów widzenia może być wiele.

Ja również radziłabym w to nie wchodzić. Ale nie ze względu na "szanowanie się", ale z takiego że to świadome skazanie się na masochizm. Skoro już teraz wie, że on nie jest jej obojętny to po pół roku te uczucia będą tylko jeszcze silniejsze + w bonusie poczucie odrzucenia i reszta tego syfu. Gra niewarta świeczki, każdy to powie, ale jak się padnie ofiarą własnego pożadania to takie gadanie jest jak grochem o ścianę. A z każdym kolejnym seksem to tylko będzie wzrastać, bo jak seks jest dobry, to hormony robią nam niezłą sieczkę z mózgu.

W samym seksie bez związku nie widzę nic złego i nie będę ciosać kołków na głowie ludziom, którym to pasuje. Ich wybór. Ale trzeba pamiętać, że to stąpanie po bardzo cienkim lodzie. A tutaj to już nawet po dziurawym lodzie, skoro facet już na wstępie powiedział, że on się angażować nie zamierza. Więc sprawa jest tak jasna, że bardziej się nie da. Dlatego też odradzam, ale wiem z autopsji ile warte jest takie odradzanie przez innych kiedy już się człowiek nakręci na to. Niewiele warte, niestety.

25

Odp: Seks bez zobowiązań

Nie wchodź w to, bo od razu widać, że będziesz cierpieć. Lepiej to uciąć w zarodku.
Minzy, ja może dokładnie tego nieszanowaniem się bym nie nazwała, ale w sumie coś w tym jest. No bo popatrz jak kobieta idzie na seks, ot tak, bez uczuć, facet też, to ok, szanują się oboje, mają ochotę na seks i idą. Wtedy nie ma co w sumie powiedzieć, że ona się nie szanuje, wybór dorosłych ludzi. Jeśli jednak ona coś do niego czuje, w sumie ma nadzieję, że i on poczuje, to poniekąd jednak idąc z nim do łóżka można by powiedzieć, że się nie szanuje, bo robi z tego kartę przetargową, tak jakby uprawia seks, tylko po to bardziej, by on coś poczuł też, a to jest kiepskie i się nie uda. A nawet jak nie, bo to już kwestia nazewnictwa, to jest wtedy słaba i dość naiwna, a z tym warto walczyć, bo jak nie będzie, to cały czas będzie wchodzić w takie relacje. Ty sama Minzy piszesz, że byłaś w takiej sytuacji, ale teraz chyba jesteś mądrzejsza o to i już byś w to nie weszła? smile Ona też może nie wejść, może będzie ciężko, ale warto, by się postarała. Po co ma cierpieć i tracić czas.

26 Ostatnio edytowany przez Minzy (2014-12-23 10:35:03)

Odp: Seks bez zobowiązań
truskaweczka19 napisał/a:

No bo popatrz jak kobieta idzie na seks, ot tak, bez uczuć, facet też, to ok, szanują się oboje, mają ochotę na seks i idą. Wtedy nie ma co w sumie powiedzieć, że ona się nie szanuje, wybór dorosłych ludzi.

Ja rozumiem co masz na myśli, ale czy ja wiem czy w takiej sytuacji można powiedzieć na pewno, że oni siebie wzajemnie szanują?
Ale ok, dzięki za twój punkt widzenia, chętnie poznam inne.


truskaweczka19 napisał/a:

Jeśli jednak ona coś do niego czuje, w sumie ma nadzieję, że i on poczuje, to poniekąd jednak idąc z nim do łóżka można by powiedzieć, że się nie szanuje, bo robi z tego kartę przetargową, tak jakby uprawia seks, tylko po to bardziej, by on coś poczuł też, a to jest kiepskie i się nie uda.

Że przez łóżko nie zdobędzie się czyichś uczuć to jasne, zgadzam się. Ale ja bym nie powiedziała, że to jest w takiej sytuacji karta przetargowa i że robi to tylko po to by on coś poczuł. Tzn po części może też, ale czy tylko?
Ja to robiłam, bo po prostu seks był nieziemski i nie umiałam sobie tego odmówić. Uczucia też swoje robiły, ale jednak były dalej, dużo dalej. Pożądanie zdecydowanie wiodło u mnie prym.

truskaweczka19 napisał/a:

A nawet jak nie, bo to już kwestia nazewnictwa, to jest wtedy słaba i dość naiwna, a z tym warto walczyć, bo jak nie będzie, to cały czas będzie wchodzić w takie relacje.

Oczywiście, tutaj się z Tobą absolutnie zgadzam. Jak już pisałam, wcale nie jestem zwolenniczką takich relacji.

truskaweczka19 napisał/a:

Ty sama Minzy piszesz, że byłaś w takiej sytuacji, ale teraz chyba jesteś mądrzejsza o to i już byś w to nie weszła? smile

Hm... i tak, i nie wink
U mnie sytuacja była trochę inna, bo to ja byłam ta zła i chciałam go "użyć" tylko do seksu, a się wkręciłam jeszcze zanim do seksu doszło (tak, tak, geniuszem zła to ja nie zostanę wink). Tak więc to trochę inna historia, no ale mianownik ten sam - czyli seks.

Ale w co bym nie weszła? Tak w ogóle w tego typu relację czy z tamtym?

Bo jeśli chodzi o tamtego to wiem, że powinnam powiedzieć, że nie, że nigdy, że skąd. Ale wiem, że jakby tu mi teraz wszedł do pokoju to pewnie zaraz sama bym mu gacie ściągała. No kłamać nie będę, zrobiłabym to z nim to jeszcze nie raz i nie dwa, nie potrafiłabym sobie tego odmówić, oj nie. Oczywiście z pełną świadomością tego, że głupio robię, ale niestety, albo i stety, zależy jak na to patrzeć, ja po prostu (za) bardzo lubię seks. Nadal patrzę na niego bardzo pożądliwym wzrokiem i kto wie, czy to się kiedykolwiek zmieni. On fizycznie działał na mnie tak jak nigdy nikt.

A jeśli pytasz tak ogólnie, to pewnie, że bym kolejny raz w taką relację nie weszła (w sensie z kimś innym). Rozsądek warto mieć. Jednak życie nauczyło mnie już, żeby nigdy nie mówić nigdy. Też bym kiedyś powiedziała, że nigdy w taką relację nie wejdę, a jak przyszło co do czego to sama ją nakręciłam. Gdybać, tak na sucho, jest łatwo. Jak to mówią, okazja czyni złodzieja. Jakbym trafiła na kolejnego, który mnie tak nakręcał jak tamten, to kto wie, może znowu bym zgłupiała i diabli by wzięli całą naukę? Choć wolę wierzyć, że nie.

Niestety, to się wszystko rozbija o to cholerne pożądanie. A to jest potężna i niszczycielska siła tongue

27 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-12-23 11:30:27)

Odp: Seks bez zobowiązań

Autorko musisz być bardzo atrakcyjna skoro trafiasz na mężczyzn, którzy widzą czego dziewczyny potrzebują.
Tak się składa, że ja niedawno też dowiedziałem się czego naprawdę dziewczyny oczekują. Chcą seksualnej podniety, spełnienia w łóżku, dużej atrakcyjności mężczyzny i trzymania krótko, ale w taki sposób żeby się nie domyśliła.

Nie słuchaj tego co piszą ci użytkowniczki tego portalu są zwyczajnie zazdrosne. Same mażą o przeżyciu takiej przygody. Seks jest najważniejszy więc po co masz sobie odmawiać? Taka okazja więcej się pewnie nie powtórzy, ale zostaną miłe wspomnienia.

Zresztą zawsze znajdziesz jakiegoś frajera przyjaciela, który chętnie ciebie pocieszy jeśli coś nie wyjdzie, a jeśli będziesz dawać mu odrobinę nadziei, że może jednak coś wyjdzie to zobaczysz jaki będzie wtedy szczęśliwy. Nawet przyjmie ciebie z bachorem jakiegoś cwaniaczka big_smile

28

Odp: Seks bez zobowiązań
srebrny napisał/a:

Autorko musisz być bardzo atrakcyjna skoro trafiasz na mężczyzn, którzy widzą czego dziewczyny potrzebują.
Tak się składa, że ja niedawno też dowiedziałem się czego naprawdę dziewczyny oczekują. Chcą seksualnej podniety, spełnienia w łóżku, dużej atrakcyjności mężczyzny i trzymania krótko, ale w taki sposób żeby się nie domyśliła.

Nie słuchaj tego co piszą ci użytkowniczki tego portalu są zwyczajnie zazdrosne. Same mażą o przeżyciu takiej przygody. Seks jest najważniejszy więc po co masz sobie odmawiać? Taka okazja więcej się pewnie nie powtórzy, ale zostaną miłe wspomnienia.

Zresztą zawsze znajdziesz jakiegoś frajera przyjaciela, który chętnie ciebie pocieszy jeśli coś nie wyjdzie, a jeśli będziesz dawać mu odrobinę nadziei, że może jednak coś wyjdzie to zobaczysz jaki będzie wtedy szczęśliwy. Nawet przyjmie ciebie z bachorem jakiegoś cwaniaczka big_smile

Heh tak czytalam i bylam w szoku a potem wyskoczyles z tym ironicznym stwierdzeniem big_smile
Dla mnie taki seks kompletnie bez przyszlosci i to jeszcze przez dluzszy czas bylby brakiem szacunku dla samej siebie.
Minzy - a wiec odpowiedzialabym - nie sypiac bez zwiazku lub chocby prawdopodobienstwa szybkiego zwiazku.
MrSpock - kiedys razem z kolega obgadalismy znajomego ktory jest swingersem. Ja powiedzialam: "jak zwierzeta". On powiedzial cos madrego: "nie. U zwierzat to ma na celu prokreacje. U nich to tylko chcica". Ot takie podsumowanie odnosnie seksu bez uczuc.

29 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-23 20:56:48)

Odp: Seks bez zobowiązań

.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Seks bez zobowiązań

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026