Nie ma Wigilii bez karpia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KUCHNIE ŚWIATA - PRZEPISY KULINARNE » Nie ma Wigilii bez karpia?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 195 ]

1

Temat: Nie ma Wigilii bez karpia?

Powtarzając za serwisem TegoNieWiesz.pl:
"Na praktycznie każdym polskim stole podczas Wigilii znajduje się karp. Pod wieloma postaciami, ale zawsze jest! Dla wielu obcokrajowców jest to niezrozumiałe i bardzo obrzydliwe! Nie mogą zrozumieć jak można zajadać się rybą żywiącą się najgorszą zgnilizną z dna rzeki (czyli między innymi larwami owadów, mięczakami i skorupiakami), a w dodatku ze względu na środowisko życia śmierdzi. Takie zdanie mają między innymi Amerykanie i Włosi."

A Wy - jesteście smakoszami tej ryby czy niespecjalnie za nią przepadacie? Uważacie, że podczas wigilijnej kolacji karp obowiązkowo powinien zagościć na stole?

Na pozbycie się dosyć charakterystycznego zapachu i posmaku mułu gospodynie mają sporo sposobów, jak choćby wymoczenie mięsa w mleku czy obłożenie go cebulą. Znam jednak wiele osób, które pomimo że inne ryby jadają chętnie, tej nie lubią, dlatego nie poddają się tradycji i karpia nie serwują.

Jakie ryby znajdują się na Waszym wigilijnym stole? Macie na nie jakieś specjalne, sprawdzone i pewne sposoby przyrządzenia?

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z powodów technicznych właściwy zobaczysz w moim profilu wink]
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Hm... To ja zaczekam do Wigilii na kogoś, kto wstawi zdjęcie karpika w tym miejscu. Będę sie nim delektować ze zdjęcia smile

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

3

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U mnie  na Wigilii musi być karp. Przykładamy wagę do źródła zakupu. Karpie muszą pochodzić ze znanych nam hodowli. Następna sprawa to sposób przyrządzenia.  Kulinarne umiejętności są też istotne. Karpia  trzeba umieć usmażyć.

4

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Zgadzam się z Summerką. Karp musi pochodzić z dobrej hodowli.
U nas zawsze pływa i oczyszcza się paręnaście godzin w wannie, zanim dostanie w łeb (niestety sad..) i zostanie przyrządzony.
Lubię karpia i nie wyobrażam sobie Wigilii bez niego. Mój mąż natomiast go nie cierpi, bo uważa, że śmierdzi mułem, choć nie śmierdzi, bo na noc przed Wigilią zalewam go winem wytrawnym i w ogóle nie czuć rybą.

5

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U nas karp jest,jednak ja go nie jem.
Jest to dla mnie za tłusta ryba,w dodatku osoba która ją przyrządza zrobić tego nie potrafi,czego efektem jest czasem surowe mięso tej ryby.

6

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U mnie w domu rodzinnym karp był, jest i pewnie będzie potrawą wigilijną pomimo że z siedmioosobowej rodziny je go tylko mój tata.  Ja jednak go nie jem.
Nie lubię i pewnie gdybym robiła Wigilie w domu a nie jechała do rodziców karpia na stole by zabrakło.

25.03.2013 r. <3

7

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Jedyne co podczas Wigilii jest - moim zdaniem - obowiązkowe, to... przyjazna atmosfera. Pozostałe składniki zależą od zawartości portfela. smile


Karpia lubię, karpia w galarecie uwielbiam, do tej pory (odpukać) na mym stole nigdy go nie brakowało. Co zrobić, by nie śmierdział mułem? Kupić od sprawdzonego hodowcy (na szczęście w moim mieście jest sporo takich).

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

W moim domu nigdy nie było karpia, nie wiem nawet dlaczego. Nawet w rodzinie ojca gdzie szliśmy na druga wigilie tam też karpia nie było.
Wiec ten zwyczaj jak i smak ryby był mi zupełnie obcy.

Teraz od kilkunastu lat mam swoja rodzinę i jakoś nie robiłam tej ryby do tamtego roku. Mąż wymusił na mnie kupno raz na spróbowanie, specjalnie dla niego karpia.
Zrobiłam dla niego i on go tylko jadł. Reszta rodziny nie chciała nawet spróbować.

Dla mnie osobiście karp właśnie jest zbyt maślany taki tłusty, wole ryby chude i o białym mięsie.Królują na pewno śledzie od solonych po marynowane octowe, do karpia mnie nie ciągnie.

9

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U nas jest karp, ale to dlatego, że na święta jeżdżę do rodziców i babcia odkąd pamiętam zawsze robiła wszystkie tradycyjne potrawy, jest więc karp w galarecie, nigdy go nie zjadłam wink

Moja rodzina mieszka w dużym mieście, siłą rzeczy karpik pochodzi z hodowli przemysłowych jak dla mnie taka ryba to biedna ryba i w dodatku niezdrowa bo coś co żyje w takich warunkach, zdrowe na pewno nie jest.

Tu gdzie ja mieszkam mogę mieć rybki świeżo złowione, ale karpia i tak robić nie będę, chociaż to zdrowa ryba, jeśli złowiona z normalnego środowiska.

Gdybym miała robić Wigilię sama u siebie, to nie było by ryb, ani tych wszystkich potraw, bo nie wiem kto by to potem jadł, zresztą u nas co roku (w sensie u rodziców) jest ten sam problem, kto to wszystko zje.... tongue

Dziewczyny to że ryba jest tłusta, to akurat dobrze, ryby tłuste są zdrowe bo to właśnie ten tłuszcz jest w nich najbardziej wartościowy, to dobry tłuszcz dla urody i naszego serca. Ale ja też nie jem wink

10 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-17 11:47:46)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Karp to jest tradycja PRL-owskiej biedy (w sensie kryzysu, nie ubostwa).

Karpie sa ohydne - wlasnie to takie ryby-smieciozercy (dlatego je sie tak
latwo hoduje). Moge sie skusic na wegorza jak juz, ale karpia?

W moim domu rodzinnym nigdy nie jadalo sie karpi. Nikt ich tknac nie chcial tongue

Z tego tez powodu przez dlugi czas nie bardzo wiedzialam jak karp smakuje.
Moja ulubiona rybka byla kergulena, niestety teraz bardzo malo popularna i trudna do kupienia. Pozostaja inne ryby.  Zwykle jest to kilka roznych garunkow ryb morskich.

11

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Iceni napisał/a:

W moim domu rodzinnym nigdy nie jadalo sie karpi. Nikt ich tknac nie chcial tongue

U nas podobnie, ale babci nie przekonasz ;P

12

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Małpa69 napisał/a:
Iceni napisał/a:

W moim domu rodzinnym nigdy nie jadalo sie karpi. Nikt ich tknac nie chcial tongue

U nas podobnie, ale babci nie przekonasz ;P

To znaczy, ze mloda babcie masz big_smile Moja babcia pamietala jeszcze czasy tuz po, a dziadek nawet sama I wojne sw. i tradycja wygladala z tego powodu zupelnie inaczej.

13 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-12-17 13:18:35)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

No I wojny na pewno nie pamięta smile Byli dziećmi w trakcie II, wiem bo prababcia trzymała małego dziadka na rękach kiedy czekali na roztrzelanie... (w sumie to 3 razy czekali, ale jakoś zbieg okoliczności sprawił że przeżyli)

14

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

W domu rodzinnym zawsze był karp (smażony i w galarecie)- fantastyczna ryba. Natomiast mój facet nie znosi karpia, z powodu na ości i specyficzny smak, więc kupujemy całego łososia. Pomijając, że w UK karp jest niesamowicie drogi bo sprowadzają go z Holandii.

15

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Karp w galarecie! No pychaaa...., smażony też dobry ale wkurzają oście. Niby można już kupić takie karpie filety prawie bez ości ale co to za karp... Trza go przecież świeżo ubić. Jak komuś karp zajeżdża mułem, to najwidoczniej nie jadł nigdy suma big_smile No, a śledzie? Zapomnieliście o śledziach! Ja na święta zjem je w każdej postaci nawet takiej, która na pierwszy rzut oka jest niejadalna. Moi teściowie robili na śledziach coś takiego jak poniżej, kto wie co to? big_smile
http://pyszne.blox.pl/resource/DSCN9650.JPG

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

16

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Buraki z majonezem i na górze są jajka ugotowane na twardo, pewnie nazywa się to sledź pod pierzynką z buraków

17

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Ja tam w święta jem smażonego łososia. ;x

Nad światem nie może być dwóch niebios.

18

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Kochani ja nie wyobrazam sobie Swiat bez karpia. Maz i szwagierka cichutko chichotali bo kupilam az 4 sredniej wielkosci karpie, w tym jeden z nich pojdzie na zupe, drugiego zamrozilam i przyzadze go na sylwester, a dwa pozostale bez problemu zjem sama w przeciagu tygodnia :-)  ja sie az trzese jak mysle o mojej ulubionej rybce:-)

Podziele sie z Wami moim genialnie banalnym przepisem na pysznego karpika. Potrzebne skladniki to: sol,cytryna,jajka,bulka tarta,masło,no i karp:-)  Dzien przed Wigilia skrapiam oczyszczone,pokrojone i umyte kawalki karpia cytryna i posypuje sola. Pozostawiam na noc. Rano w Wigilie myje dokladnie rybe w zimnej wodzie,osuszam recznikiem papierowym, i panieruje tzn namaczam w rozbitych jajach i obtaczam w bulce tartej. Smaruje blache maslem,wykladam ja ryba i dla ulatwienia dodatkowo rozpuszcza maselko w rondelku i polewam nim rybe by nie byla sucha. Pieke w piekarniku do zezlocenia sie panierki. Mniam mniam mniam goraco polecam:-)

Niedosyt w sercu, ktorego nawet blask zlota wypelniajacego przestrzen nie przysloni...

19

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Kupujcie karpie do 1000-1300g powyzej tej wagi nie smakuja bo sa zbyt tluste!

Niedosyt w sercu, ktorego nawet blask zlota wypelniajacego przestrzen nie przysloni...

20

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Beyondblackie napisał/a:

W domu rodzinnym zawsze był karp (smażony i w galarecie)- fantastyczna ryba. Natomiast mój facet nie znosi karpia, z powodu na ości i specyficzny smak, więc kupujemy całego łososia. Pomijając, że w UK karp jest niesamowicie drogi bo sprowadzają go z Holandii.

Haha u mnie tez cholernie drogo bo kg karpia kosztuje 9 euro, na szczescie w moim miescie odkrylam ruski sklep i zaplacilam nieco mniej,ale i tak ubolewam bo w Polsce kg kosztuje okolo 8zl... To niesprawiedliwe:-)

Niedosyt w sercu, ktorego nawet blask zlota wypelniajacego przestrzen nie przysloni...

21

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Dla mnie święta bez karpia, to nie święta wink  Kupuję go dużo i jem praktycznie przez całe święta czyli na śniadanie, obiad i kolację... big_smile Reszta potraw może dla mnie nie istnieć.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

22 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-12-18 22:49:39)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U mnie na chacie też jedzą karpie, ale sama nie jem go od... zawsze.
Znam smak tej ryby, ale to tyle.

Ogólnie toleruję tylko łososia i tuńczyka, a rzadziej - pangę i jakiegoś małego śledzia.

Nad światem nie może być dwóch niebios.

23

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Volver napisał/a:

Dla mnie święta bez karpia, to nie święta wink  Kupuję go dużo i jem praktycznie przez całe święta czyli na śniadanie, obiad i kolację... big_smile Reszta potraw może dla mnie nie istnieć.

Witaj w klubie:-)  Mam dokladnie tak samo,ale tradycyjnie kosztuje wszystkie potrawy znajdujace sie na stole wigilijnym

Niedosyt w sercu, ktorego nawet blask zlota wypelniajacego przestrzen nie przysloni...

24

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Wigilia bez karpia, a co powiecie na Wigilię bez śniegu,bo na to się zanosi?
U nas pewnie będzie symbolicznie karp, bo nikomu się nie chce grzebać w osciach.

25

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Mi tam pasuje brak śniegu bo trzeba jechać kilkaset kilometrów tongue

26 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2014-12-19 20:33:17)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Nie jem karpia (włąściwie nie jem w ogóle na wigilii, nie ma tam nic, poza ciastami, co by mi smakowało) , odkąd jako dziecko zdałam sobie sprawę z tego, że ryby te w sklepach, w czasie transportu, w plastikowych torebkach bez wody i powietrza (!) cierpią. To jest dla mnie barbarzyństwo, a łączenie tego ze świętem narodzenia bożego syna to jakaś kpina, mimo, że jestem niewierząca.

27

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U mnie nie ma Wigilii bez karpia.
Bardzo lubię ta rybę,cała moja rodzina lubi już od dziada,pradziada,więc dlaczego miałabym z niego zrezygnować?

A mój sposób na poprawienie smaku to kupuję karpie kilka dni przed Wigilią(jutro kupujemy smile),porcjuję i zamrażam,takie przemrożone są lepsze,po odmrożeniu przekładam cebulą.

A karpia robie tradycyjnie smażonego i w galarecie smile

"Podziwiać należy wielkie czyny a nie wielkie słowa"

28 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-20 03:05:59)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Ja tam w święta jem smażonego łososia. ;x

Ja tak samo smile
Karpia wcale nie ma, nikt nie zamierza kupowac. Zreszta oprocz barszczu i uszek (bo wszyscy to lubia) nie mamy tradycyjnych dan na wigilijnym stole raczej. Jest za to salatka z lososiem i salatka grecka, bo obie z matka kochamy salatki. I pieczona wolowina z grzybami, bo tata lubi.  I gotowany łosoś, bo ja nie jestem zwolenniczka smazonych potraw nawet w wigilie no i kot tez go je.
A juz w ogole nie rozumiem jak mozna trzymac rybe w domu i potem kapac sie w tej wannie. A niektorzy sie nie kapia w danym dniu bo ryba plywa.... Okropne (niekapanie sie oczywiscie).

Slimaczyca - mam tak samo, tez jestem niewierzaca smile oprocz tych karpii to do tego do narodzenia "bozego syna" dochodzi jeszcze smierdzenie wodeczka w kosciolku na pasterce, dla mnie to zalosne. Wole juz samej siebie nie oszukiwac i przyznac sie przed sama soba do mojego stosunku do wiary - bo katolicy jedno mowia, a drugie robia.
  tez obchodzisz wigilie dla samej przyjemnosci swietowania? smile

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

29

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Bardzo lubię karpie, choć za rybami generalnie nie przepadam.
Uwielbiam karpia smażonego i w galarecie, ale nie potrafię zrobić tak dobrego jak robiła moja Mama.

Innego mięsa się u mnie w wigilię nie je. Taka tradycja mi odpowiada, choć jestem mięsożerna.

30

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Karpik smażony w panierce obowiązkowo musi być! Podobnie jak sałatka z ziemniaków, ogórków konserwowych i cebuli smile

31

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Karpia to po prawdzie ja chyba w życiu nie jadłem. Lubię śledzie, nawet bardzo, inne ryby jeżeli są dobrze przyrządzone także ale do karpia jakoś nie mogę się przekonać, także w dużej mierze przez to czego się nasłuchałem ale jednocześnie - nie uważam, że karp na stole w Święta to konieczność.

Jeżeli już widziałem tę rybę na świątecznym stole to głównie w galarecie i bodaj w occie czyli akurat tym za czym nie przepadam ( galareta i inne takie typowo warzywne czy podobne także ) lub średnio przepadam ( ocet ).

A poza tym - z karpiami to też jest tak że generalnie bardzo nie lubię przemocy, zwłaszcza nieuzasadnionej wobec zwierząt, chyba bardziej nawet niż wobec ludzi. I tak jak gdy 'będę na swoim' nie będę kupował półżywych karpi na jakimś targowisku z wiadra tak też nie widzi mi się zabijanie go własnoręcznie czy tam trzymanie w wannie co jak sądzę też za przyjemne dla niego nie jest.

I ogólnie nie mam nic przeciw a nawet popierałbym te akcje w stylu 'wypuśćmy karpia na święta do rzek czy tam jezior'. wink

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

32

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Metyl napisał/a:

I ogólnie nie mam nic przeciw a nawet popierałbym te akcje w stylu 'wypuśćmy karpia na święta do rzek czy tam jezior'. wink

a ja jestem, bo to nie daje NIC. kupując karpia, obojętnie, czy w celu podania go na stole, czy wypuszczenia, podwyższasz popyt. Poza tym, to są karpie hodowlane, one nie poradzą sobie w dzikiej rzece/jeziorze i padają z głodu.

KAmmiś, świętowanie w mojej rodzinie nie sprawia mi absolutnie żadnej przyjemności i traktuję święta jako nieprzyjemną konieczność, którą trzeba odbębnić. Najchętniej wyjechałabym na ten czas np. w góry albo do Egiptu z chłopakiem big_smile
I zazdroszczę Ci takiego dobrego jedzenia!

33

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
kammiś napisał/a:

A juz w ogole nie rozumiem jak mozna trzymac rybe w domu i potem kapac sie w tej wannie. A niektorzy sie nie kapia w danym dniu bo ryba plywa.... Okropne (niekapanie sie oczywiscie).

A kto tu mówi,że karpia trzeba trzymać w wannie.
U mnie po przyniesieniu do domu szybko się je uśmierca,albo w zależności gdzie się je kupuje,robi to sprzedawca.

"Podziwiać należy wielkie czyny a nie wielkie słowa"

34 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-21 02:28:11)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Markadia napisał/a:
kammiś napisał/a:

A juz w ogole nie rozumiem jak mozna trzymac rybe w domu i potem kapac sie w tej wannie. A niektorzy sie nie kapia w danym dniu bo ryba plywa.... Okropne (niekapanie sie oczywiscie).

A kto tu mówi,że karpia trzeba trzymać w wannie.
U mnie po przyniesieniu do domu szybko się je uśmierca,albo w zależności gdzie się je kupuje,robi to sprzedawca.

Ale ktos tam wyzej napisal ze kupuje sie dzien wczesniej i olywajac w wodzie oczyszcza sie z mulu. dlatego zapytalam wink
A tego kupowania zywych to ja humanitarnie nie rozumiem - nie lepiej kupic ubitego zeby sie tak nie meczyl? Sa w sklepach nawet i mrozone.

Slimaczyca ma racje. Bez sensu wypuszczac bo nie da sobie rady. 
W ogole jak kupowac to najlepiej zabite i opakowane. Co to za w ogole zwyczaj kupowania zywych, nie rozumiem.
Skoro inne ryby mozna kupic w stanie filetow albo niezywych to czemu nad karpiem trzeba sie pastwic? Bezsens i chory wymysl, moim zdaniem.
No i to trzymanie w wannie niehigieniczne jest -a wiem ze ludzie trzymaja tak jak ktos tu wyzej napisal.
Slimaczyca - taka wycieczka to mi sie tez marzy, ale chyba wszyscy by wsciekli byli. Chociaz ja lubie swieta, mimo ze te religijne aspekty na okolo mi sie nie podobaja. Lubie atmosfere.... To znaczy moze wczesniej tak bardzo nie lubilam, ale teraz jak juz nie jestem singielka w pierwsze swieta w zyciu to lubie big_smile
A z jedzenia to barszcz z uszkami moglabym jesc na okraglo. Ale wymog - uszka z samych grzybow oczywiscie. Ogolnie nie przepadam za kapusta i pierogami z kapusta.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

35

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

No z tą higieną to już bez przesady, przecież wanne się potem myje.

36 Ostatnio edytowany przez Markadia (2014-12-21 14:03:08)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Ja wolę żywe karpie,bo wiem ,ze są pierwszej świeżości big_smile
Innych gatunków ryb nie sprzedaje się w ciągu roku żywych więc nie ma wyjścia i trzeba kupować takie jakie są.
A Święta są raz w roku,wiec czemu nie korzystać z możliwości zakupienia świeżutkiej,która samemu można sobie wybrać.
Do tych już ubitych na tackach nie mam zaufanie,bo nie wiem,czy nie były one wcześniej jakieś zdechławe,bo karp krótko wytrzymuje w małych zbiornikach.

Acha i muszĄ koniecznie być z głową,bo ja na nich zupę rybną gotuję,taka tradycja rodzinna tongue

"Podziwiać należy wielkie czyny a nie wielkie słowa"

37

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Są święta bez karpia, ale dla mnie bo w domu zawsze się pojawia. Pamiętam raz jak w sklepie zasugerowałam mamie, żebyśmy go nie kupowały to jakaś para staruszków tak się obruszyła, że nie dość, że wtrąca się do cudzej rozmowy, to stwierdziła, że Ci młodzi są teraz okropni, nie szanują tradycji, siła nieczysta namawia do złego. Ręce mi opadły. W moim przyszłym domu nie będzie ubijania ryb ani karpia.

38

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

karp musowo być
bez karpia się nie da...no oczywiście w moim domu
lubię karpia ale robię go raz w roku na święta,
smażony w masełku

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

39

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U mnie odkad pamietam nigdy nie bylo karpia, choć podobno byl jak bylam mniejsza - nie pamietam.

40

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

U mnie nie ma Wigilii z karpiem. smile
Nikt nie lubi więc nie ma sensu robić na pokaz, a potem wyrzucać.
U nas dorsz smażony i po grecku. No i śledzie.
I to by było na tyle rybnego akcentu n naszym stole. smile

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

41

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Ja mam upatrzony sklep rybny więc w środę wypad po karpia co by się długo nie męczył... Nie mam wanny więc i tak nie miałby gdzie popływać. A tak do domu jakoś dotrwa, potem w łeb i na patelnię. Śledzie już się moczą.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

42

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Karp nie jest dla mnie i mojej rodziny wielkim przysmakiem i w ciągu ostatnich kilkunastu lat rok temu był na stole a tak to były tylko inne ryby. Moczenie w mleku sprawia że jest dużo lepszy ale to i tak dla mnie żaden rarytas

43 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2014-12-22 22:47:57)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Snake napisał/a:

A tak do domu jakoś dotrwa, potem w łeb i na patelnię.

Markadia napisał/a:

Ja wolę żywe karpie,bo wiem ,ze są pierwszej świeżości big_smile
Innych gatunków ryb nie sprzedaje się w ciągu roku żywych więc nie ma wyjścia i trzeba kupować takie jakie są.
A Święta są raz w roku,wiec czemu nie korzystać z możliwości zakupienia świeżutkiej,która samemu można sobie wybrać.
Do tych już ubitych na tackach nie mam zaufanie,bo nie wiem,czy nie były one wcześniej jakieś zdechławe,bo karp krótko wytrzymuje w małych zbiornikach.

Acha i muszĄ koniecznie być z głową,bo ja na nich zupę rybną gotuję,taka tradycja rodzinna tongue

Przecieram oczy ze zdumienia, czytając niektóre komentarze. Do domu jakoś dotrwa? To jest żyjące zwierze, które przez drogę ze zbiornika w sklepie do domu (czyli ile? 30 minut? 60?) będzie w siatce bez wody i powietrza, przerażone, w bólu (skóra karpi jest wrażliwa porównywalnie do gałki ludzkiego oka, spróbuj pół godziny pocierać palcem głakę oczną)...jakby nie można było kupić filetów. A to wszystko w imię tradycji! ślepe zapatrzenie w tradycję jest moim zdaniem prawie tak niebezpieczne, jak ślepe zapatrzenie w religię. Skoro można wytłumaczyć tradycją i religią torturowanie ryb i ubój rytualny, to jesteśmy o krok od gwałcenia dzieci i porywania sobie żon. A przecież to takie islamskie, obrzydliwe i fanatyczne, nieprawdaż?

44

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Ślimaczyca napisał/a:
Snake napisał/a:

A tak do domu jakoś dotrwa, potem w łeb i na patelnię.

Markadia napisał/a:

Ja wolę żywe karpie,bo wiem ,ze są pierwszej świeżości big_smile
Innych gatunków ryb nie sprzedaje się w ciągu roku żywych więc nie ma wyjścia i trzeba kupować takie jakie są.
A Święta są raz w roku,wiec czemu nie korzystać z możliwości zakupienia świeżutkiej,która samemu można sobie wybrać.
Do tych już ubitych na tackach nie mam zaufanie,bo nie wiem,czy nie były one wcześniej jakieś zdechławe,bo karp krótko wytrzymuje w małych zbiornikach.

Acha i muszĄ koniecznie być z głową,bo ja na nich zupę rybną gotuję,taka tradycja rodzinna tongue

Przecieram oczy ze zdumienia, czytając niektóre komentarze. Do domu jakoś dotrwa? To jest żyjące zwierze, które przez drogę ze zbiornika w sklepie do domu (czyli ile? 30 minut? 60?) będzie w siatce bez wody i powietrza, przerażone, w bólu (skóra karpi jest wrażliwa porównywalnie do gałki ludzkiego oka, spróbuj pół godziny pocierać palcem głakę oczną)...jakby nie można było kupić filetów. A to wszystko w imię tradycji! ślepe zapatrzenie w tradycję jest moim zdaniem prawie tak niebezpieczne, jak ślepe zapatrzenie w religię. Skoro można wytłumaczyć tradycją i religią torturowanie ryb i ubój rytualny, to jesteśmy o krok od gwałcenia dzieci i porywania sobie żon. A przecież to takie islamskie, obrzydliwe i fanatyczne, nieprawdaż?

nie lubię gdy ktoś zabija karpie w domu i męczy je tą całą drogą. Szkoda, że tak mało ludzi jest w stanie wyobrazić sobie co czuje zwierzę w takich sytuacjach niezrozumiałych dla niego i w takich męczarniach

45

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

nie dość, że kupię żywego, to go potem zarżnę i zeżrę ze smakiem - mniam wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

46 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-23 04:11:12)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
in_ka napisał/a:

nie dość, że kupię żywego, to go potem zarżnę i zeżrę ze smakiem - mniam wink

A niektorzy nie dosc, ze sa malo empatyczni, to jeszcze prymitywni (poziom wypowiedzi). Smacznego żarcia, jak sama to okreslilas.

Tak odchodzac ale i jednoczesnie pozostajac przy temacie karpii - az mnie to dziwi jakie dzisiejsze kobiety sa niekobiecie (i to nie tylko odnosnie zabijania ryb, tak ogolnie tez, z naaaajrozniejszych watkow). Normalnie wielu panow jest dzisiaj bardziej kobiecych, a kobiety to takie jakies "dziołchy" sie porobily.... Ble

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

47

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Ślimaczyca napisał/a:

Przecieram oczy ze zdumienia, czytając niektóre komentarze. Do domu jakoś dotrwa? To jest żyjące zwierze, które przez drogę ze zbiornika w sklepie do domu (czyli ile? 30 minut? 60?) będzie w siatce bez wody i powietrza, przerażone, w bólu (skóra karpi jest wrażliwa porównywalnie do gałki ludzkiego oka, spróbuj pół godziny pocierać palcem głakę oczną)...jakby nie można było kupić filetów. A to wszystko w imię tradycji!

Jakiej tradycji? Ja po prostu raz do roku muszę sobie zdzielić przez łeb jakieś stworzenie. Nie zamartwiaj się jednak. Mam specjalne wiaderko i będę mu szeptał czułe słówka "do uszka" trzymając za plecami obuszek...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

48 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-23 11:42:35)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
kammiś napisał/a:
in_ka napisał/a:

nie dość, że kupię żywego, to go potem zarżnę i zeżrę ze smakiem - mniam wink

A niektorzy nie dosc, ze sa malo empatyczni, to jeszcze prymitywni (poziom wypowiedzi). Smacznego żarcia, jak sama to okreslilas.

dziękuję, empatycznej i wzniosłej wink
dziołcha smile

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

49

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

hheh, co za żwawa dyskusja.

U mnie oboje  z mężem postanowiliśmy że karpia nie będzie, obydwoje średnio za nim przepadamy no i cały ten obrządek uśmiercania go, czyszczenia itd.. o nie dziękuję bardzo.

W moim domku w tym roku będzie dorsz i halibut i żwawa wesoła atmosfera a nie pogrzebowa- smętna jak u teściów,

50

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
kammiś napisał/a:
in_ka napisał/a:

nie dość, że kupię żywego, to go potem zarżnę i zeżrę ze smakiem - mniam wink

A niektorzy nie dosc, ze sa malo empatyczni, to jeszcze prymitywni (poziom wypowiedzi). Smacznego żarcia, jak sama to okreslilas.

Tak odchodzac ale i jednoczesnie pozostajac przy temacie karpii - az mnie to dziwi jakie dzisiejsze kobiety sa niekobiecie (i to nie tylko odnosnie zabijania ryb, tak ogolnie tez, z naaaajrozniejszych watkow). Normalnie wielu panow jest dzisiaj bardziej kobiecych, a kobiety to takie jakies "dziołchy" sie porobily.... Ble

tu się z Tobą zgadzam. Kobiety są coraz mniej kobiece pod każdym względem a później dziwią się, że facet nie jest kulturalny bo w drzwiach nie przepuścił itp.

51 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-12-23 17:32:28)

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Snake napisał/a:
Ślimaczyca napisał/a:

Przecieram oczy ze zdumienia, czytając niektóre komentarze. Do domu jakoś dotrwa? To jest żyjące zwierze, które przez drogę ze zbiornika w sklepie do domu (czyli ile? 30 minut? 60?) będzie w siatce bez wody i powietrza, przerażone, w bólu (skóra karpi jest wrażliwa porównywalnie do gałki ludzkiego oka, spróbuj pół godziny pocierać palcem głakę oczną)...jakby nie można było kupić filetów. A to wszystko w imię tradycji!

Jakiej tradycji? Ja po prostu raz do roku muszę sobie zdzielić przez łeb jakieś stworzenie. Nie zamartwiaj się jednak. Mam specjalne wiaderko i będę mu szeptał czułe słówka "do uszka" trzymając za plecami obuszek...

[usunięte przez moderatora]

Sophie, dokladnie!

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

52

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Taki karp po dniach transportu, wiaderek i wanien jest niedotleniony, poobijany, z krwiakami.Taka padlina.
Amatorem ryb nie jestem, moge kupic ryby prosto z kutra. Ale zamiast ryby z Baltyku wole jakas grenlandzka. Jak sei jutro trafi to wezme dwa filety na grila. Jak nie to mam tunczyka w puszce.

53

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
kammiś napisał/a:

Haha, Twoja glupota mnie poraza! Wybacz, musialam big_smile

Ależ ja to pisałem specjalnie dla ciebie, bo wiedziałem, że tak zareagujesz smile Dajesz się podpuszczać jak dziecko. Niestety moje krwiożercze plany tamuje lenistwo małżonki, która już dawno stwierdziła, że nie będzie patroszyć i ze mam kupić filety bez ości big_smile Zresztą co tu pisać, mordercze plany na ten rok wykonałem z nawiązką eksterminując jesienią 7 myszek polnych.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

54

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
Snake napisał/a:
kammiś napisał/a:

Haha, Twoja glupota mnie poraza! Wybacz, musialam big_smile

Ależ ja to pisałem specjalnie dla ciebie, bo wiedziałem, że tak zareagujesz smile Dajesz się podpuszczać jak dziecko. Niestety moje krwiożercze plany tamuje lenistwo małżonki, która już dawno stwierdziła, że nie będzie patroszyć i ze mam kupić filety bez ości big_smile Zresztą co tu pisać, mordercze plany na ten rok wykonałem z nawiązką eksterminując jesienią 7 myszek polnych.

Juz mnie po prostu bawisz wink

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

55

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Karp jest bardzo odporna ryba, tez na zanieczyszczenie wody. Trzyma sie je w ogromnym zageszczeniu, karmi karma przemyslowa. Basen i ta karma potwornie smierdzi. Zeby sie nie pochorowaly dodaje sie antybiotyki i srodki przeciwgrzybicze. Smacznego.

56

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Bardzo proszę o merytoryczną dyskusję i zaniechanie off topu. Wszelkie wypowiedzi odbiegające od głównego tematu, osobiste wycieczki i niestosowne, obraźliwe komentarze stanowią naruszenie Regulaminu Forum, co ostatecznie może zakończyć się ostrzeżeniem.
Kammiś, Ciebie szczególnie proszę, abyś powstrzymała się od wypowiedzi niezwiązanych z tematem wątku, bo robisz to na forum nagminnie.
Z pozdrowieniami, Olinka

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z powodów technicznych właściwy zobaczysz w moim profilu wink]

57

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
femte napisał/a:

Karp jest bardzo odporna ryba, tez na zanieczyszczenie wody. Trzyma sie je w ogromnym zageszczeniu, karmi karma przemyslowa. Basen i ta karma potwornie smierdzi. Zeby sie nie pochorowaly dodaje sie antybiotyki i srodki przeciwgrzybicze. Smacznego.

Ja bardzo dziękuję za to smacznego (nawet z przekąsem) wink
U mnie na wigilii będzie karp ze specjalnego chowu, w stawach u kuzyna. Na pewno będzie pyszny.

58

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

A kuzyn z pewnoscia sie przyzna co stosuje...
Widzialam hodowle karpi i pstragow, te drugie wymagaja przynajmniej czystej wody.
Oczywiscie nie twierdze ze w chlewie czy oborze pachnie. Ale karp to taka ryba ktorz zje wszystko, nawet to, co by swinie zabilo.

59

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?
femte napisał/a:

A kuzyn z pewnoscia sie przyzna co stosuje...
Widzialam hodowle karpi i pstragow, te drugie wymagaja przynajmniej czystej wody.

Często u niego bywam i wiem jak hoduje wink Pstrągi też od niego dostaję. Jest leśnikiem i trochę się na tym zna, a robi to od jakichś 30 lat.
Nie mam powodów posądzać go o kłamstwa czy niedomówienia wink

Wesołych i spokojnych wolnych dni życzę smile

60

Odp: Nie ma Wigilii bez karpia?

Rowniez zycze wesolych swiat.
to nie byla zlosliwosc, ja po prostu wiem jak sie to produkuje. Inne zwierzeta tez. A takie pomidory... Cos jesc trzeba.

Posty [ 1 do 60 z 195 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KUCHNIE ŚWIATA - PRZEPISY KULINARNE » Nie ma Wigilii bez karpia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021