Witajcie dziewczyny.
Pisze do was, ponieważ mam problem, dość duży problem. Cieżko otworzyć mi się przed najbliższymi - taki charakter.
A mianowicie: od ponad 2lat jestem w związku. Mój mężczyzna to facet z wielkimi aspiracjami, dużo pracuje, angażuje się w wiele projektów. Kilka miesięcy temu nasz związek przezywał duży kryzys, jednak udało nam się z niego wyjsć. Tylko problem zaczyna wracać. Natłok pracy sprawia ze oddalamy się od siebie. Na palcach jednej ręki mogłabym zliczyć dni w miesiącu, które spędziliśmy razem. Bardzo go kocham, ale już od pewnego czasu czuje, ze zaczyna brakować mi sił. Co zrobic, jak się zachowywać, jak do niego dotrzeć? Wiem, ze muszę zacząć myślec o sobie, jednak to nie takie proste gdy ciagle zerkam na telefon i myśle, zastanawiam się dlaczego milczy. On tłumaczy to natłokiem obowiązków. Rozmowy na ten temat już były, ale niestety są nieskuteczne. Doradźcie proszę, jak się zachowywać by pokazać mu, ze jego zachowanie nie jest fair? W końcu ja tez chciałabym poczuć się kochana i potrzebna.