Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Hej proszę pomóżcie mi nie wiem co robić. mam 24 lata i jestem mężatka od 7 lat. Byłam młoda, głupia i zakochana. Mając 16 lat urodziłam dziecko. Rok później wyszłam za mąż. Mój mąż popijał ale wydawało mi się że to normalne że wypije z kolegami kilka piw tłumaczyłam sobie jest młody musi się wyszaleć itp. ale z czasem pił coraz więcej i częściej. Zaczęło mi to przeszkadzać. Zaczęły się awantury, ponieważ dostawał białej gorączki po alkoholu. Mając 20 lat urodziłam 2 dziecko. Maz pracował i nas utrzymywał, tłumaczył ze ma prawo wypić bo pije za swoje i ciężko pracuje. Pół roku później zaczęłam podejrzewać, że mnie zdradza. Ciągle się czepiał nawet o błahe  rzeczy a to ze obiad za zimny, a to ze ziemianki zasłonę, ze nie chcę spać w sypialni itp.,Czasem nie wracał na noce a jak już wrócił to późnym wieczorem pod wpływem alkoholu i tak było ok 2 mies. Mało tego to mnie posądzał o zdrady nie miał co wymyślić to nawet potrafił powiedzieć że z ojcem sypiam albo z sąsiadem o 40 lat starszym. Dla mnie to było chore, nie pracowałam , nigdzie nie chodziłam nawet tata po zakupy mnie woził. Po kilku mies awantur kazałam mu się wyprowadzić. Zrobił to. przepraszał, prosił żebym go przyjęła i po 2 mies wrócił. Myślałam ze zrozumiał i będzie ok, ale dobrze było tylko miesiąc. Znowu picie, koledzy, awantury i nawet szarpanina i niszczenie mebli itp.Kiedyś gdy wrócił pijany widziałam straszną nienawiść w jego oczach, nie odzywałam się ale i tak krzyczał, wyzywał i chciał mnie udusić. Pomogła mi wtedy jego babcia, odciągnęła go, ale i tak chodziłam z siniakami. Tak się męczyłam 3 lata.Urodziłam córkę a on się nie zmienił. Założyłam mu sprawę o alimenty z zabezpieczeniem w październiku tego roku i zostałam zmuszona go zostawić, ponieważ nie wytrzymywałam już tej sytuacji. Nie mieszkamy razem od 8 listopada. Dostałam zabezpieczenie, ale on nie chce płacić a komornik nie ma z czego ciągnąć. Sprawa o alimenty odroczona bo napisał zażalenie i zaprzeczenie ojcostwa. Zabrał mi samochód. Nie wiem co mam robić. Brak mi sił.Przez tyle lat walczyłam żeby się zmienił, ale widzę że jest coraz gorzej. Jego op-sesja na punkcie moich domniemanych zdrad mnie wykańcza. Wydaje mi się ze może go ktoś nastawiać przeciwko mnie. Jest mi ciężko i nie wiem jak walczyć o nasze małżeństwo. Chciała bym go znienawidzić ale nie potrafię, bo mimo tego co mi zrobił i robi nadal go kocham. Proszę poradźcie mi co mam robić.Jak mu wytłumaczyć że źle robi?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Hej. Sytuacje takie jak Twoja są b.czeste i niestety trudne. Napisz cos wiecej na temat swojej sytuacji materialnej, mieszkaniowej. Czy rodzice Cie wspierają? Mieszkasz na wsi czy w mieście. Czy korzystasz z MOPS. , i to chyba dobrze ze on sie wyprowadzil.. Czlowieka nie zmienisz a z nalogiem nie wygrasz.

3

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Boże mój drogi...
Dzieciątko... Jakże mi przykro sad Boże...
Pisz. I jedno zacznij wbijać sobie do głowy. To co czujesz, to na pewno nie miłość. Uzależnienie. Od oprawcy sad

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...
Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

5

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
słodko-kwaśny napisał/a:

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Może mu "wpieprzymy"...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...
Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Sponiewierana napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Może mu "wpieprzymy"...

Oklepałem kiedyś gościa takiego byczka łysego w klubie.Lał właśnie swoją dziewczynę myślałem,że ją zatłucze grzecznie poprosiłem żeby odpuścił wiec agresorka przeniosła się na mnie.Grałem dość długo w hokeja wiec takie sytuacje mi się dość często zdarzały(bijatyki)na lodzie.Uderzyłem go z głowy ściągnąłem kurtkę na łokcie i wlałem mu tak,że aż padł bez ducha.I co zrobiła ta laska powiedziała policji, że to ja ich pobiłem fart polegał na tym iż byłem ze znajomymi inaczej miał bym niezłe kłopoty.Od tej pory się nie wkręcam w waśnie miedzy związkami po co?

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

7

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Sponiewierana napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Może mu "wpieprzymy"...

Ja się piszę, powiedz gdzie i kiedy.

Autorko - jesteś bardzo dzielna. Bądź silna dla swoich dzieci, mają teraz tylko Ciebie.
Za parę lat będziesz się z tego śmiała, choć teraz na pewno jest Ci ciężko.
Czy masz wsparcie w swoich rodzicach, dziadkach?

Niewątpliwym plusem jest to, że jesteś jeszcze młoda i na pewno ułożysz sobie życie.

8

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
słodko-kwaśny napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Może mu "wpieprzymy"...

Oklepałem kiedyś gościa takiego byczka łysego w klubie.Lał właśnie swoją dziewczynę myślałem,że ją zatłucze grzecznie poprosiłem żeby odpuścił wiec agresorka przeniosła się na mnie.Grałem dość długo w hokeja wiec takie sytuacje mi się dość często zdarzały(bijatyki)na lodzie.Uderzyłem go z głowy ściągnąłem kurtkę na łokcie i wlałem mu tak,że aż padł bez ducha.I co zrobiła ta laska powiedziała policji, że to ja ich pobiłem fart polegał na tym iż byłem ze znajomymi inaczej miał bym niezłe kłopoty.Od tej pory się nie wkręcam w waśnie miedzy związkami po co?

Ja nie grałam w hokeja. Kruszyna ze mnie. Ale jak trzeba, zbiorę siły (pewnie to adrenalina). Nie byłam świadkiem takich scen jako dorosła osoba. Nie sądzę jednak, że byłabym obojętna na taki obrazek.

Ja juz musze zająć sie pracą smile

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

9

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Moja siostra jest w identycznej sytuacji:nie pracuje,ma trójke dzieci,mieszka w mieszkaniu,które teoretyczne On spłaca i ma męża alkoholika.Nie chce i nie umie od Niego odejść.Zresztą powiedzcie gdzie iść z trójka dzieci i to bez dochodów?

"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, o prawdziwą nie trzeba."

10

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
bulinka_1969 napisał/a:

Moja siostra jest w identycznej sytuacji:nie pracuje,ma trójke dzieci,mieszka w mieszkaniu,które teoretyczne On spłaca i ma męża alkoholika.Nie chce i nie umie od Niego odejść.Zresztą powiedzcie gdzie iść z trójka dzieci i to bez dochodów?

Choćby dom samotnej matki. WSZYSTKO lepsze od męża alkoholika i agresora. Miałam takiego ojca.

11

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Cynicznahipo napisał/a:
bulinka_1969 napisał/a:

Moja siostra jest w identycznej sytuacji:nie pracuje,ma trójke dzieci,mieszka w mieszkaniu,które teoretyczne On spłaca i ma męża alkoholika.Nie chce i nie umie od Niego odejść.Zresztą powiedzcie gdzie iść z trójka dzieci i to bez dochodów?

Choćby dom samotnej matki. WSZYSTKO lepsze od męża alkoholika i agresora. Miałam takiego ojca.

Wiesz,żeby to wszystko było takie proste jak Ci się wydaje.Siostra dowiadywała sie o miejsce w domu samotnej matki,to okazało się,że jest kolejka.Opieka Społeczna tylko wzruszyła ramionami.Zresztą nie wiem,czy wiesz,ale w domu samotnej matki nie będą trzymać Cię w nieskończoność.Potem musisz opłacić czynsz,wynajem,utrzymać trójkę dzieci z jednej wypłaty,a Opieka Społeczna znajomej z piątką dzieci na rozpoczęcie roku szkolnego dała 50zł.Takie są polskie realia.Matka woli znosić upokorzenia dopóki dzieci mają ciepło i co jeść.

"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, o prawdziwą nie trzeba."

12

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
bulinka_1969 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
bulinka_1969 napisał/a:

Moja siostra jest w identycznej sytuacji:nie pracuje,ma trójke dzieci,mieszka w mieszkaniu,które teoretyczne On spłaca i ma męża alkoholika.Nie chce i nie umie od Niego odejść.Zresztą powiedzcie gdzie iść z trójka dzieci i to bez dochodów?

Choćby dom samotnej matki. WSZYSTKO lepsze od męża alkoholika i agresora. Miałam takiego ojca.

Wiesz,żeby to wszystko było takie proste jak Ci się wydaje.Siostra dowiadywała sie o miejsce w domu samotnej matki,to okazało się,że jest kolejka.Opieka Społeczna tylko wzruszyła ramionami.Zresztą nie wiem,czy wiesz,ale w domu samotnej matki nie będą trzymać Cię w nieskończoność.Potem musisz opłacić czynsz,wynajem,utrzymać trójkę dzieci z jednej wypłaty,a Opieka Społeczna znajomej z piątką dzieci na rozpoczęcie roku szkolnego dała 50zł.Takie są polskie realia.Matka woli znosić upokorzenia dopóki dzieci mają ciepło i co jeść.

Znam polskie realia.
Matka znosi upokorzenia? A dzieci może nie? Patrzą na to, widzą patologię i do końca życia będą mieć skrzywiony obraz rodziny, relacji damsko-męskich. To wpłynie totalnie na ich rozwój emocjonalny. Niech siostra się modli, żeby się okazało, że dzieci mają mocną psychikę, bo jeśli nie, to może nawet nie doczekać wnuków.

Ja jestem za tym, żeby ratować dzieci, za wszelką cenę. Gdybym musiała, to może nawet rozważałabym pogotowie opiekuńcze, a sama poszłabym do 2, 3 prac, żeby się odbić od dna. Dla dzieci WSZYSTKO.

13

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Mieszkam w wlasnym domu z rodzicami. Wspieraja mnie i pomagaja przy dzieciach. Kozystam z GOPS u pomocy. Jest mi cholernie ciezko. Nie mam przyjacol bo maz wszystkich odemnie odsunol, niewolno mi bylo nigdzie wychodzic, malowac sie ani ladnie ubrac bo zaraz byla klutnia ze mam kogos i sie stroje. Teraz gdy juz nie jestesmy razem nadal wydzwania i wyzywa mnie .

14

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Pogotowie Opiekuńcze?...No tak najlepsze rozwiązanie dla dzieci.Matka je zostawia u obcych i to jest rozwiązanie?Na jak długo te 2,3 prace.Ile zarobisz i na jak długo starczy,żeby potem na jednej utrzymać dzieci.Wybacz,ale chyba nie znasz życia i sytuacji ile potrzeba jest pieniędzy,żeby utrzymać np.trójkę szkolnych dzieci w Polsce.

"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, o prawdziwą nie trzeba."

15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-12-17 14:03:38)

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
bulinka_1969 napisał/a:

Pogotowie Opiekuńcze?...No tak najlepsze rozwiązanie dla dzieci.Matka je zostawia u obcych i to jest rozwiązanie?Na jak długo te 2,3 prace.Ile zarobisz i na jak długo starczy,żeby potem na jednej utrzymać dzieci.Wybacz,ale chyba nie znasz życia i sytuacji ile potrzeba jest pieniędzy,żeby utrzymać np.trójkę szkolnych dzieci w Polsce.

Lepiej wszak zostawić dzieci z agresywnym agresorem.
Ja nikogo nie oceniam, piszę, co ja bym rozważała, będąc dzieckiem pochodzącym z takiej właśnie rodziny.
A opinie typu ''nie znasz życia'' zostaw, proszę, dla siebie, ponieważ mam dziecko i wiem, co i ile kosztuje.
Są różne sytuacje, które popychają nas do różnych czynów. Jednak nigdy nie poprę tkwienia w patologii i zasłaniania się dobrem dzieci, bo one w tej sytuacji są najbardziej poszkodowane - na świat się nie prosiły, rodziców nie miały możliwości wybrać.

Tak czy inaczej, życzę wszystkiego dobrego siostrze. Wróćmy do wątku Autorki.


Marto, a nie możesz ignorować jego telefonów? Zawsze to coś.

16

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Nie mam nikogo z kim mogla bym pogadac,wyplakac sie. Zabral mi samichod i zalozyl mi mnustwo spraw. Nie wiem czy to co czuje to milosc czy przyzeyczajenie, ale bardzo chcialanym go znienawidzic ale nie potrafie. Nie wiem  czy warto i czy jest co ratowac. Jest mi ciezko i finansowo fizycznie i osychicznie. Wydaje mi sie ze jego babka z ktora mieszka robi mu metlik w glowie. Nigdy mnie nielubila. Zawsze mi dokuczala. Ostatnio bylam u niego gadalismy i uzgodnilismy ze niebedziemy sie ranic a za godz zadzwonil do mnie i mnie wyzwal. Za co on mnie tak nienawidzi nierozumiem. Cokolwiek nie powiem albo zrobie jest zle

17

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Skoro mieszkasz z rodzicami i masz gdzie mieszkac to problem nie lezy juz w facecie i jego nalogu, tylko w tobie i twoim uzaleznieniu.
Jego problemem jest uzaleznienie od alkoholu i przemoc, a twoim - uzaleznienie od niego i biernosc.

Co z tego, ze zabral ci samochod?
Mialam faceta alkoholika - odeszlam od niego z dwoma walizkami - zabralam ubrania, troche ksiazek i zabawki corki.

18

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Cynicznahipo napisał/a:
bulinka_1969 napisał/a:

Pogotowie Opiekuńcze?...No tak najlepsze rozwiązanie dla dzieci.Matka je zostawia u obcych i to jest rozwiązanie?Na jak długo te 2,3 prace.Ile zarobisz i na jak długo starczy,żeby potem na jednej utrzymać dzieci.Wybacz,ale chyba nie znasz życia i sytuacji ile potrzeba jest pieniędzy,żeby utrzymać np.trójkę szkolnych dzieci w Polsce.

Lepiej wszak zostawić dzieci z agresywnym agresorem.6
Ja nikogo nie oceniam, piszę, co ja bym rozważała, będąc dzieckiem pochodzącym z takiej właśnie rodziny.
A opinie typu ''nie znasz życia'' zostaw, proszę, dla siebie, ponieważ mam dziecko i wiem, co i ile kosztuje.
Są różne sytuacje, które popychają nas do różnych czynów. Jednak nigdy nie poprę tkwienia w patologii i zasłaniania się dobrem dzieci, bo one w tej sytuacji są najbardziej poszkodowane - na świat się nie prosiły, rodziców nie miały możliwości wybrać.

Tak czy inaczej, życzę wszystkiego dobrego siostrze. Wróćmy do wątku Autorki.


Marto, a nie możesz ignorować jego telefonów? Zawsze to coś.

tak teraz robie dzwoni pisze ale nieodbieram

19

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Iceni napisał/a:

Skoro mieszkasz z rodzicami i masz gdzie mieszkac to problem nie lezy juz w facecie i jego nalogu, tylko w tobie i twoim uzaleznieniu.
Jego problemem jest uzaleznienie od alkoholu i przemoc, a twoim - uzaleznienie od niego i biernosc.

Co z tego, ze zabral ci samochod?
Mialam faceta alkoholika - odeszlam od niego z dwoma walizkami - zabralam ubrania, troche ksiazek i zabawki corki.

Moze masz racje powinnam olac go i zaczac zycie od nowa powinnam zrozumiec ze on sie niezmieni

20

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Cynicznahipo napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Może mu "wpieprzymy"...

Ja się piszę, powiedz gdzie i kiedy.

Autorko - jesteś bardzo dzielna. Bądź silna dla swoich dzieci, mają teraz tylko Ciebie.
Za parę lat będziesz się z tego śmiała, choć teraz na pewno jest Ci ciężko.
Czy masz wsparcie w swoich rodzicach, dziadkach?

Niewątpliwym plusem jest to, że jesteś jeszcze młoda i na pewno ułożysz sobie życie.

z

Uloze zycie watpie. Mam 3 dzieci i cale zycie poswiece dla nich zeby mialy spokoj i poczucie bezpieczenstwa. Zalezy mi tylko na ich szczesciu. Mialam ojca alkocholika i sie zmienil moze i moj maz zrozumie co stracil i sie zmieni nie wiem czy przeczekac to wszystko czy walczyc o nasze malzenstwo

21

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Cynicznahipo napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Wow niezły kibel nie wiem co mam powiedzieć.To,że daje w palnik no to jeszcze nic ale wyzwiska i awantury rękoczyny to gościu w moich oczach robi się malutki.

Może mu "wpieprzymy"...

Ja się piszę, powiedz gdzie i kiedy.

Autorko - jesteś bardzo dzielna. Bądź silna dla swoich dzieci, mają teraz tylko Ciebie.
Za parę lat będziesz się z tego śmiała, choć teraz na pewno jest Ci ciężko.
Czy masz wsparcie w swoich rodzicach, dziadkach?

Niewątpliwym plusem jest to, że jesteś jeszcze młoda i na pewno ułożysz sobie życie.

z

Uloze zycie watpie. Mam 3 dzieci i cale zycie poswiece dla nich zeby mialy spokoj i poczucie bezpieczenstwa. Zalezy mi tylko na ich szczesciu. Mialam ojca alkocholika i sie zmienil moze i moj maz zrozumie co stracil i sie zmieni nie wiem czy przeczekac to wszystko czy walczyc o nasze malzenstwo

22

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Oczywiscie, ze ulozysz sobie zycie.
Ale "ulozenie zycia" nie bedzie polegalo na znalezieniu milosci jak z bajki tylko na znalezieniu porzadnej pracy, mieszkania i wychowaniu dzieci w spokoju.

Poszukaj w swoim miescie klubu Anonimowych Alkoholikow popytaj o spotkania dla osob wspoluzaleznionych (czlonkow rodzin alkoholikow). Poszukaj jakiegos centrum pomocy rodzinie - zapytaj o terapie dla DDA i wspoluzaleznionych

Tam poznasz kobiety, ktore byly w takiej sytuacji jak ty, bedzie ci latwiej, kiedy przekonasz sie, ze nie jestes w tym sama.

Ty swojego meza nie naprawisz.

23

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
martab2626 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Skoro mieszkasz z rodzicami i masz gdzie mieszkac to problem nie lezy juz w facecie i jego nalogu, tylko w tobie i twoim uzaleznieniu.
Jego problemem jest uzaleznienie od alkoholu i przemoc, a twoim - uzaleznienie od niego i biernosc.

Co z tego, ze zabral ci samochod?
Mialam faceta alkoholika - odeszlam od niego z dwoma walizkami - zabralam ubrania, troche ksiazek i zabawki corki.

Moze masz racje powinnam olac go i zaczac zycie od nowa powinnam zrozumiec ze on sie niezmieni

O! Moja krew...

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

24 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-12-17 14:59:17)

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Iceni napisał/a:

Oczywiscie, ze ulozysz sobie zycie.
Ale "ulozenie zycia" nie bedzie polegalo na znalezieniu milosci jak z bajki tylko na znalezieniu porzadnej pracy, mieszkania i wychowaniu dzieci w spokoju.

Poszukaj w swoim miescie klubu Anonimowych Alkoholikow popytaj o spotkania dla osob wspoluzaleznionych (czlonkow rodzin alkoholikow). Poszukaj jakiegos centrum pomocy rodzinie - zapytaj o terapie dla DDA i wspoluzaleznionych

Tam poznasz kobiety, ktore byly w takiej sytuacji jak ty, bedzie ci latwiej, kiedy przekonasz sie, ze nie jestes w tym sama.

Ty swojego meza nie naprawisz.

tak Iceni masz rację, to najlepsze co może zrobić autorka
źle, że biernie czekasz mówiąc:
,,moze i moj maz zrozumie co stracil i sie zmieni nie wiem czy przeczekac to wszystko czy walczyc o nasze malzenstwo,,

25

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Zmienić się zawsze może, jeśli będzie chciał. To nie znaczy, że Ty masz na to biernie czekać. Zacznij walczyć o lepsze życie dla siebie, dla swoich dzieci, a jak "on się zmieni", to będziesz miała wybór - czy chcesz wrócić, czy nie. Teraz nie masz nic.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

26

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
Cynicznahipo napisał/a:
bulinka_1969 napisał/a:

Pogotowie Opiekuńcze?...No tak najlepsze rozwiązanie dla dzieci.Matka je zostawia u obcych i to jest rozwiązanie?Na jak długo te 2,3 prace.Ile zarobisz i na jak długo starczy,żeby potem na jednej utrzymać dzieci.Wybacz,ale chyba nie znasz życia i sytuacji ile potrzeba jest pieniędzy,żeby utrzymać np.trójkę szkolnych dzieci w Polsce.

Lepiej wszak zostawić dzieci z agresywnym agresorem.6
Ja nikogo nie oceniam, piszę, co ja bym rozważała, będąc dzieckiem pochodzącym z takiej właśnie rodziny.
A opinie typu ''nie znasz życia'' zostaw, proszę, dla siebie, ponieważ mam dziecko i wiem, co i ile kosztuje.
Są różne sytuacje, które popychają nas do różnych czynów. Jednak nigdy nie poprę tkwienia w patologii i zasłaniania się dobrem dzieci, bo one w tej sytuacji są najbardziej poszkodowane - na świat się nie prosiły, rodziców nie miały możliwości wybrać.

Tak czy inaczej, życzę wszystkiego dobrego siostrze. Wróćmy do wątku Autorki.


Marto, a nie możesz ignorować jego telefonów? Zawsze to coś.

tak teraz robie dzwoni pisze ale nieodbieram

27

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

macie racje. Jestem silna baba i dam rade. Wyzdrowieje znajde prace i skupie sie na dzieciach. Olewka na niego niech spada

28

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
martab2626 napisał/a:

macie racje. Jestem silna baba i dam rade. Wyzdrowieje znajde prace i skupie sie na dzieciach. Olewka na niego niech spada

Dokładnie!

29

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Najlepszym wyjściem z sytuacji, tak czy siak będzie odseparowanie się od niego. Może zrozumie co traci, jak nie to krzyz na drogę

30

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
DominikaWRO napisał/a:

Najlepszym wyjściem z sytuacji, tak czy siak będzie odseparowanie się od niego. Może zrozumie co traci, jak nie to krzyz na drogę

Tak walic go niech spada jak mnie niedocenia  nawet o dzieci niezapyta. H...z takim ojcem niejest nas wart!!!!

31

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Ponieważ mam bardzo spontaniczne podejście do życia to jak czytam takie coś to chętnie z niekłamaną przyjemnością bym mu wpier.....ł autentycznie bez jakichkolwiek głębszych wyjaśnień.Skoro jest taki kozak nad biedną dziewczyną to aż mnie szarpie może dlatego iż nie mam takich ciśnień.Co do alkoholu no cóż tu i ja święty nigdy nie byłem i chyba nie będę ale zawsze zachowuje jakiś umiar bo nie wyobrażam sobie aby moje 175 cm i 50 kg wagi niosło mnie byka(tak mówi o mnie mama) do taksówki.A waże tylko sete i jakieś 186 cm ciekawe jakby to zrobiła smile

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

32

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
słodko-kwaśny napisał/a:

Ponieważ mam bardzo spontaniczne podejście do życia to jak czytam takie coś to chętnie z niekłamaną przyjemnością bym mu wpier.....ł autentycznie bez jakichkolwiek głębszych wyjaśnień.Skoro jest taki kozak nad biedną dziewczyną to aż mnie szarpie może dlatego iż nie mam takich ciśnień.Co do alkoholu no cóż tu i ja święty nigdy nie byłem i chyba nie będę ale zawsze zachowuje jakiś umiar bo nie wyobrażam sobie aby moje 175 cm i 50 kg wagi niosło mnie byka(tak mówi o mnie mama) do taksówki.A waże tylko sete i jakieś 186 cm ciekawe jakby to zrobiła smile

Jej! To ile Ty ważysz? Nie wiem już... smile
Pić trzeba umieć. Znam kogoś, kto po alkoholu staje się potulny jak baranek. Do tego taki śmieszny, że tym samym wprowadza towarzystwo w niezły ubaw smile

Ja nigdy nie zostałam w ten sposób zaatakowana, ale wiem, że są damscy bokserzy wśród nas. I niestety jest tak, że atakują słabsze fizycznie osoby. Na Herkulesów sie nie rzucą.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

33

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Jak ile waże setke i mam 186 cm wzrostu:)(ale ponoć po 40-ce się ludzie "filcują")dlatego mojej żony nie widzę w akcji zanieś mnie do taksówki:)No coraz ich więcej tych co właśnie obijają te biedne kobietki może dlatego,że sklepów monopolowych jest więcej niż innych.Nie wiem ale ludzie każdą frustracje każde niepowodzenie topią w alkoholu albo zwłaszcza młodzi jadą na psychotropach.Wiec może to ja jestem nienormalny bo nic nie wciągam,trawę paliłem raz w życiu a tabletki na cokolwiek biorę jak już naprawdę muszę.

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

34

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Powiem tak jak czytałam ten post to szacunek naprawdę moja mama przez 15 lat męczyła się z moim ojcem pamiętam jako dziecko awantury w domu bicie nawet znęcał się nade mną i bratem złamał mi nos mamę katował aż nabił jej tętniaka  wszystko to przez alkohol i kolegów którzy buntowali starego nie na widzę go przepraszam popłakałam się

Boże nie proszę Cię o to byś Ty sprawił aby wszystko dobrze się ułożyło w moim życiu proszę tylko o siłę i odwagę bym sama umiała walczyć o to na czym mi najbardziej zależy.

35

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Problem w tym ze na początku kazdy gra u dopiero po pewnym czasie wychodzi szydlo z worka... A wtedy juz za późno... Kredyt, dzieci, brak pracy, wsparcia rodziny... I ludzie sie godzą na bycie rzeczą

36

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

witajcie, czytając tego posta tak jakby przeniosła się w czasie i czytała część swojej historii. Dziś mam 41 lat i dużo wody upłynęło, żeby odzyskać to co zostało mi zabrane przez alkoholików ( pierwszy partner, drugi mąż i trzeci partner byli bądź są alkoholikami) to jest poczucie własnej wartości i godności. Byłam osobą współuzależnioną. Nie od alkoholu a od alkoholika. Decyzja o zakończeniu takiego związku nie jest łatwa tym bardziej jak nie ma się wsparcia od najbliższych ale to jedyna słuszna decyzja innej słusznej nie ma. Ja swoich decyzji nie żałuję. Odchodziłam trzy razy i dziś jestem ( pomimo innych problemów) szczęśliwą, pewną siebie i swoich decyzji kobietą. Mam wspaniałe dzieci, wnet będę babcią i całą swoją uwagę skupiam właśnie na nich. Pragnę dodać kobietom w podobnych sytuacjach odwagi w podejmowaniu trudnych decyzji. Nie bójcie się iść do sądów, komorników i innych podobnych instytucji, nie wstydźcie się mówić, że macie mężow, facetów alkoholików. Ratujcie siebie i swoje dzieci bo taki związek nie rokuje na przyszłość. W pewnym okresie swojego życia stanęłam z dwójka małych dzieci na ulicy i płakałam co dalej. Tam nieznana przyszłość a tam mąż alkoholik, zęcający się nad nami. Wybrałam nieznaną i nie żałuję. Życzę odwagi i pozdrawiam. Anna.

37

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo
karinga73 napisał/a:

witajcie, czytając tego posta tak jakby przeniosła się w czasie i czytała część swojej historii. Dziś mam 41 lat i dużo wody upłynęło, żeby odzyskać to co zostało mi zabrane przez alkoholików ( pierwszy partner, drugi mąż i trzeci partner byli bądź są alkoholikami) to jest poczucie własnej wartości i godności. Byłam osobą współuzależnioną. Nie od alkoholu a od alkoholika. Decyzja o zakończeniu takiego związku nie jest łatwa tym bardziej jak nie ma się wsparcia od najbliższych ale to jedyna słuszna decyzja innej słusznej nie ma. Ja swoich decyzji nie żałuję. Odchodziłam trzy razy i dziś jestem ( pomimo innych problemów) szczęśliwą, pewną siebie i swoich decyzji kobietą. Mam wspaniałe dzieci, wnet będę babcią i całą swoją uwagę skupiam właśnie na nich. Pragnę dodać kobietom w podobnych sytuacjach odwagi w podejmowaniu trudnych decyzji. Nie bójcie się iść do sądów, komorników i innych podobnych instytucji, nie wstydźcie się mówić, że macie mężow, facetów alkoholików. Ratujcie siebie i swoje dzieci bo taki związek nie rokuje na przyszłość. W pewnym okresie swojego życia stanęłam z dwójka małych dzieci na ulicy i płakałam co dalej. Tam nieznana przyszłość a tam mąż alkoholik, zęcający się nad nami. Wybrałam nieznaną i nie żałuję. Życzę odwagi i pozdrawiam. Anna.

super .... takiej odwaznej decyzji , bo niekazdego stac na taki krok . ale kazdy powinien podjac taka własnie decyzje . to co za nami to wiedza kobiety gdzie alkohol i znecanie na pierwszym mniejscu a co przed to nieznane . i warto ruszyc w to co nieznane dla własnego spokoju

38

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

dziękuje. Trzy słowa do martab2626. NIE BÓJ SIĘ. Nie ma czego. W zwiazku gdzie przemoc i alkohol miłości i spokoju nie znajdziesz. Pamietaj, że masz po swojej stronie rodzinę, która Cię wesprze a to jest bardzo dużo. Ja mam to szczęście, że mam wspaniałą siostrę i na swej drodze poznałam wspaniałych ludzi. Znam wiele kobiet w podobnej sytuacji i są zdane tylko na siebie i im jest trudniej. Uwierz w swoje możliwości i uszy do góry!

39

Odp: Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

gorzej maja te osoby ktore niemaja wsparcia w najblizszych  i sa same i naprawde podejmuja decyzje o odejsiu od tyrana i ida w nieznane

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mój mąż pije i rozpada się nasze małżeństwo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021