Witam:)
Chciałabym się bardzo dowiedzieć czy są tu kobietki, które z własnej woli bądź przypadku przełamały swój lęk przed ciążą i porodem, tzw. tokofobię?
Czy da się to przepracować, a może rzeczywiście, gdy już się nie ma wyboru i jest się w ciąży inaczej się na to patrzy?
I przede wszystkim- czy Waszym zdaniem było warto?
Podobne tematy
Najpierw napisz ile dokladnie masz lat, ta "fobia" najczesciej przechodzi z wiekiem.
Witam:)
Czy da się to przepracować, a może rzeczywiście, gdy już się nie ma wyboru i jest się w ciąży inaczej się na to patrzy?
Myślę, że jak jest się już w tej ciąży, to wyboru się nie ma. I wraz z jej rozwojem to "swoje" dziecko zaczyna być coraz bardziej "cudem" niż strachem. Po prostu zaczynają działać hormony, które natura właśnie po to stworzyła.
Taki normalny strach - strach przed najczęściej nieznanym jest rzeczą normalną. Tym bardziej, że lektura internetu może największego optymistę poprowadzić na dno rozpaczy i wkręcić mu każdą fobię.
Oczywiście może się tez zdarzyć, że strach nie mija. Że to dziecko postrzegamy jako kogoś "obcego", przerażającego. I wtedy skontaktowałabym się z lekarzem psychiatrą. Który powinien nam pomóc ten strach może nie całkiem opanować, ale zmniejszyć.
Mam 26 lat i jestem na dość poważnym etapie życia stąd te moje "zainteresowania"....
Ja mialam, mam nadal wielki strach przed porodem. Nie planiwalam ciazy i od jej poczatku zameczalam sie myslamy o porodzie, oczywiscie cieszylam sie dzieckiem ze sie rusza itp ale ciagle balam sie porodu, straszliwie. Skonczylo sie cesarka z komlikacjami ktore chyba sama sobie przepowiedzialam. Mi stach nie przeszedl, ciesze sie z coreczki ale wiem ze bedzie jedynaczak nie dam rady drugi raz przez to przejsc, dobze ze maz mysli podobnie:-) u mnie strach jest wrecz porazajacy, niestety nie kazdemu to mija z wiekiem:-)
Cześć.
Obecnie jestem w ciąży i raczej normalne jest to, że się boimy.
Ja już jedną córkę urodziłam. Łatwo nie było, ale też nie było aż tak źle żeby zrezygnować z posiadania więcej niż jednego dziecka.
Muszę się przyznać, że jak pomyślę, że mam znowu rodzić, to strach mi gardło ściska...
Ale trzeba też pamiętać, że porób trwa parę godzin i mija, a Pociechę ma się całe życie.
polecam ksiazke-wywiad z lekarzami Marzeną i Romuladem Dębskim, ,,Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek,, -tam został tez poruszony ten temat