Cześć dziewczyny. Potrzebuję Waszej rady i obiektywnego spojrzenia na sytuację.
Chodzi o moje emocje jeśli chodzi o kogoś na kim zaczyna mi zależeć. Zacznę od początku.
Przez dwa lata byłam w związku, który źle na mnie wpłynął. W skrócie - po udanym roku stał się pracoholikiem, dla którego nie liczyło się nic poza pracą, przestał okazywać uczucia, musiałam dopominać się o uwagę itp. W końcu rozstaliśmy się. Rozstanie jednak nie było ostateczne. Przez kolejne 1,5 roku nawiązywał ze mną kontakt. Wyglądało to tak, że zaczynał dzwonić do mnie, pisać, mówił że za mną tęskni itp., po mojej propozycji spotkania nagle znikał, przestawał odbierać telefony. Po czasie kiedy już zaczynałam zapominać, dochodzić do siebie znów zaczynał dzwonić. Ten schemat powtarzał się przez jakieś 1,5 roku. Dziś nadal nie wierzę i nie rozumiem dlaczego pozwalałam mu tak się krzywdzić.
Przez kolejny rok nie byłam w stanie z nikim się związać. Każdego mężczyznę traktowałam z dystansem i nie potrafiłam się zakochać. Do czasu aż poznałam D. Poczułam że się w nim zakochuję. Jednak to co się dzieje zaczęło mnie niepokoić. Łapię się na tym, że po udanym spotkaniu mam lęk że już go nie zobaczę, że się nie odezwie i nie odbierze telefonu kiedy zadzwonię ja. Lubię z nim rozmawiać np. przez telefon, ale zwykle nie dzwonię bo kiedy nie odbiera nagle mam jakiś dziwny atak paniki że już nigdy nie odbierze. Niby mam świadomość, że nie siedzi z telefonem pod ręką, ale mam ochotę się rozpłakać, czuję jakąś taką duszność i dziwny lęk nie do opisania. Nie lubię pisać do niego pierwsza smsów, bo nie chcę czekać na odpowiedź, zaczynam się wtedy stresować. Łapię się na tym że celowo ściszam dźwięk telefon i rzucam go w kąt żeby nie oczekiwać nerwowo na to czy odpisze czy nie! Powinnam się cieszyć, jestem zakochana i on z tego co mówi też, ale ciągle jestem zestresowana, czuję bezsensowny niepokój przez cały dzień. Nie wiem co z tym robić... Nigdy nie zachowywałam się w ten sposób i jestem przerażona swoimi reakcjami. Myślicie, że powinnam wybrać się do psychologa? Nie wiem czy to nie zbyt błachy problem.
Proszę, pomóżcie.