Witam , jesteśmy małżeństwem od 9 lat mamy syna 8 lat mamy jak wszyscy wzloty i upadki moja żona to silna kobieta z ciężkim charakterem , wkazdej sytuacji sobie radzi pracuje ,jestniezalezna. Ja również pracuje zimową pora jestem prawie cały czas w domu. Chodzi o to że żona pracuje w firmie już kilka lat są tam same dziewczyny no i jeden chłopak młodszy od niej o kilka lat. Do tej pory było wszystko ok , dwa miesiące temu zadzwonił tel. żony po rozmowie powiedziała że jedzie do centrom handlowego do miasta z Lukaszem i jego siostra , lekko się zdziwilem bo nic nie wspominała o tym. Łukasz ( kolega z pracy) nie było ich parę ładnych godzin jak wróciła to zachwalala jak super było i jak dobrze się bawiła myślę ok no to fajnie. Za tydzień wybrała się do baru bo koleżanka miała urodziny również był Łukasz wróciła nad ranem zabawa to zabawa nie bronie .Miała zdjecia żadnego mi nie pokazała bo nie ! . Od tej pory łukasz zaczął wydzwaniac rozmawiają długo i owszystkim , lecz po kilku dniach zaczęła wychodzić z pokoju jak dzwoni .Zawsze odbieralem ją z pracy jak mogłem bo kaczy o 22 . ostatnio mówi że przyjedzie z koleżanka choć nalegalem nie chciała ok. przypadek chcial że widziałem ze przywiózł ją Łukasz , jak się zapytałem dlaczego mnie oklamala to powiedziała ze wiedział że się zdenerwuje, i koniec rozmowy. Często wychodzi do sklepików (zadko to robiła zawsze samochodem) jak próbuje się do niej dodzwonić to wiecznie zajęte. Teraz jej firma organizuje bal sylwestrowy w styczniu nigdy na niego nie chodzila bo niechciala albo że to strata czasu, teraz jest inaczej. juz oddawna szuka sukienki ostatnio nowa bielizna kosmetyki. jak chce porozmawiac to słyszę tekst "że to chore podejzenia" CZY TO PRAWDA TO MOJA ZAZDROŚĆ.
Podobne tematy
" CZY TO PRAWDA TO MOJA ZAZDROŚĆ.
Nie...to początek końca...
rozczarowany życiem30 napisał/a:" CZY TO PRAWDA TO MOJA ZAZDROŚĆ.
Nie...to początek końca...
Można się tylko zastanowić, czy to jeszcze faza podchodów, czy już skonsumowany romans.
Albo to podpucha albo...bo odpowiedz jest prosta. Albo szlaban 100% na Lukasz i ratujecie swoje malzenstwo albo ...
Albo to podpucha albo...bo odpowiedz jest prosta. Albo szlaban 100% na Lukasz i ratujecie swoje malzenstwo albo ...
jak powiem tak żonie to bedzie robic na zlosc i tak widza sie w pracy prawie codziennie .
6 2014-12-11 14:29:02 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-12-11 14:29:28)
maniek_z_maniek napisał/a:Albo to podpucha albo...bo odpowiedz jest prosta. Albo szlaban 100% na Lukasz i ratujecie swoje malzenstwo albo ...
jak powiem tak żonie to bedzie robic na zlosc i tak widza sie w pracy prawie codziennie .
Albo bierzesz sprawy w swoje rece albo sie godzisz ze zdrada zony. Tak to wyglada a nie inaczej.
nie chce pohopnie jej oskazac , nie mam na to dowodow , dlatego chcialem by ktos spojrzal na to z boku jak to wyglada
nie chce pohopnie jej oskazac , nie mam na to dowodow , dlatego chcialem by ktos spojrzal na to z boku jak to wyglada
Oni albo zaczynaja albo maja romans. I nie potrzebny na to dowod rzeczowy. Nie dawaj wmowic sobie chorej zazdrosci. Spytaj zone ze chcialbys poznac jej przyjaciela i moglibyscie sie razem gdzies wybrac we trojke. Ciekawe jak zareaguje.
A teraz typowe dowody romansu: zona wiecej o siebie dba bo chce byc dla niego atrakcyjna, ma tajemnice, telefony odbiera w drugim pokoju bo z nim rozmawia, zaczela prowadzic zywsze zycie towarzyskie, wiecej wychodzi bo sie z nim spotyka, oklamuje cie i wykreca kota ogonem kiedy ty pytasz co sie dzieje, plus choc tego nie wiem: nie ma dla ciebie czasu, irytujesz ja, zrobila sie opryskliwa w stosunku do ciebie, unika kontaktu, zaczyna krytykowac wasze malzenstwo i wynajdywac problemy.
albo zacznij walczyc i postaw sprawe jasno-ona ma to zakonczyc a wy zaczynacie naprawiac malzenstwo albo- przegrales. Ona cie zdradzi a w koncu rzuci. Nuda tez potrafi zabic najlepsze malzenstwo.