Witam,
Jestem w 21 tygodniu ciąży. Termin porodu mam na 15 kwietnia 2015 roku. W momencie zajścia w ciążę byłam zatrudniona na umowę o pracę na cały etat. Poszłam na zwolnienie lekarskie i umowa została przedłużona do czasu porodu.Wcześniej była ważna do końca września 2014.
I teraz moje pytanie.
Czy jeśli umowa o pracę kończy mi się w dniem porodu, to czy należy mi się urlop macierzyński, dodatkowy urlop macierzyński i urlop rodzicielski?
Ostatnio wyczytałam, że mi się nie należy urlop, tylko zasiłek... a zasiłek to tylko pół roku... Jak to w końcu jest? Ktoś miał taki przypadek?
Podobne tematy
2 2014-12-08 22:14:32 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2014-12-08 22:24:12)
Czesc
Możesz przejść na zasiłek macierzyński, świadczenia wypłacane są wtedy z ZUS-u. Urlop macierzyński przysługuje osobie zatrudnionej a Tobie umowa o prace rozwiązuje sie z dniem porodu. Bliżej porodu skontaktuj sie z kadrową, powinna Ci przesłać dokumenty do zasiłku macierzyńskiego. Pracodawca prześle te dokumenty do ZUS, Możesz wybrać roczny zasiłek macierzyński gdzie przez cały rok otrzymujesz 80% wynagrodzenia albo pół roku płatne 100% a drugie pół roku płatne 60%.
Ty na zasiłku macierzyńskim masz prawo do opieki zdrowotnej, jednak za każdym razem trzeba wypełniać oświadczenie.
ja tak mam niestety, jestem na rocznym zasiłku macierzyńskim 80%
Wkurza mnie ta polityka pro rodzinna, wszyscy mówią że mamy niż demograficzny i żeby kobiety rodziły więcej dzieci ale z czego później te dzieci wykarmić? Mój kierownik to mi powiedział że nawet jak bym miała umowę nawet po zakończeniu macierzyńskiego to i tak nie mam gdzie wracać bo na moje miejsce sobie kogoś innego znajdą. Zasiłek rodzinny też mi się nie należy bo dochód jest brany z 2013 roku, gdzie mojego dziecka jeszcze na świecie nie było i nawet nie było dziecka w planach.
Ja miałam umowę zlecenie i nic mi się nie należy
nawet zasiłek, totalnie nic. W urzędzie pracy jestem zarejestrowana jako bezrobotny, bo okazało się, że mój pracodawca nie opłacał składek ZUS. Pracowałam jako instruktor/trener pływania.
Kaska - Państwo w Państwie szkoda gadać. Myślą, że jak po urodzeniu dziecka dostanie się 1000zł to ludzie rzucą się na rodzenie. Tak samo jak weszła ta nowa ustawa, dla rodzin powyżej 3 dzieci - należy się 500 zł miesiąc w miesiąc.
I co mamy robić? Na siłę rodzić dzieci by mieć te 500 zł?
Państwo nam nie ułatwia, a wręcz przeciwnie - utrudnia
Patrycja Kornelia dokładnie. Ja też umowa zlecenie i nie należy mi się NIC a NIC. Nasze cudowne państwo. Umowy śmieciowe na porządku dziennym, i co z tego, że człowiek uczciwie pracował jak teraz nawet grosza nie dostanie.
Gdyby nie to, że mam rodziców którzy mi pomogą i raczej nie wskazane było u mnie czekanie z ciążą do 30stki (ze względów zdrowotnych) nie zdecydowałabym się na dziecko. A niż demograficzny jak był, tak będzie.