Witam.
Mam nadzieję że żadna z was nie potraktuję mnie w sposób protekcjonalny , chciałabym abyście spróbowały mi pomóc więc zacznę od początku . Jak w temacie chodzi o faceta a dokładniej o dwóch. Mam mężczyznę z którym jestem 2,5 roku jestem z nim bardzo szczęśliwa, bardzo mnie szanuję tak samo jak i moje zdanie od pewnego czasu planujemy ślub. Byliśmy najszczęśliwszą parą , każdy nam zazdrościł tego co jest między nami , mówili że nigdy nie widzieli takiej pary aby tak się kochała szanowała i pokazywała to uczucie drugiej osobie nawet przy innych . Jest idealnym facetem lecz wiadomo jak to jest w życiu są dobre i złe chwilę lecz u nas nie było kłótni. Czułam się niesamowicie to jak mnie tratuje jak całuje w ręce dziękuję za to że jestem i go wspieram. Lecz zaczełam rozmawiać z jego kolegą -Kubą. Pisaliśmy ze sobą 6 miesięcy , o tym co u niego się wydarzył co słychać i co u mnie.Oczywiście Adam-mój facet wiedział o tym nie ukrywałam nic przed nim. Byliśmy świetnymi z Kubą przyjaciółmi później dzwonił do mnie od czasu do czasu rozmawialiśmy pośmieliśmy się , poprostu potrafił poprawić mi humor w każdej sytuacji. Lecz w pewnym momencie zauważyłam że on zaczyna coś do mnie czuć . Porozmawiałam o tym z moim facetem i postanowiliśmy że spotka się z Kubą i powiem że to nie ma sensu. Lecz kiedy się już spotkaliśmy on cały czas unikał moich pytań i gdy zapytałam kim dla niego jestem jak mnie traktuję odpowiedział że tylko przyjaciółkę. Nie ciągnełam dalej tematu ponieważ byłam pewna że to wszystko wydawało mi się . Więc dalej traktowałam go jako przyjaciela rozmawiałam z nim lecz coraz dłużej 1-2h przez telefon pomagałam mu rozwiązywać problemy i on mnie również wspierał. Następnie zaczął dawać mi większe sygnały do tego że jednak coś między nami iskrzy.. Spotkałam się z nim drugi raz wtedy wycągnęłam to z niego że bardzo mu na mnie zależy jestem ważną osobą w jego życiu mówił to co chciałaby usłyszeć każda kobieta. Każde jego słowo byłą głęboką myślą . Nie wiedział jak się mam zachować ,nie chciałam być nie fair w stostunku do Adama . Poprostu przytuliłam Kubę i po 6 godzinnej rozmowie zakończyliśmy spotkanie. Po pewnym czasie zaczełam dostrzegać wady mojego mężczyzny -Adama zaczełam obu ich porównywać do siebie. Czułam że Kuba bardziej się martwi o mnie przynajmniej bardziej to okazywał . Pytał co u mnie jak się czuję czułam się dla niego bardzo ważne -najważniejsza . Wyznał mi po upływie czasu że się we mnie zakochał , od razu dodał że nie chce abym się tym zamartwiała bo on da sobie spokojnie radę liczy się moje szcześćie . Zaczeliśmy rozmwiać ze sobą szczerze otworzyliśmy się przed sobą . I już wtedy miałam pierwsze wachania co do tych dwóch wspaniałych mężczyzn. Któregoś wieczoru poszłam z Adamem na impreze był alkohol i zaczeło mi brakować Kuby pomyślałam wtedy że mogłabym się z nim lepiej bawić niż teraz z Adamem rozpłakałam się brakowało mi wtedy jego , mógł mieć na to wpływ alkohol wtedy bardziej odczuwamy - moje emocje wtedy wybuchły . Codziennie zadręczałm się że jestem nie fair w stosunku do Adama on mnie tak bardzo kocha a ja zastanawiam się nad wyborem . Kuba jest dobrym człowiekiem nie patrzy na szczęście swoje tylko moje. Spotkałam się po raz ostatni z Kubą i powiedziałam ostatecznie że chce być z Adamem że on był tylko przeszkądą sprawdzającą moją miłość do Adama. jego reakcje była zaskakująca powiedział że da sobie radę i że będzie mnie wspierał w tej decyzji skoro będę z Adamem szczesliwsza to on - Kuba będzie również szczęśliwy.Szanuje to i przeprosił Adama że wmieszał się w nasze życie i plany. Lecz odkąd wyjaśniliśmy sobie zaczeło mi czegoś brakować tych rozmów tego wszystkiego. Co o tym myślicie wiem że możecie mieć mnie za osobę która nie szanuje ludzi i ich uczuć lecz nie wiem co mam sama o tym myśleć . Nie chce oszukiwać siebie ani tych dwóch wspaniałych mężczyzn . Liczę na to że w jakiś sposób mi pomożecie.
Wybaczcie za obszerność mojej wypowiedzi lecz chciałam opisać to bardziej dokładnie.