netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Dwóch facetów... jestem w pułapce

17 odpowiedzi2 866 wyświetleńzałożony przez Ania1990.pl, 07.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwóch facetów... jestem w pułapce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Witam.
Mam nadzieję że żadna z was nie potraktuję mnie w sposób protekcjonalny , chciałabym abyście spróbowały mi pomóc więc zacznę od początku . Jak w temacie chodzi o faceta a dokładniej o dwóch. Mam mężczyznę z którym jestem 2,5 roku jestem z nim bardzo szczęśliwa, bardzo mnie szanuję tak samo jak i moje zdanie od pewnego czasu planujemy ślub. Byliśmy najszczęśliwszą parą , każdy nam zazdrościł tego co jest między nami , mówili że nigdy nie widzieli takiej pary aby tak się kochała szanowała i pokazywała to uczucie drugiej osobie nawet przy innych . Jest idealnym facetem lecz wiadomo jak to jest w życiu są dobre i złe chwilę lecz u nas nie było kłótni. Czułam się niesamowicie to jak mnie tratuje jak całuje w ręce dziękuję za to że jestem i go wspieram. Lecz zaczełam rozmawiać z jego kolegą -Kubą. Pisaliśmy ze sobą 6 miesięcy , o tym co u niego się wydarzył co słychać i co u mnie.Oczywiście Adam-mój facet wiedział o tym nie ukrywałam nic przed nim. Byliśmy świetnymi z Kubą przyjaciółmi później dzwonił do mnie od czasu do czasu rozmawialiśmy pośmieliśmy się , poprostu potrafił poprawić mi humor w każdej sytuacji. Lecz w pewnym momencie zauważyłam że on zaczyna coś do mnie czuć . Porozmawiałam o tym z moim facetem i postanowiliśmy że spotka się z Kubą i powiem że to nie ma sensu. Lecz kiedy się już spotkaliśmy on cały czas unikał moich pytań i gdy zapytałam kim dla niego jestem jak mnie traktuję odpowiedział że tylko przyjaciółkę. Nie ciągnełam dalej tematu ponieważ byłam pewna że to wszystko wydawało mi się . Więc dalej traktowałam go jako przyjaciela rozmawiałam z nim lecz coraz dłużej 1-2h przez telefon pomagałam mu rozwiązywać problemy i on mnie również wspierał. Następnie zaczął dawać mi większe sygnały do tego że jednak coś między nami iskrzy..  Spotkałam się z nim drugi raz wtedy wycągnęłam to z niego że bardzo mu na mnie zależy  jestem ważną osobą w jego życiu mówił to co chciałaby usłyszeć każda kobieta. Każde jego słowo byłą głęboką myślą . Nie wiedział jak się mam zachować ,nie chciałam być nie fair w stostunku do Adama . Poprostu przytuliłam Kubę i po 6 godzinnej rozmowie zakończyliśmy spotkanie. Po pewnym czasie zaczełam dostrzegać wady mojego mężczyzny -Adama zaczełam obu ich porównywać do siebie. Czułam że Kuba bardziej się martwi o mnie  przynajmniej bardziej to okazywał . Pytał co u mnie jak się czuję czułam się dla niego bardzo ważne -najważniejsza . Wyznał mi po upływie czasu że się we mnie zakochał , od razu dodał że nie chce abym się tym zamartwiała bo on da sobie spokojnie radę liczy się moje szcześćie . Zaczeliśmy rozmwiać ze sobą szczerze otworzyliśmy się przed sobą . I już wtedy miałam pierwsze wachania co do tych dwóch wspaniałych mężczyzn. Któregoś wieczoru poszłam z Adamem na impreze był alkohol i zaczeło mi brakować Kuby pomyślałam wtedy że  mogłabym się z nim lepiej bawić niż teraz z Adamem rozpłakałam się brakowało mi wtedy jego , mógł mieć na to wpływ alkohol wtedy bardziej odczuwamy - moje emocje wtedy wybuchły . Codziennie zadręczałm się że jestem nie fair w stosunku do Adama on mnie tak bardzo kocha a ja zastanawiam się nad wyborem . Kuba jest dobrym człowiekiem nie patrzy na szczęście swoje tylko moje. Spotkałam się po raz ostatni z Kubą i powiedziałam ostatecznie że chce być z Adamem że on był tylko przeszkądą sprawdzającą moją miłość do Adama. jego reakcje była zaskakująca powiedział że da sobie radę i że będzie mnie wspierał w tej decyzji skoro będę z Adamem szczesliwsza to on - Kuba będzie również szczęśliwy.Szanuje to i przeprosił Adama że wmieszał się w nasze  życie i plany. Lecz odkąd wyjaśniliśmy sobie zaczeło mi czegoś brakować tych rozmów tego wszystkiego. Co o tym myślicie wiem że możecie mieć mnie za osobę która nie szanuje ludzi i ich uczuć lecz nie wiem co mam sama o tym myśleć . Nie chce oszukiwać siebie ani tych dwóch wspaniałych mężczyzn . Liczę na to że w jakiś sposób mi pomożecie.


Wybaczcie za obszerność mojej wypowiedzi lecz chciałam opisać to bardziej dokładnie.

2

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Rozczaruję Cię,Kubie nie zależy na Twoim szczęściu tylko na swoim.Gdyby naprawdę mu zalezalo nigdy by miedzy was nie wchodził i nawet slowem by nie pisnął.Oznajmiajac Ci co do Ciebie czuje zrzucił na Ciebie wspolodpowiedzialnosc.Jako przyjaciel Twojego narzeczonego okazał się wyjątkowym draniem.Twój Adam też jakiś dziwny wiedząc o wszystkim pozwala dalej gościowi pałętać się pomiędzy wami.
Z Adamem też Ci nic nie wyjdzie.On już z tego co mówisz nie jest w stanie Cię zainteresować swoją osobowością na resztę wspólnych dni bo watpliwości już przecież masz.NIe będzie Kuby to za jakiś cas pojawi się jakiś Marek,Piotrek,Marcin który znów będzie mówił interesująco...
Moim zdaniem powinnaś mimo wszystko zakończyć związek z Adamem póki nie macie jeszcze bardzo dużych zobowiązań typu dzieci,wspolne mieszkanie,kredyty i jednocześnie nie wiązać się z Kubą.
Odpocznij jakiś czas i znajdz kogoś spoza tego duetu.Bo z tych 2 kandydatów którego byś nie wybrała będzie źle.

3

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Moim zdaniem nie jesteś gotowa jeszcze na tak poważne zobowiązanie jakim jest małżeństwo; Kubuś ma dzięki Tobie rozrywkę i dowartościowanie (bo wypisuje do niego dziewczyna będąca ponoć w związku idealnym z idealnym facetem).

Daj szansę Adamowi na poznanie kobiety dla której nie będzie wygodną furtką. Jeżeli tego nie zrobisz, to skończysz jako zdnudzona mężatka zakładająca wątek o zakochaniu w koledze z pracy/Internetu/sklepu...

4 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-07 23:24:06)

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce
Ania1990.pl napisał/a:

Witam.
Mam nadzieję że żadna z was nie potraktuję mnie w sposób protekcjonalny , chciałabym abyście spróbowały mi pomóc więc zacznę od początku . Jak w temacie chodzi o faceta a dokładniej o dwóch. Mam mężczyznę z którym jestem 2,5 roku jestem z nim bardzo szczęśliwa, bardzo mnie szanuję tak samo jak i moje zdanie od pewnego czasu planujemy ślub. Byliśmy najszczęśliwszą parą , każdy nam zazdrościł tego co jest między nami , mówili że nigdy nie widzieli takiej pary aby tak się kochała szanowała i pokazywała to uczucie drugiej osobie nawet przy innych . Jest idealnym facetem lecz wiadomo jak to jest w życiu są dobre i złe chwilę lecz u nas nie było kłótni. Czułam się niesamowicie to jak mnie tratuje jak całuje w ręce dziękuję za to że jestem i go wspieram. Lecz zaczełam rozmawiać z jego kolegą -Kubą. Pisaliśmy ze sobą 6 miesięcy , o tym co u niego się wydarzył co słychać i co u mnie.Oczywiście Adam-mój facet wiedział o tym nie ukrywałam nic przed nim. Byliśmy świetnymi z Kubą przyjaciółmi później dzwonił do mnie od czasu do czasu rozmawialiśmy pośmieliśmy się , poprostu potrafił poprawić mi humor w każdej sytuacji. Lecz w pewnym momencie zauważyłam że on zaczyna coś do mnie czuć . Porozmawiałam o tym z moim facetem i postanowiliśmy że spotka się z Kubą i powiem że to nie ma sensu. Lecz kiedy się już spotkaliśmy on cały czas unikał moich pytań i gdy zapytałam kim dla niego jestem jak mnie traktuję odpowiedział że tylko przyjaciółkę. Nie ciągnełam dalej tematu ponieważ byłam pewna że to wszystko wydawało mi się . Więc dalej traktowałam go jako przyjaciela rozmawiałam z nim lecz coraz dłużej 1-2h przez telefon pomagałam mu rozwiązywać problemy i on mnie również wspierał. Następnie zaczął dawać mi większe sygnały do tego że jednak coś między nami iskrzy..  Spotkałam się z nim drugi raz wtedy wycągnęłam to z niego że bardzo mu na mnie zależy  jestem ważną osobą w jego życiu mówił to co chciałaby usłyszeć każda kobieta. Każde jego słowo byłą głęboką myślą . Nie wiedział jak się mam zachować ,nie chciałam być nie fair w stostunku do Adama . Poprostu przytuliłam Kubę i po 6 godzinnej rozmowie zakończyliśmy spotkanie. Po pewnym czasie zaczełam dostrzegać wady mojego mężczyzny -Adama zaczełam obu ich porównywać do siebie. Czułam że Kuba bardziej się martwi o mnie  przynajmniej bardziej to okazywał . Pytał co u mnie jak się czuję czułam się dla niego bardzo ważne -najważniejsza . Wyznał mi po upływie czasu że się we mnie zakochał , od razu dodał że nie chce abym się tym zamartwiała bo on da sobie spokojnie radę liczy się moje szcześćie . Zaczeliśmy rozmwiać ze sobą szczerze otworzyliśmy się przed sobą . I już wtedy miałam pierwsze wachania co do tych dwóch wspaniałych mężczyzn. Któregoś wieczoru poszłam z Adamem na impreze był alkohol i zaczeło mi brakować Kuby pomyślałam wtedy że  mogłabym się z nim lepiej bawić niż teraz z Adamem rozpłakałam się brakowało mi wtedy jego , mógł mieć na to wpływ alkohol wtedy bardziej odczuwamy - moje emocje wtedy wybuchły . Codziennie zadręczałm się że jestem nie fair w stosunku do Adama on mnie tak bardzo kocha a ja zastanawiam się nad wyborem . Kuba jest dobrym człowiekiem nie patrzy na szczęście swoje tylko moje. Spotkałam się po raz ostatni z Kubą i powiedziałam ostatecznie że chce być z Adamem że on był tylko przeszkądą sprawdzającą moją miłość do Adama. jego reakcje była zaskakująca powiedział że da sobie radę i że będzie mnie wspierał w tej decyzji skoro będę z Adamem szczesliwsza to on - Kuba będzie również szczęśliwy.Szanuje to i przeprosił Adama że wmieszał się w nasze  życie i plany. Lecz odkąd wyjaśniliśmy sobie zaczeło mi czegoś brakować tych rozmów tego wszystkiego. Co o tym myślicie wiem że możecie mieć mnie za osobę która nie szanuje ludzi i ich uczuć lecz nie wiem co mam sama o tym myśleć . Nie chce oszukiwać siebie ani tych dwóch wspaniałych mężczyzn . Liczę na to że w jakiś sposób mi pomożecie.


Wybaczcie za obszerność mojej wypowiedzi lecz chciałam opisać to bardziej dokładnie.

Ty się dziewczyno zakochałaś...

5

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

zakochała...pewnie jej facet opowiadał koledze o problemach w zwiazku i wesoły Kubuś wiedział gdzie boli...

6

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Eeee.... Tak myślisz?

7

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce
Sponiewierana napisał/a:

Eeee.... Tak myślisz?

wiesz jak się jest z kimś przyjacielem i i chce szczescia swoich bliskich to sie palucha miedzy drzwi i futrynę nie pcha...nie uwazasz?

8

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce
Musclebrain napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Eeee.... Tak myślisz?

wiesz jak się jest z kimś przyjacielem i i chce szczescia swoich bliskich to sie palucha miedzy drzwi i futrynę nie pcha...nie uwazasz?

Tak uważam.

9 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-07 23:39:27)

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce
Sponiewierana napisał/a:
Musclebrain napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Eeee.... Tak myślisz?

wiesz jak się jest z kimś przyjacielem i i chce szczescia swoich bliskich to sie palucha miedzy drzwi i futrynę nie pcha...nie uwazasz?

Tak uważam.

Widzisz... Jestem kobietą. Starą... Cóż. Nie wierzę w przyjaźń pomiędzy mężczyzną i kobietą. Moje pytanie to był czysty sarkazm.

10

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

zreszta ten jej Adam wcale nie lepszy

11

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Nie będę prawić Ci morałów, bo z pewnością znajdzie się ktoś kto to zrobi.
Gdyby Twój związek z Adamem był taki idealny jak piszesz to NIC nie zmąciło by Twoich uczuć to po pierwsze, wychodzi na to, że Twój związek nie był taki idealny i czegoś Ci w nim brakuje.
A po drugie jeżeli podejrzewałaś, że Kuba się w Tobie zadłużył, zauroczył to dlaczego z nim rozmawiałaś, a nawet pozwoliłaś żeby ten kontakt był intensywniejszy? Gdyby był dla Ciebie tylko przyjacielem nie miałbyś potrzeby tak częstego kontaktu z nim.

A jeżeli chodzi o Twój obecny związek uważam, że powinnaś wyjechać gdzieś na kilka odseparować się od obu i przemyśleć do kogo i co czujesz.

12

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Poprzednicy maja racje. Zostaw ich obu, bo z zadnym nie stworzysz niczego szczesliwego.

13

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

A ja bym na Twoim miejscu spróbowała jednak powalczyc o miłosc i związek z adamem. Nie odpuszczaj tak latwo- na dordze będziemy zawsze spotykać innych ludzi. jedni będa dla nas obojętni, inni nie. Ale nie oznacza to, ze musisz wszytko rzucać i palić za soba mosty. Porozmawiaj z Adamem, że obawiasz się, że coś się wypaliło, ze jest inaczej. Jeśli Ci na nim zależy, to i Ty się postaraj. Tyle was łączy, nie przekreślaj tego tak łatwo.
Kubę na razie odstaw w ogóle na bok. Na chwile obecną nie jest wart Twojego zainteresowania- co to za przyjaciel, który nie ma skrupułów, by włazić w wasz związek w  butach? Miał dorge otwartą, bo Was zna- wiedział, jak i co mówić.

Adam poświęcił Ci sporo czasu i energii, Ty tez włożyłaś w wasz związek wiele dobrych rzeczy- ja bym się zastanowiła, czy warto wywracać swój świat do góry nogami. Myślę, że najpierw warto powalczyc o Adama i to,co razem tworzycie. Może być tak, że nie wyjdzie. Ale wtedy nie bedziesz mogła sobie nic zarzucić.

14 Ostatnio edytowany przez Kacperr (2014-12-08 01:21:52)

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce
McMiodek napisał/a:

A ja bym na Twoim miejscu spróbowała jednak powalczyc o miłosc i związek z adamem. Nie odpuszczaj tak latwo- na dordze będziemy zawsze spotykać innych ludzi. jedni będa dla nas obojętni, inni nie. Ale nie oznacza to, ze musisz wszytko rzucać i palić za soba mosty. Porozmawiaj z Adamem, że obawiasz się, że coś się wypaliło, ze jest inaczej. Jeśli Ci na nim zależy, to i Ty się postaraj. Tyle was łączy, nie przekreślaj tego tak łatwo.
Kubę na razie odstaw w ogóle na bok. Na chwile obecną nie jest wart Twojego zainteresowania- co to za przyjaciel, który nie ma skrupułów, by włazić w wasz związek w  butach? Miał dorge otwartą, bo Was zna- wiedział, jak i co mówić.

Adam poświęcił Ci sporo czasu i energii, Ty tez włożyłaś w wasz związek wiele dobrych rzeczy- ja bym się zastanowiła, czy warto wywracać swój świat do góry nogami. Myślę, że najpierw warto powalczyc o Adama i to,co razem tworzycie. Może być tak, że nie wyjdzie. Ale wtedy nie bedziesz mogła sobie nic zarzucić.

Dokładnie tak. Nie wal swoich mostów, bo możesz później pożałować swoich decyzji, postaraj sie odbudować związek. Pewnie spodziewasz się tego, że będzie tak idealnie jak przez pierwsze miesiące związku z Adamem, ale w każdym związku najpierw jest zauroczenie i jest po prostu idealnie , a prawdziwa miłość zaczyna się dopiero po tym etapie gdy zaczynasz dostrzegać wady partnera, partner Twoje, a mimo wszystko chcecie być razem.

15 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-08 07:53:27)

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce
Kacperr napisał/a:

...Nie wal swoich mostów, bo możesz później pożałować swoich decyzji, postaraj sie odbudować związek. Pewnie spodziewasz się tego, że będzie tak idealnie jak przez pierwsze miesiące związku z Adamem, ale w każdym związku najpierw jest zauroczenie i jest po prostu idealnie , a prawdziwa miłość zaczyna się dopiero po tym etapie gdy zaczynasz dostrzegać wady partnera, partner Twoje, a mimo wszystko chcecie być razem.

Wy wszyscy ...chyba żartujecie, prawda?
Autorka jest jeszcze NIEDOJRZAŁA do stworzenia jakiegokolwiek związku i nie powinna już wiecej niszczyć zycia owego "Adama". Ja osobiscie - na jego miejscu - nie chciałbym mieć z taką panienką juz nic do czynienia. Ale to też widać "młody" człowiek i wielu spraw nie rozumie - stąd bierność i zgoda na wpier...ie się jakiegoś "kolegi" w swój związek.
Fakt, wszystko tu brałbym na karb ogólnej niedojrzałości osób przedstawianych w tej bajce, bo widać, ze to jeszcze wyjątkowo młodzi ludzie.

McMiodek napisał/a:

...Kubę na razie odstaw w ogóle na bok...Myślę, że najpierw warto powalczyc o Adama...

Nie rozumiem jak mozna tu Autorce radzić, by "powalczyła" o związek z tym "Adamem"? Przecież ona go całkowicie lekceważy i oszukuje... Dodatkowo miałaby ..."Kubę na razie odstawić w ogóle na bok" i co, zachować sobie (w zanadrzu) tego typka? Po co? By jak będzie z tym pierwszym jednak nadal i związek sie mimo wszystko rozwinie - odgrzebać sobie "przyjaciela" na boku? Żałosne...
Słowa "prawdziwa miłość zaczyna się dopiero po tym etapie gdy zaczynasz dostrzegać wady partnera" to sama 100% prawda.
Z jednym malutkim objaśnieniem: gdy zaczyna sie "widzieć" wady u partnera zaczyna się ta najbardziej "prawdziwa miłość" ...ale już do kogoś trzeciego smile

16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-12-08 10:11:16)

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Z drugiej strony to, że zrobi sobie przerwe od zwiazkow - zapomni o tych dwóch panach (a raczej jednym) nie znaczy że dojrzeje i coś zmieni w myśleniu.
A ja zawsze będe mówił. Milosc/szczescie/przyjemnosc siedzi tylko w nas. Nigdy w kims innym.
Ktos inny moze nam dac TYLKO coś nietrwałego, na chwilę, zmiennego, pozniej sie przyzwyczaić. No i hormony, czyli w skrajnych przypadkach zaślepienie motylkami do lat 3. Pozniej decyzja, swiadoma i opanowanie pożądania do innych, a dalej dawanie/staranie się w tymże związku.

17

Odp: Dwóch facetów... jestem w pułapce

Dziękuję wszystkim. W pewien sposób mi pomogliście.Mam jeszcze wiele rzeczy do przemyślenia . Oczywiście uważam że Kuba bardzo mną manipuluje dlatego też moje myśli zostały odciągnięte od mojego Adama.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwóch facetów... jestem w pułapce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026