Mam chłopka od ponad 2 lat. Jesteśmy jeszcze młodzi ale problem wystąpił dośc duży. Pewnego razu był on u mnie, było fajnie, dużo gadaliśmy, przytulaliśmy się i z dnia na dzień przestał do mnie pisac. Ja więc również tego nie robiłam. I tak przez tydzień. Widywaliśmy się w szkole i rozmawialiśmy po kilka sekund, nie wytrzymał nawet ze mną całej przerwy, nie dzwonił. Strasznie się martwiłam, pisałam z nim o tym ale kolejny tydzień cisza. Wiec powiedziałam mu że chce się spotkac i wreszcie porozmawiac bo to nie ma sensu. No i w dzień spotkania kilka godzin wcześniej powiedział że nie może i przeprasza. Widziałam jak pisał z kumplem, że z jednej strony ma dośc i chce to skonczyc a z drugiej mu szkoda bo mnie kocha. I teraz się zastanawiam. Chciałam z nim o tym pogadac co zrobimy dalej, dojsc do porozumienia lub to zakończyc. jeśli nic do mnie nie czuje to czemu się nie zgodził na spotkanie. Powiedziałby co myśli, wie że też mam już tego dośc. A jeśli mu zależy to by się mógł postarac, a on po tym sms się już nie odezwał. Nie wiem co zrobic. Wydaje się to głupie i lekceważące ale naprawdę go kocham i mimo wszystko chciałabym z nim byc. Jak wam się wydaje, czekac na jego ruch i byc ciągle w niepewności czy jesteśmy wgl razem czy chociaż do niego napisac ...
Podobne tematy
Mimo wszystko chciałabyś z nim byc? Mimo, ze wasz związek jest już do dupy? Minmo, ze mogłabyś mieć fajnego faceta zamiast tkwić w wypalonym związku? ...
Napisz, ze Ty juz tak nie mozesz i ze to koniec. Jego reakcja powie Ci wszystko.
Skoro tak ciężko mu się odezwać przez tydzień to chyba wszystko jest oczywiste - nie traktuje Cię poważnie. Poprzednik dobrze napisał - napisz, że to koniec, lepszej metody na sprawdzenie nie ma.