No mam rozkmine , co ze mna jest nie tak .... Mam 33 lata ,dwojke dzieci , odeszłam od drugiego partnera zyciowego. Zyję na własny rachunek , mam dwie prace, dbam o siebie ,chodze na siłownię, jestem oczytana , z tego co słyszę od przyjaciół ,ze jestem bardzo ładna,inteligentna ,wesoła,zawsze sie usmiecham, przyjazna ....
No,ale co z tego jak jestem sama
Co poznam faceta ,jest miło ,zajebiscie ,a po chwili on przestaje sie odzywac ,nie wiadomo dlaczego ,zero kontaktu ....kuzwa ...co jest z wami faceci ...albo co jest ze mną ..:/
Moj przyjaciel mówi,ze jestem naprawde fajna laska,ze nie ma pojecia co jest nie tak,ze oni wszyscy tak robią ....
Niewiem co myslec juz ... serce moje jest juz wstrzepach, zaufania zero ,jak ja mam kogos poznac jak przestaje potrafic zaufac,dziwne to wszystko w uj....
Moze wy wiecie ,cos podpowiecie ,bo ja juz niewiem ...