Witam od miesiąca mam nie mały problem z moim synkiem. Od września zaczął uczęszczać do nowej grupy w żłobku - nowa pani nowe dzieci. W tamtym roku również uczęszczał do żłobka a zachowanie jego nie wzbudzało we mnie żadnych niepokojących objawów. Na wakacjach nauczyliśmy się higieny bez pampersa. Synek bardzo szybko pojął o co chodzi i niemalże w ciągu tygodnia nauczył się załatwiać swoje potrzeby najpierw do nocniczka a potem do toalety. We sierpniu spał już nawet bez pieluszki i nie miewał mokrych poranków. Po miesiącu w żłobku Pani zaczęła skarżyć się ze synek nie woła o swoje potrzeby i po prostu załatwia się w majteczki. Nie chciałam w to wierzyć gdyż w domu w dalszym ciągu wszystko jest w najlepszym porządku dziecko komunikuje potrzeby nawet w nocy. Próbowałam rozmawiać z Paniami opiekującymi się dzieckiem ale niestety one maja tylko gotowe tłumaczenia ze albo się zabawił albo jest chory - chociaż tak nie jest. Badania lekarskie nie wykazały żadnej infekcji. A poza tym jak wytłumaczyć kupkę? Czasami słyszę tez , że dziecko nie jest jedyne w grupie i czasem jest wysyłane same do łazienki, a ma dopiero 2 latka i 9 m-cy. W zeszły poniedziałek dziecko miało biegunkę ale tylko w placówce po wyjściu do domu wszystko było w porządku. Nie wiem jak mam pomóc mojemu synkowi, który pozornie zadowolony i uśmiechnięty biegnie co rano do dzieci a reaguje w taki sposób jakby działo się tam coś nie tak. Pomóżcie!
Podobne tematy
Moze sprobuj porozmawiac z Paniami w przedszkolu zeby czasem przypomnialy synkowi o swoich potrzebach.
ja pamietam jak moj synek mial ok dwoch latek musialam chodzic za nim i pytac czy nie chce do toalety. A pozniej to juz weszlo mu w nawyk.
Możliwe też ,że twój synek robi tak , bo widzi że niektore dzieci (dzieci które mu imponują w jakiś sposób) załatwiają swoje potrzeby jeszcze do majtek.Więc on mysli , że jak będzie robił tak jak te dzieciaki , to też bedzie taki fajny jak one . Porozmawiaj z synkiem i wytłumacz , że w majtki robią tylko maluchy , które chodzą w pampersie , a on już jest duży facet.
Albo rzeczywiście czymś się stresuje, wstydzi się odezwać do tych pań, że musi wyjść do łazienki?
Celio , wszystko możliwe . Z doświadczenia wiem że nie wszystkie te panie w żłobku , czy przedszkolu maja podejście do dzieci , niektóre są opryskliwe i wredne . Więc może dziecko boi sie tych,, pań ''?