netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Szantaż emocjonalny

11 odpowiedzi1 910 wyświetleńzałożony przez Jantra, 21.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szantaż emocjonalny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Szantaż emocjonalny

Witam. Tkwię w związku, który zaczyna mnie zabijać. Przed kilkoma laty byłam inną osobą. Atrakcyjna, przebojowa, uśmiechnięta, skromna ale pewna siebie.
20 lat wcześniej spotkałam wspaniałego, równie pewnego siebie, silnego charakterologicznie chłopaka. Pomagaliśmy sobie w czasie praktyk studenckich. Przyciągaliśmy się jak magnesy ale gdy byliśmy już blisko czegoś większego stwierdziłam, że ten wspaniały, szczery chłopak nie potrafi kochać, że może mnie oszukać, skrzywdzić. Szaleje za nim pół akademika.
Jak żyć z takim człowiekiem? Twardo przedstawiłam swoje przekonania.Liczyło się dla mnie uczucie, on twierdził, że ważna jest kasa, ale nie  zrezygnował kiedy przyznałam, że jestem biedna a moim bogactwem jest otaczający domostwo las i kontakt z naturą.  Nie wiem, czy zrozumiał, kiedy tłumaczyłam, że zraniłby mnie swoim zachowaniem. Powiedział, że nigdy nie skrzywdziłby Anioła. Nie uwierzyłam. Dzisiaj myślę, że byłam wtedy silniejsza i mądrzejsza, chociaż po powrocie do pokoju ryczałam przez godzinę i kłóciłam się z Bogiem, że postawił mi kogoś takiego na drodze, która się raptownie rozwidliła i poprowadziła nas w dwie różne strony. Mieliśmy nieudane związki a kiedy było tak źle, że trudno to opisać, ścieżki się ponownie złączyły.
Od kilku lat jesteśmy razem a jednak oddaleni szmatem drogi. Wspieram go i próbuje uczyć tego, co dobre.
Nie daję jednak rady. To ja się zmieniam. Obniżona samoocena. Czy jestem wartościowym człowiekiem?
On uczy mnie twardego reagowania na problemy. Pokazuje jak korzystać z techniki, która przy mnie głupieje. Najgorsze są wpłatomaty, bankomaty itp. wyłączają się ale nie to jest treścią przewodnią.
Najtrudniejsze jest dla mnie jego milczenie. Nadchodzi taki moment, kiedy z byle powodu wyłącza telefon w połowie mojego zdania nie dając się wypowiedzieć do końca. Denerwuje się zwykle wtedy, kiedy jest mi najbardziej potrzebny. nie odzywa się, nie odpisuje na smsy nie odbiera telefonów. Zwykle pozostawia mnie z pewnego rodzaju poczuciem winy a narastająca niepewność zaczyna boleć. Pisze wiadomość krótką, zwięzłą jakby chciał się odizolować. Po pewnym czasie dzwoni i udaje, że się nic nie stało. nie powraca do tematu. Dopiero po tygodniu lub dwóch zaczyna rozmawiać o swoim zachowaniu twierdząc, że to nie była moja wina. Ostatnio zauważyłam, że jak sprawy toczą się nie po jego myśli zaczyna straszyć: bo się wyłączę, jeżeli tak to jadę... . Ciężkie to, gdy się kocha. Ale zabija mnie. moją osobowość, duszę. Nie potrafię się otrząsnąć. Jednak można krzywdzić Anioły. Tylko czy on o tym wie?
Moje emocje są skołatane. Nie wiem jak długo wytrzymam. Nie potrafię żyć bez Niego a z Nim jest równie ciężko chociaż co miesiąc, dwa, ale musi nastąpić ten trudny, przełomowy okres nękania.

2

Odp: Szantaż emocjonalny

Ciężkie to, gdy się kocha. Ale zabija mnie. moją osobowość, duszę. Nie potrafię się otrząsnąć. Jednak można krzywdzić Anioły.

Po prostu pasujecie do siebie jak pięść do nosa.
On jest pragmatykiem, Ty co najmniej lekko egzaltowaną romantyczką. Czasami takie przeciwieństwa się uzupełniają, u Was tak to niestety nie działa. Myślę, że powinnaś poszukać faceta, który nie będzie chciał krzywdzić aniołów i wartością będzie dla niego las, a ten powinien znaleźć sobie bardziej pragmatyczną kobietę.

3

Odp: Szantaż emocjonalny

Toksyczny facet, który nie potrafi kochać. Tu nie chodzi tylko o krzywdzenie bądź nie - on nie potrafi wesprzeć, nie zna czułości, empatii... Powinnaś zdobyć się na odwagę i uwolnić od niego. To co nazywasz miłością, to prawdopodobnie uzależnienie emocjonalne - od silnych negatywnych emocji, które niesie ten związek. Odczuwasz potrzebę zmieniania go, pomagania mu - ale on tego wcale nie chce. I co więcej, nigdy się nie zmieni.
Dla mnie ten tekst o krzywdzeniu anioła byłby już lampką awaryjną - nie wolno krzywdzić nikogo, nie tylko tych osób, które uważamy za idealne. Poza tym co to znaczy "anioł"? To już była manipulacja, bo ty nie jesteś aniołem, tylko zwykłą, normalną kobietą. Wyniósł cię na piedestał, żeby uśpić twoją czujność, żebyś poczuła się wyjątkowa. I to mu się udało.
Myślałaś może, żeby skorzystać z porady psychologa? Terapia mogłaby ci pomóc, bo jeśli go zostawisz, to będziesz czuła się tak jak narkoman bez narkotyku. Będziesz chciała wrócić, zaczniesz czuć pustkę i brak sensu. Psycholog pokaże ci, jak to zagłuszyć skutecznie i czym wypełnić.

4 Ostatnio edytowany przez Jantra (2014-11-21 22:23:31)

Odp: Szantaż emocjonalny

Masz dużo racji. Ale nie napisałam wszystkiego. On też kocha las, jeziora, zwierzęta. Zmienił się. 20 lat dało mu w kość. Ma jednak dwie osobowości. Czy z czymś takim można walczyć? Czy można mu pomóc odnaleźć siebie? Wiem, że kocha. Pomógł mi w walce z rakiem.
Chce jednak podporządkować sobie pewne moje zachowania. To mnie przeraża.
Dziękuję Wam, za mądre podpowiedzi, ale jak słusznie zauważyłaś Emilko boję się bycia bez niego a pigułki zapomnienia nie ma. Z psychologiem mam stały kontakt i cieszę się z jego rad, ale jestem odosobniona nieco od ludzi. Samotność jest straszna. Uwierzcie

5

Odp: Szantaż emocjonalny

Dla mnie ten tekst o krzywdzeniu anioła byłby już lampką awaryjną

No ale to przecież tekst Jantry...
Do tego ciut mało zrozumiały dla mnie, bo rozumiem, że w tym układzie ona jest tym krzywdzonym aniołem, czyli cała wina jest po jego stronie, wyłącznie on jest ten zły, a nie znamy w ogóle jego punktu widzenia.

6

Odp: Szantaż emocjonalny

Nie pomożesz mu się zmienić. On musi sam dostrzec, gdzie ma problem, chcieć go zmienić i zrobić to. Nie jesteś siostrą miłosierdzia, a stosowanie szantażu emocjonalnego jest charakterystyczne dla osób z niestabilną psychiką.

7

Odp: Szantaż emocjonalny

Vian, on jest wszędzie odbierany pozytywnie. Trzeba czasu, aby go poznać. Kiedy wydaje mi się, że już ten etap osiągnęłam, ucieka w swoją drugą postać. Człowiek po śmierci klinicznej.
Okazuje ciepło i pozytywne emocje jak widzi, że robię coś dobrego dla innych ludzi. Kiedy mówię o dziecku z biednej rodziny idzie ze mną kupić mu buty, których to dziecko nie ma i dorzuca od siebie kurtkę. Nie jest zły do końca. Wiem. przez pryzmat uczucia broni się ukochaną osobę, ale ja mam 43 lata i staram się przynajmniej być obiektywna. Moja Pani Psycholog też go poznała. Odebrała go pozytywnie.

8

Odp: Szantaż emocjonalny

Jantra, kluczowe pytanie - czy jest szansa, że on nie jest zły, ale jest zły DLA CIEBIE? Nie w stosunku do Ciebie, ale po prostu że czegoś innego oczekujesz niż on Ci daje?

9 Ostatnio edytowany przez Jantra (2014-11-21 22:58:56)

Odp: Szantaż emocjonalny

Napiszę tak: Są dni, kiedy jest dobry dla wszystkich a w szczególności dla mnie. Są jednak takie dni, kiedy "ucieka", "chowa się", " zamyka w sobie jednocześnie wyrządzając dwoma ostrymi słowami krzywdę innym" - nie wiem jak to określić- a ja po ludzku nie wiem co mam zrobić aby wrócić do tych pierwszych opisanych. Jestem społeczna. W moim domu o problemach się rozmawiało a nie milczało tygodniami i wtedy staje się zły dla mnie. Można przecież powiedzieć: mam problem, muszę go ogarnąć w samotności i to jest zrozumiałe. On tego nie robi, nawet nie wypije herbaty, której podanie wydaje mi się jest wtedy na miejscu. Wiem, że zmieniamy się dla siebie obydwoje, ale to bardzo wolno trwa. Twoje słowa rozważę, bo są mądrą radą życiową. Muszę coś z moim problemem zrobić. Wasze rady bardzo mi się przydadzą.

10

Odp: Szantaż emocjonalny

Próbowałaś dać mu wtedy trochę dystansu na zasadzie "jak chce pobyć sam, to niech pobędzie"? Nie zagadywać go, nie zaczepiać etc etc? Jak reagował wtedy na coś takiego?

11

Odp: Szantaż emocjonalny

Widzisz, byłoby mi łatwiej, gdyby mi powiedział, że musi pobyć sam. Rozmawiałam z nim o tym, kiedy były "normalne", spokojne dni. Przemógł się nawet kilka razy i zaznaczył, że nie ma ochoty na rozmowy, musi pobyć sam. Szanowałam to. Pozostawiałam go z jego myślami mimo, że nie było mi lekko.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szantaż emocjonalny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026