Witam. Zwracam się tutaj ponieważ nie wiem już co robić. W rodzinnej wiosce moich dziadków sprowadzili się ludzie mieszkają po sąsiedzku z moim dziadkiem i nielegalnie handlują alkoholem bez akcyzy, ruskimi papierosami. Przez tą rodzinę większość mężczyzn mieszkajacych tam rozpiło się za czym idzie awantury domowe i zaniedbywanie własnych dzieci( wiadomo konsekwencje są duże). Sprzedają akohol niewiadomego pochodzenia który nawet alkoholu nie przypomina jakiś zajzajer. Dużo ludzi cierpi przez tą rodzine. Była wzywana policja nic to nie dało, co więcej funkcjonariusze podali nazwisko kobiety która ich wzywała do nich zeby coś zrobili. Przez co miała duże nieprzyjemności po spotkaniu z całym ,,szefem" mety. Urząd skarbowy umywa ręce jego odpowiedz brzmi cytuje ,, a co już zalazł pod pzaurki". tak więc piszę tutaj może poradzicie mi co mam dalej robić gdzie się zgłosić zeby wkońcu zakończyć ten horror bo tak nie może być. Proszę o pomoc i pokierowanie mnie co mam dalej robić. Dużo osób poprze mnie w tym. Tylko od czego mam zacząc. Czekam niecierpliwie na jakąś pomoc. Pozdrawiam.
Podobne tematy
Komenda powiatowa, wydział ds. przestępczości gospodarczej. Piszesz donos, określasz, ile mogą sprzedawać (im więcej tym lepiej), kiedy mają "dni dostawy", ew. robisz zdjęcia z ukrycia i dołączasz je do donosu. Piszesz, ile było zgłoszeń do lokalnej policji, że nic z tym nie zrobili, że podali mafiozom nazwisko osoby która to zgłosiła, że ta osoba miała przez to nieprzyjemności i obawia się o życie swoje i swojej rodziny. Wysyłasz za zwrotnym poleceniem odbioru lub zanosisz osobiście w dwóch kopiach, na drugiej prosisz o podbicie, że zgłoszenie zostało przyjęte. I czekasz. Paniusie z urzędu skarbowego będą się musiały zająć sprawą na wniosek policji, prawdopodobnie zostanie to potraktowane jako przestępstwo skarbowe.
Ha tylko ja nie wiem miedy maja dostawe bo ja nie mieszkam w tej miejscowosci tylko jedna obok. Nie jestem tam caly czas zeby to zaobserwowac. Kurcze ciezko bd z dowodami.
Poproś dziadków, niech ich poobserwują trochę, tak żeby się mniej więcej dowiedzieć, czy te dostawy są regularne czy nie.
Jakieś dziwne podejście tej policji, ja mieszkam niedaleko granicy i jak tylko coś do kogoś dojdzie kto sprzedaje z miejsca straż graniczna i policja przeszukują posesje i dom jak coś jest wywęszą dziewnie że u Was nie ma reakcji
6 2014-11-22 11:45:14 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-11-22 11:47:57)
Skoro policja miejscowa jest tak opieszala ja bym zadzwoniła to slużby celnej lub straży granicznej. Na pewno poważniej podejdą do tematu.
Przez tą rodzinę większość mężczyzn mieszkajacych tam rozpiło się za czym idzie awantury domowe i zaniedbywanie własnych dzieci( wiadomo konsekwencje są duże).
Nie uważasz, że to trochę śmieszne? Nikt w nich na siłę tego alkoholu nie wlewa, mówienie że ktoś pije z powodu taniego alkoholu to delikatnie mówiąc bzdura.
naturalnaaa20 napisał/a:Przez tą rodzinę większość mężczyzn mieszkajacych tam rozpiło się za czym idzie awantury domowe i zaniedbywanie własnych dzieci( wiadomo konsekwencje są duże).
Nie uważasz, że to trochę śmieszne? Nikt w nich na siłę tego alkoholu nie wlewa, mówienie że ktoś pije z powodu taniego alkoholu to delikatnie mówiąc bzdura.
Dokładnie to samo chciałem napisać.
Następna poprawiaczka świata się znalazła.
Sprzedający alkohol zadowoleni, kupujący też, tylko jakiejś babie z sąsiedniej wiochy przeszkadza.Nie pasuje Ci ruska wóda, to nie kupuj.
Pisz donosy, pisz. W końcu dziadkowi dziwnym trafem zwierzęta jeśli takie ma same z siebie wyzdychają, a to stodoła się sama zaprószy ogniem..., a wszyscy okoliczni członkowie ochotniczej straży będą właśnie niedysponowani albo w wyjazdach...
10 2014-11-22 20:53:22 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-22 20:58:39)
naturalnaaa20 napisał/a:Przez tą rodzinę większość mężczyzn mieszkajacych tam rozpiło się za czym idzie awantury domowe i zaniedbywanie własnych dzieci( wiadomo konsekwencje są duże).
Nie uważasz, że to trochę śmieszne? Nikt w nich na siłę tego alkoholu nie wlewa, mówienie że ktoś pije z powodu taniego alkoholu to delikatnie mówiąc bzdura.
To nie jest bzdura. to jest samonapedzajaca się spirala. Oczywiście, że jak ktoś nie chce, to się nie napije, ale ten co się napije - napije się więcej. A im więcej się napije tym szybciej się uzależni - a cierpieć będą wszyscy z jego otoczenia.
To tak, jakby bronić handlarza narkotyków, że przecież on nie robi nic złego.
Pomijając już względy zdrowotne i fakt, że mogą sprzedawać alkohol zanieczyszczony.
Oczywiście taki pijak powinien się liczyć z tym, że taki alkohol może być szkodliwy - ale co jeżeli poda go osobie, która jest nieświadoma tego, że właśnie nalano jej alkohol z jakiegoś szemranego przemytu?
Melina to nie jest bar hotelowy...
11 2014-11-22 20:58:04 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-22 21:00:05)
Iceni ja nie bronie tych ludzi tylko no umówmy się tak problem akoholowy nie wziął się tylko z tego że ten alkohol tam jest i jest tani i zapewne nie zniknie tylko od tego, że Ci ludzie przestali by nim handlować.
No i widać jak na dłoni, że Ci ludzie najprawdopodobniej mają układy z policją i być może innymi służbami, autorka sama na własną rękę może sobie narobić dużo większych kłopotów. Normalnie policja od razu podjęłaby odpowiednie kroki z jakiegoś powodu tego nie zrobili i jeszcze powiedzieli tym ludziom od kogo było zgłoszenie, więc nie wiem czy działanie na własną rękę jest rozsądne.
12 2014-11-22 21:00:15 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-22 21:03:52)
Gdyby każdy tak myslał to swiatem rządziliby bandyci. Lepsza opcją jest nic nie robić ze strachu?
I co masz na myśli pisząc o działaniu na własną rękę? Czy autorka m zamiar wparować tam z bejsbolem?
Problem może nie zniknie, ale chyba nie jest lepszą drogą pozwolić aby problem się rozwijał?
Miałaś kiedyś doczynienia z meliną? Kupowałaś alkohol od meliniarza? Ja tak - w wieku 16 lat, melina była 2 bloki dalej, wiem jak to wygląda z bliska.
13 2014-11-22 21:03:04 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-22 21:04:38)
Nie no pewnie lepiej dostać w łeb w ten sposób niczego nie zmieni, a póki co na to się zanosi.
Iceni musiałaby zgłosić to wyżej jednocześnie licząc na to, że dostanie ochronę, a różnie z tym bywa, jeśli zostanie sama bez ochrony, to efekt może być wiadomo jaki.
14 2014-11-22 21:05:05 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-22 21:07:19)
W ten sposób, czyli konkretnie jaki sposób masz na myśli?
Albo inaczej - podaj inny skuteczny sposób oprócz kładzenia uszu po sobie i trwania w takiej sytuacji.
Alkoholu nie kupowałam miałam do czynienia powiedzmy z innym środowiskiem, jeszcze ciekawszym, a z przemytu kupowałam papierosy, znam takich ludzi i na miejscu autorki bardzo dobrze przemyślałabym takie działania i nie ładowałabym się w to sama, poszukałabym osób którym to też przeszkadza, pojechała razem z nimi raz urząd celny, to robota dla nich, dwa policja komenda wyżej niż ta pod którą bezpośrednio podlega autorka, ale z zaznaczeniem, że istnieją uzasadnione podejrzenia, że policja miejscowa współpracuje z tymi ludźmi, że boi się o swoje bezpieczeństwo, tylko, no właśnie wcale nie musi dostać ochrony, tamci mogą się dowiedzieć czyja to robota, zanim ktoś zrobi z nimi porządek, autorce może stać się krzywda, a chyba nie o to chodzi.
No ale własnie poki co to auyorka prosi o jakies skuteczne rady i raczej nie pcha się tam z odsieczą na hurra.
A doradzanie typu "siedź cicho bo ci łeb urwią" ?... to rzeczywiście najlepsze rozwiazanie?
17 2014-11-22 21:18:41 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-22 21:25:23)
Iceni wierz mi czasami tak, zwłaszcza dla kogoś kto nie ma doświadczenia w tego typu sytuacjach.
Tak jak napisałam, centralny urząd celny, powiatowa komenda policji i dużo rozsądku..
No i należy pamiętac o tym że policja powiatowa, może sprawę ponownie oddać do tej miejscowej i co wtedy?
Do takich zabaw trzeba mieć odpowiednie plecy, albo być samobójcą.
No ale właśnie TAKIE rady padały w wypowiedziach... teraz już nic nie rozumiem
To jesteś w końcu za, czy przeciw działaniu?
19 2014-11-22 21:28:39 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-22 21:29:28)
Iceni mi jest to obojętne, ja nadal uważam że facet dorosły ma swój mózg, a jeśli go nie ma? No to jego problem, chyba? Jego rodziny? Też, ale nie zostaje się alkoholikiem tylko dlatego, że obok jest meta.
Co nie znaczy że popieram tych ludzi.
No i również nie chciałabym aby autorce stała się krzywda, a tak na prawdę nie wiemy z kim mamy do czynienia i tu jest problem, bo tak jak napisałam wyżej policja powiatowa może się popukać w czoło, zgłosić to do miejscowej i wtedy Ci ludzie o wszystkim się dowiedzą, co wtedy? Kto pomoże autorce?
Nie wszystko jest takie proste.
A miejscowa policja, to niby gdzie wódeczkę kupuje
? Walka o piękny i prawy świat, to szczytna idea w teorii. W praktyce nawet jak autorka dopnie swego, to będzie znienawidzona we wsi i to nie przez meliniarza, a przez całą wieś, która się tam zaopatrywała. Ale co kto lubi i w jakiej komitywie sąsiedzkiej chce żyć. Ja dla przykładu żyję w dobrej komitywie ze starymi mieszkańcami wsi i w ciągu trzech lat nic mi z pod domu nie zginęło, a dom mam nie ogrodzony, czasem zapominam jakieś narzędzia pochować. Wokół zaś ludzie zaczynają budowy od stawiania ogrodzeń i co chwila im coś ginie
Jak słyszę nocą strzał, to wiem, że to tylko któryś z sąsiadów sobie poluje z samopału na lisa czy bażanta. Szkodzi mi to coś?
Wiecie ja od kilku tygodni walczę z (dla wielu zapewne błachą) sprawą, psem uwiązanym na tak krótkim łańcuchu, że nie może się obrócić. Policja wzywana kilkukrotnie nie zrobiła absolutnie nic, ba nawet nie wiedzieli że przepisy zabraniają trzymania psa w taki sposób, wielka mi policja. Skoro nie potrafią poradzić sobie z psem to z metą sobie poradzą? U nas policja nawet nie podchodzi kiedy mija większą grupkę, mocni są tylko do pijaków, wywieźli naszego sąsiada na izbę wytrzeźwień do miasta 50 km dalej, facet zmarł po drodze do domu bo nie miał żadnych pieniędzy, nikt się nie zainteresował i wracał pieszo 50 km, zamarzł... Myślicie że ktoś poniósł jakieś konsekwencje? NIKT
Pewnie, najlepiej się bać i nic nie robić w kierunku zmian. Ogrom ludzi przeżywa tak całe życie, bez jakiegokolwiek wpływu na rzeczywistość, na swoją codzienność. To takie płynięcie z nurtem. A potem słychać narzekania, jak to bardzo nam źle, jak to inni mają lepiej i jaki ten rząd bezduszny, a politycy dbający o swoje interesy... Przykre, że wiele osób z forum też tak myśli.
Ja bym brała sprawy w swoje ręce. I biorę, bo się nie boję meliniarzy i innych prostaków. Lepiej działać, niż narzekać, że nic się nie zmienia. Napisałam już wcześniej, co można zrobić w tej sprawie, ktoś wyżej też coś napisał sensownego, a reszta tylko straszy. Jak wam jakiś idiota spala opony w piecu i truje was i wasze dzieci to też ze strachu nie dzwonicie na policję? Wolicie zachorować na raka, niż zrobić coś, żeby wasza rodzina mogła oddychać czystym powietrzem? Ja nie mam problemów z wykręceniem 997, kiedy coś niedobrego dzieje się na moich oczach lub w mojej okolicy.
23 2014-11-23 02:18:16 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-23 02:27:51)
Emilio wszystko pięknie, tylko sąsiad palący opony to zwykły szary człowiek, tacy meliniarze mogą mieć ogromne plecy jest znaczna różnica między jednym a drugim. Nadstawianie łba w imię ideologi choć piękne jest też naiwne i często źle się kończy.
Z takimi oponami też dzwoniłam na policję i nic się nie zmieniło, absolutnie nic. To że policja w jednym miejscu jest udolna nie znaczy, że w każdym. U mnie możesz sobie dzwonić, jak śmierdziało oponami, tak dalej śmierdzi, a policja tylko się pyta "a co my możemy" no ręce opadają.
I nie jest to kwestia strachu ja się bać nie muszę, a autorka? Powinna się bać, strach świadczy w tej sytuacji o odrobinie rozsądku.
A ja jestem ciekaw jaki rzeczywisty problem ma autorka z tym meliniarzem. Zaśmiecają dziadkowi posesję? Piją pod jego płotem? A może to taka zawiść, że ktoś nowy we wsi wpadł na dobry zarobkowy pomysł? Niby, że rozpijają? A co, siłą do gardła wlewają? Jak chłop nie kupi taniej wódki, to kupi nalewkę za 5 zł. Bardzo zdrowa. Rozpijają zaś konkretnie kogo - dziadka, męża, narzeczonego? Widzę tu podobny mechanizm jak wtedy, gdy kobiety chodzą się skarżyć, że w lesie te rozpustne baby rozkładają nogi za pół darmo. Wiadomo, demoralizacji i sprowadzanie ich chłopów na złą drogę, bo jakby nie rozkładały, to ich chłopy byliby najświętsi na świecie...
Małpa, policja może wlepić spory mandat. I warto im o tym przypominać. Jeśli delikwent raz i drugi zapłaci po 500 pln za palenie opon to przestanie mu się to opłacać. Taniej będzie kupić jakikolwiek węgiel, niekoniecznie super jakości, ale lepsze to niż opary z gumy.
Snake, w dziwnym środowisku się obracasz. Nie znam kobiety, która tak uważa. Naprawdę.
Jeśli ludzie mają dostęp do taniego alkoholu to będą go chętniej kupować. I szybciej się rozpiją. Taka nalewka za 5 zł ma oznaczenie producenta i mniej więcej wiadomo, skąd pochodzi. Tani alko niewiadomego pochodzenia może natomiast wyrządzić wiele szkód, a sprzedawca na pewno zdąży się ulotnić.
Widzisz, meliny żyją z alkoholu za który państwo nie dostało haraczu. Jedynym powodem dla którego państwo ściga obrót takim alkoholem jest uszczuplenie jego kasy. To dlatego państwo określa pewne gałęzie przemysłu i handlu jako przypisane do jej władzy czyli monopolu. Możesz się zapić na śmierć bylebyś zapił się alkoholem z akcyzą
To wygląda dokładnie tak i nie wierzcie kiedy ktoś z władzy wam obłudnie wciska, że martwi go los pijaka. Poziom akcyzy jest tak dobierany aby odpowiedni poziom kasy wpływał, a ludzi zbyt nie odstręczało od alkoholu.
Swoją drogą trochę bimbru się w życiu wypiło i wódeczki z targu i większość była o niebo lepsza niż nasza sklepowa. Nie mówią już o tym, że w wielu krajach zgniłego zachodu gospodarz u którego nocuję bez krępacji poczęstuje mnie swojego wyrobu gorzałą i jeszcze sprzeda butelczynę czy dwie na drogę. Uuuu ale u nas, to byłby bimbrownik i meliniarz...
Snake, w dziwnym środowisku się obracasz. Nie znam kobiety, która tak uważa. Naprawdę.
.
A ile znasz kobiet, pijących lewy alkohol?
Jeszcze pytanie, co oznacza "lewy". Kobiety alkoholiczki, która pije coś niewiadomego pochodzenia, kupione pokątnie w jakiejś melinie nie znam żadnej. Ale lewy to nie to samo, co swojski, prawda? Piłam i bimber od wujka, i palinkę u gospodarza w Rumunii. Z tym, że jeśli ktoś prowadzi pensjonat i produkuje alko na własne potrzeby i dla gości, to mogę się spodziewać, że nic mi po tym nie będzie.
A kupujesz alkohol na melinach, że masz żal o jakość ich alkoholu? Nie? To co cię to obchodzi? To naprawdę wielka różnica czy ktoś się zapije w 15 lat czy raz, a dobrze? A prawda - dla monopolisty wielka różnica, bo przez te 15 lat swoje na alkoholiku zarobi... Naprawdę sądzisz, że przeciętny meliniarz sprzedający od lat w tym samym środowisku puści między ludzi coś co od razu wyeliminuje mu dobrego klienta? Melin w Polsce jest pewnie tysiące, a jakoś zatruć alkoholem metylowym czy podobnymi specyfikami jakieś pojedyncze przypadki. Przypomnę może, że ostatni większy przypadek zatrucia alkoholem metylowym w Polsce zdażył się po zakupach w normalnym SKLEPIE...
Więc powracamy do pytania zasadniczego- co to kogo obchodzi????
Obchodzi mnie a. łamanie prawa, b. okradanie budżetu państwa (jak jest dziura to się ją łata i bierze pieniądze z innego źródła, czyli dowala nowy podatek), c. rozpijanie społeczeństwa poprzez łatwy dostęp do taniego alkoholu. Interesuje mnie też ludzka krzywda. Taka empatyczna jestem.
Jest zapotrzebowanie na tani alkohol - będą meliny. Jak nie ta to inna.
Okradaniem jest akcyza na alkohole, a nie jej unikanie.
Na szczęście dyskusja i tak jest bezprzedmiotowa, bo melinom zaszkodzić się nie da.A za wpieprzanie się w nieswoje sprawy oberwać owszem.I słusznie.
Kogo okrada akcyza?? To tylko jeden ze sposobów na utrzymanie budżetu. Dokształć się z podstaw gospodarki i wiedzy o funkcjonowaniu państwa, bo głupoty wypisujesz.
Poza tym dbałość o zdrowie innych ludzi nie jest "wpieprzaniem się" w cokolwiek. Natomiast ty usprawiedliwiasz agresję, jak zresztą wiele osób. Nic dziwnego, że ludzie boją się ingerować i walczyć z prostakami, chamami, złodziejami i wszelką patologią, jeśli przychodzi potem taki jeden frustrat z drugim na forum i zastraszają.
34 2014-11-23 22:20:09 Ostatnio edytowany przez Snake (2014-11-23 22:23:48)
Obchodzi mnie a. łamanie prawa, b. okradanie budżetu państwa (jak jest dziura to się ją łata i bierze pieniądze z innego źródła, czyli dowala nowy podatek), c. rozpijanie społeczeństwa poprzez łatwy dostęp do taniego alkoholu. Interesuje mnie też ludzka krzywda. Taka empatyczna jestem.
Naród rozpija nie wóda z meliny tylko bełty za parę złotych. W sklepie pół litra gorzały kosztuje niewiele więcej niż paczka fajek (16-17 zł) To jest właśnie tani dostęp do alkoholu z tym, że nie dla wszystkich. Dla tych były i są bełty za 5 zł. Dwa bełty, a od święta zapite ćwiarteczką i już człowiek weselszy. Tyle, że oni mimo, że zapici, to nie tacy głupi i wiedzą, że bełt to tani syf i czasem za niewiele więcej chcieliby napić się gorzałeczki, a ta jest najtańsza na melinie. Gdyby nie akcyza na alkoholu, z której państwo czerpie korzyści jak sutener ze swoich dziwek, to melin by nie było. Prawie.
Dbałość o ludzi - jak to słyszę, to od razu zaczynam chować co cenniejsze rzeczy i zastanawiać się, gdzie oberwę... Ostatnio jakaś radna w trosce o ludzi i dzieci zażądała zakazania prokreacji osiołkom...
Kogo okrada akcyza??.
Akcyza okrada tych, z których jest zdzierana.To jest proste jak drut.
A dbanie o cudze zdrowie WBREW woli zainteresowanych jest właśnie chamstwem i buractwem z którym trzeba walczyć.
Nic obcej babie do tego kto co pije, kiedy i z kim.
Pitagoras, przecież widać, że koleżanka z tych co jak wprowadzą akcyzę na tłuste żarcie (w trosce o zdrowie obywateli) będą pierwsi donosić na pokątne garkuchnie oferujące golonkę... Sami nie jedzą i innym nie dadzą, to się chyba nazywa pies ogrodnika.
Wiecie co czytam te niektore wypowiedzi i az mi krew w zylach sie gotuje. Co Wy ludzie pier... za przeproszeniem. On jest dorosly i wie co robi. Boze alkoholizm jest taka sama choroba jak rak. Po mojej obserwacji swiata to wlasnie wynika. To co czlowiek na raka choruje jest mozliwosc operacji i powrotu do zdrowia ale po co to jest jego zycie nabawil sie sam tego niech teraz umiera MA MOZG. Scyzoryk sie otwiera. Jak ma byc dobrze w takim kraju? Kazdy sie boi ze cos ktos za to zrobi zlegi. To sie nie dziwie ze ludzie zabijaja drugich, gwalca dzieci, zabija dzieci skoro sie kazdy boi ze mu przyjdzie bandzior u mu leb odrabie. Tchorze siedza za biureczkiem za 3 tys i im wszystki jedno bo maja ciepla posade i jedyne do szczescia jest potrzebna im kawa. Jestem mloda ale watydze sie za taki kraj. Jestem gotowa wyjechac z tego kraju bo to aie zyc nie da. Politycy i tacy ludzie to zlo konieczne. A na przekor tym ludzom i dla wlasnego spelnienia doprowadze to sprawe do konca zebym miala nawet PRZYPADKIEM dom stracic. Gorzej wkurzyly mnie te wypowiedzi nic sam handel tym swinstwem. Pozdrawiam Tych ludzi ktorzy boja sie wlasnego cienie
Małpa69 napisał/a:naturalnaaa20 napisał/a:Przez tą rodzinę większość mężczyzn mieszkajacych tam rozpiło się za czym idzie awantury domowe i zaniedbywanie własnych dzieci( wiadomo konsekwencje są duże).
Nie uważasz, że to trochę śmieszne? Nikt w nich na siłę tego alkoholu nie wlewa, mówienie że ktoś pije z powodu taniego alkoholu to delikatnie mówiąc bzdura.
Dokładnie to samo chciałem napisać.
Następna poprawiaczka świata się znalazła.
Sprzedający alkohol zadowoleni, kupujący też, tylko jakiejś babie z sąsiedniej wiochy przeszkadza.Nie pasuje Ci ruska wóda, to nie kupuj.
Zycze Tobie marny czlowieczku takiej sytuacji w ktorej ja die znajduje. Ty chyba nie wiesz co piszesz. Ja nie kupuje i nie pozwole zeby taka szuja trzesla cala okolica. Ty to tylko do policji sie nadajesz.
Jest zapotrzebowanie na tani alkohol - będą meliny. Jak nie ta to inna.
Okradaniem jest akcyza na alkohole, a nie jej unikanie.
Na szczęście dyskusja i tak jest bezprzedmiotowa, bo melinom zaszkodzić się nie da.A za wpieprzanie się w nieswoje sprawy oberwać owszem.I słusznie.
Coz to oberwe jaki w tym problem widzisz? Wieki gieroj ale ktos tupnie nozka i juz z podkulonym ogonkim zmiatasz. Ludzie boja sie ludzi.... w takim kraju przyszlo mi wychowywac wlasne dzieci. Na krzekor wszystkim i tak osiagne swoj cel swiadoma za skutki WPIEPRZANIA SIE.
Przeprasza za literowki ale pisalam w naglym przyplywie gniewu. Moze niektorzy powiedza ze mloda ch... o zyciu wie. Wiem wiecej niz niejeden dorosly. Mam w sobie tyle sily i poweru ze udowodnie wam wszystkim marnym marionetkom strachu i dzisiejszej Polski. Nie za taka Polske moi dziadkowie walczyli...
Pisz donosy, pisz. W końcu dziadkowi dziwnym trafem zwierzęta jeśli takie ma same z siebie wyzdychają, a to stodoła się sama zaprószy ogniem..., a wszyscy okoliczni członkowie ochotniczej straży będą właśnie niedysponowani albo w wyjazdach...
Taaak i cos jeszcze ? Moze przyjda i mnie zabija? A prosze bardzo poczekam na nich. Nie daruje takiego czegos ze przyjada mieszczuchy jeba... i bd trzesli cala okolica. Chca szybkiej i latwej kasy niech swoje dzieci wysla na ulice, alno niech sami ida. A nie wszystko po lekku. Podpala, otruja ? Droga wolna tylko nie wiem czy sa az na tyle beznadziejni i sami sobie pentelke na szyje zaloza. No ciekawe... jak mozna byc tak odpornym na znieczulice... gratuluje i wspolczuje przezycia tyle lat w takiej postawie.
Pisz donosy, pisz. W końcu dziadkowi dziwnym trafem zwierzęta jeśli takie ma same z siebie wyzdychają, a to stodoła się sama zaprószy ogniem..., a wszyscy okoliczni członkowie ochotniczej straży będą właśnie niedysponowani albo w wyjazdach...
Taaak i cos jeszcze ? Moze przyjda i mnie zabija? A prosze bardzo poczekam na nich. Nie daruje takiego czegos ze przyjada mieszczuchy jeba... i bd trzesli cala okolica. Chca szybkiej i latwej kasy niech swoje dzieci wysla na ulice, alno niech sami ida. A nie wszystko po lekku. Podpala, otruja ? Droga wolna tylko nie wiem czy sa az na tyle beznadziejni i sami sobie pentelke na szyje zaloza. No ciekawe... jak mozna byc tak odpornym na znieczulice... gratuluje i wspolczuje przezycia tyle lat w takiej postawie.
A miejscowa policja, to niby gdzie wódeczkę kupuje
? Walka o piękny i prawy świat, to szczytna idea w teorii. W praktyce nawet jak autorka dopnie swego, to będzie znienawidzona we wsi i to nie przez meliniarza, a przez całą wieś, która się tam zaopatrywała. Ale co kto lubi i w jakiej komitywie sąsiedzkiej chce żyć. Ja dla przykładu żyję w dobrej komitywie ze starymi mieszkańcami wsi i w ciągu trzech lat nic mi z pod domu nie zginęło, a dom mam nie ogrodzony, czasem zapominam jakieś narzędzia pochować. Wokół zaś ludzie zaczynają budowy od stawiania ogrodzeń i co chwila im coś ginie
Jak słyszę nocą strzał, to wiem, że to tylko któryś z sąsiadów sobie poluje z samopału na lisa czy bażanta. Szkodzi mi to coś?
Znienawidzi mnie cala.wies? Prosze... mi to jest lotto. Tylko o to chodzi ze.dla.wiekszosci wsi to przeszkadza tylko nie wiedza jak sie do tego.zabrac. szukaja pomocy u mnie bo wiedza ze jestem zdeterminowana i uparta w dazeniu do celu. Czlowieku przyjezdza do Ciebie kibieta z malutkim dzieckiem.na reku zalamana przez placz slowa nie moze wydusic. Bo ... jej maz staly bywalec mety trafil do wariatkowa bo tak zrylo mu banie. A czlek byl normalny bo znam go. I co wtedy robisz? Ty pewnie wystawiasz ich za drzwi bo sie boisz ze cos ci zrobia. Idz sobie masz pijaka to twoj problem. A to jest tak alkoholik ma kase jedzie kupuje pije i pozniej trzezwieje i bierze sie do roboty bo musisz zarobic na nastepna ale masz swiadomosc na trzezwo ze ta kasa sie.przyda w domy daje malzonce i sie kreci przez rok dwa trzy na trzezwo. Pic od swieta . Bo tak wlasnie ta wioska wygladala przed osadzeniem sie tych MAFIOZOW. Nie popieram ale tam bylo normalnie. Dzieci radosnie bawily sie ojcownie w polu kobiety w kuchni nooo typowa wies. A teraz oni pija dzien w.dzien bez chwili opanowania bez otrzezwienia bo nawet jak kasy nie maja to na kredyt biora ale komu to przeszkadza i kto to rozumie... nikt nie chce nawet o tym slyszec. Ludzie sa bezlitosni. I maja wszystkich i wszystko gdzies
Pomoc możesz znaleźć tylko w Urzędzie Celnym.Tam zgłaszaj sprawę i to nie raz.Kilka razy będą Im wlepiać kary,które Oni zapłacą bez żadnego uszczerbku w budżecie.W końcu będą mieli dość po jakimś czasie i dowalą Im taką karę,że odechce Im się handlu towarem bez akcyzy.Wierz mi,coś o tym wiem,a co do Policji?W policji też są ludzie i też pija i palą.
Chcesz wmówić dziecku alkoholika wychowanemu na ulicy, gdzie ostro chlała połowa facetów, a druga chlała mniej ostro, że pije się z powodu meliny? Chcesz mi wmówić, że w wiejskich sklepikach nie sprzedają bełtów na zeszyt? Zlikwidujesz melinę i co dalej? Podpalisz okoliczne sklepy monopolowe? Będziesz robić społeczne naloty, kto bimber w domu pędzi i zaprasza kolegów na degustację? Ty, a może masz rodzinę w okolicznym sklepie monopolowym i dochody spadły ![]()
Jak ktoś chce pić to będzie pił; jak nie chce pić, to może mieć dziesięć melin wkoło a pił nie będzie...
Dziecinna jesteś Autoreczko, oj dziecinna....
A płacząca kobieta z malutkim dzieckiem na ręku mogła myśleć z kim się hajta.
Pitagoras, przecież widać, że koleżanka z tych co jak wprowadzą akcyzę na tłuste żarcie (w trosce o zdrowie obywateli) będą pierwsi donosić na pokątne garkuchnie oferujące golonkę... Sami nie jedzą i innym nie dadzą, to się chyba nazywa pies ogrodnika.
Nie... to sie nazywa nienawisc do ludzkiej glupoty, debilizmu i lenistwa. A milosc i walko o dobro wlasnej rodziny... Kolego. Nie wydaje mi sie abym prosila o komentowanie mojego postu tym ludziom ktorzy nie maja nic do powiedzenia na zawarte w nim pytanie. Wiec grzej dupinke w swoim wyimaginowanym ulozonym i cudownym swiecie.
Pomoc możesz znaleźć tylko w Urzędzie Celnym.Tam zgłaszaj sprawę i to nie raz.Kilka razy będą Im wlepiać kary,które Oni zapłacą bez żadnego uszczerbku w budżecie.W końcu będą mieli dość po jakimś czasie i dowalą Im taką karę,że odechce Im się handlu towarem bez akcyzy.Wierz mi,coś o tym wiem,a co do Policji?W policji też są ludzie i też pija i palą.
Wiem rozumiem. Dzialam. Dziekuje za chociaz jedno dobre slowo.
Chcesz wmówić dziecku alkoholika wychowanemu na ulicy, gdzie ostro chlała połowa facetów, a druga chlała mniej ostro, że pije się z powodu meliny? Chcesz mi wmówić, że w wiejskich sklepikach nie sprzedają bełtów na zeszyt? Zlikwidujesz melinę i co dalej? Podpalisz okoliczne sklepy monopolowe? Będziesz robić społeczne naloty, kto bimber w domu pędzi i zaprasza kolegów na degustację? Ty, a może masz rodzinę w okolicznym sklepie monopolowym i dochody spadły
Wiesz co ? Przetrzyj okularki i poczytaj ze zrozumieniem... powiedzialam ze nie bylo tego poki oni sie nie sprowadzili. Wszystko zaczelo sie po tym fakcje. Alkoholikami byli radzili sobie z tym. Wiesz co mozemy co do dziecinstwa przybic pione. Ale.nic pozatym bo ja i moja rodzina wyciagnelismy mojego ojca z tego z tej obrzydliwej choroby. A Ty co ,, wychowywales sie na ulicy" zamiast wziac sprawy w swoje rece. I to najbardziej mnie boli narzekaja, placza a nic nie robia.
Jak ktoś chce pić to będzie pił; jak nie chce pić, to może mieć dziesięć melin wkoło a pił nie będzie...
Dziecinna jesteś Autoreczko, oj dziecinna....
A płacząca kobieta z malutkim dzieckiem na ręku mogła myśleć z kim się hajta.
Nie wierze co czytam ! Czlowieku nie komentuj tego posta wiecej bo scyzoryk sie otwiera. Gdybys wiedzial ze upadniesz bys sie polozyl. Dziecinna? Jestem bardziej dorosla i odowiedzialna z pewnoscia niz ty.
Alkoholikami byli radzili sobie z tym.
Właśnie widać po twoich postach jak sobie radzili
Alkoholik radzi sobie tylko w jednym, jedynym przypadku - gdy nie tknie alkoholu choćby dom był zastawiony skrzynkami wódy. Jeśli pije, to ma tysiąc powodów dlaczego to robi - bo melina pod bokiem, bo imieniny kolegi, bo innemu syn się urodził, bo ładna pogoda, bo zła pogoda. Melina lokuje się tam, gdzie jest zbyt i zapotrzebowanie. Bez tego nie zarobi. Co zrobisz, jak facet w tym samym miejscu zrobi sobie koncesję i będzie sprzedawał legalnie alkohol? Naprawdę sądzisz, że to tylko problem akcyzy? Bez akzycy sprzedaje pewnie wódę parę złotych taniej. Zrobi sklep, to będzie więcej sprzedawał pryty i będziesz mu mogła skoczyć na wałek...
A Ty co ,, wychowywales sie na ulicy" zamiast wziac sprawy w swoje rece. I to najbardziej mnie boli narzekaja, placza a nic nie robia.
Jasneee, miałem brać sprawy we własne ręce po twojemu i zostać na ulicy sam z innymi dziećmi? Bo wszystkich ojców zamknięto by za pędzenie bimbru. Picie to nie jest sprawa dostępności ale psychiki i wychowania. Jak wódka była na kartki i ciężko ja było dostać, to myślisz, że spożycie spadło? Mój ojciec kupował alkohol przez cały miesiąc na zeszyt w sklepie 50 m od domu. Dostawał wypłatę, szedł i spłacał. Dużo nie przepijał, bo był oszczędny
więc kupował tanią berbeluchę, a poza tym był lubiany więc zawsze ktoś się pojawiał z napitkiem. Myślisz, że problem by się rozwiązał jakby zamknęli ten pobliski sklep? Chodziłby kupować dalej...
pitagoras napisał/a:Jak ktoś chce pić to będzie pił; jak nie chce pić, to może mieć dziesięć melin wkoło a pił nie będzie...
Dziecinna jesteś Autoreczko, oj dziecinna....
A płacząca kobieta z malutkim dzieckiem na ręku mogła myśleć z kim się hajta.Nie wierze co czytam ! Czlowieku nie komentuj tego posta wiecej bo scyzoryk sie otwiera. Gdybys wiedzial ze upadniesz bys sie polozyl. Dziecinna? Jestem bardziej dorosla i odowiedzialna z pewnoscia niz ty.
Taka dorosła i nie masz pomysłu jak udupić meliniarzy..?
pitagoras napisał/a:Małpa69 napisał/a:Nie uważasz, że to trochę śmieszne? Nikt w nich na siłę tego alkoholu nie wlewa, mówienie że ktoś pije z powodu taniego alkoholu to delikatnie mówiąc bzdura.
Dokładnie to samo chciałem napisać.
Następna poprawiaczka świata się znalazła.
Sprzedający alkohol zadowoleni, kupujący też, tylko jakiejś babie z sąsiedniej wiochy przeszkadza.Nie pasuje Ci ruska wóda, to nie kupuj.Zycze Tobie marny czlowieczku takiej sytuacji w ktorej ja die znajduje. Ty chyba nie wiesz co piszesz. Ja nie kupuje i nie pozwole zeby taka szuja trzesla cala okolica. Ty to tylko do policji sie nadajesz.
zdajesz sobie sprawe ze nie zyczy sie drugiemu co tobie nie mile? swoja droga zaczynac z ludzmi robiacymi na mecie ...
troche taki headshot ...
btw. smiesznie to brzmi ze cala wies nagle sie rozpila i kazdy ma problemy z alkoholem. co tam sklepu nie maja czy co?