netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

8 odpowiedzi4 147 wyświetleńzałożony przez naturalnaaa20, 16.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Witam mam 20 lat i zwracam sie do Was o pomoc bo juz sobie sama nie radze. Mam 2 lata starszego brata i 3 lata starsza siostre. Ale ten watek poswiecam na trudnych relacjach z bratem. Z bratem nigdy nie mialam tak dobrego kontaktu jak z siostra. Ale zawsze staralam sie jak najlepiej aby to wyrownac. Brat ,, woli`` bardziej starsza siostre z jej zdaniem zawsze sie zgadza i jej sie nie sprzeciwi. A to jest przeciwienstwo moich relacji z nim. Ja zawsze bylam ta gorsza nie liczy sie z moim zdaniem, uczuciem. Przeklad... zawiozlam go dzis na piwo do baru spotkal sie ze znajomymi i mialam go odebrac o 23 bylismy umowieni. Jestem na miejscu, on na to ze jeszcze nie skonczyl i zebym pozniej przyjechala po niego pozniej. Wiadomo zmeczenie sennosc to nie przyjemnosc jezdzic tak po nocy. Pomyslalam ze poczekam na niego a on przychodzi z kolegami i zeby jeszcze ich gdzies zawiesc. Brat doskonale wie ze jestem zmeczona i on tylko nalega zawsze. I suma sumarum konczy sie tak ze klocimy sie przy znajomych i koniec imprezy. I tak jest za kazdym razem. Pozniej wracam do domu i placze z tych nerwow i mam wyrzuty sumienia ze moglam sie poswiecic. Ale tak jest za kazdym razem. Nie wiem co robic. Przepraszam za dlugosc...

2

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Pomylilam watki to nie tu powinno byc sad przepraszam

3

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Mam bardzo podobną sytuacje. Brat starszy o 2 lata, siostra o 7. Ja mam 23. Z nią rozmawia, ze mną nie. Ja się nim interesuje, jestem ciekawa co u niego, a on niestety tego nie odwzajemnia. Zachowuje się tak jakbym nie istniała. Próbowałam już milion razy nawiązać z nim kontakt i nic.
Przykre strasznie tym bardziej, ze jesteśmy rodziną, a zachowujemy się jak obcy ludzie.   

Mam nadzieje, ze kiedyś się to zmieni, czego i Tobie życzę z całego serca;)

4

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

ogromnie to przykre.
mam pytanie jeżeli od pierwszego dnia znajomości ktoś cię ignoruje np w gości przyjdzie i ma cię w dupie? mam przykład szwagra.podobnie jak kuzynka jest to gada z moja siostra a że mną wcale.

5

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Naturalnaaa, brat Cię wykorzystuje, bo Ty na to pozwalasz. Tak jakbyś za wszelką cenę próbowała zaskarbić sobie jego względy. To nie działa, więc przynajmniej zatroszcz się o siebie.

Brat ma 22 lata. Jest dorosły. Z jakiej racji masz się dla niego poświęcać? Umawiacie się o 23 i o 23 on ma stać pod tym barem i czekać na Ciebie. Jeśli chce zostać - niech zostaje, ale powrotem martwi się sam. Może teraz nie jest najlepszy czas na nauczenie go dobrych zwyczajów (zimno i jeszcze zamarznie pijaczynka), ale jak się wiosną czy latem przespaceruje to mu nic nie będzie.

6

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Macie wszyscy racje.  Ale ja czuję się za niego odpowiedzialna (wiem to głupie) ale tak jest. Macie też racje za dużo mu pozwalam co do moijej osoby.

7

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Dołączę się do tematu. naszła mnie dzisiaj refleksja związana z rodzina, z racji postu autorki, ale i z faktu, że niedługo święta i wszyscy spotkamy się razem, jakoś nie napawa mnie to radością. Mam wrażenie że gdybyśmy się odwrócili plecami jedno drugiemu wbiłoby nóż w plecy. Mam młodsze rodzeństwo, jak i starsze. Starsza siostra, zawsze o mnie zazdrosna, podrywała wszystkich chłopaków którzy się przy mnie kręcili. I choć niejeden potrafił mi wyznać miłość, jej to nie przeszkadzało, tylko chyba podkręcało atmosferę. (Pamiętam jak po 5 latach przyjaciel wyznał mi że do dziś ma mnie za najlepszą przyjaciółkę, ale kiedyś się  we mnie kochał, powiedział o tym mojej siostrze, żeby mi przekazała jakoś delikatnie, bo on zwyczajnie się wstydził- mieliśmy wtedy po 16 lat. A ona zaczęła z nim 'chodzić', mi nie mówiąc nic, byli parą 2 dni. Gdy inny kolega zapytał jej co u mnie- odpowiedziała- zapytaj się jej) Dziewczyny jej nie lubiły, bo zwyczajnie kokietowała i podrywała kogo się da. A mnie traktowała jako osobę która ją będzie bronić. I głupia dawałam się w to wkręcać. Bo w końcu tak się przyjaźniłyśmy. Przez nią nie odzywałam się z dziewczynami, z którymi się kłóciła, które mi osobiście nie zrobiły nic.. pamiętam sytuację kiedy 'przyjaciółce' odbiła chłopaka. Tak się kręciła że wykręciła, a ta jak każda normalna osobą rzuciła się do niej, siostrzyczka z płaczem przybiegła by ją bronić, wiec ją obroniłam. A ona zwykle po tygodniu biegła się z nimi godzić. Pamiętam jak tamta napisała do niej list, pełen żalu, a siostra czytała go ze śmiechem na ustach. Ogólnie biegała za każdym facetem.. Później siostra wyjechała za granicę. Rozstałam się z chłopakiem, który pił źle mnie traktował ( po 2 latach zeszliśmy się na 3 miesiące-dostał szansę o którą prosił-zrobiłam błąd.) Mój były facet to ogólna porażka, umiejętnie odciął mnie od wszystkich znajomych, po to by mieć mnie tylko dla siebie. Byłam tym wszystkim załamana, wtedy odezwała się siostra pisząc jak jej źle( fakt że mi było źle nie był istotny) długo namawiała mnie na przyjazd do siebie, w końcu się zgodziłam(tylko dlatego że chciałam psychicznie odpocząć od tego wszystkiego i zacząć coś nowego) mówiła że jej nudno, źle w tym samym czasie nic mi nie mówiąc zaprosiła siostrę swojego chłopaka z jej partnerem. Zdziwiło mnie to, że trzymała to w tajemnicy.  I w dzień wyjazdu przy rodzinie swojego faceta powiedziała, że ona wie że będziemy się z siostrą jej chłopaka kłócić, bo taka jestem, usłyszałam to przypadkiem, zdębiałam. Ale stwierdziłam że puszcze to mimo uszu, gdy po 2 miesiącach okazało się że dogaduję się z dziewczyną, wymyśliła intrygę że rzekomo się do niej rzucam, ja ze łzami w oczach, zdenerwowałam się zaczęłam pytać, dlaczego taka jest, co ja jej robię. Zaczęła  krzyczeć tak że jej chłopak wybiegł i zaczął się na mnie wydzierać. Po czym zabroniła mi dosłownie jeść jej jedzenie, wyprowadziłam się, ale ona w międzyczasie zdążyła obdzwonić cała rodzinę. I część jej uwierzyła, z racji tego że ja nie mówiłam nic, a ona zaczęła obsypywać ich prezentami i oczywiście żalić się na mnie, bo rola ofiary zawsze wychodziła jej dobrze. Udając że w tej całej sytuacji pokrzywdzona jest ona. Młodsza siostra (obie nie mają ze sobą żadnych szczególnych relacji) z racji tego że jest młodsza, zawsze była rozpieszczana, potrafiła nawrzeszczeć na rodziców, a szczególnie na matkę. Wyprowadziłam się do innego miasta na studia, do pracy, siostra pojechała do innego. Dzwoniła że jej źle, proponowałam by przyjechała do mnie. Nie chciała. Za to namówiła mnie żebym przyjechała do niej w odwiedziny,  tylko przekroczyłam próg domu zapytała czy pożyczę jej pieniądze. Powiedziałam, ze muszę najpierw sprawdzić stan konta, dopiero może jej dam. Zrobiła dziką awanturę a następnego dnia gdy stwierdziłam że nie zamierzam z nią siedzieć i wysłuchiwać jej humorków, odprowadziła mnie na przystanek i zwyczajnie sobie poszła, a ja cóż z walizką, torbą w obcym mieście musiałam jeździć i szukać dworca PKS, żeby jakoś się dostać do domu. Po jakimś czasie wyjechałam do byłego już chłopaka ( o którym wcześniej pisałam- właśnie wtedy do niego wróciłam licząc na obiecaną zmianę )za granicę, siostra również zdarzyła się wyprowadzić, mieszkała jakieś 3 h drogi od niego. Mój były chłopak to toksyczny człowiek, potrafił wracać z pracy i w progu krzyczeć do mnie: z którym dzisiaj romansowałaś? ale gdy doszło do tego że zaczął mnie wyzywać i szarpać( w urodziny szarpał się ze mną, a następnie poszedł zrobić tort, żeby pokazać znajomym jak on się stara a to ja jestem zła) postanowiłam wyjechać, niestety nie stać mnie było żeby zamówić bilet z dnia na dzień, więc musiałam czekać dwa tygodnie z nim w jednym pokoju. Dodam, ze w tym czasie nagadał na mnie tak wspólnym lokatorom- a jego dobrym znajomym, że ci zwyczajnie zaczęli się do mnie chamsko odnosić. I choć poprosiłam siostrę czy mogę w salonie przeczekać do wyjazdu, ta stwierdziła że nie ma miejsca. A po kilku dniach zaprosiła na kilka dni do siebie znajomych. I chyba wtedy popełniłam błąd że nie ucięłam naszych relacji do minimum, bo ona do dzisiaj z każdym problemem czy pierdołą potrafi do mnie dzwonić. Ogólnie w jej mniemaniu nic złego nie zrobiła. Dodam, że nie mam problemów w nawiązywaniu kontaktów, jestem z natury osobą towarzyską i wesołą. Ale nie ukrywam, ze po tych sytuacjach zaczęłam uważniej przyglądać się ludziom. Zawsze wychodziłam z założenia, że to siostry, więc należy przymykać oko, ale doszłam do wniosku, z jakiej racji ja mam sobie umniejszać, być na każde zawołanie, w imię czego??  i tolerować takie zachowania, skoro one nie patrzą na mnie, czemu ja mam patrzeć na nie. Ze starszą siostrą nie rozmawiam ponad 4 lata. Rozmawiać nie będę bo już nie mam o czym. U mnie  w domu nie ma bliskości, nie możemy na sobie polegać. Mam jeszcze jedną siostrę która zwyczajnie stwierdza, że z jakiegoś powodu takie osoby do mnie ciągną. Z nią relacje mam bardzo dobre. Ogólnie z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu.

8

Odp: Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Autorko. A po co sie klucisz z bratem. Przeciez w sytuacji pod barem powinnas wrocic do domu, olac brata i wiecej nie zgodzic sie na podwozke co by nauczylo go troche pokory. Jest starszy wiec uwaza sie za dojrzalszego i madrzejszego. To norma miedzy rodzenstwem.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dla brata wszystko lecz on tego nie docenia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026