Wyznania i wierzenia. Jakie znamy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

1

Temat: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Porozmawiajmy dziś o czymś z goła innym niż do tej pory. Opowiedzmy sobie o wyznaniach.

Co i z jakich przyczyn wiemy o innowiercach?
Jakie poznaliśmy wyznania, których nie praktykujemy?

Interesuję się mitologią kaszubską. Jestem Kaszubką - więc zainteresowanie oczywiste.
Historia moich przodków w dużej mierze łączy się ze Skandynawią i krajami nadbałtyckimi.

Gdy byłam dzieckiem fascynowały mnie mity egipskie i greckie.

Obecnie interesuje mnie kultura Słowian.
Mało o nich wiem, ale staram się poznać. Są inni, ciekawi. No, i przybliżają nam korzenie.
Odkąd zaznajamiam się z obyczajami Słowianoznawców, odtąd mają dla mnie zupełnie inny wydźwięk słowa utworów śpiewanych przez Roberta Gawlińskiego, a "Wilki" lubiłam od zawsze.

Słowiano-wierstwo jest dla mnie intrygujące pod kątem tradycji. Mity kaszubskie - również.
Tak samo, jak rzymskie i egipskie.

Wyznaję jednego Boga.

Chrześcijaństwo, to absorbująca religia. Z bagażem doświadczeń i pomyłek. Wyznanie miłość za wszelką cenę, której surowe prawdy są niczym w porównaniu do zasad panujących w Islamie.
Islamiści to dopiero potrafią się bawić - kamenami. (Według mojego rozeznania.)

Jakie Wy znacie religie. Dlaczego Was zainteresowały. Co sprawia, że staracie się poznać ich podstawy?

A może zmieniliście wiarę przodków na tę, którą wyznajecie?
Powiedzcie parę słów takim jak ja. Takim, co lubią wiedzieć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Religii jest pelno oraz sekt ,jednak Bog Jahweh jest jeden, ja go znalazlam kosciele protestanckim zielonoswiatkowym tam jest Sola scriptura (jedynie Pismem)co tutaj jest prawda,nie znalazlam tego w KK..Jezus poslugiwal sie pismem,oraz jego ucznie a zarazem nauczyciele.
Ostatnio czytam o wierze Amightywind Misja ostatniej szansy:)

3

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Ja jestem ateistką, ale bardzo podobają mi się obyczaje buddyzmu. smile Cztery szlachetne prawdy, szlachetna ośmiostopniowa ścieżka, bodhi, nirwana, karma, reinkarnacja... Warto o tym chociażby poczytać, bo ma to sens. smile

4

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

5

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

Oj nie chciej, abym wyjawiła swoją opinię na temat Twojego kościoła i jego członków. smile

6

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

alez oczywiscie nie boje sie niczyjej opini zwlaszcza ateistow ja wiem jak jest w kosciele zielonoswiatkowym bo ta chodze i wiem lepiej :)to smieszne budda to sekta smile reikarnacja ???moze w tamtym wcieleniu bylas psem??czy glizda?moze wsza?no prosze Cie bzdura i tyle...zanim cos polecisz zastanow sie nad tym milion razy,a jak wierzysz ze swiat stworzyl sie przez przypadek z nicosci to ok ale innym nie wciskaj kitu:)i pozdrow swoja pra pra pra pra babcie bakterie :)bo taka wiara ewolucji

7 Ostatnio edytowany przez Zoti (2014-11-14 22:54:40)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Ja nie chodzę do kościoła zielonoświątkowego, ale mam tego pecha, że to jehowi przychodzą do mnie do domu, do mojego azylu, na siłę wciskają jakieś ulotki, książeczki, bajki opowiadają, a na moje argumenty oparte na sile nauki, reagują agresją - zresztą tak jak to właśnie robisz Ty. smile

Z czystym sumieniem ponownie polecam zaznajomienie się z kulturą buddystów, co nie równa się namowom na przejście na tą religię, jak to bywa w kościele zielonoświątkowym. wink
A czy ktoś będzie chciał zajrzeć do książki, obejrzeć film, zagłębić się w temat dyskutując na jakimś forum - jego sprawa, bo to jego czas, który może poświęcać na to, na co tylko ma ochotę. smile

* Gdybym w poprzednim wcieleniu była psem, to byłby to dla mnie zaszczyt. smile A jeszcze lepiej to kotem !

8

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

kochana ja nie odpowiadam agresja tylko wyrazam swoja opinie a to roznica smile
wiesz ja rowiez nie lubie jak swiadkowie mi wmawiaja swoje teze oparte na gazecie straznica...
Poczekaj powolutku.czy ja napisalam chodzcie do Kosciola zielonoswiatkowego?nie napisalam
i znam mnostwo protestantow i nigdy nie namawiaja,oczywiscie zaproponuja,bo w Bibli pisze sie o troszczniu sie o Blizniego.tak robili chrzescijanie
ale nigdy nie namawiaja.Pozdrawiam

9

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Moje własne doświadczenia pokazały, że namawiają. wink

Najpierw pukają do drzwi. Wciskają pierdylion ulotek i książeczek. Następnie próbują wkręcić ofiarę w dyskusję o Bogu, rodzinie, szacunku, miłości, bezgranicznym szczęściu, a jak w końcu ofiara otrząśnie się z pierwszego szoku i zacznie wyjaśniać, że tracą swój cenny czas, bo ją to kompletnie nie interesuje, gdyż po pierwsze nie ma problemów z akceptacją i nie widzi sensu aby czerpać ją od obcych ludzi, a co najważniejsze nie podziela ich preferencji religijnych, to na anielskich twarzach zaczyna pojawiać się prawdziwe oblicze demona, wciąż nieudolnie skrywane pod słodkimi uśmieszkami, i w tym samym momencie sięgają po ciężkie działo w postaci biblii. smile Zaczyna się czytanie fragmentów, chcą je omawiać, rozkładać na czynniki pierwsze, dosłownie jakby głuchy z niemym rozmawiał. smile A najgorsze w tym wszystkim i tak jest to, że chadzają stadami. wink To jest dopiero sekta. smile

.. ale rozejm. smile Ten temat nie polega na tym "kto ma rację", "kto wierzy bardziej" tudzież "czyja religia jest właściwsza".
Ja, pomimo że ateistka, mam bardzo otwarty umysł i interesuję się wszystkimi religiami po trochu, dlatego bardzo chętnie o nich porozmawiam, tylko warunkiem jest szczerość spojrzenia i tolerancja, bo bez nich takie rozmowy mają krótki, chaotyczny i nieprzyjemny przebieg. smile

10

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Sanderekxp - moze ty i wyglaszasz swoja opinie, ale w bardzo agresywny sposob, co raczej nie dziala na twoja korzysc.

11

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Oj gdzie ja agresywna źle odebralyscie smile wyrazilam opinie i tyle smile
Przepraszam nie pomyliłas świadków Jehowy, z protestantami??  Protestanci nie chodzą po domach,do mnie też pukali ale świadkowie Jehowy i tez się nie dogadalismy.

12

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Do drzwi mojego domu zapukali zarówno Jehowi, jak i członkowie kółka różańcowego z pobliskiego kościoła katolickiego tongue, ale miałam również okazję rozmawiać z protestantami na ulicy - chyba organizowali jakąś akcję na starym mieście, bo było ich kilkanaście i też biegali z różnymi rubryczkami - i szczerze mówiąc, ani pomiędzy świadkami Jehowy, ani chrześcijanami, ani protestantami, nie zauważyłam różnicy, więc może dlatego - bez premedytacji ! wink - wrzuciłam ich do jednego wora.

13 Ostatnio edytowany przez Sanderekxp (2014-11-15 10:17:10)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:

Do drzwi mojego domu zapukali zarówno Jehowi, jak i członkowie kółka różańcowego z pobliskiego kościoła katolickiego tongue, ale miałam również okazję rozmawiać z protestantami na ulicy - chyba organizowali jakąś akcję na starym mieście, bo było ich kilkanaście i też biegali z różnymi rubryczkami - i szczerze mówiąc, ani pomiędzy świadkami Jehowy, ani chrześcijanami, ani protestantami, nie zauważyłam różnicy, więc może dlatego - bez premedytacji ! wink - wrzuciłam ich do jednego wora.

"WRZUCILAM ICH DO JEDNEGO WORA"
To tak jak by wrzucić Chińczyka i Afroamrykanina do jednego worka i powiedzieć,że wyglądają tak samo
Przecież Świadkowie Jehowy wierzą całkiem inaczej,jak Katolicy, również inaczej wierzą Baptysci, Jak i Zielonoswiatkowi oraz prezbiterja nie ( jak i odłam od nich)
Zresztą ja nie widzę nic złego w tym jak ktoś zaprosi na Nabożeństwo
Ja np mam dziwne doświadczenia z Świadkami Jehowy od kiedy pamiętam są Zbyt nachalni,reaguja agresja i nie dają dojść do słowa...wierzą ze Jezusa powiesili na palu mają wylicza liczbę do nieba,chrzest świadomie,oraz za byle co wykluczają ze zboru,i jak nie rozumieją wersetu z pisma zaglądają do strażnicy i chodzą po domach bo uważają to za uczynek uważają Jezusa za kogoś mniejszego jak Jahweh

Z kościoła Katolickiego nikt mnie nie zapraszał zauważyłam,że na wioskach chodzą do kk na pokaz i potem obgaduja kto był a kto nie
Nie chodzą po domach chyba żeby go poświęcić, mają pośredników nie modlą się tylko do Jezusa jako jedynego pośrednika, chrzest niemowląt,mają Papieża za Swietego Ojca, czyściec, modlenie się za zmarłych, różaniec, sakramenty...

Zielonoswiatkowi nie chodzą po domach, używają tylko Pismo , mają jednego pośrednika Jezusa, chrzest świadomie, dary ducha Świętego, jedyne święta to Zielone Swiatki,nie mają mszy tylko nabożeństwa,śpiewanie i wielbienie, robią spotkania modlitewne,zbawienie nie przez kościół a Chrystusa,ważna jest wspólnota kościoła

Wiec jak całkiem inne wiary można wrzucić do jednego worka, każda z nich jest inna ale Bóg jeden!

14

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Moja poprzednia wypowiedź była nieco niedoprecyzowana, więc skoryguję. smile
Nie zauważyłam różnicy w ZACHOWANIU wyżej wymienionych, i właśnie dlatego - podkreślam, że bez premedytacji wink - wrzuciłam ich wszystkich do jednego wora. smile

Każdy z nich opowiadał o jakimś facecie, który mieszka sobie gdzieś w niebie, czyli bajki, którymi byłam żywiona przez 16 lat swojego życia. smile Masz rację, że morał każdej bajki może być interpretowany w różny sposób, ale ja nie mam najmniejszej ochoty na poznawanie czyjejś opinii, jeśli stara mi się w głupiomądry sposób udowodnić, że jego zdanie jest prawdziwsze, właściwsze, i generalnie on jest ważniejszy ze swoimi przekonaniami niż ja, osoba, która ma umysł wolny i nie poddała swojego życia żadnej religii. smile

15

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Tak szczerze to nie wierzysz tylko dlatego bo nie widziałaś, Wiesz nikt Ci na chama nie będzie gadał masz swój rozum,tylko powinnaś wiedzieć,że chrześcijanie biorą odpowiedzialność za bliźniego w imię wiary w Boga,próbują dlatego,nie mogą przejść obojętnie dla nich to nie zrozumiałe jak i dla mnie, tak że mogłabyś ich skrytykować itp ale nie zalamiesz ich na duchu pozdrawiam

16

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Zacznijmy może od tego, że ja nie miałam na celu nikogo załamywać. smile Po prostu wyraziłam swoją opinię, a to że jest wam nie na rękę, wcale nie oznacza, że chcę was zgnębić. smile

Boga a i owszem, nie widziałam - Ty z pewnością też nie smile - i co więcej, w nauce jest przedstawiony szereg, dokładnie przeanalizowanych dowodów, że nigdy go nie zobaczymy, bo go po prostu nie ma. smile

17

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:

Zacznijmy może od tego, że ja nie miałam na celu nikogo załamywać. smile Po prostu wyraziłam swoją opinię, a to że jest wam nie na rękę, wcale nie oznacza, że chcę was zgnębić. smile

Boga a i owszem, nie widziałam - Ty z pewnością też nie smile - i co więcej, w nauce jest przedstawiony szereg, dokładnie przeanalizowanych dowodów, że nigdy go nie zobaczymy, bo go po prostu nie ma. smile

Bóg jest, owszem nie widziałam ale go czuje, jest tyle dowodów i obalonych teorii na temat
Z Nicości powstala materia smile i z przypadku świat się zrobił sam smile i powstalismy z bakterii smile
Tak że mamy impas smile powiedz jeszcze jedno po co szukasz Odpowiedzi czy jest Bóg jak w niego nie wierzysz smile odpowiedz sobie na to i przemysl całą teorie ewolucji bo ona nie ma naprawdę sensu smile z całą pewnością nie masz dowodów,że Boga nie ma smile kierujesz się tylko dowodami innych ateistów naukowców smile którzy sami nie wiedzą jak z Nicości powstala Materia smile

18 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-11-15 18:50:48)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

O, no i znowu niefajne teksty o innych religiach.
A jakbym tak ja Tobie napisała, że chrześcijaństwo nie ma sensu, bo to krwawy kult chodzącego po wodzie zombie, a potem stwierdziła, że to żadna agresja, tylko moje zdanie, to by Ci było  miło? tongue

A w temacie - mitologie i religioznawstwo to moje hobby, więc całkiem sporą ilością kultów i mitów się interesuję, począwszy od możliwych prehistorycznych, przez indiańskie, bliskowschodnie, judeochrześcijańskie po nordyckie i celtyckie.

19 Ostatnio edytowany przez Sanderekxp (2014-11-15 18:57:28)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Vian napisał/a:
Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

O, no i znowu niefajne teksty o innych religiach.
A jakbym tak ja Tobie napisała, że chrześcijaństwo nie ma sensu, bo to krwawy kult chodzącego po wodzie zombie, a potem stwierdziła, że to żadna agresja, tylko moje zdanie, to by Ci było  miło? tongue

Każdy Ci powie ze Budda nie ma nic wspólnego z Bogiem po pierwsze nikt nie napisał ze należy do Buddy smile Tak że nikogo nie obraziłam smile
Mówiac o religii nie mam na myśli ludzi :)proszę rozróżniać smile Bo jak narazie to biegasz po stronkach i patrzysz czy ktoś kogoś obraża jak ktoś się poczuje urażony to mi powie smile spokojnie

20

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Czytam Was i dochodzę do wniosku, że oprócz Chrześcijaństwa nie wiele wiecie o innych religiach.
Rozumiem, nie każdy się interesuje tym, co za płotem sąsiada;)

A na poważnie, to nie wierzę, że znacie tylko wiarę chrześcijańską. Po prostu najwięcej o niej wiemy i gdy jest rozmowa o wierze, to chcąc nie chcąc, dyskusja schodzi na tę wiarę.

Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

Dlaczego tak uważasz? Znasz tę wiarę? A może kogoś, kto ją wyznaje?

Buddyzm powstał znacznie wcześniej niż Chrześcijaństwo. Wyznaje go wielu ludzi i dla nich ma sens.
Z powodów religijnych Dalaj Lama poddał Chińskiej Republice Ludowej Tybet. Buddyzm nakazuje odpowiadać na przemoc dobrocią.

Buddyści są pokojowo nastawieni do wszystkich. Nie słyszałam o buddyjskich krucjatach lub narzucaniu wiary siłą.

21

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Czytam Was i dochodzę do wniosku, że oprócz Chrześcijaństwa nie wiele wiecie o innych religiach.
Rozumiem, nie każdy się interesuje tym, co za płotem sąsiada;)

A na poważnie, to nie wierzę, że znacie tylko wiarę chrześcijańską. Po prostu najwięcej o niej wiemy i gdy jest rozmowa o wierze, to chcąc nie chcąc, dyskusja schodzi na tę wiarę.

Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

Dlaczego tak uważasz? Znasz tę wiarę? A może kogoś, kto ją wyznaje?

Buddyzm powstał znacznie wcześniej niż Chrześcijaństwo. Wyznaje go wielu ludzi i dla nich ma sens.
Z powodów religijnych Dalaj Lama poddał Chińskiej Republice Ludowej Tybet. Buddyzm nakazuje odpowiadać na przemoc dobrocią.

Buddyści są pokojowo nastawieni do wszystkich. Nie słyszałam o buddyjskich krucjatach lub narzucaniu wiary siłą.

Ponieważ co z tego jak są dobrymi ludźmi jak nie wierzą w Boga Jahweh oraz Jego Syna smile

22

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Ja się poczułam urażona, bo buddyści są mniej aroganccy niż Ty i by Ci powiedzieli, że nie szkodzi, że nie uznajesz Gautamy za buddę, i tak możesz być dobrą buddystką jeśli jesteś dobrym człowiekiem, to jest najważniejsze.

A Ty to sobie podsumowałaś "sekciarskie bzdury". Bardzo niefajne podejście.

23 Ostatnio edytowany przez Zoti (2014-11-15 19:29:55)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:

po co szukasz Odpowiedzi czy jest Bóg jak w niego nie wierzysz smile

Ja już odpowiedź na to pytanie dawno znalazłam. smile

Sanderekxp napisał/a:

przemysl całą teorie ewolucji bo ona nie ma naprawdę sensu smile

Zatem mam rozumieć, że tak naprawdę jakiś facet z brodą ulepił sobie świat, potem wymyślił, że będzie noc i dzień, następnie wymyślił sobie wody, lądy, te wszystkie gatunki roślin i zwierząt, ludzi ? tongue Tak sobie siedział, mocą wymachiwał, i stwarzał dzień po dniu ? tongue A teraz siedzi sobie w niebie (ja go na niebie nigdy nie widziałam, a nad niebem to już kosmos, a tam to szybciej ufo się spotka wink ) i sobie rozmyśla, gdzie sprowadzić powódź, komu sfajczyć chałupę, gdzie skłócić ludzkość i rozpętać wojnę, którą kobietę skazać na poronienie, kto ma zachorować na raka i przegrać z nim walkę, i inne, podobne projekty ? wink Jesteś dorosłą osobą i naprawdę nie widzisz jak to abstrakcyjnie brzmi ? tongue


Sanderekxp napisał/a:

z całą pewnością nie masz dowodów,że Boga nie ma smile

To może Ty masz dowody na jego istnienie ? big_smile Zatem z chętnie wezmę udział w bitwie na argumenty ! smile Tylko logiczne. wink


EDIT.:

Sanderekxp napisał/a:

Ponieważ co z tego jak są dobrymi ludźmi jak nie wierzą w Boga Jahweh oraz Jego Syna smile

Pamiętasz, jak w jednym z pierwszych postów w tym temacie napisałam, że z przyjemnością porozmawiam o religii, ale wyłącznie z osobami, które wykażą się tolerancją ?
Po tym tekście już nie chce mi się z Tobą gadać nawet o pogodzie... Fanatycy mnie ne dogonyat. smile

ewka3 napisał/a:

Czytam Was i dochodzę do wniosku, że oprócz Chrześcijaństwa nie wiele wiecie o innych religiach.
Rozumiem, nie każdy się interesuje tym, co za płotem sąsiada;)

Ja Cię przede wszystkim przepraszam w swoim imieniu, że trochę zboczyłam w dyskusji z Sanderkiem z tematu, który zaproponowałaś, ale szlag mnie trafia, gdy ktoś reprezentuje tak wysoki poziom ignorancji.

ewka3 napisał/a:

Buddyści są pokojowo nastawieni do wszystkich. Nie słyszałam o buddyjskich krucjatach lub narzucaniu wiary siłą.

Dlatego też chciałam poznać tą wiarę i udało mi się - bez natręctw ze strony buddystów.

24

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:
Sanderekxp napisał/a:

po co szukasz Odpowiedzi czy jest Bóg jak w niego nie wierzysz smile

Ja już odpowiedź na to pytanie dawno znalazłam. smile

Sanderekxp napisał/a:

przemysl całą teorie ewolucji bo ona nie ma naprawdę sensu smile

Zatem mam rozumieć, że tak naprawdę jakiś facet z brodą ulepił sobie świat, potem wymyślił, że będzie noc i dzień, następnie wymyślił sobie wody, lądy, te wszystkie gatunki roślin i zwierząt, ludzi ? tongue Tak sobie siedział, mocą wymachiwał, i stwarzał dzień po dniu ? tongue A teraz siedzi sobie w niebie (ja go na niebie nigdy nie widziałam, a nad niebem to już kosmos, a tam to szybciej ufo się spotka wink ) i sobie rozmyśla, gdzie sprowadzić powódź, komu sfajczyć chałupę, gdzie skłócić ludzkość i rozpętać wojnę, którą kobietę skazać na poronienie, kto ma zachorować na raka i przegrać z nim walkę, i inne, podobne projekty ? wink Jesteś dorosłą osobą i naprawdę nie widzisz jak to abstrakcyjnie brzmi ? tongue


Sanderekxp napisał/a:

z całą pewnością nie masz dowodów,że Boga nie ma smile

To może Ty masz dowody na jego istnienie ? big_smile Zatem z chętnie wezmę udział w bitwie na argumenty ! smile Tylko logiczne. wink

Dziecinada:)
a skad wiesz ze ma brode?
mowilam udowodnij mi jakos nie odnosisz sie wcale do moich argumentow jezeli Boga nie ,ma a Jest:)


Rzeczywistość jest iluzją.
Rzeczywistość jest/ była stworzona sama z siebie.
Rzeczywistość jest samowystarczalna (wieczna).
Rzeczywistość została stworzona przez coś, co jest samowystarczalne.


Zatem pozostały nam jeszcze dwie inne możliwości- rzeczywistość wieczna lub rzeczywistość, która została stworzona przez coś wiecznego: wieczny wszechświat lub wieczny Stwórca. W XVIII wieku teolog Jonathan Edwards podsumował to w następujący sposób:

Coś istnieje
Czegoś? nie można stworzyć z ?nicości?
Zatem konieczne i wieczne ?coś? musi istnieć

Zauważ, że musimy cofnąć się do wiecznego ?czegoś.? Ateiści, którzy drwią z ludzi wierzących, w wiarę w wiecznego Stworzyciela, muszą zwrócić się i pochwycić wieczny wszechświat; to jest jedyne wyjście, które mogą wybrać. Lecz powstaje teraz pytanie, gdzie prowadzą mnie dowody? Czy dowody potwierdzają, że materia powstała przed umysłem czy umysł przed materią?

tak ze zrob swoj wlasny post dla ateistow i nie drwij z innych bo nie ladnie smile:)moze sie dolacze

25

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:

tak ze zrob swoj wlasny post dla ateistow i nie drwij z innych bo nie ladnie smile:)

I Ty śmiesz mnie pouczać ? yikes :

Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

26

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:
Sanderekxp napisał/a:

tak ze zrob swoj wlasny post dla ateistow i nie drwij z innych bo nie ladnie smile:)

I Ty śmiesz mnie pouczać ? yikes :

Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

Pytanie czy ja Cie pouczam?:)Ty mnie raczej pouczasz
no nie jesli nie masz zamiaru odniesc sie do watku to po piszesz:)

27 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-11-15 19:58:33)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Czytam Was i dochodzę do wniosku, że oprócz Chrześcijaństwa nie wiele wiecie o innych religiach.
Rozumiem, nie każdy się interesuje tym, co za płotem sąsiada;)

Ja Cię przede wszystkim przepraszam w swoim imieniu, że trochę zboczyłam w dyskusji z Sanderkiem z tematu, który zaproponowałaś, ale szlag mnie trafia, gdy ktoś reprezentuje tak wysoki poziom ignorancji.

Nie przepraszaj. Kłótni nie można nazwać dyskusją i w takiej nie warto uczestniczyć. Szkoda szarpać nerwy i klawiaturę na bezsensowne posty.

Zoti napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Buddyści są pokojowo nastawieni do wszystkich. Nie słyszałam o buddyjskich krucjatach lub narzucaniu wiary siłą.

Dlatego też chciałam poznać tą wiarę i udało mi się - bez natręctw ze strony buddystów.

Ja o Buddyzmie wiem niewiele. Przynajmniej na to, co mogłabym i chciała wiedzieć, ale wszystko przede mną. Pisałam jakiś rok temu pracę o religii i miałam wybrać tę, która mnie najbardziej fascynuje. Wybrałam Buddyzm.
Nie występuje w nim postać Boga, ale nie przeszkadza to wyznawcom w wierze. Bez dziękczynnych ofiar i fałszywego "Boże, Boże" wierzą. Mają swoje prawdy i dobrowolnie się ich trzymają.
Znam jednego Buddystę, obecnie mamy znikomy kontakt, ale w przeszłości często się widywaliśmy. Bardzo lubiłam, gdy opowiadał o swoim wyznaniu. Uważał, żyje w Polsce, że Katolicyzm jest znacznie trudniejszy. Twierdził, że nie mógłby żyć według takich praw, bo nie są wykonalne dla zwykłego człowieka. Według niego osiągnięcie świętości w Chrześcijaństwie jest niemożliwe.

Osobiście uważam, że Buddyzm jest bardziej wymagającą wiarą. Tak więc z boku każde wyznanie wygląda inaczej.

28 Ostatnio edytowany przez Zoti (2014-11-15 20:35:13)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Zacznijmy może od tego, że gwiazdy mają predyspozycję do formowania się, i w podobny też sposób (bo z mgławicy słonecznej) powstała Ziemia, a warunki, w jakich się znalazła, czyli przede wszystkim blisko słońca, pozwoliły jej wyewoluować, aby jak najlepiej do nich pasować. Jest możliwość, że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów, przy czym każdy ma inne warunki i formy życia, dlatego też nie ma powodu by twierdzić, że ludzkie życie tudzież nasza planeta, są jakoś wyjątkowo uprzywilejowane. smile

Życie powstało tak naprawdę z substancji organicznych, które przybyły z przestrzeni kosmicznej.
Istnieje również założenie, że na przestrzeni czasu takie substancje wytworzyły się bezpośrednio na ziemi - jak zwykle stoją za tym sprzyjające warunki, które stworzyło słońce. smile

Człowiek powstał tak naprawdę przez mutację małpy. smile Gen miR-941 jest za to odpowiedzialny. smile
Jego działanie jest ściśle powiązane z rozwojem komory mózgowej, szczególnie intensywnie działa w przedniej korze czołowej i móżdżku, czyli rejony odpowiedzialne za wyższe funkcje umysłowe i zdolności motoryczne człowieka.
Taki Hominid rozwijał się na przestrzeni 1,6 mln. lat - jego mózg się powiększał, życie się wydłużało, zachowanie zaczęło nosić znamiona inteligencji - aż w końcu stał się człowiekiem. smile

No ale fanatycy chrześcijańscy i tak zaszczują naukę swoją wiarą w to, że w nicości czaił się koleś (w biblii* przedstawiany jako człowiek z brodą wink ), który zrobił sobie taki projekt, pomachał palcem i - czary mary, hokus pokus - tak też się stało, jak sobie zamarzył. smile Z takim podejściem, ze swojego Boga robią zapchajdziurę, którą z czystym sumieniem mogą usprawiedliwić brak własnej wiedzy. smile

* nie ma żadnego dowodu na to, że Biblijne opisy były prawdziwe: żadnych amatorskich manuskryptów, oficjalnych dzienników, zapisów w rejestrach urodzin, notatek z dysput jego nauk... Wszystkie odniesienia do Jezusa pochodzą z zasłyszanych plotek, spisanych dekady lub wieki PO jego rzekomej śmierci. Te historyczne źródła generalnie odnoszą się do wczesnych Chrześcijan raczej niż do historycznego Jezusa, a w niektórych przypadkach bezpośrednio zaprzeczają Ewangeliom lub są celowo sfałszowane.

Sanderekxp "Wstawianie Boga zamiast przyznania, że w danym temacie jesteśmy ignorantami, jest bezpodstawnym ?skokiem?, który demonstruje fundamentalny brak pokory" - nie pamiętam autora tych słów, ale pasuje jak ulał dla Ciebie jako morał...

29

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Interesując się religiami świata ze zdziwieniem stwierdziłam, że właściwie wszystkie największe religie ( znaczy się mające najwięcej wyznawców) są w swoich założeniach i osobach boskich bardzo do siebie podobne. Zarówno w chrześcijaństwie, judaizmie, u muzułmanów występuje osoba Boga Ojca i Syna, lub Proroka (Żydzi na swojego wciąż jeszcze czekają...) Każda z religii ma w głównym założeniu miłość bliźniego  oraz poszanowanie ziemi. Różnice występują w interpretowaniu nie głównych praw i przykazań każdej religii ale wszystkich tych rzeczy będących jej otoczką.

30

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Osobiście uważam, że Buddyzm jest bardziej wymagającą wiarą. Tak więc z boku każde wyznanie wygląda inaczej.

Też tak uważam, ale uważam również, że to kwestia swego rodzaju religijnej mentalności - to co przychodzi buddystom dość naturalnie, bo skupiają się rzeczywiście na tym na czym trzeba, to chrześcijanom przyszłoby z wielkim trudem, bo zapomnieli o co kaman w religii, wierze - wolą utarczki słowne, walczyć o ostanie słowo i aby to ich było na wierzchu.

31

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:

Zacznijmy może od tego, że gwiazdy mają predyspozycję do formowania się, i w podobny też sposób (bo z mgławicy słonecznej) powstała Ziemia, a warunki, w jakich się znalazła, czyli przede wszystkim blisko słońca, pozwoliły jej wyewoluować, aby jak najlepiej do nich pasować. Jest możliwość, że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów, przy czym każdy ma inne warunki i formy życia, dlatego też nie ma powodu by twierdzić, że ludzkie życie tudzież nasza planeta, są jakoś wyjątkowo uprzywilejowane. smile

Życie powstało tak naprawdę z substancji organicznych, które przybyły z przestrzeni kosmicznej.
Istnieje również założenie, że na przestrzeni czasu takie substancje wytworzyły się bezpośrednio na ziemi - jak zwykle stoją za tym sprzyjające warunki, które stworzyło słońce. smile

Człowiek powstał tak naprawdę przez mutację małpy. smile Gen miR-941 jest za to odpowiedzialny. smile
Jego działanie jest ściśle powiązane z rozwojem komory mózgowej, szczególnie intensywnie działa w przedniej korze czołowej i móżdżku, czyli rejony odpowiedzialne za wyższe funkcje umysłowe i zdolności motoryczne człowieka.
Taki Hominid rozwijał się na przestrzeni 1,6 mln. lat - jego mózg się powiększał, życie się wydłużało, zachowanie zaczęło nosić znamiona inteligencji - aż w końcu stał się człowiekiem. smile

No ale fanatycy chrześcijańscy i tak zaszczują naukę swoją wiarą w to, że w nicości czaił się koleś (w biblii* przedstawiany jako człowiek z brodą wink ), który zrobił sobie taki projekt, pomachał palcem i - czary mary, hokus pokus - tak też się stało, jak sobie zamarzył. smile Z takim podejściem, ze swojego Boga robią zapchajdziurę, którą z czystym sumieniem mogą usprawiedliwić brak własnej wiedzy. smile

* nie ma żadnego dowodu na to, że Biblijne opisy były prawdziwe: żadnych amatorskich manuskryptów, oficjalnych dzienników, zapisów w rejestrach urodzin, notatek z dysput jego nauk... Wszystkie odniesienia do Jezusa pochodzą z zasłyszanych plotek, spisanych dekady lub wieki PO jego rzekomej śmierci. Te historyczne źródła generalnie odnoszą się do wczesnych Chrześcijan raczej niż do historycznego Jezusa, a w niektórych przypadkach bezpośrednio zaprzeczają Ewangeliom lub są celowo sfałszowane.

Sanderekxp "Wstawianie Boga zamiast przyznania, że w danym temacie jesteśmy ignorantami, jest bezpodstawnym ?skokiem?, który demonstruje fundamentalny brak pokory" - nie pamiętam autora tych słów, ale pasuje jak ulał dla Ciebie jako morał...

Czy ateizm jest religią?

bbasia napisał/a:

Interesując się religiami świata ze zdziwieniem stwierdziłam, że właściwie wszystkie największe religie ( znaczy się mające najwięcej wyznawców) są w swoich założeniach i osobach boskich bardzo do siebie podobne. Zarówno w chrześcijaństwie, judaizmie, u muzułmanów występuje osoba Boga Ojca i Syna, lub Proroka (Żydzie na swojego wciąż jeszcze czekają...) Każda z religii ma w głównym założeniu miłość bliźniego  oraz poszanowanie ziemi. Różnice występują w interpretowaniu nie głównych praw i przykazań każdej religii ale wszystkich tych rzeczy będących jej otoczką.

Niedawno pewien młody człowiek powiedział mi, że w nieml wszystkich występuje potop.
Jakiś czas temu czytałam o wierzeniach starożytnych Egipcjan. W ich wyznaniu również występuje Trójca, jest kobieta na wzór Matki Boskiej i Syn Boży. Autor artykułu twierdził, że Biblia została napisana na podstawie wiary starożytnego Egiptu i przemawia za tym wieloletnia niewola żydowska oraz malowidła z tamtego okresu.
Bardzo zaciekawił mnie ten artykuł, jednak nigdzie nie znalazłam publikacji potwierdzających tezę autora.

Wracając do Buddyzmu, to jak wspomniałam w tym wyznaniu nie występuje osoba Boga. Jest prorok, który wyznacza ścieżkę, ale nie ma nakazu wielbienia postaci Boga. Buddyzm opiera się na nieteiźmie, który nie neguje, ani nie nakazuje czczenie Boga.
Jeżeli istnieje buddyjski Bóg, to jest bardzo skromny.

32

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Czy ateizm jest religią?

Nie. To odrzucenie wszelkiego teizmu.

33

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:

Zacznijmy może od tego, że gwiazdy mają predyspozycję do formowania się, i w podobny też sposób (bo z mgławicy słonecznej) powstała Ziemia, a warunki, w jakich się znalazła, czyli przede wszystkim blisko słońca, pozwoliły jej wyewoluować, aby jak najlepiej do nich pasować. Jest możliwość, że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów, przy czym każdy ma inne warunki i formy życia, dlatego też nie ma powodu by twierdzić, że ludzkie życie tudzież nasza planeta, są jakoś wyjątkowo uprzywilejowane. smile

Życie powstało tak naprawdę z substancji organicznych, które przybyły z przestrzeni kosmicznej.
Istnieje również założenie, że na przestrzeni czasu takie substancje wytworzyły się bezpośrednio na ziemi - jak zwykle stoją za tym sprzyjające warunki, które stworzyło słońce. smile

Człowiek powstał tak naprawdę przez mutację małpy. smile Gen miR-941 jest za to odpowiedzialny. smile
Jego działanie jest ściśle powiązane z rozwojem komory mózgowej, szczególnie intensywnie działa w przedniej korze czołowej i móżdżku, czyli rejony odpowiedzialne za wyższe funkcje umysłowe i zdolności motoryczne człowieka.
Taki Hominid rozwijał się na przestrzeni 1,6 mln. lat - jego mózg się powiększał, życie się wydłużało, zachowanie zaczęło nosić znamiona inteligencji - aż w końcu stał się człowiekiem. smile

No ale fanatycy chrześcijańscy i tak zaszczują naukę swoją wiarą w to, że w nicości czaił się koleś (w biblii* przedstawiany jako człowiek z brodą wink ), który zrobił sobie taki projekt, pomachał palcem i - czary mary, hokus pokus - tak też się stało, jak sobie zamarzył. smile Z takim podejściem, ze swojego Boga robią zapchajdziurę, którą z czystym sumieniem mogą usprawiedliwić brak własnej wiedzy. smile

* nie ma żadnego dowodu na to, że Biblijne opisy były prawdziwe: żadnych amatorskich manuskryptów, oficjalnych dzienników, zapisów w rejestrach urodzin, notatek z dysput jego nauk... Wszystkie odniesienia do Jezusa pochodzą z zasłyszanych plotek, spisanych dekady lub wieki PO jego rzekomej śmierci. Te historyczne źródła generalnie odnoszą się do wczesnych Chrześcijan raczej niż do historycznego Jezusa, a w niektórych przypadkach bezpośrednio zaprzeczają Ewangeliom lub są celowo sfałszowane.

Sanderekxp "Wstawianie Boga zamiast przyznania, że w danym temacie jesteśmy ignorantami, jest bezpodstawnym ?skokiem?, który demonstruje fundamentalny brak pokory" - nie pamiętam autora tych słów, ale pasuje jak ulał dla Ciebie jako morał...

Są dowody tylko ich nie przyjmiesz i podawałam je smile widzę ze tu popularne jest wierzących spychac na drugi plan,przed Tobą pokory nie będę składać Ty mnie nie możesz sądzić jesteś małym czlowieczkiem w tym wielkim świecie to tez taki morał smile nie będę z toba dyskutować bo potrafisz tylko zobaczyć kłamstwo smile wiec nie musiałaś wcale odpisywać mi i po prostu olać

34

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Czy ateizm jest religią?

Nie. To odrzucenie wszelkiego teizmu.

W taki razie przypomnę temat wątku: "Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?".
Rozumiem Twoje przekonania i wcale ich nie neguję. Masz do nich prawo.
Poddałam, na publicznym forum, w dyskusję wiedzę o innych wyznaniach i wierzeniach. Miałam nadzieję na ciekawą wymianę opinii i informacji. Ateizm nie jest wyznaniem, jest przekonaniem.
Ateistą nie staje się z dnia na dzień i podejrzewam, że zanim Cię przekonał zgłębiłaś wiele podstaw innych religii. Mniemam, że możesz wnieść dużo wkładu w wątek i przybliżyć je zainteresowanym.

35

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Bardzo ciekawy temat. Od dzieciaka interesowałem się innymi wierzeniami, szczególnie tymi przedchrystusowymi. Jak to często jednak bywa, "cudze chwalisz, swego nie znasz". Polowałem na mitologię egipską, perską, greckie czy rzymskie katowałem do porzygu tongue Udało mi się także przebrnąć przez Koran. Nigdy jednak nie interesowałem się naszymi rdzennymi terenami. Zmieniło się, to po festiwalu w Wolinie. Wierzenia słowian, wikingów, bałtów, węgierski tengryzm, to moje hobby. Choć jestem katolikiem, może nie najlepszym, ale zawsze, to lubię poznawać inne wierzenia. Odpychają mnie jedynie te dalekowschodnie. Nie wiem dlaczego, ale odczuwam dyskomfort zagłębiając się w literaturę poświęconą buddyzmowi czy hinduizmowi... szczególnie hinduizmowi. Mniejsza o to. Jeżeli ktoś zna jakieś ciekawe publikacje, bądź jest w posiadaniu w wersji elektronicznej i chciałby się podzielić, przyjmę każdą ilość smile Mogą być w języku angielskim. Pozdrawiam.

36

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
mglisty napisał/a:

Polowałem na mitologię egipską, perską, greckie czy rzymskie katowałem do porzygu tongue Udało mi się także przebrnąć przez Koran. Nigdy jednak nie interesowałem się naszymi rdzennymi terenami. Zmieniło się, to po festiwalu w Wolinie. Wierzenia słowian, wikingów, bałtów, węgierski tengryzm, to moje hobby.

Sporo tego, a ja dodam jeszcze od siebie: Wicca, zen, wierzenia Aborygenów, zaratusztrianizm, shint? i ogólnie mitologia japońska, konfucjanizm, Rastafari.
Jest tego więcej, ale wymieniłam te ciekawsze dla mnie. ;p

37

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

ApoteozaPrawdy, mglisty, przybliżcie nam Waszą wiedzę.
Religie i wyznania, to nie tylko duchowa ufność wierzących, ale też historia, kultura i tradycja.

38 Ostatnio edytowany przez mglisty (2014-11-18 01:29:26)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Chrześcijaństwo, to absorbująca religia. Z bagażem doświadczeń i pomyłek. Wyznanie miłość za wszelką cenę, której surowe prawdy są niczym w porównaniu do zasad panujących w Islamie.
Islamiści to dopiero potrafią się bawić - kamenami. (Według mojego rozeznania.)

Islamiści potrafią się bawić kamieniami, to prawda. Ale kto wie, czy Żydzi nie  bawiliby się dzisiaj tak samo, gdyby nie zakaz przebywania w Jerozolimie, a co za tym ich wielki eksodus. Tacy zeloci na przykład uważali, że dzięki walce zbrojnej przyspieszą przyjście Mesjasza. Nie przypomina Wam to troszeczkę Dżihadu? Z jednej strony przyjdzie Mesjasz, z drugiej poległy na świętej wojnie stanie przed obliczem Allaha w łasce. Dla Żydów kamienowanie było niemalże sportem narodowym, dzisiaj muzułmanie przejęli pałeczkę. No mniejsza o to. Zastanawialiście się skąd taka nienawiść wyznawców Boga Mahometa do Żydów? Wielu ludzi myśli, że Koran przesiąknięty jest nienawiścią do żydów. Niewielu jednak wie, że w tym Koranie żydzi i chrześcijanie nazywani są "ludźmi księgi", czyli posiadających objawione przez Boga Pismo Święte, ludziach pobożnych, którzy dostąpią zbawienia. Kto z Was wie, że muzułmanie uważają siebie za potomków Abrahama, tak jak Żydzi. Kto z Was wiedział, że w Koranie wymienione jest imię Jezusa (Isa), Jego nauki, wiara w niepokalane poczęcie? Nie uważają jednak Jezusa za Boga, jedynie proroka, drugiego najważniejszego po Mahomecie. Koran jest księgą pełną sprzeczności. Nazywają chrześcijan "ludźmi księgi", zabraniają złego traktowania, nakazują jedynie do płacenia specjalnego podatku, jednak inne sury, szczególnie późniejsze, ukazują odmienne podejście do chrześcijan i ich wiary, które jest następstwem konfliktów. Czytając Koran miałem mieszane uczucia. Nowy Testament pełen jest bożej miłości do człowieka, w Koranie tego nie ma. Allah podobny jest do Boga ze Starego Testamentu.

39

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

mglisty, nie czytałam Koranu (fragmenty z pewnością nie budują opinii), dlatego bardzo ciekawe jest dla mnie, to co piszesz.
Nie wszyscy mają wiedzę opartą na pierwotnych źródłach (mam na myśli Pismo danej religii), dlatego Twoja wypowiedź jest bardzo intrygująca.
Czasami prowadzę z bratem, albo znajomym luźną dyskusje w temacie wiar. Mało ludzi potrafi z dystansem i bez emocji rozmawiać o religii, dlatego nie mam wielu okazji do dyskusji.

Żydzi uważają się za naród wybrany przez samego Boga i z tego powodu czuja się uprzywilejowani, lepsi.
Słyszałam nawet opinię, że religia nakazuje Żydom "wykorzystywanie" niewiernych. Nie wiem ile w tym prawdy religijnej, ile antysemickiej propagandy?

Zastanawia mnie pewna sytuacja.
Król David, żeby rozwijać handel budował świątynie dla innowierców. Przykazanie "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" oznaczało, że nie wolno składać lub oddawać hołdu innym Bogom, ale Dawid nie zabraniał tego przybyszom. Budował świątynie dla obcych - nie dla Hebrajczyków.
Uważa się, że jakiekolwiek działania na rzecz innych wyznań są grzechem. Nawet tu na forum cytowane są słowa: "Ja jestem Bogiem zazdrosnym". Uważam tę sytuacje za ogromną sprzeczność. Z jednej strony w celach handlowych, aby rozwijać i umacniać państwo wolno, a z drugiej nie.

Masz jakąś teorię na ten temat? Może będziesz umiał mi wyjaśnić, czy nawet w czasach Dawida interpretowano słowa Pisma według własnych potrzeb, czy my je niewłaściwie rozumiemy?

40

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:

a jak wierzysz ze swiat stworzyl sie przez przypadek z nicosci to ok ale innym nie wciskaj kitu

A kto wierzy ze swiat stworzyl sie przez przypadek z nicosci?

Sanderekxp napisał/a:

Każdy Ci powie ze Budda nie ma nic wspólnego z Bogiem

Co do tego, to masz calkowita racje. Budda Gautama nie jest i nie byl bogiem. Nigdy nie slyszalam zeby ktos tak twierdzil. Byl czlowiekiem takim jak ty i ja. Zgadzam sie w 100%

Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury
jak ktoś się poczuje urażony to mi powie ? spokojnie

Czym ma sie czuc urazony? Ze napisalas ze Budda nie ma sensu? Po pierwsze, to zdanie nie ma sensu. To tak jakby napisac Kowalski nie ma sensu smile Ze istnienie Kowalskiego nie ma sensu? Czy zachowanie Kowalskiego jest bez sensu? Pewnie chcialas napisac ze Buddyzm nie ma sensu albo nauki Buddy nie maja sensu.
Oczywiscie masz prawo do takich stwierdzen ale w tym momencie warto sie zastanowic czy ta opinia oparta jest na wiedzy (czyli studiowalas teksty, chodzilas na nauki wyklady, czytalas i praktykowalas) czy tylko na zasadzie "moja prawda najprawdziwsza a reszta to klamstwa" (czyli nie wiem nic ale swoje zdanie wypowiem, nie bede sie w ten temat wglebiac, skoro nie wierza w to co ja to musi to byc glupie ).
Jesli na wiedzy, to rozwin i udowodnij ze " Budda nie ma sensu". Jesli na tej drugiej zasadzie to w sumie nie ma o czym dyskutowac bo twierdzenie to oparte jest na twojej niewiedzy, ignorancji i strachu (inny czyli gorszy/glupszy/klamliwy).
W sumie to nikt nie ma powodu czuc sie urazonym bo albo udowodnisz prawdziwosc swojego stwierdznia (glupio by bylo obrazac sie na fakty) albo niewiedze (glupio obrazac sie na kogos ze jest ignorantem, tutaj raczej wspolczuc trzeba).

Wracjac do tematu to teraz jestem na etapie wczytywania sie w gnostycyzm i ruch katarow. Przyznam szczerze ze fascynujacy temat. Moze ktos polecic jakies dobre ksiazki?

41

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Żydzi uważają się za naród wybrany przez samego Boga i z tego powodu czuja się uprzywilejowani, lepsi.
Słyszałam nawet opinię, że religia nakazuje Żydom "wykorzystywanie" niewiernych. Nie wiem ile w tym prawdy religijnej, ile antysemickiej propagandy?

Goje- tak nazywają innowierców Żydzi. Słowo to występuje w Torze wiele razy, jednak w polskim przekładzie Starego Testamentu nie spotkacie się z nim, bo zostało przetłumaczone jako "narody" itp. Niemniej Żydzi używają tego określenia jako pogardliwe wobec innych od żydowskiej grup etnicznych, narodowościowych i religijnych. Słowo to ma wydźwięk negatywny. Co do wykorzystywania niewiernych, to przytoczę słowa rabina Owadii Josefa: "goje rodzą się po to, by służyć Żydom". Oczywiście nie ma co generalizować, nie wszyscy Żydzi myślą tak samo, no a przynajmniej nie mówią tego głośno.

ewka3 napisał/a:

Zastanawia mnie pewna sytuacja.
Król David, żeby rozwijać handel budował świątynie dla innowierców. Przykazanie "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" oznaczało, że nie wolno składać lub oddawać hołdu innym Bogom, ale Dawid nie zabraniał tego przybyszom. Budował świątynie dla obcych - nie dla Hebrajczyków.
Uważa się, że jakiekolwiek działania na rzecz innych wyznań są grzechem. Nawet tu na forum cytowane są słowa: "Ja jestem Bogiem zazdrosnym". Uważam tę sytuacje za ogromną sprzeczność. Z jednej strony w celach handlowych, aby rozwijać i umacniać państwo wolno, a z drugiej nie.

Masz jakąś teorię na ten temat? Może będziesz umiał mi wyjaśnić, czy nawet w czasach Dawida interpretowano słowa Pisma według własnych potrzeb, czy my je niewłaściwie rozumiemy?

Oczywiście, że słowa Pisma interpretowano według własnych potrzeb. Przypominam, że Tora składa się z części pisanej i ustnej. Ustna część to tradycja teologiczno-prawna judaizmu. Przed Dawidem, jak i po nim te prawa i tradycje były interpretowane według potrzeb, zapewne także zmieniane, tworzone nowe. Co do zarzutu, że król Dawid budował świątynie obcym, a nie hebrajczykom, to przypominam, że Żydzi meli tylko jedną świątynię, wybudowaną przez Salomona syna Dawida. Dzisiejsze synagogi to nie są świątynie, tylko miejsce modlitw. Świątynia, to według Żydów miejsce gdzie mieszka Bóg. Jest to miejsce tak święte, że mogą do niej wchodzić tylko kapłani i to raz w roku w celu złożenia ofiary (mam na myśli pomieszczenie, w którym trzymano Arkę Przymierza, nie cały kompleks). Tak więc Dawid nie budował świątyń hebrajczykom, bo świątynia według nich może być tylko jedna.
No i na koniec najważniejsze. W czasach Dawida nie mieli jeszcze Tory. Istniała tylko tradycja ustna. Prawa tworzyli król, prorocy, kapłani. Może prorok Natan oznajmił Dawidowi, że Bóg przymknie oko na te świątynie dla innowierców, tego nie wiemy smile

42 Ostatnio edytowany przez last (2014-11-18 13:51:46)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Ewka3
Nie wiem o jakich świątyniach piszesz. Król Dawid nie budował świątyń innowiercom. Być może pomyliłaś coś i chodziło Ci o Salomona. To on najwyraźniej próbował połączyć prawdziwe wielbienie z kultem bożków, co nie spotkało się z aprobatą Boga, który nigdy nie przymykał oczu na bałwochwalstwo! Obecnie też tego nie robi. Jezus uczył o miłości , ale przestrzegał przed tkwieniem w religii fałszywej. Dlaczego nie odnaleziono manuskryptów starszych niż Zwoje znad Morza Martwego? W wilgotnej ziemi te materiały piśmiennicze po prostu gniją. Fakt ,że ich nie odkryto nie znaczy ,że nigdy nie istniały.

43

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

ApoteozaPrawdy, mglisty, przybliżcie nam Waszą wiedzę.
Religie i wyznania, to nie tylko duchowa ufność wierzących, ale też historia, kultura i tradycja.

Ale co konkretnie? big_smile Ta wiedza jest dostępna przecież, tylko wystarczy poszukać. ;p Ale ok, zapodam coś, żeby "nie było":

"W mitologii Australii nie występują mity kosmogoniczne, gdyż w zasadzie Aborygeni nie wyobrażają sobie stworzenia świata ani jego stwórcy. Wśród niektórych plemion, szczególnie na południu i południowym wschodzie kontynentu, występuje wiara w najwyższego Boga Stwórcę, często określanego mianem Ojca i zwanego różnymi imionami: Baiame, Bundżil czy Daramulun, jednak ma ona ograniczony zasięg i jest słabo sprecyzowana. Brak wyobrażeń o bogach tłumaczy się tym, że rdzenni Australijczycy żyją we wspólnotach rodowych, bez wodzów czy królów".

"Aborygeni zawsze pamiętają o duchowym aspekcie tego, co robią. Nie dziwiło mnie więc, gdy ktoś z nich skomentował polewanie mięsa sosem jako akt symbolizujący system wartości odmieńców (białych ludzi). Zamiast żyć czystą prawdą, wolą ją ukryć za zasłoną wygodnictwa, materializmu i niewiary. Podczas rozmowy o zwyczaju robienia tortów urodzinowych, aborygeni zakwestionowali tym razem czynność lukrowania. Uznali ją za symbolizującą fakt, że odmieńcy większość życia spędzają na powierzchownych, nietrwałych i upiększających zabiegach, a niewiele uwagi poświęcają temu, by odkryć, kim naprawdę jest człowiek i czym jest życie wieczne.

Urodziny nie wydają im się okazją godną celebrowania. Ich zdaniem w człowieku powinno się szanować to, że staje się lepszy, rozwija się duchowo, a nie to, że się starzeje".

Można jeszcze dowiedzieć się o Czasie Snu, totemach, czuringach itp. ;p
Jest wiele grup Aborygenów i mają różne systemy wierzeń, ale Czas Snu powtarza się chyba u wszystkich.

44

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
mglisty napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Żydzi uważają się za naród wybrany przez samego Boga i z tego powodu czuja się uprzywilejowani, lepsi.
Słyszałam nawet opinię, że religia nakazuje Żydom "wykorzystywanie" niewiernych. Nie wiem ile w tym prawdy religijnej, ile antysemickiej propagandy?

Goje- tak nazywają innowierców Żydzi. Słowo to występuje w Torze wiele razy, jednak w polskim przekładzie Starego Testamentu nie spotkacie się z nim, bo zostało przetłumaczone jako "narody" itp. Niemniej Żydzi używają tego określenia jako pogardliwe wobec innych od żydowskiej grup etnicznych, narodowościowych i religijnych. Słowo to ma wydźwięk negatywny. Co do wykorzystywania niewiernych, to przytoczę słowa rabina Owadii Josefa: "goje rodzą się po to, by służyć Żydom". Oczywiście nie ma co generalizować, nie wszyscy Żydzi myślą tak samo, no a przynajmniej nie mówią tego głośno.

Dziękuję Ci za wyjaśnienie. Z Twojego objaśnienia wynika, że negatywne opinie o wywyższaniu się Hebrajczyków mają jakieś podstawy. Nie wiem, czy przekładają się na obecne bądź historyczne relacje, ale nie są wyssane z palca. Z drugiej strony, to chyba większość religii, a raczej społeczności ma takie tendencje. Mam na myśli bardziej historię, niż obecny czas. Przykładowo wyprawy krzyżowe, które odbywały się dla rzekomego dobra podbijanych pogańskich narodów.

last napisał/a:

Ewka3
Nie wiem o jakich świątyniach piszesz. Król Dawid nie budował świątyń innowiercom. Być może pomyliłaś coś i chodziło Ci o Salomona. To on najwyraźniej próbował połączyć prawdziwe wielbienie z kultem bożków, co nie spotkało się z aprobatą Boga, który nigdy nie przymykał oczu na bałwochwalstwo! Obecnie też tego nie robi. Jezus uczył o miłości , ale przestrzegał przed tkwieniem w religii fałszywej. Dlaczego nie odnaleziono manuskryptów starszych niż Zwoje znad Morza Martwego? W wilgotnej ziemi te materiały piśmiennicze po prostu gniją. Fakt ,że ich nie odkryto nie znaczy ,że nigdy nie istniały.

Słuszna uwaga. Dawid był zbyt zajęty wojną;) Rzeczywiście pomyliłam fakty. Dziękuję za sprostowanie.

ApoteozaPrawdy napisał/a:

"W mitologii Australii nie występują mity kosmogoniczne, gdyż w zasadzie Aborygeni nie wyobrażają sobie stworzenia świata ani jego stwórcy. Wśród niektórych plemion, szczególnie na południu i południowym wschodzie kontynentu, występuje wiara w najwyższego Boga Stwórcę, często określanego mianem Ojca i zwanego różnymi imionami: Baiame, Bundżil czy Daramulun, jednak ma ona ograniczony zasięg i jest słabo sprecyzowana. Brak wyobrażeń o bogach tłumaczy się tym, że rdzenni Australijczycy żyją we wspólnotach rodowych, bez wodzów czy królów".

"Aborygeni zawsze pamiętają o duchowym aspekcie tego, co robią. Nie dziwiło mnie więc, gdy ktoś z nich skomentował polewanie mięsa sosem jako akt symbolizujący system wartości odmieńców (białych ludzi). Zamiast żyć czystą prawdą, wolą ją ukryć za zasłoną wygodnictwa, materializmu i niewiary. Podczas rozmowy o zwyczaju robienia tortów urodzinowych, aborygeni zakwestionowali tym razem czynność lukrowania. Uznali ją za symbolizującą fakt, że odmieńcy większość życia spędzają na powierzchownych, nietrwałych i upiększających zabiegach, a niewiele uwagi poświęcają temu, by odkryć, kim naprawdę jest człowiek i czym jest życie wieczne.

Urodziny nie wydają im się okazją godną celebrowania. Ich zdaniem w człowieku powinno się szanować to, że staje się lepszy, rozwija się duchowo, a nie to, że się starzeje".

Można jeszcze dowiedzieć się o Czasie Snu, totemach, czuringach itp. ;p
Jest wiele grup Aborygenów i mają różne systemy wierzeń, ale Czas Snu powtarza się chyba u wszystkich.

Przedstawiasz ciekawe wiadomości. Niewiele wiem o tej kulturze i każda informacja jest dla mnie interesująca.
Gdy się czyta, nawet zdawkowe wiadomości, o jakiejś kulturze i wierzeniach, istnieje prawdopodobieństwo, że będzie się chciało poznać więcej. Dla tych, którzy poszukują jakiś informacji, Twoja wypowiedź może być punktem zaczepienia.
Osobiście dużo spędziłam czasu na pozwanie Mitologii Kaszubskiej, o której trudno zdobyć jednoznaczne informacje. Publikacje oparte są na podaniach i legendach, a zwyczaje nie przetrwały w pierwotnej formie. Gdy przeszukiwałam internet takie wypowiedzi jak Twoja, pomagały mi sformułować frazę do wyszukiwarki.

45

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Zoti napisał/a:

Moje własne doświadczenia pokazały, że namawiają. wink

Najpierw pukają do drzwi. Wciskają pierdylion ulotek i książeczek. Następnie próbują wkręcić ofiarę w dyskusję o Bogu, rodzinie, szacunku, miłości, bezgranicznym szczęściu, a jak w końcu ofiara otrząśnie się z pierwszego szoku i zacznie wyjaśniać, że tracą swój cenny czas, bo ją to kompletnie nie interesuje, gdyż po pierwsze nie ma problemów z akceptacją i nie widzi sensu aby czerpać ją od obcych ludzi, a co najważniejsze nie podziela ich preferencji religijnych, to na anielskich twarzach zaczyna pojawiać się prawdziwe oblicze demona, wciąż nieudolnie skrywane pod słodkimi uśmieszkami, i w tym samym momencie sięgają po ciężkie działo w postaci biblii. smile Zaczyna się czytanie fragmentów, chcą je omawiać, rozkładać na czynniki pierwsze, dosłownie jakby głuchy z niemym rozmawiał. smile A najgorsze w tym wszystkim i tak jest to, że chadzają stadami. wink To jest dopiero sekta. smile

.. ale rozejm. smile Ten temat nie polega na tym "kto ma rację", "kto wierzy bardziej" tudzież "czyja religia jest właściwsza".
Ja, pomimo że ateistka, mam bardzo otwarty umysł i interesuję się wszystkimi religiami po trochu, dlatego bardzo chętnie o nich porozmawiam, tylko warunkiem jest szczerość spojrzenia i tolerancja, bo bez nich takie rozmowy mają krótki, chaotyczny i nieprzyjemny przebieg. smile

Bardzo mi się podoba opis tego, jak nachodzą Cię zielonoświątkowcy. Równa babka z Ciebie, nieźle się uśmiałam z tego opisu smile

46

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:

alez oczywiscie nie boje sie niczyjej opini zwlaszcza ateistow ja wiem jak jest w kosciele zielonoswiatkowym bo ta chodze i wiem lepiej :)to smieszne budda to sekta smile reikarnacja ???moze w tamtym wcieleniu bylas psem??czy glizda?moze wsza?no prosze Cie bzdura i tyle...zanim cos polecisz zastanow sie nad tym milion razy,a jak wierzysz ze swiat stworzyl sie przez przypadek z nicosci to ok ale innym nie wciskaj kitu:)i pozdrow swoja pra pra pra pra babcie bakterie :)bo taka wiara ewolucji

Pytałaś gdzie napisałaś, że chodzisz do kościoła zielonoświątkowców? To zobacz.

47

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:
Zoti napisał/a:

Zacznijmy może od tego, że ja nie miałam na celu nikogo załamywać. smile Po prostu wyraziłam swoją opinię, a to że jest wam nie na rękę, wcale nie oznacza, że chcę was zgnębić. smile

Boga a i owszem, nie widziałam - Ty z pewnością też nie smile - i co więcej, w nauce jest przedstawiony szereg, dokładnie przeanalizowanych dowodów, że nigdy go nie zobaczymy, bo go po prostu nie ma. smile

Bóg jest, owszem nie widziałam ale go czuje, jest tyle dowodów i obalonych teorii na temat
Z Nicości powstala materia smile i z przypadku świat się zrobił sam smile i powstalismy z bakterii smile
Tak że mamy impas smile powiedz jeszcze jedno po co szukasz Odpowiedzi czy jest Bóg jak w niego nie wierzysz smile odpowiedz sobie na to i przemysl całą teorie ewolucji bo ona nie ma naprawdę sensu smile z całą pewnością nie masz dowodów,że Boga nie ma smile kierujesz się tylko dowodami innych ateistów naukowców smile którzy sami nie wiedzą jak z Nicości powstala Materia smile

Ale ciało człowieka, to jest jedno wielkie siedzisko bakterii.Więc kto wie, może na początku była bakteria, a potem człowiek.

48

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Sanderekxp napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Czytam Was i dochodzę do wniosku, że oprócz Chrześcijaństwa nie wiele wiecie o innych religiach.
Rozumiem, nie każdy się interesuje tym, co za płotem sąsiada;)

A na poważnie, to nie wierzę, że znacie tylko wiarę chrześcijańską. Po prostu najwięcej o niej wiemy i gdy jest rozmowa o wierze, to chcąc nie chcąc, dyskusja schodzi na tę wiarę.

Sanderekxp napisał/a:

Budda nie ma sensu :)sekciarskie bzdury

Dlaczego tak uważasz? Znasz tę wiarę? A może kogoś, kto ją wyznaje?

Buddyzm powstał znacznie wcześniej niż Chrześcijaństwo. Wyznaje go wielu ludzi i dla nich ma sens.
Z powodów religijnych Dalaj Lama poddał Chińskiej Republice Ludowej Tybet. Buddyzm nakazuje odpowiadać na przemoc dobrocią.

Buddyści są pokojowo nastawieni do wszystkich. Nie słyszałam o buddyjskich krucjatach lub narzucaniu wiary siłą.

Ponieważ co z tego jak są dobrymi ludźmi jak nie wierzą w Boga Jahweh oraz Jego Syna smile

To, że postępowanie ludzi, dobre postępowanie, jest chyba tutaj ważniejsze, od tego w co wierzą.Chcą się modlić do Buddy? Dobrze niech się modlą, byleby byli dobrymi ludźmi.

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

To, że postępowanie ludzi, dobre postępowanie, jest chyba tutaj ważniejsze, od tego w co wierzą.Chcą się modlić do Buddy? Dobrze niech się modlą, byleby byli dobrymi ludźmi

Dokładnie. Niech każdy wierzy w co chce byleby innych nie krzywdził

Tak gwoli ścisłości to buddyści do nikogo się nie modlą a sam buddyzm jest niejako religią ateistyczną

50

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Przedstawiasz ciekawe wiadomości. Niewiele wiem o tej kulturze i każda informacja jest dla mnie interesująca.
Gdy się czyta, nawet zdawkowe wiadomości, o jakiejś kulturze i wierzeniach, istnieje prawdopodobieństwo, że będzie się chciało poznać więcej. Dla tych, którzy poszukują jakiś informacji, Twoja wypowiedź może być punktem zaczepienia.
Osobiście dużo spędziłam czasu na pozwanie Mitologii Kaszubskiej, o której trudno zdobyć jednoznaczne informacje. Publikacje oparte są na podaniach i legendach, a zwyczaje nie przetrwały w pierwotnej formie. Gdy przeszukiwałam internet takie wypowiedzi jak Twoja, pomagały mi sformułować frazę do wyszukiwarki.

Ok, rozumiem i nie ma problemu. big_smile
Polecam jeszcze książkę "Religie Australii" - Andrzeja Szyjewskiego.
Może ktoś będzie kiedyś zainteresowany. wink

51

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ApoteozaPrawdy napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Przedstawiasz ciekawe wiadomości. Niewiele wiem o tej kulturze i każda informacja jest dla mnie interesująca.
Gdy się czyta, nawet zdawkowe wiadomości, o jakiejś kulturze i wierzeniach, istnieje prawdopodobieństwo, że będzie się chciało poznać więcej. Dla tych, którzy poszukują jakiś informacji, Twoja wypowiedź może być punktem zaczepienia.
Osobiście dużo spędziłam czasu na pozwanie Mitologii Kaszubskiej, o której trudno zdobyć jednoznaczne informacje. Publikacje oparte są na podaniach i legendach, a zwyczaje nie przetrwały w pierwotnej formie. Gdy przeszukiwałam internet takie wypowiedzi jak Twoja, pomagały mi sformułować frazę do wyszukiwarki.

Ok, rozumiem i nie ma problemu. big_smile
Polecam jeszcze książkę "Religie Australii" - Andrzeja Szyjewskiego.
Może ktoś będzie kiedyś zainteresowany. wink

Wiesz, co mi się spodobało u Aborygenów? Że nie świętują urodzin. Nie tylko ich popieram w tej kwestii, ale jestem za obiema rękami. Zawsze mnie irytowały urodziny. Tradycja, więc zapraszałam gości. Ale uważam tak jak rdzenni Australijczycy, z czego tu się cieszyć i co świętować?

Interesujące jest również, że Aborygeni nie wyobrażają sobie stworzenia świata. Tak odmienne podejście, od większości ludów, które od zawsze chciały wiedzieć skąd i jak wziął się początek istnienia. Z czego wynika to podejście?

Zastanawia mnie jeszcze sprawa. Czy wierzenia Aborygenów nie są podobne do kultury Indian? Religia nakazywała im harmonijne współistnienie z siłami natury, niebem i ziemią, zwierzętami i roślinami.

52

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Trochę zboczę z tematu. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że Aborygeni są nacją, o najwyższym wskaźniku uprowadzeń (domniemanych) przez UFO. Nawet ich legendy czy rysunki naskalne mają przedstawiać "Ludzi wyższego poziomu", które jednoznacznie przywodzą na myśl istoty z kosmosu.

53

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Zoti

Piszesz, że jesteś ateistką, czyli nie wierzysz w Boga i niebo.To czym według Ciebie jest to niebo i Bóg, bo skoro nie wierzysz, to z jakiegoś konkretnego powodu.Pytam poważnie, bez intencji kłótni.

54 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-11-20 21:44:56)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Wiesz, co mi się spodobało u Aborygenów? Że nie świętują urodzin. Nie tylko ich popieram w tej kwestii, ale jestem za obiema rękami. Zawsze mnie irytowały urodziny. Tradycja, więc zapraszałam gości. Ale uważam tak jak rdzenni Australijczycy, z czego tu się cieszyć i co świętować?

Interesujące jest również, że Aborygeni nie wyobrażają sobie stworzenia świata. Tak odmienne podejście, od większości ludów, które od zawsze chciały wiedzieć skąd i jak wziął się początek istnienia. Z czego wynika to podejście?

Zastanawia mnie jeszcze sprawa. Czy wierzenia Aborygenów nie są podobne do kultury Indian? Religia nakazywała im harmonijne współistnienie z siłami natury, niebem i ziemią, zwierzętami i roślinami.

1. Zależy, co kto lubi. Niektórzy w ogóle nie obchodzą urodzin, tylko imieniny, a jeszcze inni obchodzą oba święta lub nawet żadnego. ;p Piszę teraz o Polsce.

2. Wyobrażają sobie stworzenie świata, widocznie autor tamtego artykułu się pomylił, albo ich teorie nieco różnią się od siebie. Jedni wierzą w Boga Stwórcę, a inni w matkę ziemię, bogów itp.
Przykład:
"Eingana ? w mitologii plemienia Djauan, wężowa bogini-matka, utożsamiana z ziemią, jest twórczynią i matką wszelkiej wody, zwierząt, ludzi, a jednocześnie wężem-boginią śmierci. Żyje w Czasie snu. Na początku pozbawiona była pochwy, dlatego nie mogła urodzić nowego życia, które w niej rosło. Widząc męki Eingany, bóg Barraiya włócznią zrobił otwór blisko jej odbytu, by poród mógł się rozpocząć. Odtąd wszystko może się rodzić. Eingana trzyma ścięgna życia, połączone z każdą żywą istotą; jeśli je puści, stworzenie na drugim końcu umiera. Aborygeni mówią, że gdyby zmarła sama Eingana, wszystko przestałoby istnieć".

"Baiame (także Biame, Boyma, Biam) ? według wierzeń ludów Kamilaroi, Wiradjuri i Euahlayi zamieszkujących południowo-wschodnią Australię, bóg nieba i Ojciec wszystkich rzeczy. Jest także uznawany za pierwszego lekarza, posiadającego władzę nad życiem i śmiercią. Odgrywa znaczącą rolę w rytuałach inicjacji".

"Aborygeni wierzą, że zanim powstała Ziemia, istniał jedynie świat duchowy, w którym egzystowali ich przodkowie. To właśnie te metafizyczne istoty stworzyły przykryty gwiaździstym nieboskłonem dysk oraz wszystkie żyjące na nim organizmy. Szacuje się, że legendy o ?duchowych przodkach? mogą pochodzić sprzed nawet 50 000 lat. Czas przed powstaniem Ziemi nazywa się ?Czasem snu?. Paradoksalnie ? określenie to dotyczy zarówno czasów starożytnych, jak i teraźniejszości. Współczesna fizyka nazwałaby to równoległym wymiarem. Rdzenne ludy Australii są jednak przekonane, że dzięki stosownym obrzędom i ceremoniom mogą przenosić się do tego ?drugiego wymiaru? i kontaktować z mitologicznymi przodkami.

Epoka Marzeń Sennych to czas powstania materialnego świata. Aborygeni przekonani są, że na Ziemi pojawili się wtedy Pierwsi Ludzie ? określenie to w mitologiach innych ludów brzmi po prostu? bogowie. Wędrując poprzez świat tworzyli i nazywali oni wszystkie rośliny i zwierzęta. Najważniejszym z nich był Baiame (imię to ma też wiele innych postaci ? zależnie od języka danego plemienia), który przybył z nieba. To on właśnie dał Aborygenom życie, tradycję, kulturę i pieśni. Ze względu na olbrzymi szacunek zabronione było publiczne wypowiadanie jego imienia, a kobietom nie wolno było nawet oglądać jego wizerunków. Co ciekawe, postać Baiame ? poprzez swoją działalność ? do złudzenia przypomina chrześcijańską wizję Boga".

3. Myślę, że jest podobna, bo oni znali/znają głównie siły przyrody, mają do czynienia z dziewiczą naturą.
Są z nią zdecydowanie bardziej związani, niż biali ludzie.

55

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ApoteozaPrawdy napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Wiesz, co mi się spodobało u Aborygenów? Że nie świętują urodzin. Nie tylko ich popieram w tej kwestii, ale jestem za obiema rękami. Zawsze mnie irytowały urodziny. Tradycja, więc zapraszałam gości. Ale uważam tak jak rdzenni Australijczycy, z czego tu się cieszyć i co świętować?

Interesujące jest również, że Aborygeni nie wyobrażają sobie stworzenia świata. Tak odmienne podejście, od większości ludów, które od zawsze chciały wiedzieć skąd i jak wziął się początek istnienia. Z czego wynika to podejście?

Zastanawia mnie jeszcze sprawa. Czy wierzenia Aborygenów nie są podobne do kultury Indian? Religia nakazywała im harmonijne współistnienie z siłami natury, niebem i ziemią, zwierzętami i roślinami.

1. Zależy, co kto lubi. Niektórzy w ogóle nie obchodzą urodzin, tylko imieniny, a jeszcze inni obchodzą oba święta lub nawet żadnego. ;p Piszę teraz o Polsce.

2. Wyobrażają sobie stworzenie świata, widocznie autor tamtego artykułu się pomylił, albo ich teorie nieco różnią się od siebie. Jedni wierzą w Boga Stwórcę, a inni w matkę ziemię, bogów itp.
Przykład:
"Eingana ? w mitologii plemienia Djauan, wężowa bogini-matka, utożsamiana z ziemią, jest twórczynią i matką wszelkiej wody, zwierząt, ludzi, a jednocześnie wężem-boginią śmierci. Żyje w Czasie snu. Na początku pozbawiona była pochwy, dlatego nie mogła urodzić nowego życia, które w niej rosło. Widząc męki Eingany, bóg Barraiya włócznią zrobił otwór blisko jej odbytu, by poród mógł się rozpocząć. Odtąd wszystko może się rodzić. Eingana trzyma ścięgna życia, połączone z każdą żywą istotą; jeśli je puści, stworzenie na drugim końcu umiera. Aborygeni mówią, że gdyby zmarła sama Eingana, wszystko przestałoby istnieć".

"Baiame (także Biame, Boyma, Biam) ? według wierzeń ludów Kamilaroi, Wiradjuri i Euahlayi zamieszkujących południowo-wschodnią Australię, bóg nieba i Ojciec wszystkich rzeczy. Jest także uznawany za pierwszego lekarza, posiadającego władzę nad życiem i śmiercią. Odgrywa znaczącą rolę w rytuałach inicjacji".

"Aborygeni wierzą, że zanim powstała Ziemia, istniał jedynie świat duchowy, w którym egzystowali ich przodkowie. To właśnie te metafizyczne istoty stworzyły przykryty gwiaździstym nieboskłonem dysk oraz wszystkie żyjące na nim organizmy. Szacuje się, że legendy o ?duchowych przodkach? mogą pochodzić sprzed nawet 50 000 lat. Czas przed powstaniem Ziemi nazywa się ?Czasem snu?. Paradoksalnie ? określenie to dotyczy zarówno czasów starożytnych, jak i teraźniejszości. Współczesna fizyka nazwałaby to równoległym wymiarem. Rdzenne ludy Australii są jednak przekonane, że dzięki stosownym obrzędom i ceremoniom mogą przenosić się do tego ?drugiego wymiaru? i kontaktować z mitologicznymi przodkami.

Epoka Marzeń Sennych to czas powstania materialnego świata. Aborygeni przekonani są, że na Ziemi pojawili się wtedy Pierwsi Ludzie ? określenie to w mitologiach innych ludów brzmi po prostu? bogowie. Wędrując poprzez świat tworzyli i nazywali oni wszystkie rośliny i zwierzęta. Najważniejszym z nich był Baiame (imię to ma też wiele innych postaci ? zależnie od języka danego plemienia), który przybył z nieba. To on właśnie dał Aborygenom życie, tradycję, kulturę i pieśni. Ze względu na olbrzymi szacunek zabronione było publiczne wypowiadanie jego imienia, a kobietom nie wolno było nawet oglądać jego wizerunków. Co ciekawe, postać Baiame ? poprzez swoją działalność ? do złudzenia przypomina chrześcijańską wizję Boga".

3. Myślę, że jest podobna, bo oni znali/znają głównie siły przyrody, mają do czynienia z dziewiczą naturą.
Są z nią zdecydowanie bardziej związani, niż biali ludzie.

I tu bije pokłony nie spodziewałem sie takiej wiedzy na tez temat  brawa dla Ciebie ,Ja zaś wolę naszą rodzimą wiarę

56

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ApoteozaPrawdy napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Wiesz, co mi się spodobało u Aborygenów? Że nie świętują urodzin. Nie tylko ich popieram w tej kwestii, ale jestem za obiema rękami. Zawsze mnie irytowały urodziny. Tradycja, więc zapraszałam gości. Ale uważam tak jak rdzenni Australijczycy, z czego tu się cieszyć i co świętować?

Interesujące jest również, że Aborygeni nie wyobrażają sobie stworzenia świata. Tak odmienne podejście, od większości ludów, które od zawsze chciały wiedzieć skąd i jak wziął się początek istnienia. Z czego wynika to podejście?

Zastanawia mnie jeszcze sprawa. Czy wierzenia Aborygenów nie są podobne do kultury Indian? Religia nakazywała im harmonijne współistnienie z siłami natury, niebem i ziemią, zwierzętami i roślinami.

1. Zależy, co kto lubi. Niektórzy w ogóle nie obchodzą urodzin, tylko imieniny, a jeszcze inni obchodzą oba święta lub nawet żadnego. ;p Piszę teraz o Polsce.

2. Wyobrażają sobie stworzenie świata, widocznie autor tamtego artykułu się pomylił, albo ich teorie nieco różnią się od siebie. Jedni wierzą w Boga Stwórcę, a inni w matkę ziemię, bogów itp.
Przykład:
"Eingana ? w mitologii plemienia Djauan, wężowa bogini-matka, utożsamiana z ziemią, jest twórczynią i matką wszelkiej wody, zwierząt, ludzi, a jednocześnie wężem-boginią śmierci. Żyje w Czasie snu. Na początku pozbawiona była pochwy, dlatego nie mogła urodzić nowego życia, które w niej rosło. Widząc męki Eingany, bóg Barraiya włócznią zrobił otwór blisko jej odbytu, by poród mógł się rozpocząć. Odtąd wszystko może się rodzić. Eingana trzyma ścięgna życia, połączone z każdą żywą istotą; jeśli je puści, stworzenie na drugim końcu umiera. Aborygeni mówią, że gdyby zmarła sama Eingana, wszystko przestałoby istnieć".

"Baiame (także Biame, Boyma, Biam) ? według wierzeń ludów Kamilaroi, Wiradjuri i Euahlayi zamieszkujących południowo-wschodnią Australię, bóg nieba i Ojciec wszystkich rzeczy. Jest także uznawany za pierwszego lekarza, posiadającego władzę nad życiem i śmiercią. Odgrywa znaczącą rolę w rytuałach inicjacji".

"Aborygeni wierzą, że zanim powstała Ziemia, istniał jedynie świat duchowy, w którym egzystowali ich przodkowie. To właśnie te metafizyczne istoty stworzyły przykryty gwiaździstym nieboskłonem dysk oraz wszystkie żyjące na nim organizmy. Szacuje się, że legendy o ?duchowych przodkach? mogą pochodzić sprzed nawet 50 000 lat. Czas przed powstaniem Ziemi nazywa się ?Czasem snu?. Paradoksalnie ? określenie to dotyczy zarówno czasów starożytnych, jak i teraźniejszości. Współczesna fizyka nazwałaby to równoległym wymiarem. Rdzenne ludy Australii są jednak przekonane, że dzięki stosownym obrzędom i ceremoniom mogą przenosić się do tego ?drugiego wymiaru? i kontaktować z mitologicznymi przodkami.

Epoka Marzeń Sennych to czas powstania materialnego świata. Aborygeni przekonani są, że na Ziemi pojawili się wtedy Pierwsi Ludzie ? określenie to w mitologiach innych ludów brzmi po prostu? bogowie. Wędrując poprzez świat tworzyli i nazywali oni wszystkie rośliny i zwierzęta. Najważniejszym z nich był Baiame (imię to ma też wiele innych postaci ? zależnie od języka danego plemienia), który przybył z nieba. To on właśnie dał Aborygenom życie, tradycję, kulturę i pieśni. Ze względu na olbrzymi szacunek zabronione było publiczne wypowiadanie jego imienia, a kobietom nie wolno było nawet oglądać jego wizerunków. Co ciekawe, postać Baiame ? poprzez swoją działalność ? do złudzenia przypomina chrześcijańską wizję Boga".

3. Myślę, że jest podobna, bo oni znali/znają głównie siły przyrody, mają do czynienia z dziewiczą naturą.
Są z nią zdecydowanie bardziej związani, niż biali ludzie.

Z tego co piszesz, to rdzenni Australijczycy są bardzo uduchowieni. Cywilizacja dotarła do nich późno, więc nikt im nie przeszkadzał.

Intrygujące jest to, że gdy się "pogrzebie" w przedchrześcijańskich wierzeniach, to bardzo często dociera się do kultu natury. Matka Ziemia, Bóg Słońce i życie w zgodzie z naturą. Możliwe, że, tak jak wspominasz, przyczyną jest obcowanie z dziką przyrodą i cywilizacja zmieniła, bądź pozwoliła na inne obiekty kultu, ale dla mnie nie mniej interesujące.

Jak wspomniałam niewiele wiem o Aborygenach. To co piszesz czytam z zainteresowaniem.
Podejrzewam, że niewiele osób może nam przybliżyć w tak precyzyjnych informacjach te wierzenia.

Kolejna rzecz, to jak już wspomniałam, późne odkrycie kontynentu australijskiego, w najmniejszym stopniu, w porównaniu do innych kultur, wypaczyło ich obyczaje. Nie rozumiem czemu, Aborygeni są tak mało popularni dla kina, książki i ogólnie ludzi. Jako szary obywatel powinnam już dawno być zarażona pasją poznawania ich zwyczajów.
Dziękuję Ci, że podzieliłaś się z nami wiedzą. Mam nadzieję na szersze informacje.
Uczciwie przyznam, że zamierzam zapoznać się, choćby z ogólną wiedzą na temat Aborygenów i może to zaowocować lawiną pytań do Ciebie.

57 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-11-22 00:12:29)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ewka3 napisał/a:

Kolejna rzecz, to jak już wspomniałam, późne odkrycie kontynentu australijskiego, w najmniejszym stopniu, w porównaniu do innych kultur, wypaczyło ich obyczaje. Nie rozumiem czemu, Aborygeni są tak mało popularni dla kina, książki i ogólnie ludzi. Jako szary obywatel powinnam już dawno być zarażona pasją poznawania ich zwyczajów.
Dziękuję Ci, że podzieliłaś się z nami wiedzą. Mam nadzieję na szersze informacje.
Uczciwie przyznam, że zamierzam zapoznać się, choćby z ogólną wiedzą na temat Aborygenów i może to zaowocować lawiną pytań do Ciebie.

Może dlatego, że oni sami nie pchają się na afisz, raczej wolą trzymać się "swoich", niż białego człowieka. ;p Sama odkryłam ciekawostki o tym ludzie dzięki grze, ale tam w sumie było niewiele wyjaśnione, więc musiałam doczytać i osobiście wgłębić się w temat. ;p

Nie ma sprawy, chętnie dzielę się tym, co warte jest zainteresowania (w moim mniemaniu).
Na pytania postaram się odpowiedzieć, ale nie jestem Aborygenką, więc mogę nie wiedzieć. Oni mieli/mają swoje tajemnice, ale niektóre tylko dla siebie, gdyż nie są to rzeczy przeznaczone dla naszych uszu (ich zdaniem) - ja to rozumiem i szanuję. smile

58

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Apoteoza, z ciekawości - jaka gra jest o Aborygenach?

59 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-11-22 01:38:06)

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
ApoteozaPrawdy napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Kolejna rzecz, to jak już wspomniałam, późne odkrycie kontynentu australijskiego, w najmniejszym stopniu, w porównaniu do innych kultur, wypaczyło ich obyczaje. Nie rozumiem czemu, Aborygeni są tak mało popularni dla kina, książki i ogólnie ludzi. Jako szary obywatel powinnam już dawno być zarażona pasją poznawania ich zwyczajów.
Dziękuję Ci, że podzieliłaś się z nami wiedzą. Mam nadzieję na szersze informacje.
Uczciwie przyznam, że zamierzam zapoznać się, choćby z ogólną wiedzą na temat Aborygenów i może to zaowocować lawiną pytań do Ciebie.

Może dlatego, że oni sami nie pchają się na afisz, raczej wolą trzymać się "swoich", niż białego człowieka. ;p Sama odkryłam ciekawostki o tym ludzie dzięki grze, ale tam w sumie było niewiele wyjaśnione, więc musiałam doczytać i osobiście wgłębić się w temat. ;p

Nie ma sprawy, chętnie dzielę się tym, co warte jest zainteresowania (w moim mniemaniu).
Na pytania postaram się odpowiedzieć, ale nie jestem Aborygenką, więc mogę nie wiedzieć. Oni mieli/mają swoje tajemnice, ale niektóre tylko dla siebie, gdyż nie są to rzeczy przeznaczone dla naszych uszu (ich zdaniem) - ja to rozumiem i szanuję. smile

Jakieś kinowe produkcje są. "Krokodyl Dundee" czy "Powrót do Edenu", ale to przekazy, które nie zarażają.

Indianie, też nie pchali się na afisz. To europejczycy sławiąc swoje osiągnięcia zrobili wokół nich szum. Gdyby pozwolić rdzennym Amerykanom na spokojne życie w tradycji, to do dziś byliby niezależną społecznością z kulturą i obyczajami.

Australię odkryto już po wielkich wyprawach morskich. Podejrzewano fakt jej istnienia, ale nie wiedziano, kto zamieszkuje ten ląd i jakie ma obyczaje.
Osobiście skłaniam się do wniosków, że Australię odwiedzili "biali" w momencie, gdy ten fakt nie był atrakcyjny. Do Australii dotarto w połowie XVIII wieku. Był to czas poprzedzający oświecenie. Zbyt późno na religijne krucjaty i za wcześnie na fascynacje duchową kulturą.

60

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?
Vian napisał/a:

Apoteoza, z ciekawości - jaka gra jest o Aborygenach?

To nie jest typowo o Aborygenach, ale były tam pewne motywy związane z tym pierwotnym ludem: Strażnik Narracji wyglądał jak Aborygen, projekt Alchera (czyli "mit" w języku Aborygenów), a także Eingana, Śniący/Śniąca oraz Czas Snu. Twórca inspirował się tymi wierzeniami, chociaż nie tylko.
Nadal jesteś ciekawa tytułu? wink

61

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

No to jak ktoś jest mieszkańcem jakiegoś regionu powinien być wyznawca mitologii tego obszaru? big_smile
Większość ludzi w Europie i PL rodzi się katolikami, dopiero potem gdy są otwarci na działanie Bożego Ducha mogą poznać samego Jezusa Chrystusa przez Jego ewangelistów głoszących Jego nauki czyli ewangelię.
Na Ziemi jest ponad 33 ooo denominacji religijnych. Od setek pseudo chrześcijańskich przez judaiustyczno-pogańskie po pogańskie  kilka tzw chrześcijańskich np Rzymski Katolicyzm podporządkowany Katechizmowi i naukom Soborów, Greckie Prawosławie [tzw popi z długimi brodami -powód rozpadu jednorodnego Rzymskiego Katolicyzmu i podział na kościoły zachodni i wsch bizantyjski] oraz 3 wyznania czysto skierowane względem swoich zwierzchności.
Islam=Allach/Mahomet [Arabowie mówią że Allach nie miał syna];
Mesjanizm [Dzieci Boże wg NT] oddające chwałę Bogu Stwórcy przez Jego Syna Jezusa Chrystusa;
Judaizm= Hebrajczycy wyznający tzw wiarę Mojżeszową skupiającą się w Izraelu.
Bóg mówi w NT ustami swoich apostołów, że czytanie biblii jest konieczne do poznania Jego samego i zdobycia wiedzy dzięki której ludzie deklarują swoją przynależność.Jedni wolą iść do czyśćca [w ew.Łukasza jest na ten temat przypowieść Jezusa mówiąca, że czyśćca NIE MA]; Inni mówią że są ateistami [bardzo wygodne ale przecież nikt nie zna swojego końca, to może być za chwile], jeszcze inni jawnie służą demonom [co pozostawiam bez komentarza], a inni deklarują swoją przynależność do Jezusa.
Jezus powiedział proste zdanie [w każdej ewangelii] że kto się JEGO zaprze, tego i On zaprze się w dniu ostatecznym. I nie oznacza to, że ktoś twierdzi że wierzy w Boga, chodzi do kościoła czy nawet czyta biblie.
To jest jak z kodeksami prawnymi. Jeżeli przestrzegamy tych świeckich, to prawo nas nie karze. Tak samo jest z prawem niebieskim. Jeśli chcemy być zbawieni i doświadczyć Nieba to musimy szukać Boga i Jego woli wobec nas.
Pozdrawiam
Elune

62

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Spodobał mi się sam pomysł na wątek jednak po przeczytaniu kilku wypowiedzi jak i opisu tematu, stwierdziłam że to jednak nie dla mnie, a zaistniała tu dyskusja nijak ma się do rozmowy o różnych wyznaniach, to raczej udowadnianie czyja religia jest lepsza, albo która jest bardziej bzdurna.

Nie wiem czy kiedykolwiek dożyję momentu, gdzie ludzie będą potrafili wzajemnie szanować swoje poglądy.

Ewko skąd Twoja wiedza o Islamie? Bo na pewno nie od islamistów.

Sanderek... Buddyzm to sekta? W takim razie każda religia to sekta.

Przykre...

63

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Malpa69, nie jest az tak zle. Widac jednak po niektorych wpisach, ze w szkole zamiast religii powinno byc religioznawstwo. Mysle ze zajecia byly by ciekawsze, ludzie przestaliby sie w koncu bac innych wyznan i wierzen, potrafiliby spokojnie rozmawiac na tematy wiary i dowiedzieliby sie wielu ciekawych rzeczy.

64

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Również tak uważam, pochodzę z rodziny chrześcijańskiej jednocześnie mój ojciec zadbał o to abym miała wiedzę na temat innych wyznań i nie rzucała w innych błotem w myśl zasady bo moja racja jest mojsza i nie twierdziła, że islam to religia rzucania kamieniami, każda religia ma swoje ciemne strony jak i w każdej trafią się porąbani ludzie, stereotypowe myślenie, równie dobrze ktoś mógłby powiedzieć że chrześcijaństwo to religia pedofili w sutannach, miłe? Niesądze. Zawsze warto pomyśleć nad tym co czują Ci normalni ludzie, oceniani przez pryzmat tych którym odwaliło.

65

Odp: Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Malpa69, no to sobie pomarzylysmy o religioznawstwie:))
Z ciekawostek, na wyspie Tanna jest plemie ktore czci ksiecia Filipa z Anglii. Uwazaja go za boska postac ktora w odpowiednim czasie powroci do ich plemienia i bedzie nimi rzadzic i sie nimi opiekowac. Ciezko to jednak nazwac religia, raczej zaliczyc mozna to do kultow kargo.

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wyznania i wierzenia. Jakie znamy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024