netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Kompleks koloru włosów

21 odpowiedzi6 884 wyświetleniazałożony przez NonBlondeBaby, 07.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Kompleks koloru włosów

Mój kompleks potwierdza regułę, że wszystko może być kompleksem.
Zacznę od początku - byłam ładnym dzieckiem i miałam długie jasne włosy, potem zaczęłam rosnąć, włosy mi ściemniały i zbrzydłam ogólnie ;p Dzieciństwo było super, a potem poszłam do szkoły i bardzo mi dokuczano (włosy nic do rzeczy nie miały akurat tu). Zakochałam się w pewnym chłopaku, ale on nie zwracał na mnie uwagi - spodobała mu się ładna blondynka. Więc... zaczęłam się farbować, przez to miałam problemy z nauczycielami (gimnazjum) i musiałam przestać to robić. Potem walczyłam z tą chęcią, zapisałam się do agencji modelek i tu okazało się, że popytu na mnie nie ma, bo branża faworyzuje blondynki, poproszono mnie o rozjaśnienie włosów - poszłam do fryzjera, a fryzjer odmówił twierdząc, że to zniszczy mi włosy - miałam je do pasa. Przez to popadłam w konflikt z właścicielem agencji. Chciałam brać udział w castingach do reklam, ale pani robiąca nabór powiedziała mi, że: "szukają bardziej słowiańskiego typu urody, więc żebym nie liczyła na wiele". Fakt, jakbym liczyła to bym się przeliczyła. Potem chciałam znowu się farbować, ale miałam atopowe zapalenie skóry i na dodatek wypadały mi włosy przez hormony (łysienie, na razie są rzadsze ale miałam kiedyś bardzo gęste i nadal nie widać gołym okiem tego łysienia). Znowu walczyłam z tym pragnieniem farbowania i już dobrze mi szło, gdy nagle wyjechałam do miejsca, gdzie jest ogromna ilość blondynek i blondynów. Poczułam się jak odmieniec, niektórzy - to się tyczy akurat głownie starszych ludzi - przyglądali mi się. Zaczęło mi się wydawać - choć wcześniej miałam o sobie dość dobre zdanie, że jestem brzydka, że np ludzie w autobusie nie siadają obok mnie (to akurat trochę prawda) bo ich odstręczam, że jakbym miała inne włosy byłoby ok. Nie wytrzymałam i kupiłam jasną perukę, kiedy ją założyłam poczułam się odmieniona. Wiem, że moja historia brzmi jakbym nie miała większych problemów, ale... może ktoś pocieszy? smile

2

Odp: Kompleks koloru włosów

Nie wiem czym Ty sie przejmujesz w ogóle dziewczyno tongue Ludzie mają różne kolory włosów przecież. Do koloru włosów jakoś nie przywiązuje uwagi za bardzo, inni ludzie też raczej nie, więc jestem przekonany, że przesadzasz z tym i tylko Ci sie tak wydaje, że jesteś tak postrzegana tongue

3

Odp: Kompleks koloru włosów

Ja mam czarne wlosy i nigdy nie zauwazylam zeby to bylo w czymkolwiek gorsze od bycia blond (a mialam wlosy jasne jak Gwen Stefani, i takie zlote tez) i nie widze zadnej roznicy prawde mowiac w tym jak mnie ludzie odbieraja.

4

Odp: Kompleks koloru włosów
NonBlondeBaby napisał/a:

... może ktoś pocieszy? smile

Jak masz fajne cycki i tyłek to nikt nie zauważy nawet jakbyś całkiem wyłysiała

5

Odp: Kompleks koloru włosów

Nigdy, ale to nigdy nie chciałam być blondynką, być może dlatego absolutnie nie rozumiem, jak można mieć kompleks na tym punkcie. Mało tego, w Twoim przypadku kolor włosów powoli staje się chyba obsesją. Przemyśl czy przypadkiem nie stwarzasz problemu tam, gdzie go nie ma. Czy naprawdę uważasz, że dla innych kolor Twoich włosów może mieć tak duże znaczenie, żeby traktować Cię jak odmieńca? Nie sądzę.

6

Odp: Kompleks koloru włosów

Ja mam włosy blond i wcale nie łatwiej mi w życiu. Nie rozumiem Twojego toku myślenia, szukasz dziury w całym. Polub swoje włosy, pielęgnuj je, wpisz w google hasło: Anwen. Dalej już będzie kierował Cię blog tej dziewczyny. Odpuść sobie ten blond, uparłaś się, że czujesz się odmieńcem, ja jak jestem w miejscu publicznym to mało kto jest blond i nie czuję się odmieńcem.

7

Odp: Kompleks koloru włosów

Nie każdy człowiek musi mieć jasne włosy. Dziewczyno, na prawdę mam wrażenie, że nie masz większych problemów w życiu niż kolor włosów. A co do tego chłopaka, o którym pisałaś, nie wydaje mi się, żeby głównym powodem, dla którego podobała mu się ta dziewczyna był kolor włosów.

8

Odp: Kompleks koloru włosów

Faktycznie masz duży kompleks na punkcie koloru włosów. Przeradza się to w obsesję, więc postaraj się z tym walczyć albo pójść do psychologa, on może uświadomić Ci wiele rzeczy, dojść do przyczyn Twojego kompleksu, bo pewnie gdzieś przyczyna tkwi. Wtedy łatwiej będzie sobie z nim poradzić.
Kolor włosów dla ludzi nie ma żadnego znaczenia, ogólnie mamy brunetki, szatynki, blondynki, rude jak chodzi o naturalne włosy i w życiu nie zauważyłam, by ktoś traktował gorzej z powodu koloru włosów. To najnormalniejsza rzecz pod słońcem, a przecież brunetek, szatynek jest najwięcej, więc tym bardziej niepotrzebnie myślisz, że wzbudzasz sensację. Podejrzewam, że tam, gdzie byłaś i jest więcej blondynek (może Skandynawia?) to prędzej patrzyli na Ciebie z zaciekawieniem a nie żadną odrazą. Wielu z nich pewnie się podobałaś. Ja mam brązowe włosy, takie w kolorze herbacianym i bardzo je lubię. Mi bardziej podobają się właśnie brązowe włosy niż blond, cieszę się, że takie mam smile Tak samo u facetów wolę brąz niż blond smile Ty dopasowujesz do koloru włosów sytuacje i po prostu to jest jak obsesja. Spróbuj spojrzeć na to obiektywnie, to są po prostu sytuacje, które tak naprawdę nie miały wiele wspólnego z kolorem włosów. Jak ta agencja Cię nie przyjęła, to zawsze można próbować gdzie indziej. A jak nie przyjęli, to sądzę, że inny powód niż kolor włosów, oni mają czasem dziwne wymagania. Nie powinnaś z tego powodu czuć się gorsza.

9

Odp: Kompleks koloru włosów

A ja mam jakieś takie rudo złoto brązowe włosy, a karnację mam typowego rudzielca, bo bardzo jasną, z lekka piegowatą. Do głowy mi nie przyszło w życiu żeby mieć kompleks na tym punkcie, farbować się itd. Włosy noszę długie po sam tyłek.

Co do agencji modelek - mojej bardzo szczupłej koleżance kazali w agencji modelek kiedyś zgubić 8cm w biodrach, co było w ogóle fizycznie niewykonalne, więc nie ma się co durnotą przejmować.

10

Odp: Kompleks koloru włosów
NonBlondeBaby napisał/a:

Mój kompleks potwierdza regułę, że wszystko może być kompleksem.
Zacznę od początku - byłam ładnym dzieckiem i miałam długie jasne włosy, potem zaczęłam rosnąć, włosy mi ściemniały i zbrzydłam ogólnie ;p Dzieciństwo było super, a potem poszłam do szkoły i bardzo mi dokuczano (włosy nic do rzeczy nie miały akurat tu). Zakochałam się w pewnym chłopaku, ale on nie zwracał na mnie uwagi - spodobała mu się ładna blondynka. Więc... zaczęłam się farbować, przez to miałam problemy z nauczycielami (gimnazjum) i musiałam przestać to robić. Potem walczyłam z tą chęcią, zapisałam się do agencji modelek i tu okazało się, że popytu na mnie nie ma, bo branża faworyzuje blondynki, poproszono mnie o rozjaśnienie włosów - poszłam do fryzjera, a fryzjer odmówił twierdząc, że to zniszczy mi włosy - miałam je do pasa. Przez to popadłam w konflikt z właścicielem agencji. Chciałam brać udział w castingach do reklam, ale pani robiąca nabór powiedziała mi, że: "szukają bardziej słowiańskiego typu urody, więc żebym nie liczyła na wiele". Fakt, jakbym liczyła to bym się przeliczyła. Potem chciałam znowu się farbować, ale miałam atopowe zapalenie skóry i na dodatek wypadały mi włosy przez hormony (łysienie, na razie są rzadsze ale miałam kiedyś bardzo gęste i nadal nie widać gołym okiem tego łysienia). Znowu walczyłam z tym pragnieniem farbowania i już dobrze mi szło, gdy nagle wyjechałam do miejsca, gdzie jest ogromna ilość blondynek i blondynów. Poczułam się jak odmieniec, niektórzy - to się tyczy akurat głownie starszych ludzi - przyglądali mi się. Zaczęło mi się wydawać - choć wcześniej miałam o sobie dość dobre zdanie, że jestem brzydka, że np ludzie w autobusie nie siadają obok mnie (to akurat trochę prawda) bo ich odstręczam, że jakbym miała inne włosy byłoby ok. Nie wytrzymałam i kupiłam jasną perukę, kiedy ją założyłam poczułam się odmieniona. Wiem, że moja historia brzmi jakbym nie miała większych problemów, ale... może ktoś pocieszy? smile

cycki opadają ,już nie tylko ręce z tych problemów,to straszne...........

11

Odp: Kompleks koloru włosów

Problem wziął się stąd, że w gimnazjum chłopak, który jej się podobał wolał blondynki. Od tamtej pory Autorka wmówiła sobie, że wszystkie jej nieszczęścia w życiu biorą się z powodu koloru jej włosów. Ergo, zamiast popracować nad sobą, skupić się na własnym rozwoju i włożyć w siebie trochę wysiłku ona zwala wszystko na włosy i ma problem z głowy. Wymyśliła sobie "złego bożka" i dzięki temu może robić nic, bo przecież i tak jej nie wyjdzie, bo ma "nie taki" kolor włosów. Bardzo wygodne podejście smile

12

Odp: Kompleks koloru włosów

Ale mi problem, nazwałabym to bardziej "użalaniem" sie nad sobą.

Jestem szatynką,mój naturalny kolor jest bardzo ciemny. Farbuje wlosy gdzieś kolo 6-8 lat. I nigdy nie ufarbowałam wlosow na blond. Nigdy nie przemawiał do mnie ten kolor włosów.
Mialam wiele kolorów na swoich włosach m.in fiolet, czerwony a obecnie czarny.

Czepiłaś sie tego blondu jak pies psiego ogona.

13

Odp: Kompleks koloru włosów
Teo napisał/a:

Problem wziął się stąd, że w gimnazjum chłopak, który jej się podobał wolał blondynki. Od tamtej pory Autorka wmówiła sobie, że wszystkie jej nieszczęścia w życiu biorą się z powodu koloru jej włosów. Ergo, zamiast popracować nad sobą, skupić się na własnym rozwoju i włożyć w siebie trochę wysiłku ona zwala wszystko na włosy i ma problem z głowy. Wymyśliła sobie "złego bożka" i dzięki temu może robić nic, bo przecież i tak jej nie wyjdzie, bo ma "nie taki" kolor włosów. Bardzo wygodne podejście smile

ja wszystko rozumiem ,ale to jest problem na poziomie 3 klasy szkoły podstawowej ,mi tu wyziera infantylizm do potęgi n-tej

14

Odp: Kompleks koloru włosów
LUSILJU napisał/a:
Teo napisał/a:

Problem wziął się stąd, że w gimnazjum chłopak, który jej się podobał wolał blondynki. Od tamtej pory Autorka wmówiła sobie, że wszystkie jej nieszczęścia w życiu biorą się z powodu koloru jej włosów. Ergo, zamiast popracować nad sobą, skupić się na własnym rozwoju i włożyć w siebie trochę wysiłku ona zwala wszystko na włosy i ma problem z głowy. Wymyśliła sobie "złego bożka" i dzięki temu może robić nic, bo przecież i tak jej nie wyjdzie, bo ma "nie taki" kolor włosów. Bardzo wygodne podejście smile

ja wszystko rozumiem ,ale to jest problem na poziomie 3 klasy szkoły podstawowej ,mi tu wyziera infantylizm do potęgi n-tej

A to swoją drogą tongue Z cyklu "moje życie jest nudne, więc wynajdę sobie problem" XD

15

Odp: Kompleks koloru włosów

Rzeczywiście koniec świata ! Ja tam się cieszę, że mam ciemne włosy i już raz zrobiłam ten błąd i zafarbowałam się na blond i jakoś nie zauważyłam, żeby moje życie stało się od tego lepsze, czy gorsze. A tylko włosy zniszczyłam.

16

Odp: Kompleks koloru włosów
Goldenna napisał/a:

Rzeczywiście koniec świata ! Ja tam się cieszę, że mam ciemne włosy i już raz zrobiłam ten błąd i zafarbowałam się na blond i jakoś nie zauważyłam, żeby moje życie stało się od tego lepsze, czy gorsze. A tylko włosy zniszczyłam.

Ja kiedyś chciałam sobie zrobić czerwone końcówki, jeszcze w liceum. Wyszła masakra, coś paskudnego, jeszcze mnie brzydko obcięła fryzjerka, chodziłam w kapturze na głowie dopóki mi włosy nie odrosły porządnie.
Jak zacznę siwieć, to się zafarbuję na jakiś naturalny odcień ciemniejszego rudego, bo najlepiej będzie mi pasował.

17

Odp: Kompleks koloru włosów

ja mam ciemne włosy i bardzo mi się podobają kiedyś pofarbowałam na blond i w ogóle mi nie pasował. Wtedy jeszcze bardziej pokochałam swój naturalny kolor. Teraz mam swój naturalny kolor na głowie i jestem bardzo zadowolona.
Nie przesadzaj twój kompleks jest chory.

18

Odp: Kompleks koloru włosów

Od zawsze miałam ciemne włosy i czuję, że w blond wyglądałabym karykaturalnie wink

19

Odp: Kompleks koloru włosów
KatCa napisał/a:

Od zawsze miałam ciemne włosy i czuję, że w blond wyglądałabym karykaturalnie wink

Ja też wink Mam niby delikatną urodę, ale w ogóle by mi nie pasował. Bardzo lubię swoje brązowe włosy, uważam, że to bardzo ładny kolor, nie wiem co można w nim nie lubić smile Blond też ok, ale ja wolę brązowy. Nie ma w nim nic brzydszego dla mnie i przecież już dawno wiadomo, że mężczyźni niekoniecznie wolą blondynki, podobają im się kobiety o różnych kolorach włosów i dla nich nie ma to znaczenia czy brązowy czy blond. Jak im się kobieta podoba, to podoba. A jak już są miłośnicy to miłośnicy brązów też, mój facet np zwykle zanim był ze mną to właśnie interesował się najbardziej brunetkami, tak sam mówił, że bardziej mu się jakoś podobały.

20

Odp: Kompleks koloru włosów

Ja swego czasu nie znosiłam swojego koloru włosów, a jest to ciemny, mysi blond. Przez bardzo długi okres czasu farbowałam włosy na dosłownie każdy z możliwych kolorów i teraz robię WSZYSTKO, żeby wrócić do naturalnego. Jeśli ktoś urodził się z konkretnym kolorem włosów to tylko dlatego, że natura wiedziała, co robi. Nie każdemu blond pasuje, wszystko zależy od koloru skóry, oczu, etc. Ja mam naturalne tendencje do tzw. pajączków na twarzy, gdzie robię się czerwona, więc popielaty blond (naturalny) neutralizuje zaczerwienienia.

Dla przykładu, np. Shakira, która farbuje się od dawna na blond, dobrze w nim wygląda, jednak zerkając na stare zdjęcia, w których miała na głowie naturalny czarny kolor, jej oczy od razu wystrzeliły na pierwszy plan. Trzeba znaleźć w swoim naturalnym wyglądzie to piękno, które właśnie miało być naszą wizytówką.

Znam niejednego faceta, który twierdzi, że blondynki wcale nie są najpiękniejsze. Jeden wręcz mi kiedyś powiedział, że długonogie blondynki go zupełnie nie kręcą, a woli np. dziewczyny o ciemnej karnacji, brązowych oczach i czarnych włosach. Jakby wszyscy kochali blondynki, świat byłby do de. Nie ma to jak urozmaicenia. wink

21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-12-20 10:02:40)

Odp: Kompleks koloru włosów

Rozne sa gusta ...jedni lubia blondynki niebieskookie,drudzy szatynki brunetki zielonookie ,piwnookie  itd..

Swiat sklada sie  zostal stworzony z wielu roznych kwiatow ,o przeroznych kolorach i kazdy z tych kwiatow ma w sobe cos pieknego ,ale nie kazdy potrafi dostrzec piekno  smile nudno by bylo gdyby na swiecie byly kwiaty ,tylko w   jednym kolorze ,takie same..  sad 
Ludzie bylii  by szczesliwsi gdyby starali sie dostrzegac wyszukiac  w  czyms  wiecej pozytywow,niz negatywow..

" Szczesliwy ten, kto potrafi dostrzec piekno tam,gdzie inni niczego nie widza " 

Postaraj sie bardziej wyszukiwac pozytywow ,a zobaczysz ,ze bedziesz  staniesz sie bardziej  szczesliwsza/szczesliwszy smile bardziej pogodna osoba smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026