Witam mam taki mały problem. jeżdżę do pracy autobusem no i tam jest taki Chłopak próbowałam go uwieść,udało mi się ale tylko raz to była wspaniała noc.Tylko teraz za bardzo nie wiem jak go uwieść drugi raz. Na smsy nie odpisuje mamy tylko kontakt w autobusie:/ Pomóżcie mi.
Podobne tematy
A jak się uwodzi facetów?
.
Pewnie rozkłada nogi za autobusem
Oczywiście wczesniej pytając czy ma żonę i jeśli przyzna się że ma to nawrzeszczeć na niego, że jest zły i niedobry, a pozniej znowu rozłożyć nogi ![]()
No dobra, ale Autorka teraz pyta, jak uwieść drugi raz? Pierwszy sposób zadziałał. A teraz?
Najwidoczniej było super ale się skończyło. Zaliczona, odpisana w notatniku. A teraz gość nie jest zainteresowany.
A jak poważnie, to po prostu do niego podejdź i mu powiedz, że na jego widok dostajesz dużego pociągu i się wyjątkowo podoba. A reszta się dopasuje.
pierwszym razem działo sie to tak szybko. Sam on powiedział ze za szybko to wszystko sie stało.Pierwszy raz hm nie działa
On wie ze na jego widok dostaje drgawek. "Zaliczona, odpisana w notatniku" na pewno tak jest. Chciała bym się z nim spotkać już nie mówiąc o sex tylko pogadać itd.
Wow
.
Nie głupio Ci tak "dostawać drgawek" na punkcie faceta, który najzwyczajniej w świecie tylko Cię zaliczył? I nic więcej.
pierwszym razem działo sie to tak szybko. Sam on powiedział ze za szybko to wszystko sie stało.Pierwszy raz hm nie działa
On wie ze na jego widok dostaje drgawek. "Zaliczona, odpisana w notatniku" na pewno tak jest. Chciała bym się z nim spotkać już nie mówiąc o sex tylko pogadać itd.
Coś mi się wydaje, że nie Ty go uwiodłaś, tylko on wykorzystał Twoje miękkie kolana i gotowość na seks.
A, że zbyt łatwo mu poszło, może uważać Cię za puszczalską, a tym samym takie mniemanie o Tobie każe mu teraz trzymać się od Ciebie z daleka?
"Coś mi się wydaje, że nie Ty go uwiodłaś" Ja ? hm... może troszkę.
Ja miała bardzo podobną sytuacje. Chciałam poderwać faceta,później wyszło tak ze na wzajem sie podrywaliśmy, odważyłam się na napisanie do niego sms.W sms powiedział mi że ma żonę ale on dalej pisał ze mną, mieliśmy na drugi dzień okazje porozmawiać zadałam mu pytanie czy jest wierny ( bardzo mi sie on podoba wiec jak mi powiedział ze ma żonę nic się nie zmieniło) na moje pytanie mi nie odpowiedział tylko" jak myślisz" jeszcze tego samego dnia sie spotkaliśmy bo on zaproponował spotkanie nie powiem poszłam z wiedza o mysli ze ma żonę.Stało nie żałuje ani minuty z nim spędzonej. Po kilku dniach sie spotkaliśmy powiedział mi że żałuje.Ale to jego wina ze mnie podrywał i ze zaproponował spotkanie.Okazało sie ze nie ma żony tylko jeszcze narzeczoną! Ja nie była pierwszą z dziewczyn która uwiódł.teraz mamy tylko kontakt w autobusie.
O tego gościa chodzi??
tak.