netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdrada

23 odpowiedzi3 853 wyświetleniazałożony przez victoria, 17.10.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: zdrada

jestem idiotką.
zdradzilam mojego chlopaka z ktorym jestem 2 lata z bylym z ktorym bylam 3 miesiace... ale to chyba nie wazne ile bylam... wazne ze sie stalo to co nie powinno. nie uprawialismy sexu , najdalej posunal sie do tego ze caowal mnie po piersiach, to bylo u niego w domu, pilismy piwo... gora dwa. moj facet byl w tym czasie daleko z tad. czuje wielkie poczucie winy, obiecywalam mu tyle razy ze go nie zdradze... on mi tez i ja wiem ze on jest mi wierny... zle sie  z tym czuje a moj facet jest idealny, czasem zdarzaja mu sie wpadki, rani mnie zachowaniem ale przy tym co ja zrobilam to jest nic. nie wiem czy mu powiedziec, nie chce go ranic, czy wy tez mialyscie taki dylemat? wiem ze on pewnie tego nie przezyje, tez nie chcialabym nigdy czegos takiego od niego uslyszec. potwornie sie z tym czuje, zaluje okropnie!  co mi radzicie???

2 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 15:45:36)

Odp: zdrada

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 92#p130992 ten temat był juz przerabiany ...zapraszam na niego kolejna "moralną"istotę.
Co to za różnica czy zdradziłaś w pełnym sexie czy nie. Fizyczność to najbardziej intymna więź wiążąca ludzi ,a Ty to zerwałaś.

3

Odp: zdrada

Kazdy popelnia bledy,sztuka to cos z nich wyniesc...sama do swietych nie naleze,ale grunt to szczerosc moim zdaniem.Nie uwierze ze siedza na tym forum same sumienne i moralne kobiety,ktore od razu obrzucaja kamieniami...ja kiedys zostalam zdradzona i chyba ja na zlosc zdradzilam (jak w ogole mozna uznac to za zdrade).Zwiazek juz nigdy nie bedzie taki jaki byl do tej pory...jezeli to milosc to Ci wybaczy ale musisz sie bardzo starac...chyba ze bedziesz potrafila o tym zapomniec i nigdy mu tego nie powiedziesz...ale chyba lepiej zyc bez klamstw.

4

Odp: zdrada

Widzisz blondynka na całe szczęście jest spora część społeczeństwa co ma zasady,morały i mają odwagę rzucić kamieniem.
Cóż z takiego błędu możesz wynieść ..brak zaufania,brak szacunku do samej siebie i po co.. ach szkoda,że rozum przychodzi po fakcie.......

5

Odp: zdrada

Zrezygnowana a Ty nigdy nie postapilas wbrew swoim zasadom??? nigdy nie zachowalas sie nie moralnie ??? przepraszam,ale czy ja mam do czynienia z jakas osoba swieta?! jakos w to nie wierze.

6 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 16:34:23)

Odp: zdrada

Nie zdradziałam nigdy swojego męża bo o takim temacie mówimy...Wyszłam za niego z miłości, z tego uczucia urodziłam dzieci...mam wady i zalety .
Ale moja zaleta jest trzymanie sie zasad,które wpoili mi rodzice,babcia.Takie zasady wpajam swoim dzieciom w czynach nie w słowach.Mam nadzieję,że one również przekażą takie zasady swoim dzieciom może wtedy zmiejszy sie krąg patologii.Bo zasady sie albo ma albo o nich mówi.
A jeżeli mozna złamać swoje zadady moralne,zmienic swoje uczucia z dnia na dzień pod wpływem chwili ,no to sorki ale mamy zupełnie inne spojrzenie.
Bo od wejścia w drzwi i zdjęcia spodni mam mase czasu na to aby pomysleć.
Pytasz czy masz do czynienia ze święta..jeżeli chodzi o temat zdrady,szczerości zaufania to najwidoczniej tak jestem świeta))))))))))))))))))))))JAK WIĘKSZOŚĆ KOBIET NA FORUM,a poznasz je po podobnych wypowiedziach.

7 Ostatnio edytowany przez orka (2009-10-17 16:29:01)

Odp: zdrada

Zrezygnowanaaa świat nie jest czarno biały ... A my jesteśmy ludźmi a nie zaprogramowanymi maszynami ...

I rozdzielmy chwilowe uniesienie od zwykłej wyrachowanej zdrady,każdy z nas ma czasem słabszą formę ,  każdy czasem ulega różnego rodzaju pokusom niektórzy potrafią się zatrzymać w odpowiednim momencie inni nie ... Z postu dziewczyny wyraźnie widać iż ma wyrzuty sumienia i chce znaleźć jakieś rozwiązanie tej całej sytuacji  także czy rzucanie kamienień jest już konieczne ? smile

Do autorki tematu zdradziłaś teraz wypada ponieść tego czynu konsekwencje lepiej niech się dowie od Ciebie niż od jakiejś osoby trzeciej ...

8 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 16:30:37)

Odp: zdrada

Wyrzuty sumienia piszesz orka ,które zawierają sie w pytaniu autorki "nie wiem czy mu powiedziec, nie chce go ranic"???
Tylko wiesz gdyby każdego dnia każdy sie sugerował słabsza formą ...........Babilon.A świat jest czarno biały tylko my sami go sobie komplikujemy .

9

Odp: zdrada
zrezygnowanaaa napisał/a:

Wyrzuty sumienia piszesz orka ,które zawierają sie w pytaniu autorki "nie wiem czy mu powiedziec, nie chce go ranic"???

skoro mamy sie bawic w wybiorcze cytaty to np w tym "potwornie sie z tym czuje, zaluje okropnie!  co mi radzicie???" ...

10 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 16:33:22)

Odp: zdrada

Czytaj posty powyżej wejdź na stronkę ,na której był juz omawiany temat, a przeczytasz odpowiedzi,którymi może się autorka zasugerować,zrobić na ich podstawie rachunek sumienia.

11

Odp: zdrada

mowimy teraz o Tobie zrezygnowana a nie o WIEKSZOSCI KOBIET,w sumie to internet a tu kazdy moze byc kim chce.Mowiesz tu o zwiazku ze swoim Mezem ok,a co bylo w wczesniejszymi mezczyznami?!

12

Odp: zdrada
zrezygnowanaaa napisał/a:

Czytaj posty powyżej wejdź na stronkę ,na której był juz omawiany tema, a przeczytasz odpowiedzi,którymi może się autorka zasugerować,zrobić na ich podstawie rachunek sumienia.

Zrezygnowanaa jak do tej pory nie udzieliłaś żadnej sensownej rady tej dziewczynie tylko brutalnie oceniasz postawę i chcesz na siłę wcisnąć swój światopogląd ... Dyskusja jednak na tym nie polega ...

13 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 16:44:17)

Odp: zdrada

Mój mąz był jedynym którego pokochałam, któremu przysiegałam wierność i uczciwość małżeńską.
Co do poprzednich przyjaciół-rozczaruje Cie żadnego nie zdradziłam, wyobraź sobie,że nadal jak któregoś spotkam na ulicy potrafimy ze szczerym uśmiechem powiedzieć cześć i przedstawić swoje rodziny.
orka masz na polecanej przeze mnie stronce wiele sugestii,którymi sie moze zasugerować- oto moja rada dla autorki przeczytaj i wybierz.
Nie narzucam przedstawiam swój punkt widzenia.Dyskusja polega na tym,że Ty przedstawiasz swój pogląd jak powyżej a ja swój -inny ot tyle.
Nie wiem czy miałas orka okazje na przeczytanie niejednokrotnie na tym forum,że radą jest nie tylko poklepanie po plecach,ale również krytyka..bardzo często pod taka krytyka znajdziesz- dzieki, zrozumiałam,było mi to potrzebne.

14 Ostatnio edytowany przez orka (2009-10-17 16:46:54)

Odp: zdrada
zrezygnowanaaa napisał/a:

Mój mąz był jedynym którego pokochałam, któremu przysiegałam wierność i uczciwość małżeńską.
Co do poprzednich przyjaciół-rozczaruje Cie żadnego nie zdradziłam, wyobraź sobie,że nadal jak któregoś spotkam na ulicy potrafimy ze szczerym uśmiechem powiedzieć cześć i przedstawić swoje rodziny.
orka masz na polecanej przeze mnie stronce wiele sugestii,którymi sie moze zasugerować- oto moja rada dla autorki przeczytaj i wybierz.
Nie narzucam przedstawiam swój punkt widzenia.

Co do Twojej "świętości" masz  29 lat kupa życia przed tobą jeszcze sporo prób i sprawdzianów Cie czeka realnie będziesz mogła ocenić swoją postawę dopiero u kresu pobytu na tym ziemskim padole ...

Krytyka owszem ma sens jeżeli jest konstruktywna w tym przypadku sądzę ze chciałaś się wyżyć na dziewczynie i tyle...

15 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 16:47:49)

Odp: zdrada

Dokładnie kupa zycia przed mna i mam nadzieję,że w wielu sprawdzianach sobie poradzę.Może dlatego ,że staram sie zawsze pomysleć, rozważyc zanim coś zrobię?

16 Ostatnio edytowany przez orka (2009-10-17 16:52:28)

Odp: zdrada
zrezygnowanaaa napisał/a:

Dokładnie kupa zycia przed mna i mam nadzieję,że w wielu sprawdzianach sobie poradzę.Może dlatego ,że staram sie zawsze pomyslęeć, rozważyc zanim coś zrobię?

Oj daj Ci boże szczęście do mnie po tych wszystkich latach myślenia podobnego do Twojego już  dotarło i bezpardonowo zweryfikowało iż czasem mimo wspaniałego charakteru pięknych ideałów szczerych chęci można jednak nie sprostać ...

I co w takim przypadku zrobić pochlastać się ? stanąć na środku miasta czekając aż inni rzucą kamieniem ? Czy jednak postarać się jakoś zrehabilitować ....

17 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-17 17:50:54)

Odp: zdrada

Orka tak myślę, tak mi wpojono i sie tego trzymam.
Wiesz wypowiadam sie jako mężatka z 10 letnim stażem, wiele  kryzysów  małżeńskich za mna i zapewne wiele przede mną.
Wielu "życzliwych", atrakcyjnych panów chiało mnie wesprzec w chwilach słabości,ale co by mi to dało.
Nie rozwiązałoby moich kłopotów lecz dołożyło nowych.
Jaki sens kochać jedną osobę ,a pozwolić na cielesność z inną.
Zapewne gdybym została zdradzona, odeszłabym i patrząc na mój wiek chciałabym ułożyc sobie życie na nowo,ale zrobiłabym to dopiero gdybym uporała sie z własnymi emocjami.
Zdecydowanie jestem przeciwna zdradzam bo on mnie zdradził.Zdradziłam bo miałam chwilkę słabości.
Bardzo pozytywne i budujące są wypowiedzi na tym forum kobiet 50paroletnich,które jakże ostro potrafią krytykować niczym przysłowiowy kamień w tłum.
Prawo do krytyki/czy wyrażenia własnej opinii dają im lata ,które przeszły właśnie z zasadami,wartościami.Czyli można żyć 60 lat hołdując tym samym zasadom, bez względu na okoliczności.

Zasadne jest uważam chcieć to móc!
Natomiast zwatpienie i rezygnacje budzą wypowiedzi: zdradziłem bo żona oziębła,zaniedbana,sex nudny,zdradziłam bo mnie zdradził,zdradziłam bo mnie nie rozumiał itp...

18

Odp: zdrada

wstydze sie tego, zasluzlam na krytyke... brzydze sie tego co zrobilam, nie moge przestac o tym myslec ale sie boje powiedziec mu, ne chce zeby to uslyszal... od tej pory, od kiedy potknela mi sie noga... przyrzeklam sobie ze nie bede go za nic winic... bo to ja jestem gorsza, nie bede mu nic wypominac, bede sie starala jak najmocniej zeby bylo mu dobrze,ale boje sie mu powiedziec, po prostu sie boje !  nie chce go stracic boje sie tego najbardziej... bez niego zycie nie ma sensu. zaluje potwornie.

19

Odp: zdrada

Odwróć tę sytuacje i zastanów sie czy ty byś chciała wiedzieć, czy życ w nieświadomości?

20

Odp: zdrada

Jeśli żałujesz to nie mów i odpowiem Ci słowami z Biblii "Idź i nie czyń tak więcej"Każdy zasługuje na drugą szanse,Ale jeśli zaczną Ci się potknięcia bo czas goi rany a podczas kryzysu w waszym związku ,znów to zrobisz a może posuniesz się dalej.To nie marnuj mu życia .Jestem z zrezygnowanaaą i podzielam jej poglądy najpierw trzeba myśleć a potem robić .

21 Ostatnio edytowany przez lady-in-black (2009-10-17 21:12:57)

Odp: zdrada

Wierze, ze sie boisz.
Ale pomysl czy bedziesz potrafila zyc z poczuciem winy?
A jak sie zdarzy, ze Twoj chlopak zostanie poinformowany przez kogos innego?
Co wtedy bedzie?
Pomijam juz inne fakty, w ktorych calkowicie zgadzam sie ze Zrezygnowana.

22

Odp: zdrada

Jedno pytanie...Gdyby Twój  chłopak poszedł sobie pod Twoją nieobecność do byłej dziewczyny....Jak byś sie czuła? Po co właściwie do niego szłaś? Jeśli miałaś ochotę na piwko nie mogłaś umówić się z przyjaciółmi w jakiejś knajpce?

23

Odp: zdrada
zrezygnowanaaa napisał/a:

Bo od wejścia w drzwi i zdjęcia spodni mam mase czasu na to aby pomysleć.

QFTW
Zaiste madre to slowa..

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026