Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

Niedługo nadejdzie Dzień Święta Zmarłych ale nawet nie to sprawiło, że chciałabym napisać dziś na temat rozstań z bliskimi, którzy są już po drugiej stronie.
Miałam taką ciocię.
Była siostrą mojej babci i miała gospodarstwo, we wsi niedaleko mojej miejscowości.
Jeździłam tam na wakacje. Podobnie jak moja siostra i mama, kiedy były małe.
Mam masę wspomnień z tamtego okresu. W zasadzie była to jedyna na tyle bliska rodzina, że mieliśmy ze sobą stały kontakt.
Pamiętam, jak w wakacje wyprowadzałam krowy na pastwisko. było to dla mnie wyzwanie. Siedem dużych krów (byłam mała i one wydawały mi się ogromne) i spuszczałam je z łańcuchów i potem przyprowadzałam do obory.
Pamiętam wieczorne dojenie krów, oprzęt świnek, zbieranie jaj po kurniku.
I imieniny cioci zaraz po wakacjach, gdzie zjeżdżało po 30 osób!!!
Panowała ciepła atmosfera, wielka gościnność. Ludzie żyli tam po sąsiedzku jak rodzina.
Wpadały jakieś ciotki, ot po drodze do sklepu, na kawę, na ploteczki.
Jedzenie było wyborne - wszystko z własnego gospodarstwa.
Nie potrafię w słowach oddać jaki klimat tam panował.
Dzis dopiero widze jak mi tamtych lat brakuje.
Ciocia nie żyje juz od trzech lat.
Przypadkowo dziś sprawdzając w necie rozkłady jazdy miejskich autobusów natrafiłam na linię, która jeździłam do cioci.
Z miejsca stanęły mi przed oczami moje podróże do niej.
Jak czekała już w oknie na mnie, jak czekał przygotowany obiad.
Ciocia nieraz czekała długo...
Miałam wtedy inne sprawy na głowie - nowy chłopak, randki a ona mówiła: "czemu nie przyjedziesz częściej, tak bym chciała żebyś mnie odwiedziła".
Mówiła też często, że nie wiadomo jak długo pożyje. Ja tego nie brałam dosłownie. Mówiłam sobie, że starsi ludzie tak już mają, tak się żalą. Ciocia miała mocne zdrowie i spodziewałam się, że pozyje jeszcze długo, długo.
Jakże się pomyliłam...
Jak straszliwie mi żal, że wtedy nie umiałam znaleźć dla niej więcej czasu bo wydawało mi się, że ona będzie tam zawsze czekać...
Ale jej nie ma. Podobnie jak mojego dziadka, babci...
Zastanawiam się, jak każdy chyba z Was, czy kiedyś spotkamy naszych bliskich?
Czy oni rzeczywiście żyją w innym świecie?
Baaaaaaaaaaaaaaardzo pragnę aby tak było.
Nie wyobrażam sobie czegoś takiego jak pożegnanie NA ZAWSZE. Czy to można przeżyć?
Proszę, podzielcie się swoimi refleksjami na temat śmierci najbliższych.
Czy wierzycie, że kiedyś ich spotkamy?

Ból i rozkosz to skrajności wahadła życia
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

To kwestia wiary, o której już gdzieś tu pisano. Odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie, ja wierzę, że kiedyś spotkam jeszcze moich zmarłych bliskich. Poza tym, uważam, że wszystko można przeżyć. Przez pewien czas jest ciężko, ale z każdą sytuacją można się uporać. Ja przeżyłam wiele lat temu śmierć ojca i chociaż żałuję, że nie może już być przy mnie w wielu ważnych sytuacjach życiowych, to wiem, że trzeba żyć dalej.

3

Odp: Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

Ja 4 miesiace temu stracalam tate... przez jakis czas nie utrzymywalismy kontaktu przez jego ogromna troske o mnie i (powiedzmy sobie szczerze) moja "nastoletnia" upartosc sad na szczescie od mniej wiecej roku bylo juz ok. Przed smiercia dowiedzial sie ze zostanie dziadkiem, ucieszyl sie bardzo i wtedy czulam ze znow jestesmy blisko... I nagle... sad brakuje mi go bardzo... Niby czas leczy rany ale idac na cmentarz nadal nie moge sie z tym pogodzic sad w chwilach gdy jest mi ciezko, kiedy z czyms sobie nie radze czuje ze nade mną czuwa, ze mnie wspiera smile kocham Go! [*]

4

Odp: Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

Po stracie bliskich,czegos nam brak,.taka niestety kolej zycia.Twoja Ciocia bedzie zawsze zyla w Twych jakze pieknych wspomnieniach..

5

Odp: Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

Ja przez kilka lat nienawidziłam wszelkich świat i uroczystości...
Zawsze płakałam, bo brakowało mi mojego Taty, który zmarł w święta Bożego Narodzenia. Na początku miałam żal, że nas zostawił, później wyrzucałam sobie, że oskarżałam Tatę po śmierci.... Wspominam go, i czasem, gdy robię coś, co niekoniecznie jest w oczach mojej rodziny dobre (np wybrałam inny kierunek kształcenia niż Mama sobie wymarzyła), zastanawiam się, co on by na to powiedział... Bardzo za nim Tęsknie...

Przyjaciel nie zawsze jest w stanie Cię podnieść, ale za to nie pozwoli Ci upaść...

6

Odp: Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

święto zmarłych to nie tylko czas modlitwy o zmarłych ale przede wszystkim czas wspomnień...będąc na cmentarzu zawsze przypominam sobie chwile spędzone z moimi bliskimi, których już nie ma:( i zawsze jest mi tak żal że tak szybko odeszli....
staram sie tez zapalić świeczkę na tych zapomnianych grobach, bo może ktoś nie mógł dojechać, albo nie ma juz rodziny, która by mogła to zrobić..

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bliscy, którzy odeszli - tęsknota i nostalgia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021