netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Odszedł a ja do dziś się obwiniam

6 odpowiedzi2 724 wyświetleniazałożony przez izabela1234, 01.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odszedł a ja do dziś się obwiniam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Odszedł a ja do dziś się obwiniam

Witam wszystkich bardzo serdecznie
Nie spodziewalam się, że tutaj napisze ale stało się...odszedł.
Właściwie nic nie zapowiadało kryzysu, byliśmy kupe lat ze sobą, były zaręczyny, plany kupna mieszkania aż pewnego dnia zaczął się dziwnie zachowywać...obwiniać o wszystko...wyciągać stare brudy. A to że coś ze mną nie tak, a że moja rodzina, a że on nie chce zmian. Byłam w totalnym szoku, nie wiedziałam co mam zrobić jak do niego dotrzeć, bo spotykałam się z murem i krzykiem i złością. Właściwie racjonalnego powodu to nie uslyszałam jedynie same wykręty i dziwne zachowanie, bez szacunku. Chciałam jakoś wybrnąć z tej sytuacji...dojść do porozumienia, kompromisu ale spotykałam się z pogardą i tym, że go nie rozumiem. No i doczekałam się - sms ze to koniec. Właściwie nie zdążyłam porozmawiać, uslyszeć prawdziwego powodu rozstania, bo po prostu zapadł się pod ziemie. Nie odbierał telefonów, poblokowal mnie, gdzie się da.
Najgorsze w tym, wszystkim jest to, że zaraz po naszym rozstaniu jego nowa dziewczyna zdążyła pochwalić się związkiem z nim.
Bardzo mnie to boli. Nie rozumiem jak można potraktować kogoś tak po tylu latach. A może to moja wina, może czymś zawiniłam. Tak naprawdę do dziś nie wiem co było ze mną nie tak...co jest nie tak. Nie potrafię pójść do przodu
Proszę o radę czy ktoś był w podobnej sytuacji? Udało Wam się zacząć od nowa? Mi się wydaje, że to koniec wszystkiego

2

Odp: Odszedł a ja do dziś się obwiniam

Prawdziwym powodem była inna kobieta.

3

Odp: Odszedł a ja do dziś się obwiniam

Mój ulubiony cytat w takich sytuacjach, z "Braci Karamazow":

"on, co prawda, nic złego mi nie zrobił, ale za to ja zrobiłem mu ohydne świństwo, a jak tylko zrobiłem, zaraz go za to właśnie znienawidziłem".

I to jest bardzo dobra obserwacja. Ludzie mają tendencję do obwiniania innych za własne błędy, bo to jest wygodny sposób, żeby pozbyć wyrzutów sumienia i utrzymać we własnych oczach dobry wizerunek.
Poczytaj historie na tym forum, zauważ że często zdarza się, że kiedy ktoś zakocha się/zadurzy w kimś innym niż obecny partner, nagle wszystko w obecnym partnerze zaczyna drażnić, pierdoły, na które nie zwracało się do tej pory uwagi urastają do rangi nierozwiązywalnych problemów. Wszystko to ma jedno dno: chce mi się do kogoś innego i szukam na siłę usprawiedliwienia że mój związek i partner jest zły i mam prawo go zdradzić/opuścić bez wyrzutów sumienia. To nie moja wina że się zakochałam w koledze, skoro narzeczony mnie nie rozumie. Co prawda najpierw się zakochałam w koledze, a potem się okazało że narzeczony mnie nie rozumie, ale to przecież szczegół. A jak tak o tym myślę,  to on mnie NIGDY nie rozumiał, a w dodatku trzy lata temu dał mi w prezencie brązowego misia a nie beżowego, kiedy ja chciałam właśnie beżowego! Nigdy mnie nie rozumiał i nie chciał zrozumieć! Idę sobie z tego związku, to nie ma sensu!


To, jak pan zakończył ten związek wystawia tylko laurkę jemu, a nie Tobie. Nigdy w życiu nie zaufałabym ponownie takiemu facetowi, bo przy najbliższym zauroczeniu (a wcześniej czy później jakieś się pojawi) miałabym powtórkę z rozrywki.

Tak więc dziewczyno - nic nie jest z Tobą nie tak.

4 Ostatnio edytowany przez izabela1234 (2014-11-01 16:45:59)

Odp: Odszedł a ja do dziś się obwiniam

Wiem macie racje, dlatego zaczelam czytać historie tu na forum aby sobie w niewielkim stopniu pomoc. Jest ciezko, w glowie mam jego wieczne slowa, które wielokrotnie mi powtarzal, ze jak by mnie zostawil to sobie nikogo nie znajdę...mam nadzieje ze te slowa nie okażą sie prawda i ktos mnie pokocha taka jaka jestem

5

Odp: Odszedł a ja do dziś się obwiniam

"Jest ciezko, w glowie mam jego wieczne slowa, które wielokrotnie mi powtarzal, ze jak by mnie zostawil to sobie nikogo nie znajdę."

Jeszcze jeden powód, żeby zapomnieć o tym panu jak najszybciej.
Jak można powiedzieć coś takiego bliskiej osobie?

Spotkasz na swojej drodze wielu facetów. Twoje zadanie to popracować nad samooceną i stawianiem granic, żeby po raz drugi nie wybrać jakiegoś dupka.

6

Odp: Odszedł a ja do dziś się obwiniam
Czarna Kotka napisał/a:

"Jest ciezko, w glowie mam jego wieczne slowa, które wielokrotnie mi powtarzal, ze jak by mnie zostawil to sobie nikogo nie znajdę."

Jeszcze jeden powód, żeby zapomnieć o tym panu jak najszybciej.
Jak można powiedzieć coś takiego bliskiej osobie?

Spotkasz na swojej drodze wielu facetów. Twoje zadanie to popracować nad samooceną i stawianiem granic, żeby po raz drugi nie wybrać jakiegoś dupka.

Mam nadzieję, że spotkam. Choć w wieku 30 lat to chyba graniczy z cudem.
Wiem, że to może dziecinne, ale wierzę w karmę. Nie życzę mu źle, bo nie o to tu chodzi ale chciałabym, żeby kiedyś na tyle dojrzał i zrozumiał, że nie wolno tak postępować z drugim człowiekiem.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odszedł a ja do dziś się obwiniam

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026