Heh poznłam na portalu faceta.Pisalismy,spotykalismy sie az w koncu zostalismy para.Jest niby wszystko okey...Ale spotykamy sie moze raz w tyg albo co 2tyg...I to tylko raz na tydzien.Chociaz ma do mnie nie daleko...Rzadko do mnie napisze...To on chcial chodzic ma 26 lat ja 20...W tamta niedziele przyjechal do mnie na 2godz...Co to za zwiazek??Zakochałam sie...Ale napisał do pewnien chlopak jest w jego wieku...Ze chcialby sie spotkac, ze mu sie podobam... Wczoraj sie spotkalam za namowa bliskiej osoby.Jestem nim oczarowana:>Pisze do mnie codziennie,dzwoni interesuje sie mna...A tamten caly poniedzialek milczal.Napisala wczoraj smsa czemu nic nie pisze...Co ja mam robić?Ktorego wybrac??Tamten ma dla mnie malo czasu ale chyba mu zalezy.Nie wiem co zrobić ;( Jak jestem sama nikt sie mna nieinteresuje a jak mam faceta to nagle wszyscy....Wiem zle zrobilam spotykajac sie ale taka prawda,ze kazdy dba o swoj interes i mysli zeby bylo mu jak najlepiej...Przepraszam za bledy...
Podobne tematy
To co opisujesz to zauroczenie a nie milosc. Milosc rodzi sie z czasem tzw. tworzy sie wiez. Tu zadnej wiezi nie ma. Sa tylko emocje i wyobrazenia.
Ale chodzimy ze sb...DOBRA przyznam po 3tyg