A więc krótko zwiężle i na temat to: zauroczyłam sie w moim 'nauczycielu', wziełam to słowo w cudzysłów ponieważ ona ma 23 lata a ja 22. Postanowiłam się zapisac na dodatkowy angielski do prywatnej szkoły i okazało sie,ze jest moim nativspeakerem i bede miała z nim zajęcia cały semestr do lutego..To bylo dopiero drugie spotkanie bo mam ten angielski co tydzien w kazdy piątek, a ja już zdołałąm sie w nim zauroczyć, a nie jestem z tych które zakochują sie i umawiają z kazdym facetem i ostatnio tak bardzo podobał mi sie moj chłopak czyli 2 lata temu. Na pierwszych zajęciach byłam w mega szoku ze jest tak przystojny i świetny z charakteru faktt, ze go nie znam ale wniosł taka dobre energie i fajna atmosfere do sali ze od tamtej chwili mysle o nim codziennie+przesiaduje na jego facebook gapiąc sie jak gimbaza na jego foty. Oczywisice wystroiłąm sie ale nie za bardzo i a zajęciach(to były drugie) próbowałam go kokietowac ale trudno zrobic to gdy masz spine zeby cos madrego i dobrze powiedziec po angielsku no i ci ludzie bo jestem w grupie 8 osobowej.Wiem ze mamy kontakt wzrokowy patrzymy sobie głeboko w oczy aż czułam motyle w brzuchu jak przyłapałam go jak sie na mnie patrzył.. tak mi sie przynajmniej wydaje albo juz mam taka faze ze tak mi sie tylko wydaje. Hmm i jak skonczyły sie zajecia to wyszłam ze wszystkimi ale potem szybko wrociłam( sama sie zdziwiłam poniewaz jestem niesmiała i nie mam w zwyczaju podrywac pierwsza ale dl aniego trace głowee xd) poprostu czułam ze musze do niego pojsc (moje motto now or never).. jak wchodziłam po schodach to dalej nie wiedziałam dokłanie co powiem ale widziałam ze drzwi od sali były uchylone wiec weszłam a on popatrzył sie na mnie z wielkiem pięknym usmiechem i zapytałam sie go .. o jakies gówno w stylu czy musze xerowac podrecznik czy jednak musze kupic?xdd (poczulam sie jak debilka jak to powiedziałam) na co on mi odp ze spoko moge xerowac hmm i nie widziałam aby pociągnał temat poprostu odpowiedział mi i ja aha no to hey.I tyle, i teraz nie wiem co zrobic tzn wiem ze nic sie nie da za bardzozrobic. Jest kilka opcji np: nie miesza pracy z zyciem prywatnym, on mnie nie zna wiec moze myslec zee zzepsuje mu reputacje w pracy jakby cos "nam nie wyszło"..albo poprostu nie leci na mnie chociaz mi wydaje sie ze leci, ehh nie iwem co robic .. myslałam zeby znow zostac po angielskim i zapytac sie go cos w stylu.How about my english?is it good or bad? no ale przeciez nie bede zostawałą co tydzien na kazdych zajeciach bo wtedy to juz sie gapnie ehh zeby nie pomyslał ze mam psychoze na jego punkcie i jestem fanka xd ehh nie wiem co myslicie? chce go zaprosic na fejs do znajmoych.. i dlaej to nie wiem najgorzej ze bd miala z nim zajecia pierwszy semestr i chyba drugi czyli rok . Co sądzicie> moze jakies rady jak poznac ze on mnie lubi? ale tez zeby cokolwiek zrobic zagadac.. to nie moge przy wszystkich ludziach z mojej grupy, jedyna szansa sam na sam to jak kazdy wyjdzie z sali..
Podobne tematy
Bądź najlepsza w grupie - to działa ![]()
Po zajęciach podejdź do niego i wystrzel od razu ostro bez kokietowania: powiedz, że uwielbiasz jego zajęcia i sposób ich prowadzenia, zapytaj czy musiał się specjalnie uczyć podejścia do uczniów, czy to jest jego talent. Jeśli on przejawi zainteresowanie Tobą, to się coś zapyta. Jak tylko udzieli odpowiedzi, to się delikatnie wycofasz w stylu "Okej, dziękuję. Teraz uwielbiam chodzić na angielski...".